Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@GordonLameman z tego co wiem to ostatecznie nawet sędzia może zmienić / podwyższyć klasyfikację czynu, ale czy w związku z tym w ogóle jest szansa na wyższy wyrok niż 8 lat?
Czy max. 8 lat to jest sufit żelbetonowy dla oskarżonego? 

6 minut temu, GordonLameman napisał(a):

 Ale z naszymi sędziami to trochę strach dać bardziej surowe bo potem wypadnie ci ktoś na drogę i dostaniesz dożywocie :) 

lecz co innego ktoś wyjeżdża na drogę i skutek śmiertelny, a co innego ww. oskarżony, przerobionym autem jedzie 250-300 km/h  i całość jego czynów po wypadku. 

Opublikowano

to nieźle, że można w nieskończoność kłamać i wymyślać co raz to nowe bajki, a druga strona ma w nieskończoność te bajki obalać. A nuż się wymyśli coś czego nie będą w stanie obalić i do widzenia. Przecież to jest jakaś farsa na zasadzie przepychanek w przedszkolu, Ty mnie oblałeś wodą, ale mówisz że woda sama oblała a on się tylko potknął. Na koniec jest: nie obchodzi mnie kto zaczął x D

 

przecież on z początku to w ogóle twierdził, że w żadnej kolizji ani tym bardziej wypadku to on udziału nie brał X D. Później było, że to kia zajechała drogę i w ogóle to winna jest. W międzyczasie były jeszcze inne bajeczki których nie pamiętam 

Opublikowano

No chyba trochę w drugą stronę, to strona oskarżająca stawia tezy i dąży do ich utrzymania, a obrona stara się to obalić. Podstawy oskarżenia muszą być na tyle mocne i dobrze podparte, żeby nie było wątpliwości co do winy.

Od tego jest sąd, żeby rozstrzygnąć kto ma rację, a nie od przyklepania wyroku wydanego przez opinię publiczną. Nikt z nas nie był przy tym wypadku, nie zna jego przebiegu, wiemy tyle co napiszą w mediach, a te mają tendencję do szybkiego wydawania wyroków.

 

Jakbyś chciał zbudować porządek prawny, żeby strona broniąca nie mogła kłamać? Masz jakikolwiek mechanizm, który zagwarantuje rozstrzygnięcie czy mówią prawdę?
Jakie sankcje i na jakich podstawach nakładać na obronę za kreowanie bajek?

Opublikowano
W dniu 12.02.2026 o 16:42, Bono_UG napisał(a):

No chyba trochę w drugą stronę, to strona oskarżająca stawia tezy i dąży do ich utrzymania, a obrona stara się to obalić. Podstawy oskarżenia muszą być na tyle mocne i dobrze podparte, żeby nie było wątpliwości co do winy.

nie rozumiem? przecież to oskarżony co chwila zmienia wersję wydarzeń

W dniu 12.02.2026 o 16:42, Bono_UG napisał(a):

Jakbyś chciał zbudować porządek prawny, żeby strona broniąca nie mogła kłamać? Masz jakikolwiek mechanizm, który zagwarantuje rozstrzygnięcie czy mówią prawdę?

kuriozalne jest wymyślanie wciąż nowych bajek przez takiego majtczaka które trzeba weryfikować 

W dniu 12.02.2026 o 16:42, Bono_UG napisał(a):

Jakie sankcje i na jakich podstawach nakładać na obronę za kreowanie bajek?

+2 lata bezwzględnego za każde zeznanie które okaże się kłamstwem 

Opublikowano

Ustawa przewiduje multum rozwiązań zwiększających orzekaną karę. Kara łączna, czyn ciągły, ciąg przestępstw, kilka ciągów przestępstw itd. Akurat nie w tym konkretnym przypadku. Wypada spytać sejm dlaczego nadal górna granica to 8 lat pw. Tylko jak to podwyższy się do powiedzmy 15, to trzeba zmienić pół kk żeby nadal był spójny.

Opublikowano
W dniu 13.02.2026 o 20:54, nozownikzberlina napisał(a):

nie rozumiem

No w tym problem ;) 

Chodzi o to jak działa system prawny, że to oskarżenie musi dać niepodważalne dowody - domniemanie niewinności. W innym przypadku można by każdego za cokolwiek skazać.

To co chciałbyś widzieć sprowadza się do zeznawania na własną niekorzyść, na wymóg przyznania się do winy i jeszcze dostarczenia na to dowodów.

W dniu 13.02.2026 o 20:54, nozownikzberlina napisał(a):

+2 lata bezwzględnego za każde zeznanie które okaże się kłamstwem 

A w jaki sposób niepodważalnie udowodnisz kłamstwo? Czy to nie wymaga dalszego procesu i możliwości dalszego mataczenia? :Up_to_s:

Dlatego oskarżenie musi dać te dowody nie budzące wątpliwości. Jak będą, to obrona może se dowolnie kombinować, a i tak niczego nie ugra.
Karę łatwo wymyślasz, a co z pozostałymi pytaniami o mechanizm takich działań?

 

Sankcjonowanie obrony nie jest dobrym pomysłem, to wzmocnienie strony oskarżającej, także w przypadkach fałszywego oskarżenia. Jeżeli obrona będzie mniej skuteczna, mimo że faktycznie przedstawia prawdę, to może za to zostać ukarana. No chyba nie o to chodzi.

 

No i tak na chłodno, skąd 100% przekonanie o winie? Że wszystko co przedstawia to kłamstwa?

Pewnie jest winny i kombinuje ja może ale ani ja, ani ty nie mamy pełnej wiedzy i kompletnie nie znamy przebiegu wypadku. Wiemy tyle co media przekazują, a reszta to czyste emocje, na których te media grają.

Opublikowano

Oj tam. Zima 2013, pamiętam bo to moja pierwsza zima za kierownicą. Przyszło kilka dni mrozów po kilkanaście stopni. Się pojechało cieniaskiem do biedry po zakupy. Z powrotem wracałem do domu  drzwi trzymając ręką bo zamek zamarzł i nie szło zamknąć :E

Opublikowano
W dniu 12.02.2026 o 16:42, Bono_UG napisał(a):

Jakbyś chciał zbudować porządek prawny, żeby strona broniąca nie mogła kłamać?

Bardzo prosto. Niech kłamie, ale jak przegrać, za te kłamstwa powinny być dodatkowe latka PONAD normalne widełki dla danego czynu.

W dniu 16.02.2026 o 14:30, Bono_UG napisał(a):

Chodzi o to jak działa system prawny, że to oskarżenie musi dać niepodważalne dowody - domniemanie niewinności. W innym przypadku można by każdego za cokolwiek skazać.

300 km/ha = wina. Demniemywnie, że skasowany przez taki pocisk powinien coś tam zauważyć i zachować się odpowiednio jest niepoważne. Cytując klasyka "rzeczy oczywistych nie trzeba udowadniać". Kiedy widzisz kota w konwulsjach myślisz że może warto zawieść go do weterynarza czy poinformować kogoś kto wie co z tym fantem zrobić. Kiedy widzisz kota przeciętego na pól albo z całkowicie zmiarzdzoną głową, oczywiste jest że nie żyje.

Opublikowano
W dniu 18.02.2026 o 03:02, AndrzejTrg napisał(a):

https://wiadomosci.onet.pl/poznan/kierowca-bmw-uslyszal-zarzuty-wczesniej-oddal-strzaly-na-parkingu/d90fqqm

 

"...dostał dozór policyjny i zakaz zbliżania się do pokrzywdzonych" 3 miesiące za takie zachowanie powinno być... 

W niektórych krajach sądy orzekają dożywocie za takie coś. Ale u nas 8 lat max.  a dostanie z 5 lat może 6. Więcej nie wierzę.

 

Opublikowano
12 minut temu, Suchy211 napisał(a):

Bardzo prosto. Niech kłamie, ale jak przegrać, za te kłamstwa powinny być dodatkowe latka PONAD normalne widełki dla danego czynu.

:lol2:

Jozef S. Byłby dumny :) 
 

 

12 minut temu, Suchy211 napisał(a):

 

300 km/ha = wina. Demniemywnie, że skasowany przez taki pocisk powinien coś tam zauważyć i zachować się odpowiednio jest niepoważne. Cytując klasyka "rzeczy oczywistych nie trzeba udowadniać". Kiedy widzisz kota w konwulsjach myślisz że może warto zawieść go do weterynarza czy poinformować kogoś kto wie co z tym fantem zrobić. Kiedy widzisz kota przeciętego na pól albo z całkowicie zmiarzdzoną głową, oczywiste jest że nie żyje.

No nie. Gdyby ktoś wymusił na kimś jadącym za szybko to ów wymuszający odpowiada za wypadek. A jadący za szybko tylko za szybkość. 
 

Na tym polega koncepcja obiektywna winy.

Opublikowano
14 minut temu, GordonLameman napisał(a):

No nie. Gdyby ktoś wymusił na kimś jadącym za szybko to ów wymuszający odpowiada za wypadek. A jadący za szybko tylko za szybkość. 
 

Na tym polega koncepcja obiektywna winy.

Zgodziłabym się ale do pewnej granicy rozsądku. Jednak powinna być określona granicą kiedy mówimy o za szybkiej jeździe, a kiedy można już domniemywać usiłowanie zabójstwa. Przeciętny człowiek kopiący drugiego po głowie powinien zakładać, że może go zabić. Nawet zwierzęta wiedzą, że aby zabić należy atakować głowę. Człowiek tego nie wie? Tak samo jest z jazdą 300 km na godzinę. Należy założyć że taki człowiek jest świadom tego co się może wydarzyć i się na to godzin.

Daruj sobie tego Stalina, demokracja, czy tam świat zachodu nie ma monopolu na rację. Można tylko dyskutować kto i kiedy się częściej myli.

Opublikowano (edytowane)
40 minut temu, GordonLameman napisał(a):

:lol2:

Jozef S. Byłby dumny :) 
 

 

No nie. Gdyby ktoś wymusił na kimś jadącym za szybko to ów wymuszający odpowiada za wypadek. A jadący za szybko tylko za szybkość. 
 

Na tym polega koncepcja obiektywna winy.

No i tu pojawia się niestety problem bo prawo jest złe w takim przypadku a i nie ma kto go zmienić. 😔 Jadący z prędkością 300 km/h, a nawet trochę mniej powinien być traktowany jako pocisk z broni palnej i nie ma zmiłuj się panie bo ja tylko autem jechałem.  Jak to wszystko czytam to faktycznie wychodzi na to ze jak chcesz kogoś zabić to przejedź go 🤣🤣😂😂autem, dostaniesz max z 8 lat . Tak na szybko napisałem  Gordon może można coś zmienić 🤨

 

 

Edytowane przez Tomik83
Opublikowano
18 minut temu, Suchy211 napisał(a):

Zgodziłabym się ale do pewnej granicy rozsądku. Jednak powinna być określona granicą kiedy mówimy o za szybkiej jeździe, a kiedy można już domniemywać usiłowanie zabójstwa. Przeciętny człowiek kopiący drugiego po głowie powinien zakładać, że może go zabić. Nawet zwierzęta wiedzą, że aby zabić należy atakować głowę. Człowiek tego nie wie? Tak samo jest z jazdą 300 km na godzinę. Należy założyć że taki człowiek jest świadom tego co się może wydarzyć i się na to godzin.

Daruj sobie tego Stalina, demokracja, czy tam świat zachodu nie ma monopolu na rację. Można tylko dyskutować kto i kiedy się częściej myli.

Ok to gdzie ta granica? 
 

ja już pisałem że powinno się wprowadzić nowy rodzaj przestępstwa - zabójstwo drogowe. Ale dopóki tego nie ma to nic nie wymyślimy. 

Opublikowano

"Mundurowi z Oddziału Prewencji Policji w Katowicach działając na terenie Bytomia, zatrzymali do kontroli samochód z uwagi na zachowanie pasażera. Mężczyzna z przejeżdżającego pojazdu wykrzykiwał wulgaryzmy w kierunku policjantów. Finał interwencji okazał się zaskakujący. Krewki pasażer okazał się osobą poszukiwaną, a siedzący za kierownicą 30-latek miał w swoim organizmie ponad promil alkoholu.

Policjanci z Oddziału Prewencji Policji w Katowicach wspierają bezpieczeństwo w wielu miastach, w tym także Bytomia. Kilka dni temu podczas patrolu dzielnicy Szombierki stróże prawa podjęli legitymowanie w miejscu publicznym. W trakcie wykonywanych czynności pasażer przejeżdżającego samochodu zaczął wykrzykiwać wulgaryzmy w kierunku mundurowych. Policjanci podjęli kontrolę samochodu. Mężczyzna, który swoim zachowaniem wywołał reakcję mundurowych... okazał się osobą poszukiwaną przez Sąd Rejonowy w Rudzie Śląskiej w związku z uchylaniem się od odbycia kary dwóch lat pozbawienia wolności, za popełnione oszustwa. Od kierującego pojazdem 30-latka wyczuwalna była woń alkoholu. Wynik badania alkomatem wskazał ponad promil alkoholu w organizmie mężczyzny. Obaj mężczyźni zostali zatrzymani w celu przeprowadzenia dalszych czynności.

O ich dalszym losie za popełnione czyny, zadecyduje teraz sąd. Zgodnie z artykułem 178a. kodeksu karnego - za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego 30-latkowi może grozić do 3 lat pozbawienia wolności. 30-letni pasażer w związku z popełnionym w przeszłości przestępstwem dotyczącym oszustwa — został osadzony w areszcie i zgodnie z decyzją sądu spędzi tam dwa lata."

 

To trzeba mieć nasrane w czaszce :) 

Opublikowano
W dniu 20.02.2026 o 18:04, Suchy211 napisał(a):

Bardzo prosto. Niech kłamie, ale jak przegrać, za te kłamstwa powinny być dodatkowe latka PONAD normalne widełki dla danego czynu.

Czyli jak kłamiąc wygra, to ok.
A co jeżeli mówi prawdę, a to oskarżenie kłamie?

 

Taki system, to by był szczyt kto kogo przegada, kto ma lepszego prawnika z bonusem w postaci zaostrzenia kary jak się ma słabszego.

No chyba jednak nie o to chodzi.

W dniu 20.02.2026 o 18:04, Suchy211 napisał(a):

Cytując klasyka "rzeczy oczywistych nie trzeba udowadniać".

Nie ma rzeczy oczywistych, nie w przypadku wypadków drogowych, gdzie przeważnie jest wiele przyczyn.

Opublikowano
W dniu 20.02.2026 o 19:00, GordonLameman napisał(a):

Ok to gdzie ta granica? 
 

ja już pisałem że powinno się wprowadzić nowy rodzaj przestępstwa - zabójstwo drogowe. Ale dopóki tego nie ma to nic nie wymyślimy. 

Przepis na to prosty jak but - ten, kto przekraczając prędkość dozwoloną na danym odcinku o (np. 1,5x - przy 140 to by było 210 km/h np. - przepis wymagałbym rewizji bzdurnych ograniczeń pozostawianych przez leniwych drogowców, wiadomo ) drogi PRZYCZYNI się do tą prędkością do spowodowania śmiertelnego wypadku lub go wprost spowoduje popełnia przestępstwo z KK xxx -  czy tam morderstwo z użyciem narzędzia samochód etc. i przysługuje mu maks 25 lat oraz obowiązkowo zadośćuczynienie na rzecz ofiar. 

 

Jedna- dwie takie sprawy medialne, - ale szybkie i kara nieuchronna - i wszystkie sebixy nagle zaciągają ręczne.
Taki sebix z A2, gdyby miał wizję 25 lat - to by durny uśmieszek do kieszeni schował. A tak? Powozi się polski wymiar niesprawiedliwości z 2-3 lata, odliczą mu to od kary, posiedzi 5, po 4 wyjdzie za dobre sprawowanie. O ile wogóle pójdzie, bo za chwilę sie okaże że to papież prowadził a nie on. :/ 

Opublikowano
14 minut temu, Qrdello napisał(a):

Przepis na to prosty jak but - ten, kto przekraczając prędkość dozwoloną na danym odcinku o (np. 1,5x - przy 140 to by było 210 km/h np. - przepis wymagałbym rewizji bzdurnych ograniczeń pozostawianych przez leniwych drogowców, wiadomo ) drogi PRZYCZYNI się do tą prędkością do spowodowania śmiertelnego wypadku lub go wprost spowoduje popełnia przestępstwo z KK xxx -  czy tam morderstwo z użyciem narzędzia samochód etc. i przysługuje mu maks 25 lat oraz obowiązkowo zadośćuczynienie na rzecz ofiar. 

 

Jedna- dwie takie sprawy medialne, - ale szybkie i kara nieuchronna - i wszystkie sebixy nagle zaciągają ręczne.
Taki sebix z A2, gdyby miał wizję 25 lat - to by durny uśmieszek do kieszeni schował. A tak? Powozi się polski wymiar niesprawiedliwości z 2-3 lata, odliczą mu to od kary, posiedzi 5, po 4 wyjdzie za dobre sprawowanie. O ile wogóle pójdzie, bo za chwilę sie okaże że to papież prowadził a nie on. :/ 

Czyli jak jedziesz w zabudowanym 75 to już jesteś zbrodniarzem? 
 

No proste jak drut. I tak samo głupie.

Opublikowano (edytowane)
8 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Czyli jak jedziesz w zabudowanym 75 to już jesteś zbrodniarzem? 
 

No proste jak drut. I tak samo głupie.

Jak jedziesz 75 w zabudowanym i rozjedziesz dzieci na przejściu - tak. Powinieneś odpowiedzieć jakbyś do nich z wiatrówki strzelał. Tak samo za jazdę na podwójnym gazie, po prochach, bez uprawnień. Ludzie to robią bo a) kary są śmiesznie niskie b) ich wymierzenie trwa latami c) zawsze można spieprzyć na Węgry albo do innego Dubaju i cześć.

Przekroczenie o 5km/h, o tyle ile mylą się liczniki i absy - nawet policjanci często puszczają. Ale za 75 na 50 już słone mandaty lecą.

Ciekawe, że inne kraje mogą mieć restrykcje i ludzie potrafią się dopasować - nawet te same sebixy np. w Austrii jadą idealnie na limicie albo poniżej.

Ale w PL zawsze musi być kuźwa 50% wolności. Bo przecież jak przepis trochę nieżyciowy to trochę można go łamać? Nie?

 

Napisałem powyżej że wymagałoby to analizy 100% dróg w PL pod kątem prędkości i ograniczeń na nich, a także zbudowanie odpowiedzialności karnej dla kierownika budowy, który ją zakończył ale ograniczenie do 20 stoi jeszcze 3 miesiące tamując tam ruch. Niemniej chyba chodzi nam wszystkim o to, żeby a) było bezpiecznej b) mniej takich szuj na sebuś z beemki powodowało takie katastrofy.

Edytowane przez Qrdello
Opublikowano

Czemu teraz dodałeś że na przejściu? 
 

Przed chwila jedyny meetingiem było przyczynienie się do wypadku z prędkością 1,5 większa niż ograniczenie. Teraz już coś o przejściu dla pieszych. I jeszcze dzieciach żeby emocjonalny wydźwięk dodać. 
 

 

Temat nie jest wcale taki prosty i nie da się tego uchwycić prostym wzorem. 
 

 

A te bzdury o odpowiedzialności kierownika budowy pominę litościwym milczeniem bo tylko udowadnia asz że o temacie nie masz pojęcia. 

Opublikowano

A dlaczego dodałeś jazdę w zabudowanym? 

Rozwijasz rozmowę to dodaję kontrargumenty. To ty nie nawiązałeś poprawnie do mojego wpisu. Napisałem tam chyba wyraźnie i się przyczyni tą prędkością do spowodowania.... To ma być przede wszystkim odstraszacz, bo nie wyobrażam sobie sytuacji gdzie policjant zatrzymuje kogoś jadącego 60-70km/h i posądza go o spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym. To ma być warunkowość. Prędkość+kolizja z uszczerbkiem lub śmiercią i wtedy kwalifikacja na morderstwo. A nie automat.

 

Jeżeli w twoim świecie można popierdalać przez miasto z prędkością zbliżoną do prędkości dróg pozamiejskich bezkarnie, to raczej nie mamy o czym rozmawiać. 

Takie właśnie podejście daje amunicję mordercom drogowym rozjeżdżającym bogu ducha winnych ludzi na drodze i śmiejącym się później w sądzie. 

 

Co do kierownika - podałem przykład na podparcie tezy, że gro dróg w PL ma niedopasowane ograniczenia i tam trzeba dokonać rewizji, podnieść lub obniżyć granicę. Natomiast są też przypadki naciągactwa ze strony policji i łapanek, szczególnie w miejscach gdzie ograniczenia są tymczasowe i celowo nieusuwane po zakończeniu np. odbioru drogi. 

 

I temat jest prosty. Popełniający takie tragedie to prostaki najwyższych lotów. Słoma z butów wystaje na każdym kroku. Takim tłukom trzeba 0-1 przepisów.

 

Opublikowano

Niestety są miejsca gdzie łatwo mieć te 70 na liczniku bo na prostej drodze krajowej gdzie nie ma fizycznych ograniczeń jest przejście dla pieszych i nagle ograniczenie do 50.

U nas infrastruktura i znaki są byle jak zrobione. 

 

Cytat

 

Raporty

Najwyższej Izby Kontroli (NIK) potwierdzają, że w Polsce występuje nadmierna liczba znaków drogowych, prowadząca do chaosu informacyjnego i obniżenia bezpieczeństwa. Aż 90% kierowców uważa, że oznakowanie jest nieczytelne, a na skrzyżowaniach notuje się nawet ponad 140 znaków, co przeciąża percepcję kierujących.

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik


×
×
  • Dodaj nową pozycję...