Skocz do zawartości

PlayStation 5/5 PRO


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

KCD 1 za 17zł na ps4/ps5

Jedi fallen order + jedi survivor na ps4/ps5 104zł

dziedzictwo hogwartu edycja deluxe 90zł na ps5

nF6v5EqM_o.png

EARLzsI7_o.png

aJnkQHHJ_o.png

WMeK5yI8_o.png

BiEcxxUf_o.png

 

Juz poprawiają w części gier wcześniej avatar mial 900p , 1440p i 60 fps to juz git

Edytowane przez voltq
Opublikowano
40 minut temu, DżonyBi napisał(a):

Tez to zauwazylem. Sporo gier w historycznie niskich cenach. Skusze sie chyba na GT7 za 169,50.

Obnizki sa z okazji 30lecia Playstation, dzis 3 grudnia 30lat temu byla premiera pierwszego Playstation.

42 minuty temu, voltq napisał(a):

Jakie przeceny nagle na wersje cyfrowe , nagle obniżki do 90% na sklepie sony , niezłe żeby tylko pozbyć się napedu

Znizki sa z okazji 30lecia wiec nie doszukuj sie spisku...

Opublikowano
50 minut temu, DżonyBi napisał(a):

Tez to zauwazylem. Sporo gier w historycznie niskich cenach. Skusze sie chyba na GT7 za 169,50.

I tak dalej strasznie żydzą na tej cyfrze. Wersja PS4 w cyfrze też w historycznie najniższej cenie za 125pln. A ponad rok temu kupowałem na płycie nówkę z Amazona za ~85 zeta :E

  • Like 2
  • Upvote 2
Opublikowano (edytowane)

tylko czesc gier jest w dobrych cenach

mass effect legendarna edycja czyli 10zł za jedna gre łacznie 30zł

KCD 1 edycja royal z all dlc za 17zł

dziedzictwo hogwartu edycja deluxe za 90zł

Control UE 35zł

 

 

 

Edytowane przez voltq
Opublikowano
10 godzin temu, RTXnietylko4060tiUSER napisał(a):

@Kris194Trzeba miec co pokazac zeby dac taka zapowiedz. :E

Tutaj akurat 100% racji, na PlayStation jest teraz taka lipa z grami od Sony że osobiście dla mnie zakup konsoli bez EX'ów jest bez sensu 

  • Like 1
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

Nope, wczoraj jak patrzyłem wciąż widnieje tylko PS4 :E więc bidne 30 klatek ze spadkami z PS4 :< 

Wgl to jakiś fenomen, że PS5 jest kilkukrotnie szybsza niż PS4 i PS4 Pro, a mimo to gry co do zasady są jakby emulowane i zamiast wykorzystywać potencjał PS5 i oferować stabilniejszy framerate to jest dokładnie jak na starych konsolach :/ Wyjątkiem są odblokowane gry - na prosiaku odpaliłem z ciekawości Infamous SS i okazuje się, że tam przy odblokowanym klatkarzu jest stabilne 60 fps, aczkolwiek tylko w 1080p, bo gra od 2014 nigdy nie dostała nawet do 4 Pro updatu :/ 

Edytowane przez Qrdello
  • Like 1
  • Thanks 1
Opublikowano
3 minuty temu, slafec napisał(a):

Pokazuje doskonale jak nisko upadły wszelkie portale informacyjne i że nie warto wierzyć insiderom z yt/twittera. Znowu nakręcili sztuczny hype i znowu zawód..

 

Na końcu zwiastuna z okazji 30 rocznicy Playstation na chwilę pojawił się Bloodborne z dopiskiem "It's about persistence" i oczywiście machina ruszyła na nowo.. Dadzą remake/remaster to będzie narzekanie, że Sony odgrzewa same kotlety, nie dadzą to będzie płacz, bo gra cały czas dostępna jest tylko na PS4. Ciekawe czy osoby, które tej gry wyczekują w ogóle ją kupią i czy będzie kolejny zawód, bo gra nie spełni wyśrubowanych oczekiwań "fanów" na PC :E

 Ja bym grał. Jak Soulsy to dla mnie trochę za wysokie progi i zwyczajnie nie lubię tych gier, tak Bloodborne to moja top 3 ever :E uwielbiam tą grę, zarówno gameplayowo jak i fabularnie - a klimat jest tak gęsty że można go ciąć nożem. 

Niemniej, wystarczyłby porządny PRO patch z obsługą 4k60, poprawą framepacingu gry, który jest nawet dzisiaj bardzo słaby. Stylistycznie ta gra spokojnie broni się dzisiaj, a biorąc pod uwagę że wyszła w 2015 r. to po leciutkim liftingu nawet na ziemniaku da się ją odpalić.

Opublikowano (edytowane)
11 godzin temu, lukadd napisał(a):

I tak dalej strasznie żydzą na tej cyfrze. Wersja PS4 w cyfrze też w historycznie najniższej cenie za 125pln. A ponad rok temu kupowałem na płycie nówkę z Amazona za ~85 zeta :E

Ponad rok temu jak nie dwa, brałem wersję na ps5 zestaw z czarnym dualsense za około 300zł ;)

Edytowane przez Elvis79
Opublikowano
9 minut temu, slafec napisał(a):

Bardziej ucieszyłbym się z powstania Bloodborne 2.

W sumie biorąc pod uwagę niektóre, o ile nie wszystkie zakończenia, powrót do łowów to byłby bardzo prosty motyw. Tym niemniej klimat Yharnam jest niepodrabialny i jedyne co jestem w stanie sobie wyobrazić to wzbogacenie miasta o nowe dzielnice do zwiedzania. Fabularnie byłoby to lekko naciągane, bo historia BB jest mocno spójna w tych obszarach w ktorych się poruszamy, ale tęgie głowy z FS cośby pewnie mądrego wymyśliły.

Grałem ostatnio kilka chwil żeby sprawdzić wyostrzanie na 5 Pro i pod kątem gameplayu gra się nie zestarzała nawet sekundę. To też nieliczna produkcja, gdzie jak już Ci kliknęło te 7 lat temu to nie musisz od nowa uczyć się chodzić. Ja wskoczyłem jak w masło w gameplay.

Ach, brakuje mi tej gry - co nie @Vulc ? :> 

Opublikowano
Godzinę temu, Elvis79 napisał(a):

Ponad rok temu jak nie dwa, brałem wersję na ps5 zestaw z czarnym dualsense za około 300zł ;)

Nom były takie promki, ale nie wiedzieć czemu nie zrobili dla mnie takiego pakietu, że pudło GT7 PS4 i dualsense w komplecie 8:E

 

No, ale kupując oddzielnie GT7 za 85zeta i dualsense w promo za ~200 też wyszło.

Opublikowano
17 godzin temu, azgan napisał(a):

Chciałbym żeby wszystkie gry z FSR 2.2 tak wyglądały 

 

 

Problemem nie jest samo PSSR tylko to że w wielu grach jest implementacja zrobiona na kolanie gdzie devsi poszli na łatwiznę i wrzucili do silnika starsze wersje SDK.

 

Mówisz że poziom DLSS 1.0? No chyba raczej nie

 

 

No tak weźmy sobie najlepsze przykłady schowajmy najgorsze i gra gitara. Jest w pytę. Devsi z***ali ale to nie ich winna jest super. Gdybyśmy tylko znali taką technikę upscalingu gdzie jak devsi pójdą na skróty to mamy kupę i taką która wygląda ok w zasadzie tylko gdy rozdzielczość wyjściowa to 4k a scalujemy z okolić 1440p i wyżej a i równe skalowanie z 1080p do 4k obiektywnie oprócz lekkiego zmiękczenia obrazu zyskuje na stabilności. Gdyby tylko. Całe szczęście, że to Sony rozwija PSSR bo bym pomyślał, że gdzieś widziałem pdobne zachowanie. 
Na razie drogi kolego to tam się dwoją i troją aby ogarnąć temat i w przeciągu kwartału przerobią od wczesnego DLSS 1.0 do pre DLSS 3.0 

  • Confused 1
Opublikowano
2 godziny temu, Qrdello napisał(a):

Grałem ostatnio kilka chwil żeby sprawdzić wyostrzanie na 5 Pro i pod kątem gameplayu gra się nie zestarzała nawet sekundę. To też nieliczna produkcja, gdzie jak już Ci kliknęło te 7 lat temu to nie musisz od nowa uczyć się chodzić. Ja wskoczyłem jak w masło w gameplay.

Ach, brakuje mi tej gry - co nie @Vulc ? :> 

No ba. :cool: Podziemia były fajnym dodatkiem do singla, potrafiącym zaangażować graczy na kolejne godziny. Fakt, zrobionym trochę tak na doczepkę, nie czarujmy się. Nie było tam nic innowacyjnego, ale formuła Soulsów taka od lat nie jest. Nie jest takie Elden Ring, a i tak sprzedaż idzie w miliony, natomiast same gry budzą niezmiennie bardzo duże zainteresowanie i generują masę contentu.

 

Czy Bloodborne zyskałby na jakimś remasterze w 60 klatkach? Na pewno. Czy to będzie skok na kasę podszyty sentymentami? Oczywiście. Takie czasy, już chyba każdy przywykł do tego, że remasteruje i rimejkuje się wszystko na potęgę. Mając jednak wybór, zdecydowanie wolałbym aby skupili się na Bloodborne 2.

Opublikowano
7 godzin temu, Qrdello napisał(a):

Nope, wczoraj jak patrzyłem wciąż widnieje tylko PS4 :E więc bidne 30 klatek ze spadkami z PS4 :< 

Wgl to jakiś fenomen, że PS5 jest kilkukrotnie szybsza niż PS4 i PS4 Pro, a mimo to gry co do zasady są jakby emulowane i zamiast wykorzystywać potencjał PS5 i oferować stabilniejszy framerate to jest dokładnie jak na starych konsolach :/ Wyjątkiem są odblokowane gry - na prosiaku odpaliłem z ciekawości Infamous SS i okazuje się, że tam przy odblokowanym klatkarzu jest stabilne 60 fps, aczkolwiek tylko w 1080p, bo gra od 2014 nigdy nie dostała nawet do 4 Pro updatu :/ 

Zobaczymy jak tam będzie śmigać Kingdom Come Deliverance 2 na PS5/PRO ale w miastach może być ciężko z utrzymaniem 60fps na Zen 2

 

  • Like 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • https://lowcygier.pl/aktualnosci/data-premiery-forza-horizon-6-wyciekla-przez-wpadke-tworcow-zagramy-na-wiosne/  
    • Pracuję 8 godzin, śpię 7-8 godzin, resztę doby mam do swojej dyspozycji- wychodzi na to, że jestem bardzo szczęśliwy
    • No też spoko, właśnie widzę też jonsbo z20 z rączką. Początkowo chciałem sprzedać 5080, ale moja sztuka w ogóle nie piszczy i jakoś chyba nie mam serca jej sprzedać. Natomiast zastanawia mnie czy jednak nie wrzucę jakiejś używki 7800xt albo 9060xt, bo 5080 trochę kosztuje, a gdyby odwiedzili mnie mili Czarni panowie pod moją nieobecność to szkoda sprzętu. Laptopy to w ogóle jakieś porażki. Kosztują tyle co kilo złota a wydajność leży... 
    • Zakładam taki temat bo jestem ciekawy jak definiujecie szczęśliwe życie i w ogóle szczęście. Raczej nie chodzi mi o wymiar typowo emocjonalny czyli ważne chwile w naszym życiu jak pierwsza miłość, narodziny dziecka, awans czy egzotyczne wakacje, a CODZIENNE MOZOLNE ŻYCIE.   Moja definicja jest taka - jeśli po pracy, czy to na etacie czy na własnej działalności jesteś w stanie wrócić do domu i nie jesteś na tyle zmęczony aby pograć przez parę godzin, obejrzeć film lub w inny sposób się zrelaksować co najmniej na 3-4 godziny to można powiedzieć, że jesteś szczęśliwy. Od ponad 20 lat ja tak mam i bardzo się z tego cieszę  Jak pracowałem na etacie, który zresztą nie był jakoś super wyczerpujący. Bywały dni, że pracowałem dosłownie 2 godziny dziennie (oczywiście płacone za 8h - praca w kontroli państwowej) to i tak często bywało, że wieczorem nie miałem już na nic siły, a byłem dużo młodszy. Wpływ na to miało wstawanie rano do pracy czego nienawidzę i źle funkcjonuję, dojazdy do pracy i z powrotem, które też zabierają czas i energie życiową. Brak wolności w nakładaniu sobie obowiązków.    Pomijam oczywiście kwestie zdrowia. Bo jak wiadomo ono ma ogromny wpływ na to co piszę. Jak się jest chorym czy z ukrytą chorobą ciężko mówić o relaksie.   To wszystko co piszę wcale też nie koreluje sticte z poziomem płacy i zamożnością. Bo ktoś może zarabiać bardzo dużo, na kilku etatach, ale poziom stresu i wyczerpania jest tak ogromny, że nie tylko nie ma mowy o relaksie bo jedyne co może to spać, ale też może wpływać na zdrowie czy życie seksualne. A może być ktoś kto zarabia bardzo mało, ale ma niewiele pracy. To wszystko prowadzi też do bardzo smutnej konstatacji, że bardzo wiele osób jest tak bardzo zmęczona, że jedynie je może odprężyć etanol. Szczególnie po pracy fizycznej w systemie 3 zmianowym. Zasłyszałem niedawno prawdziwą historię. Podchodzi do pracownicy biedronki klient i składa jej życzenia świąteczne. A ona jedyne życzenie jakie ma to żeby pracować na jedną zmianę...   Następna smutna konstatacja jest taka, że na etatach kompletnie nikogo nie obchodzi czy jesteśmy typem sowy czy słowika. Czy mamy lepszy czy gorszy dzień itp. Wiem, że kolega Gordon przebywa właśnie w Bieszczadach gdzie odpoczywa sobie  , ale napisał niedawno, że przeceniam pracę na własnej działalności. Więc otóż NIE. Nie chodzi wcale o pieniądze. Chodzi właśnie o tą wolność. Mam czasami tak, że mam bardzo słaby dzień. Na etacie tak czy inaczej musiałbym pracować z zaniżoną wydajnością co implikuje potem problemy ze zdrowiem, samopoczuciem itp. U siebie mogę sobie cały dzień przespać albo zrelaksować. A są też takie sytuacje, że mamy ogromny power i wszystko robimy szybko i sprawnie i nie męczymy się. Na etacie może akurat nie być w tym czasie za dużo pracy. U siebie możemy odrobić wszystkie niechciane zaległości. Mam czasami tak, że po prostu praca mi nie idzie. Widzę jak mam słabą wydajność. To przestaję. A mam czasami tak, że pracuję 12h i wciąż mi mało. I siłą się odrywam, żeby nie było 14h. I nie czuję żadnego zmęczenia... Na to wszystko mają wpływ oczywiście procesy biochemiczne zachodzące w naszym organizmie, poziom ciśnienia, pogoda czyli zarówno czynniki zewnętrzne jak i wewnętrzne. Ale na etacie nikogo to kompletnie nie interesuje, a u siebie możemy sami to dostosowywać.   Więc - TAK - to są powody dla których własna działalność, nawet JDG jest o wiele lepsza niż etat. Mogę zarabiać i minimalną, ale NA WŁASNYCH ZASADACH... Niestety korporacje wraz z rządami stają na głowie, żebyśmy byli niewolnikami Panów z wysp. Rzucą nam owocowe czwartki albo jakąś przemowę a robią wszystko aby 5% ludzi miało kapitał, a 95% było na ich usługach. I w taki świat wkraczają nowe pokolenia. Całkowita zależność czy to w formie pracy czy jako podwykonawca. I stąd smutny wniosek, że ludzie będą coraz mniej szczęśliwi.
    • Oczywiście, że są takie! Na przykład yy... eee...     hm.    
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...