Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Napisz to tym co tu bronią tego paździerza i pisza ze jak nie zagrasz to nie znasz sie :D

I jeszcze zdziwienie że gry dzis przeciez nie sa tak zrobione że przez dwie godziny nie da się ich sprawdzić.

 

 

 

Znowu się hejterzy uwzieli na bogu winna gre super GOTY :E

Czemu hejterzy nigdy nie celują w te gry które są dobre tylko ciągle w te ktore nie sa :E

  • Like 1
  • Sad 1
  • Upvote 2
Opublikowano
1 minutę temu, Kadajo napisał(a):

Napisz to tym co tu bronią tego paździerza i pisza ze jak nie zagrasz to nie znasz sie :D

I jeszcze zdziwienie że gry dzis przeciez nie sa tak zrobione że przez dwie godziny nie da się ich sprawdzić.

Ty naprawde nie umiesz sie przyznac do bledu i brniesz...

No ale to pewnie tez wina mitycznych obroncow🤣

  • Like 1
  • Confused 1
Opublikowano

Poprostu sie dziwie, zazwyczaj masz bardzo trafne i sensowne wypowiedzi.

A tutaj czepiles sie i brniesz tworzac sztuczny problem ktorego nikt z odrobina rozsadku nie ma.

Chcesz przetestowac gameplay -  skipujesz scenki i testujesz. I jak ci lukadd napisal scenki nadrobisz jezeli kupisz. Ba nawet na YT mozesz nadrobic zanim kupisz.

  • Thanks 1
  • Confused 1
Opublikowano (edytowane)
51 minut temu, samsung70 napisał(a):

cieszy mnie ze gra jast na rynku od kilku dni a juz za chwile popularnosc tematu na forum dogoni ten o KCD2. 

 

Tyle że na forum KCD2 ludzie się ekscytują jak dobra to gra, a tutaj jedna wielka polewka. Tam GOTY, a tutaj co najwyżej malina. 

Edytowane przez Element Wojny
  • Like 1
Opublikowano
Godzinę temu, skunRace napisał(a):

Nawet news gdzieś mi przemknął wczoraj przed oczami, że Ubi się zabezpieczył przed zwrotami, ale nawet nie klikałem i nie wime kto to pisał :E

Rok temu apelowali żeby dane ilości graczy na Steam nie były powszechnie dostępne.

  • Like 1
  • Haha 1
Opublikowano
44 minuty temu, Sheenek napisał(a):

Poprostu sie dziwie, zazwyczaj masz bardzo trafne i sensowne wypowiedzi.

A tutaj czepiles sie i brniesz tworzac sztuczny problem ktorego nikt z odrobina rozsadku nie ma.

Chcesz przetestowac gameplay -  skipujesz scenki i testujesz. I jak ci lukadd napisal scenki nadrobisz jezeli kupisz. Ba nawet na YT mozesz nadrobic zanim kupisz.

Już pisałem pare razy że trochę beke sobie z tego wszystkiego robię :D

Może tym razem za bardzo to pociągnąłem.

Komu się podoba niech gra. ;)

Luz panowie nie ma co się za bardzo spinać o kolejna grę która jest jaka jest. Mogła być taka a jest taka. Whatever.

Ciekawy jestem tylko co dalej będzie z Ubi.

  • Like 3
  • Upvote 1
Opublikowano

Mniej. Steam nie bierze już 30%. Jakiś czas temu wprowadzili próg sprzedaży który Ubi spełnia i biorą 20%.

 

70USD - 20% = 56USD.

 

Jeśli gra rzeczywiście kosztowała 400 000 000 / 56 = 7 000 000+ kopii.

Opublikowano (edytowane)
5 minut temu, crush napisał(a):

Mniej

Oglądnij sobie ten film a później rób obliczenia ;) i na jakiej podstawie gość to wyliczył. 

Obliczenia nie są zrobione na wyssanych z palca kosztów tylko obliczona na podstawie średniej zarobów i ilości osób które przy tym pracowały.

5 minut temu, crush napisał(a):

70USD - 20% = 56USD.

Ale wiesz że zysk z kopii gry to nie jest 100% zarobku dla ubi.

Edytowane przez Phoenix.
Opublikowano (edytowane)
5 minut temu, Phoenix. napisał(a):

Ale wiesz że zysk z kopii gry to nie jest 100% zarobku dla ubi.

No wiadomo. 20% Steam + podatki, VATy i KRUSy.

 

W sumie może jeszcze reparacje dla murzynów. Kto wie. 🤷🏿‍♂️

Edytowane przez crush
  • Haha 1
Opublikowano
23 minuty temu, Kadajo napisał(a):

Ciekawy jestem tylko co dalej będzie z Ubi.

Ja mam nadzieję że klękną i finalnie kupi ich nie Tencent tylko jakiś potentat z czarnego lądu, jeśli nie to ostatecznie rząd Etiopii czy tam innej Erytrei 😀

Mogliby wtedy może pójść w jakieś strategie typu desant z pontonu na plażę w Maladze itp 👍

  • Confused 1
  • Upvote 1
Opublikowano
Godzinę temu, Element Wojny napisał(a):

Tyle że na forum KCD2 ludzie się ekscytują jak dobra to gra, a tutaj jedna wielka polewka. Tam GOTY, a tutaj co najwyżej malina. 

Tu i tam masz wciśniętego afroamerykanina na siłę.

  • Haha 1
Opublikowano (edytowane)

@ODIN85

W średniowieczu nie było jeszcze afroamerykanów :E Po prostu murzyn, a i tak wiele dyskusji było dla czego się tam przybłąkał, nawet bany leciały w wątku KCD :E

 

Gdzie to i tak całkowicie inny poziom, w KCD2 jakiś poboczny mało znaczący hipek, a w AC główna fabularna postać :E

 

Edytowane przez lukadd
  • Like 1
Opublikowano
35 minut temu, crush napisał(a):

Mniej. Steam nie bierze już 30%. Jakiś czas temu wprowadzili próg sprzedaży który Ubi spełnia i biorą 20%.

 

70USD - 20% = 56USD.

 

Jeśli gra rzeczywiście kosztowała 400 000 000 / 56 = 7 000 000+ kopii.

Calkiem realne. Pewnie nie w pierwszym roku ale dociagna do tego

Opublikowano

Ja odliczyłbym jeszcze z 15% procent podatku VAT. Czyli zostaje maks. 40 USD.

I średnia cena na świecie to maks. 60USD. Zostaje więc 30-35 USD na pokrycie kosztów produkcji.

Przy pudełkach w ogóle nie jest możliwy zysk wyższy niż 30USD.

  • Like 1
Opublikowano
10 minut temu, lukadd napisał(a):

@ODIN85

W średniowieczu nie było jeszcze afroamerykanów :E Po prostu murzyn, a i tak wiele dyskusji było dla czego się tam przybłąkał, nawet bany leciały w wątku KCD :E

 

Gdzie to i tak całkowicie inny poziom, w KCD2 jakiś poboczny mało znaczący hipek, a w AC główna fabularna postać :E

 

No właśnie nie jest mało znaczącą postacią tak jak wszędzie mówią. Przez ostatnie godziny gry jest w wielu kluczowych miejscach.

1 minutę temu, crush napisał(a):

Ale to jest dla wyjścia na (teoretyczne) zero. xD

Ale nie na minusie:D:D

Opublikowano
3 minuty temu, crush napisał(a):

Ale to jest dla wyjścia na (teoretyczne) zero. xD

 

4 minuty temu, tgolik napisał(a):

Ja odliczyłbym jeszcze z 15% procent podatku VAT. Czyli zostaje maks. 40 USD.

I średnia cena na świecie to maks. 60USD. Zostaje więc 30-35 USD na pokrycie kosztów produkcji.

Przy pudełkach w ogóle nie jest możliwy zysk wyższy niż 30USD.

Pewnie musza sprzedac z 10M zeby mialo to jakikolwiek biznesowy sens.

Mysle ze jest to realne. Szkoda ze konkretnych liczb sie dowiemy dopiero przy spotkaniu dla akcjonariuszy. 

 

 

  • Haha 1
Opublikowano (edytowane)

@ODIN85 Dalej nie ma to porównania do głównego bohatera w AC. Przepaść.

 

@crushVATy też trzeba uwzględnić. Co prawda na PL w dolcach gra wychodzi ~$75, ale od tego jeszcze 23%, średnio w UE ~20% vat pewnie wyjdzie.

No i cena gry nie jest wszędzie taka sama, bo w najtańszych regionach na steam zaczyna się od ~$45.

 

Więc jak im w całokształcie na czysto zostanie $40 z kopii to będzie bardzo dobrze.

 

Edytowane przez lukadd
  • Like 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Po pracy?   Ja w dni bez żadnej pracy jestem zbyt zmęczony na 3-4 godziny grania     Moja definicja szczęścia: brak problemów ze zdrowiem, możliwość widzenia i slyszenia, brak problemu z dachem nad głową i brak problemu z kasą na jedzenie. Jak to jest, to wystarczy jakiekolwiek hobby dające radość i to uznam za szczęście. No może jeszcze szacunek do samego siebie w kwestii moralności, bo ja bym szczęśliwy być nie potrafił widząc w lustrze złodzieja, oszusta albo wręcz polityka   Do długoterminowego to przydałąby się odłożona kasa na wypadek nieszczęścia itp.    A superkrótkoterminowo? Wyspać się dobrze 2 dni z rzędu i pograć sobie w VR albo posłuchać muzy (to może być w VR).
    • https://lowcygier.pl/aktualnosci/data-premiery-forza-horizon-6-wyciekla-przez-wpadke-tworcow-zagramy-na-wiosne/  
    • Pracuję 8 godzin, śpię 7-8 godzin, resztę doby mam do swojej dyspozycji- wychodzi na to, że jestem bardzo szczęśliwy
    • No też spoko, właśnie widzę też jonsbo z20 z rączką. Początkowo chciałem sprzedać 5080, ale moja sztuka w ogóle nie piszczy i jakoś chyba nie mam serca jej sprzedać. Natomiast zastanawia mnie czy jednak nie wrzucę jakiejś używki 7800xt albo 9060xt, bo 5080 trochę kosztuje, a gdyby odwiedzili mnie mili Czarni panowie pod moją nieobecność to szkoda sprzętu. Laptopy to w ogóle jakieś porażki. Kosztują tyle co kilo złota a wydajność leży... 
    • Zakładam taki temat bo jestem ciekawy jak definiujecie szczęśliwe życie i w ogóle szczęście. Raczej nie chodzi mi o wymiar typowo emocjonalny czyli ważne chwile w naszym życiu jak pierwsza miłość, narodziny dziecka, awans czy egzotyczne wakacje, a CODZIENNE MOZOLNE ŻYCIE.   Moja definicja jest taka - jeśli po pracy, czy to na etacie czy na własnej działalności jesteś w stanie wrócić do domu i nie jesteś na tyle zmęczony aby pograć przez parę godzin, obejrzeć film lub w inny sposób się zrelaksować co najmniej na 3-4 godziny to można powiedzieć, że jesteś szczęśliwy. Od ponad 20 lat ja tak mam i bardzo się z tego cieszę  Jak pracowałem na etacie, który zresztą nie był jakoś super wyczerpujący. Bywały dni, że pracowałem dosłownie 2 godziny dziennie (oczywiście płacone za 8h - praca w kontroli państwowej) to i tak często bywało, że wieczorem nie miałem już na nic siły, a byłem dużo młodszy. Wpływ na to miało wstawanie rano do pracy czego nienawidzę i źle funkcjonuję, dojazdy do pracy i z powrotem, które też zabierają czas i energie życiową. Brak wolności w nakładaniu sobie obowiązków.    Pomijam oczywiście kwestie zdrowia. Bo jak wiadomo ono ma ogromny wpływ na to co piszę. Jak się jest chorym czy z ukrytą chorobą ciężko mówić o relaksie.   To wszystko co piszę wcale też nie koreluje sticte z poziomem płacy i zamożnością. Bo ktoś może zarabiać bardzo dużo, na kilku etatach, ale poziom stresu i wyczerpania jest tak ogromny, że nie tylko nie ma mowy o relaksie bo jedyne co może to spać, ale też może wpływać na zdrowie czy życie seksualne. A może być ktoś kto zarabia bardzo mało, ale ma niewiele pracy. To wszystko prowadzi też do bardzo smutnej konstatacji, że bardzo wiele osób jest tak bardzo zmęczona, że jedynie je może odprężyć etanol. Szczególnie po pracy fizycznej w systemie 3 zmianowym. Zasłyszałem niedawno prawdziwą historię. Podchodzi do pracownicy biedronki klient i składa jej życzenia świąteczne. A ona jedyne życzenie jakie ma to żeby pracować na jedną zmianę...   Następna smutna konstatacja jest taka, że na etatach kompletnie nikogo nie obchodzi czy jesteśmy typem sowy czy słowika. Czy mamy lepszy czy gorszy dzień itp. Wiem, że kolega Gordon przebywa właśnie w Bieszczadach gdzie odpoczywa sobie  , ale napisał niedawno, że przeceniam pracę na własnej działalności. Więc otóż NIE. Nie chodzi wcale o pieniądze. Chodzi właśnie o tą wolność. Mam czasami tak, że mam bardzo słaby dzień. Na etacie tak czy inaczej musiałbym pracować z zaniżoną wydajnością co implikuje potem problemy ze zdrowiem, samopoczuciem itp. U siebie mogę sobie cały dzień przespać albo zrelaksować. A są też takie sytuacje, że mamy ogromny power i wszystko robimy szybko i sprawnie i nie męczymy się. Na etacie może akurat nie być w tym czasie za dużo pracy. U siebie możemy odrobić wszystkie niechciane zaległości. Mam czasami tak, że po prostu praca mi nie idzie. Widzę jak mam słabą wydajność. To przestaję. A mam czasami tak, że pracuję 12h i wciąż mi mało. I siłą się odrywam, żeby nie było 14h. I nie czuję żadnego zmęczenia... Na to wszystko mają wpływ oczywiście procesy biochemiczne zachodzące w naszym organizmie, poziom ciśnienia, pogoda czyli zarówno czynniki zewnętrzne jak i wewnętrzne. Ale na etacie nikogo to kompletnie nie interesuje, a u siebie możemy sami to dostosowywać.   Więc - TAK - to są powody dla których własna działalność, nawet JDG jest o wiele lepsza niż etat. Mogę zarabiać i minimalną, ale NA WŁASNYCH ZASADACH... Niestety korporacje wraz z rządami stają na głowie, żebyśmy byli niewolnikami Panów z wysp. Rzucą nam owocowe czwartki albo jakąś przemowę a robią wszystko aby 5% ludzi miało kapitał, a 95% było na ich usługach. I w taki świat wkraczają nowe pokolenia. Całkowita zależność czy to w formie pracy czy jako podwykonawca. I stąd smutny wniosek, że ludzie będą coraz mniej szczęśliwi.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...