Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Za czasów wcześniejszych AC grałem głównie w fps'y więc ominęły mnie te gry (trochę tam próbowałem ale bez entuzjazmu).

Przygodę z Assassynami zacząłem od Bayeka.

Edytowane przez tgolik
Opublikowano (edytowane)
10 godzin temu, AndrzejTrg napisał(a):

Współczuć nie musisz, bo tak to Ja się mogę do każdej gry przyczepić, ale po co? Jest w tym jakiś sens? To że komuś podoba się co innego, to od razu trzeba współczuć? Trochę to słabe jak na Ciebie.

Ale co przyczepic? Gra po prostu nie jest warta takich pieniedzy i tyle. Ile ta edycja Ultimate oryginalnie kosztowala - prawie 500zl ??? Zart. 

7 godzin temu, JeanPepin napisał(a):

To jest klasyczny komentarz Pana EW, no może pierwszy taki na IT, chociaz reki sobie nie dam uciąć :E

Powiedzial Pan, ktory dla zasady robil confused na wszystkich moich screenshotach z gier jrpg, bo jak to bylo - "on takich nie lubi".

 

Zluzujcie troche majty, nikogo nie zamierzalem w zaden sposob urazic. 

Edytowane przez Element Wojny
Opublikowano (edytowane)
41 minut temu, Element Wojny napisał(a):

Ale co przyczepic? Gra po prostu nie jest warta takich pieniedzy i tyle. Ile ta edycja Ultimate oryginalnie kosztowala - prawie 500zl ??? Zart. 

Powiedzial Pan, ktory dla zasady robil confused na wszystkich moich screenshotach z gier jrpg, bo jak to bylo - "on takich nie lubi".

 

Zluzujcie troche majty, nikogo nie zamierzalem w zaden sposob urazic. 

Ze zniżką od Ubi lekko ponad 330 zł kosztowała, także nie patrząc dość tanio, do tego można dodać że dostałeś kompletną grę, ze spoko optymalizacją i bez rażących błędów. Ale to nie o to się rozchodzi, tylko o to że czepiasz się ile kto wydał na grę... A to Cię powinno :kupa: obchodzić... to jest jak czepianie się garbatego, że ma proste dzieci... Tyle

 

Chodzę w bokserkach :cool:

Edytowane przez AndrzejTrg
Opublikowano
14 godzin temu, azgan napisał(a):

 

2 godziny temu, lukadd napisał(a):

O porażkach UBI to można by sam oddzielny temat zrobić. Tylko z tego roku jakby to pozbierać to pewnie minimum 1000 forumowych stron by się zebrało :E

 

Kolejna gra UBI do piachu :E
https://ithardware.pl/aktualnosci/mial_byc_hit_na_miare_call_of_duty_tymczasem_ubisoft_zamyka_xdefiant_pol_roku_po_premierze-37031.html

Czasem warto zerknąć kilka postów wstecz, aby po kilka razy tego samego nie wklejać :) 

  • Upvote 1
Opublikowano
5 godzin temu, Reddzik napisał(a):

https://www.ppe.pl/news/358582/gigantyczne-problemy-ubisoftu-prezes-mowi-o-przyszlosci-firmy.html

 

Powoli pali się grunt pod "nogami" Ubi, AC Shadows to może być albo nie być dla Ubisoftu, patrząc na ostatnie informacje o grze to jest spora szansa, że "nie być", oni niczego się nie nauczą.

Uwielbiam te słodkie pierdzenie:

 

Cała branża stoi przed podobnymi trudnymi decyzjami, jednak często skala ich wpływu jest znacznie większa.

 

Będziemy nadal pracować nad ewolucją naszej organizacji, aby dostosować ją do zmian rynkowych, mając na uwadze długoterminową perspektywę.

 

Kto stoi przed trudnymi decyzjami? 😄 Nie branża, ale firmy typu Ubi, które swoją nieudolną polityką wydawniczą i decyzjami co do kierunku w jakim mają podążać ich produkcje, same się w takiej pozycji postawiły. A teraz jest zwalanie winy na kryzysy, problemy, mowę nienawiści ze strony samych graczy i inne cuda. A jak wygląda dostosowywanie się do "zmian rynkowych", to już kilkanaście przykładów było.

  • Upvote 6
Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, Vulc napisał(a):

 

 

Cała branża stoi przed podobnymi trudnymi decyzjami, jednak często skala ich wpływu jest znacznie większa.

 

Będziemy nadal pracować nad ewolucją naszej organizacji, aby dostosować ją do zmian rynkowych, mając na uwadze długoterminową perspektywę.

 

 

R.I.P

 

Nie wiem jakim tzreba być ślepcem, głupcem itp itd, aby nie widzieć że takie dostosowywanie się się do zmian rynkowych prowadzi do czarnej .... , no ale życzę powodzenia aby się takimi idiotycznymi wykończyli i nawet worek z wapnem pożyczę od kolegi :) 

Edytowane przez AndrzejTrg
Opublikowano

https://www.ppe.pl/news/358775/wazy-sie-przyszlosc-ubisoftu-ujawniono-nowe-informacje.html

 

Ubisoft trafi w ręce chińczyków? Właśnie pojawiły się kolejne informacje dotyczące potencjalnego przejęcia twórców Assassin's Creed przez Tencent.

 

Niech działają szybko, a może jeszcze zdążą wywalić z gry udawanego samuraja i wrzucą prawdziwego. 

  • Like 1
Opublikowano
Godzinę temu, DITMD napisał(a):

Dawno temu było to możliwe, potem tę opcję usunięto, a teraz ponownie ją odblokowali. Widocznie przegapiłeś okres kiedy nie było takiej możliwości.

Dokładnie, sam tak brałem Origins i każdą następną część.

Opublikowano
6 godzin temu, Element Wojny napisał(a):

https://www.ppe.pl/news/358775/wazy-sie-przyszlosc-ubisoftu-ujawniono-nowe-informacje.html

 

Ubisoft trafi w ręce chińczyków? Właśnie pojawiły się kolejne informacje dotyczące potencjalnego przejęcia twórców Assassin's Creed przez Tencent.

 

Niech działają szybko, a może jeszcze zdążą wywalić z gry udawanego samuraja i wrzucą prawdziwego. 

 

 

Opublikowano

Ja nie wiem jak można dalej widzieć Elmo Muska jako zbawcę jakiejkolwiek branży po tym co on wyczynia :E Ludzie podobnie cieszyli się jak Miniatrowymiękki przejmował studia, jak to będzie lepiej i że w końcu będzie dużo dobrych gier wydawanych, a jak jest widzi każdy. Tencent jeszcze gorsza opcja

  • Upvote 1
Opublikowano
12 minut temu, tuhmunud napisał(a):

Ja nie wiem jak można dalej widzieć Elmo Muska jako zbawcę jakiejkolwiek branży po tym co on wyczynia

Patrząc przez pryzmat Spacex, falcona 9 i teraz starshipa, to ja akurat się nie dziwię, że sobie niektórzy wiążą z nim spore nadzieje w tym kontekście.

Opublikowano

Elon jaki jest każdy widzi, ale za SpaceX go podziwiam, czara goryczy jeśli chodzi o gry właśnie się przelała, tym aktywiszczom odwaliło totalnie, peron im odjechał, dlatego tutaj podzielam jego zdanie, co nie znaczy że ze wszystkimi jego poglądami się zgadzam.

  • Upvote 1
Opublikowano
3 godziny temu, tuhmunud napisał(a):

Ja nie wiem jak można dalej widzieć Elmo Muska jako zbawcę jakiejkolwiek branży po tym co on wyczynia :E Ludzie podobnie cieszyli się jak Miniatrowymiękki przejmował studia, jak to będzie lepiej i że w końcu będzie dużo dobrych gier wydawanych, a jak jest widzi każdy. Tencent jeszcze gorsza opcja

Godzinę temu, Stjepan napisał(a):

Elon jaki jest każdy widzi, ale za SpaceX go podziwiam, czara goryczy jeśli chodzi o gry właśnie się przelała, tym aktywiszczom odwaliło totalnie, peron im odjechał, dlatego tutaj podzielam jego zdanie, co nie znaczy że ze wszystkimi jego poglądami się zgadzam.

Elon w kwestiach politycznych, a Elon jako inzynier/wlasciciel firm - to dwie rozne persony :P Nawet jego praca powinna byc podzielona na dwa etapy, po paypalu i obecnie - zupelnie zmienil podejscie w wielu kwestiach.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Po pracy?   Ja w dni bez żadnej pracy jestem zbyt zmęczony na 3-4 godziny grania     Moja definicja szczęścia: brak problemów ze zdrowiem, możliwość widzenia i slyszenia, brak problemu z dachem nad głową i brak problemu z kasą na jedzenie. Jak to jest, to wystarczy jakiekolwiek hobby dające radość i to uznam za szczęście. No może jeszcze szacunek do samego siebie w kwestii moralności, bo ja bym szczęśliwy być nie potrafił widząc w lustrze złodzieja, oszusta albo wręcz polityka   Do długoterminowego to przydałąby się odłożona kasa na wypadek nieszczęścia itp.    A superkrótkoterminowo? Wyspać się dobrze 2 dni z rzędu i pograć sobie w VR albo posłuchać muzy (to może być w VR).
    • https://lowcygier.pl/aktualnosci/data-premiery-forza-horizon-6-wyciekla-przez-wpadke-tworcow-zagramy-na-wiosne/  
    • Pracuję 8 godzin, śpię 7-8 godzin, resztę doby mam do swojej dyspozycji- wychodzi na to, że jestem bardzo szczęśliwy
    • No też spoko, właśnie widzę też jonsbo z20 z rączką. Początkowo chciałem sprzedać 5080, ale moja sztuka w ogóle nie piszczy i jakoś chyba nie mam serca jej sprzedać. Natomiast zastanawia mnie czy jednak nie wrzucę jakiejś używki 7800xt albo 9060xt, bo 5080 trochę kosztuje, a gdyby odwiedzili mnie mili Czarni panowie pod moją nieobecność to szkoda sprzętu. Laptopy to w ogóle jakieś porażki. Kosztują tyle co kilo złota a wydajność leży... 
    • Zakładam taki temat bo jestem ciekawy jak definiujecie szczęśliwe życie i w ogóle szczęście. Raczej nie chodzi mi o wymiar typowo emocjonalny czyli ważne chwile w naszym życiu jak pierwsza miłość, narodziny dziecka, awans czy egzotyczne wakacje, a CODZIENNE MOZOLNE ŻYCIE.   Moja definicja jest taka - jeśli po pracy, czy to na etacie czy na własnej działalności jesteś w stanie wrócić do domu i nie jesteś na tyle zmęczony aby pograć przez parę godzin, obejrzeć film lub w inny sposób się zrelaksować co najmniej na 3-4 godziny to można powiedzieć, że jesteś szczęśliwy. Od ponad 20 lat ja tak mam i bardzo się z tego cieszę  Jak pracowałem na etacie, który zresztą nie był jakoś super wyczerpujący. Bywały dni, że pracowałem dosłownie 2 godziny dziennie (oczywiście płacone za 8h - praca w kontroli państwowej) to i tak często bywało, że wieczorem nie miałem już na nic siły, a byłem dużo młodszy. Wpływ na to miało wstawanie rano do pracy czego nienawidzę i źle funkcjonuję, dojazdy do pracy i z powrotem, które też zabierają czas i energie życiową. Brak wolności w nakładaniu sobie obowiązków.    Pomijam oczywiście kwestie zdrowia. Bo jak wiadomo ono ma ogromny wpływ na to co piszę. Jak się jest chorym czy z ukrytą chorobą ciężko mówić o relaksie.   To wszystko co piszę wcale też nie koreluje sticte z poziomem płacy i zamożnością. Bo ktoś może zarabiać bardzo dużo, na kilku etatach, ale poziom stresu i wyczerpania jest tak ogromny, że nie tylko nie ma mowy o relaksie bo jedyne co może to spać, ale też może wpływać na zdrowie czy życie seksualne. A może być ktoś kto zarabia bardzo mało, ale ma niewiele pracy. To wszystko prowadzi też do bardzo smutnej konstatacji, że bardzo wiele osób jest tak bardzo zmęczona, że jedynie je może odprężyć etanol. Szczególnie po pracy fizycznej w systemie 3 zmianowym. Zasłyszałem niedawno prawdziwą historię. Podchodzi do pracownicy biedronki klient i składa jej życzenia świąteczne. A ona jedyne życzenie jakie ma to żeby pracować na jedną zmianę...   Następna smutna konstatacja jest taka, że na etatach kompletnie nikogo nie obchodzi czy jesteśmy typem sowy czy słowika. Czy mamy lepszy czy gorszy dzień itp. Wiem, że kolega Gordon przebywa właśnie w Bieszczadach gdzie odpoczywa sobie  , ale napisał niedawno, że przeceniam pracę na własnej działalności. Więc otóż NIE. Nie chodzi wcale o pieniądze. Chodzi właśnie o tą wolność. Mam czasami tak, że mam bardzo słaby dzień. Na etacie tak czy inaczej musiałbym pracować z zaniżoną wydajnością co implikuje potem problemy ze zdrowiem, samopoczuciem itp. U siebie mogę sobie cały dzień przespać albo zrelaksować. A są też takie sytuacje, że mamy ogromny power i wszystko robimy szybko i sprawnie i nie męczymy się. Na etacie może akurat nie być w tym czasie za dużo pracy. U siebie możemy odrobić wszystkie niechciane zaległości. Mam czasami tak, że po prostu praca mi nie idzie. Widzę jak mam słabą wydajność. To przestaję. A mam czasami tak, że pracuję 12h i wciąż mi mało. I siłą się odrywam, żeby nie było 14h. I nie czuję żadnego zmęczenia... Na to wszystko mają wpływ oczywiście procesy biochemiczne zachodzące w naszym organizmie, poziom ciśnienia, pogoda czyli zarówno czynniki zewnętrzne jak i wewnętrzne. Ale na etacie nikogo to kompletnie nie interesuje, a u siebie możemy sami to dostosowywać.   Więc - TAK - to są powody dla których własna działalność, nawet JDG jest o wiele lepsza niż etat. Mogę zarabiać i minimalną, ale NA WŁASNYCH ZASADACH... Niestety korporacje wraz z rządami stają na głowie, żebyśmy byli niewolnikami Panów z wysp. Rzucą nam owocowe czwartki albo jakąś przemowę a robią wszystko aby 5% ludzi miało kapitał, a 95% było na ich usługach. I w taki świat wkraczają nowe pokolenia. Całkowita zależność czy to w formie pracy czy jako podwykonawca. I stąd smutny wniosek, że ludzie będą coraz mniej szczęśliwi.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...