Vulc 2 925 Opublikowano Środa o 03:00 Opublikowano Środa o 03:00 Robisz wszystko co jest dostępne. Trening na arenie, obiadki z towarzyszami, wszystkie zadania poboczne, regularnie dajesz gifty postaciom, które chcesz zrekrutować, odwiedzasz świątynie. Czasu będzie coraz więcej między kolejnymi rozdziałami. Jeśli na ścieżce Theodory jest podobnie jak i Cai'a, o kasę się martwić nie trzeba. Ukończyłem ścieżkę Cai'a, nareszcie. Zajęło mi to przeszło 45h i jest dla mnie niebywałym osiągnięciem, w świetle tego jak mało czasu mam ostatnio na granie. Produkcja wciąga, bez dwóch zdań, ale potrafi też odrobinę zmęczyć. Jaka drugą postać wybrałem jednak Ledę. Zobaczymy jak siądzie jej wątek. Jeśli nie siądzie, zrobię sobie przerwę.
Vulc 2 925 Opublikowano wczoraj o 12:49 Opublikowano wczoraj o 12:49 Yep, ostatnio u mnie Switch - chyba po raz pierwszy- jest na sprzętowym topie. Obecnie nadal Fire Emblem, zaraz wjedzie Zelda, a mam jeszcze ogrywaną Personę 5. Niedawno skończyłem Tears of the Kingdom, wcześniej Metroid Prime Remastered. Można powiedzieć, rok Linu... Nintendo.
Tankietka 303 Opublikowano wczoraj o 17:26 Opublikowano wczoraj o 17:26 W dniu 14.10.2026 o 18:46, Kszyrztow napisał(a): Byle do listopada Nie, dzięki, kotleciorom mówię stanowcze NIE. No i przez kolteciora NOWA Zelda 3D pewnie za dwa lata. Chyba, że izometryk za rok. 1
Vulc 2 925 Opublikowano 21 godzin temu Opublikowano 21 godzin temu Stworzony od podstaw remake 28-letniej produkcji, będącej jedną z najwyżej ocenianych w historii, ze współczesną grafiką, świeżymi mechanikami i ulepszeniami starych, nowymi lokacjami czy dodanym dubbingiem, oraz masą innych poprawek i zmian względem oryginału, nijak nie łapie się w definicję kotleta. 1
Tankietka 303 Opublikowano 1 godzinę temu Opublikowano 1 godzinę temu (edytowane) Guzik prawda, systemowo to jest bardzo, bardzo zbliżone (zwłaszcza wersji z 3DS-a) co zresztą potwierdzili japończycy i widać na materiałach. Wprost 1:1 oczywiście nie licząc oprawy, graficzki i animacji. I ogólnie to spoko, że ma zachować feeling poprzedników, ale nazywajmy rzeczy po imieniu. Gruba odtwórczość. O dubbing jest nagonka, że nie jest nawet pełny a fragmentaryczny. Niektórym ładna graficzka przysłania realny obraz kolteciora. Wyszła by nowa Zelda i koltecior spoko. A tak nadal nie ma w co grać na NS2. Dopiero w styczniu Metroid Ravenous ale tam zaś zbzikowali w drugą stronę i odwalili w najlepszym przypadku przeciętną oprawę, jakby na NS1 a nie NS2. Edytowane 1 godzinę temu przez Tankietka
Vulc 2 925 Opublikowano 49 minut temu Opublikowano 49 minut temu (edytowane) Jest zbliżone, bo przecież nikt nie planował wymyślać koła na nowo, tylko sprzedać starusieńki klasyk w nowej oprawie. I nie, nie jest to jeden do jednego, choćby przez przerobienie niektórych zagadek, wymuszone potrzebą dostosowania sterowania do obecnych standardów, czy rozbudowane lokacje. Skala zmian, zwłaszcza na tle wielu innych produkcji szumnie nazywanych rimejkami (jak TLoU Part 1), sprawia że żadnego kotleta tutaj nie widzę, ale nie mam też zamiaru się spierać. Niech każdy widzi co chce. Edytowane 45 minut temu przez Vulc
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się