sierotaZpclaba 73 Opublikowano 13 Lipca Opublikowano 13 Lipca W dniu 16.04.2026 o 10:07, Pavel87 napisał(a): Oczywiście przeraża mnie ilość odcinków samego Naruto jak i Naruto Shippuden, także nie wiem czy wytrwam I jak idzie? Naruto nie tykałem. Na jesień zapowiedziano drugi sezon Black Clover toteż postanowiłem nadrobić sezon pierwszy, a tu zonk - 170 episodów do obejrzenia. Nie ma szans, bym wyrobił się na premierę kontynuacji, ale spróbuję coś tam nadrobić.
TheMr. 3 058 Opublikowano 13 Lipca Opublikowano 13 Lipca https://www.animefillerlist.com/shows/black-clover -18 odcinków. 152 odcinki, kiedyś to się by w 4 dni zamknęło FMA:B w dwa dni obejrzałem, ehh, złote czasy to były.
sierotaZpclaba 73 Opublikowano 14 Lipca Opublikowano 14 Lipca O, to nie dużo tych fillerów. Trzeba se dawkować, bo bingowanie to najszybsza droga do wypalenia.
TheMr. 3 058 Opublikowano 14 Lipca Opublikowano 14 Lipca Kto co lubi, są serie które można oglądać ciągiem a są takie które męczą.
Pavel87 874 Opublikowano 20 Lipca Opublikowano 20 Lipca W dniu 13.07.2026 o 18:44, sierotaZpclaba napisał(a): I jak idzie? Naruto nie tykałem. Ciężko mi idzie, 40 odcinków za mną, póki co zrobiłem sobie przerwę. Ale nie wiem czy dam radę
sierotaZpclaba 73 Opublikowano 22 Lipca Opublikowano 22 Lipca A co tam mamy na lato: Kontynuacja Clevatess, szkolny setting drugiego seoznu mnie mocno odrzucił, ale wątek jak najbardziej daje radę! Jeśli komuś siadł Solo Leveling, to aktualnie leci jego kopia (nie sprawdzałem, kto od kogo zgapił) pt. Tomb Raider King Generalnie wygląda jak uboższa wersja wspomnianego, ale na plus bardziej zadziorny bohater. Tym razem cofamy się w czasie zachowując wiedzę z "poprzedniego życia". Mogę zarekomendować Though I Am an Inept Villainess. W momencie zamachu na życie głównej bohaterki dochodzi do zmiany ciał z napastnikiem i MC próbuje udowodnić, że ona to ona. Ale na wzór RE:Zero - nie da się tego słowami wytłumaczyć, bo blokuje magia. Nieźle się zapowiada I Want to Love You Till Your Dying Day Bardzo ciekawa interpretacja Ghost in the Shell i moim zdaniem całkiem niezłe miejsce na start z tą serią. Materiału źródłowego nie znam, ale nie brak głosów, że to bardzo wierna (przez co zdecydowanie odmienna od filmu, czy serii SAC) adaptacja. Ciekawe, może trochę kontrowersyjne (jeśli się obejrzało wcześniej wszystko z tej serii) doświadczenie. Liar Game - kiedyś już to grali pod nazwą Tomodachi Game. Kompletnie nie moje klimaty, irytująca swoją naiwnością główna bohaterka. A mimo to nieźle się to ogląda. Red River czyli adaptacja mangi sprzed 30 lat. Gatunek isekai/time travel, z dzisiejszego punktu widzenia - z masą archaizmów. Ciekawe doświadczenie. Jaadugar: A Witch in Mongolia plusik za nietypowy setting, ale zalet jest tu sporo więcej. Była podróbka Solo Leveling, mamy też kopie Shield Hero, a mianowicie The Exiled Heavy Knight Knows How to Game the System. Klasyczne isekai od zera do bohatera, gdzie MC udowodni wszystkim, że wyśmiewana klasa tanka nie jest taka zła, jak się wszystkim w świecie gry wydaje. No i mój aktualny TOP (oprócz sequeli) Yani_Neko bajka, które nieczęsto się trafia. Czarny humor, pełno obrzydliwości, bardzo trafnie ujęty problem uzależnień od używek wszelkiej maści. 1
Bono_UG 338 Opublikowano 14 godzin temu Opublikowano 14 godzin temu W dniu 22.07.2026 o 19:01, sierotaZpclaba napisał(a): No i mój aktualny TOP (oprócz sequeli) Yani_Neko bajka, które nieczęsto się trafia. Czarny humor, pełno obrzydliwości, bardzo trafnie ujęty problem uzależnień od używek wszelkiej maści. Aż kusi zapytać czy to pato anime Z jednej strony faktycznie można tak podsumować, z drugiej jak się chce to można sięgnąć głębszego dna uzależnień. W dniu 22.07.2026 o 19:01, sierotaZpclaba napisał(a): Bardzo ciekawa interpretacja Ghost in the Shell i moim zdaniem całkiem niezłe miejsce na start z tą serią. Materiału źródłowego nie znam, ale nie brak głosów, że to bardzo wierna (przez co zdecydowanie odmienna od filmu, czy serii SAC) adaptacja. Ciekawe, może trochę kontrowersyjne (jeśli się obejrzało wcześniej wszystko z tej serii) doświadczenie. Mam podobne odczucia jak przy ostatniej adaptacji Trigun-a. Niby ten sam świat, bohaterowie ale jakoś nie do końca leży. Dla mnie trochę za bardzo przerysowane, momentami zbyt komiksowe, kreskówkowate (w sensie zachodnim). Sparks of Tomorrow (Nijusseiki Denki Mokuroku: Eureka Evrika, 20 Seiki Denki Mokuroku: Eureka Evrika) - początek XX w, trąci steampunk-iem, bo elektryczność w zasadzie nie istnieje, poza notatnikiem głównego bohatera i jego próbami zbudowania tego co kiedyś nagryzdał, a jego starszy brat opisał. Przyzwoicie się ogląda. A Livid Lady's Guide to Getting Even: How I Crushed My Homeland with My Mighty Grimoires (Buchikire Reijou wa Houfuku wo Chikai Mashita. Madousho no Chikara de Sokoku wo Tataki Tsubushimasu) - utarty schemat zdrady, przegiętej głównej bohaterki, zemsty ale dobrze się ogląda. Sposób przejęcia konkurencyjnej firmy - przedni, tak powinny wyglądać Victoria of Many Faces (Tefuda ga Oume no Victoria) - główna bohaterka ex szpieg (uciekła z organizacji pozorując śmierć), próbuje poukładać życie na nowo. Trochę przegięta MC ale mimo wszystko musi trochę kombinować. No i motyw byłego szpiega chyba nie jest zbyt często wykorzystywany, więc jest ciut świeżości w fabule.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się