Merqus4 53 Opublikowano 11 Marca Opublikowano 11 Marca Ostatnio skusiłem się na Hogward's Legacy, nigdy nie byłem fanem Pottera i szczerze jak odpaliłem teraz film to nie wciąga mnie to wgl, ale gra sama w sobie już tak.
Krystian03 25 Opublikowano 11 Marca Opublikowano 11 Marca Ostatnio patrząc na filmiki, które pokazują bardzo szybkie przejście gry pomijając około 80-90% fabuły z użyciem ciekawych błędów to zacząłem grać ponownie w GTA San Andreas wersja 1.01. Klonowanie pojazdów misyjnych, przechodzenie misji w trybie bez, automatyczne przejście do misji 0 podczas innej, pomijanie niektórych misji lub przyspieszenie/teleporty, dostanie bardzo dużej ilości kasy bez kodów, teleport do innego miejsca z możliwością sterowania i robienie obydwu misji na raz.
Stona 23 Opublikowano 13 Marca Opublikowano 13 Marca (edytowane) Skończyłem FFT Ivalice Chronicles (jaka to jest cudowna gra, jeszcze lepsza, niż pamiętałem z czasów PSXa) Gram sobie w AC: Syndicate (w ramach ogrywania starszych AC, ostatnio skończyłem Unity). Nie wiem co, ale coś widzę w tych grach. Nie są to jeszcze molochy pokroju Odyssey czy Valhalla, więc gra się całkiem przyjemnie + brak "numerologii" w brońkach. Standardowo do tego Łar Tander. W dniu 11.03.2026 o 09:43, Merqus4 napisał(a): Ostatnio skusiłem się na Hogward's Legacy, nigdy nie byłem fanem Pottera i szczerze jak odpaliłem teraz film to nie wciąga mnie to wgl, ale gra sama w sobie już tak. HP fajen gierka, ale pod koniec zaczyna być widać, że coś było cięte. Większość rozgrywki toczy się na części mapy, a ta pozostała jest mocno nie zagospodarowana. Mimo wszystko gra na plus. Edytowane 13 Marca przez Stona dodany HP
ghostdog 1 091 Opublikowano 14 Marca Opublikowano 14 Marca Ściągałem Pająka 2 i katalogu plusa wpadła mi w oko gierka The Invincible. Zobaczyłem nazwisko S.Lem i pobrałem. Bardzo fajny i relaksujący tytuł. Eksploracja planety jest przyjemna, polecam zapoznać się z tym tytułem.
Reddzik 3 349 Opublikowano 15 Marca Autor Opublikowano 15 Marca Kupiłem za 18zł Slay the Spire ale ta gra mnie wkurza, masakra. Straszne RNG, doszedłem póki co 3 razy do końcowego bossa na 50 piętrze ale tej mnie zjada jak przecinak. Niestety nie mam dobrych artefaktów ani kart, ostatnio to nawet dochodząc do 1 bossa przerywam granie widząc te marności nad marnościami. Początkowa postać jest beznadziejna, nim jeszcze nie dobiłem do 50 piętra, mam na niej za słabe karty albo inaczej RNG jest beznadziejne. Póki co 22 godziny, według moich szacunków z walką z RNG, bo to jest problemem a nie sama gra, to za ok 100 godzin może uda się dojść i ubić bossa. Do tego trzeba to zrobić każdą postacią, więc tak z 200-300 godzin zejdzie.
krzysiek_1990 107 Opublikowano 15 Marca Opublikowano 15 Marca Kolejna ruda zdzirka, tym razem Control i Jesse Faden . Zwrot ze Shreka -"krzesłem go" nabrał dosłownego znaczenia
DarkeVo 579 Opublikowano 15 Marca Opublikowano 15 Marca Ja dziś tylko chciałem na chwilę pograć w RE 4 i tak mnie wciągnęło że pół dnia grałem🤭 do tego ogrywam jeszcze Jedi ocalały też ładna gra i czeka już na mnie RE Requiem to na jakiś czas bedzie w co grać😅 1 1
DarkeVo 579 Opublikowano 16 Marca Opublikowano 16 Marca 2 godziny temu, ODIN85 napisał(a): W to się gra w nocy na słuchawkach RE 4 to jest jeszcze spoko. Pamiętam że w RE Village grajać w dzień to prawie dwa razy z fotela spadłem😂😂 w nocy to muszę spać żeby do roboty wstać a po drugie nie mam już siły jak za młodego całą noc przegrać😅 1
ghostdog 1 091 Opublikowano 16 Marca Opublikowano 16 Marca Kolejny mały tytuł, który odciąga mnie od grania w Pająka nr 2. Still Wakes the Deep to całkiem wciągający tytuł.
krukkpl 224 Opublikowano 17 Marca Opublikowano 17 Marca Ukończyłem God of War 2018. Muszę przyznać, że za drugim razem bardziej mi się podobało, może ze względu na technikalia bo pierwszy raz grałem zaraz po premierze na PS4 i zwykłym TV LCD.
DITMD 1 135 Opublikowano 17 Marca Opublikowano 17 Marca W dniu 15.03.2026 o 19:15, Reddzik napisał(a): Kupiłem za 18zł Slay the Spire ale ta gra mnie wkurza, masakra. Straszne RNG, doszedłem póki co 3 razy do końcowego bossa na 50 piętrze ale tej mnie zjada jak przecinak. Niestety nie mam dobrych artefaktów ani kart, ostatnio to nawet dochodząc do 1 bossa przerywam granie widząc te marności nad marnościami. Początkowa postać jest beznadziejna, nim jeszcze nie dobiłem do 50 piętra, mam na niej za słabe karty albo inaczej RNG jest beznadziejne. Póki co 22 godziny, według moich szacunków z walką z RNG, bo to jest problemem a nie sama gra, to za ok 100 godzin może uda się dojść i ubić bossa. Do tego trzeba to zrobić każdą postacią, więc tak z 200-300 godzin zejdzie. To samo masz w dwójce 1
Reddzik 3 349 Opublikowano 17 Marca Autor Opublikowano 17 Marca 1 minutę temu, DITMD napisał(a): To samo masz w dwójce Wiem, dwójki nie zamierzam brać, jedynka jest dla mnie frustrująca, straszna losowość, ostatnio nawet padłem na 8 piętrze, bo niestety taka ręka, takie marne karty. Póki co nie mogę dojść do 3 aktu, bo padam jak mucha, cud, że wtedy dobiłem 3 razy do końca 3 aktu ale boss mnie sponiewierał. Mam prawie 30 godzin w grze, nadal walczę z losowością, która mnie prześladuje.
Keller 824 Opublikowano 17 Marca Opublikowano 17 Marca (edytowane) Kończę Flintlock, ostatni boss raczej czy mapka, mocne to jest jak mamy dobry sprzęt. Co chwila finishery i sparaliżowanie wroga. Ale znowu zachciało mi się gierki mniejszego studia i to polskiego. Jest to Sancticide. Spróbuję choć na razie walka dużo gorsza niż we flintlock. No ale progres postaci może coś zmieni. Edytowane 17 Marca przez Keller
DITMD 1 135 Opublikowano 17 Marca Opublikowano 17 Marca 5 godzin temu, Reddzik napisał(a): Wiem, dwójki nie zamierzam brać, jedynka jest dla mnie frustrująca, straszna losowość, ostatnio nawet padłem na 8 piętrze, bo niestety taka ręka, takie marne karty. Póki co nie mogę dojść do 3 aktu, bo padam jak mucha, cud, że wtedy dobiłem 3 razy do końca 3 aktu ale boss mnie sponiewierał. Mam prawie 30 godzin w grze, nadal walczę z losowością, która mnie prześladuje. Ja w dwójce doszedłem do końca trzeciego aktu i mnie boss pozamiatał. Ogólnie to bardzo dużo trzeba grindować, odblokowywać mocniejsze karty, relikty itp. Ogólnie to jest całkiem spoko, ale tak jak w jedynce wszystko zależy, co ci się trafi po drodze. 1
Reddzik 3 349 Opublikowano 17 Marca Autor Opublikowano 17 Marca Teraz, DITMD napisał(a): Ja w dwójce doszedłem do końca trzeciego aktu i mnie boss pozamiatał. A ja nie dawno pierwszy raz po 30 godzinach grania i czasem wkurzania się ukończyłem pierwszy raz grę Deflektem, ogólnie pierwszy raz, więc muszę teraz przejść dwoma pozostałymi postaciami by dojść do serca, ale to już wiem, że będzie mission impossible. Fart, że wrzucał tarczę, przy okazji nie zauważyłem że to moja 12 karta i straciłem tak na prawdę wyładowanie x2 + karta mocy- pierwsza karta zagrana jest zagrywana dwukrotnie. Na szczęście w kolejnej turze go dobiłem, wyciągając kartę podwójnego uderzenia z talii odrzuconych i go zabiłem. 1
DITMD 1 135 Opublikowano 17 Marca Opublikowano 17 Marca Jak na razie w dwójce Defekt i Monarcha są najmocniejsi. Nie ma to, jak dojść do bossa z 20 pkt życia, a on ma 379 plus zbroję 1
Merqus4 53 Opublikowano 18 Marca Opublikowano 18 Marca W dniu 13.03.2026 o 10:37, Stona napisał(a): Skończyłem FFT Ivalice Chronicles (jaka to jest cudowna gra, jeszcze lepsza, niż pamiętałem z czasów PSXa) Gram sobie w AC: Syndicate (w ramach ogrywania starszych AC, ostatnio skończyłem Unity). Nie wiem co, ale coś widzę w tych grach. Nie są to jeszcze molochy pokroju Odyssey czy Valhalla, więc gra się całkiem przyjemnie + brak "numerologii" w brońkach. Standardowo do tego Łar Tander. HP fajen gierka, ale pod koniec zaczyna być widać, że coś było cięte. Większość rozgrywki toczy się na części mapy, a ta pozostała jest mocno nie zagospodarowana. Mimo wszystko gra na plus. Aktualnie jestem dalej na początku, ale dzięki za info, zwrócę na to uwagę pod koniec.
Reddzik 3 349 Opublikowano 18 Marca Autor Opublikowano 18 Marca 17 godzin temu, DITMD napisał(a): Jak na razie w dwójce Defekt i Monarcha są najmocniejsi. Nie ma to, jak dojść do bossa z 20 pkt życia, a on ma 379 plus zbroję Jak raz wygrałem, tak teraz Cieniem poszło drugi raz, próbowałem iść pod truciznę i sztylety ale to sztylety zrobiły robotę. 170 dmg na nich. W finale 3 aktu trafiłem trzeci raz na Przebudzonego Wilka, dwie poprzednie potyczki okazały się dla mnie fatalne, a teraz to on tylko raz mnie trafił a tak to padł, do tego karta zwiększająca x2 dmg od ataków, sztylety zadawały po 34dmg, przywołanie 4, po chwili 3 i leżał. Artefakty dawały zarąbiste bonusy, udany run, artefakt dający np możliwość wyboru karty z pośród 3 na zakończenie tury, czy coś dobrałem czy nie, to karty wliczały się do bloku- karta mocy 1pkt za zagraną kartę, praktycznie zwykłego bloku nie dawałem, spam kartami/sztyletami niemal dawał mi po 20-30 za free. Każdy sklep to usuwałem, miałem artefakt, który pozwalał obniżyć ten koszt do 50.
Keller 824 Opublikowano 21 Marca Opublikowano 21 Marca Przeszedłem Flintlock, strasznie niedoceniona gra. Ostatni boss bardzo trudny i gdyby nie ulepszenie, że wskrzeszyłem się po śmierci to bym nie przeszedł bo był zbyt szybki. Ale reszta gry bardzo ciekawa. Teraz dla odstresowania Zombie Shooter 2
Reddzik 3 349 Opublikowano 21 Marca Autor Opublikowano 21 Marca Skończyłem Cronosa The New Dawn. Powiem jedno, solidna fajna gierka, sterowanie takie sztywne, tak mi się wydaje- grałem na padzie, przez to walka była miejscami męcząca. To co mi się nie podobało to było zbyt ciemno, latarki nie mogłem odpalić gdzie chce, tylko gra decydowała za mnie, nie miałem uczucia tzw "black crush", nie o to chodzi, było miejscami zbyt ciemno czy to SDR czy HDR. Poziom trudności też nie raz dawał się we znaki. Największy zarzut mam do braku dubbingu, kurde takie swojskie klimaty, sporo rzeczy pamiętam z dzieciństwa co tam widziałem, a tu brak polskiego dubbingu, za to powinni dostać karę chłosty!
Element Wojny 4 997 Opublikowano 21 Marca Opublikowano 21 Marca Po ukończeniu Mafii 1 DE wskoczyłem od razu do Mafii 2 DE i... srogo się zawiodłem. Historia Tommy'ego - mimo iż całkiem prosta - po prostu się broniła, a postacie poboczne typu Paulie czy Sam były całkiem fajnie napisane. Niestety Vito i Joe to zupełnie inna liga, strasznie słabe momenty, kompletnie z czapy urwane wątki (siostra), do końca mam już całkiem niedaleko ale zwyczajnie nie chce mi się już w to dłużej grać. 1
AndrzejTrg 3 240 Opublikowano 22 Marca Opublikowano 22 Marca Ja przeszedłem pierwszą Mafię na premierę, 3 razy w ciągu tygodnia i czekałem z ręką wiadomo gdzie na Mafię2... większego zawodu w życiu gamingowym nie przeżyłem, tam nic nie wciągało. Od tego czasu zacząłem się kierować zasadą, że póki nie zagram to się nie napalam i podchodzę z chłodnym umysłem. 1
wallec 1 555 Opublikowano 22 Marca Opublikowano 22 Marca Fuck yeah, w końcu przeszedłem crash bandicoot! 1
Alek_M 266 Opublikowano 22 Marca Opublikowano 22 Marca Ogrywam retro gry, na początek seria Shadow Warrior Classic Redux. Na emulatorze Amigi ogrywam Alien Breed 3D 2 The Killing Grounds Znalazłem też grę, w którą nigdy nie grałem, Terminator: Future Shock 2
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się