Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

  • 4 miesiące temu...
Opublikowano

Skonczylem wczoraj the last of us part 1 remake. Powiem tak, gdybym nie widział serialu to myślę, że bym był zachwycony tą grą. Niestety serial tak wiernie oddał wyderzenia z gry, że no nic nie mogło mnie tam zaskoczyć co niestety trochę zepsuło overall feeling. Więc pod względem powiedzmy technikaliów grę mogę ocenić na 6.5/10 mysle. Gdybym nie znał już wcześniej fabuły z serialu to bym ocenił wyżej.

Duży minus za sterowanie bo nie pokwapili się żeby bardziej przyłożyć pod względem obsługi m+k.

Kolejny na tapecie będzie last of us part 2 remastered i liczę, że tutaj coś mnie zaskoczy.

Opublikowano

Ja tam ograłem grę (dosłownie chwilę przed) przed serialem i jakoś za dużo podobieństw nie było. Ogólnie tak, sam koncept świata, zarys fabuły i imiona postaci, bardziej szczegółowo to nie. Dużo zmian w pewną stronę, a o doborze obsady nie wspominając. :lol2:

Opublikowano

Chodzi mi o to, że ja po prostu wiedziałem co się wydarzy. Nic w grze mnie nie zaskoczyło bo motywy pokrywały się z tymi w serialu. Wiadomo, że szczegółami się to różniło ale powiedzmy w kluczowych sytuacjach po prostu wiedziałem jak to się skończy zanim rozegrałem to.

Opublikowano

Dobra, to już nie będę podawał oceny :E wszedłem tu żeby się podzielić odczuciami, przecież recenzją nie da się tego nazwać.

Sam gameplay no spoko ale bez szału, elementy skradania mnie bardzo wymęczyły. No a co do oceny 6.5/10 to nie jest źle jak na tą gierkę, gameplayowo absolutnie nie ma się czym zachwycać imo.

Grafika ok chociaż czasami miałem glitche i trzeba było restart, za to jak chodzi o muzykę to nawet nie mogę sobie przypomnieć jaka tam była.

  • 4 tygodnie później...
  • 4 tygodnie później...
Opublikowano

Musze powiedzieć, że tej gry nigdy nie naprawiają o ile jak grałem na pierwszych łatkach to ta gra była stabilna jak skała to teraz sypie się okrutnie.

Pierwsze levele stabilnie, ale później już 2h i crach, a następnie już mniej więcej 30min wywala :E

Bez wbicia DLSS v4 to samo i różne stery dokładnie to samo. Ale z tego co czytałem nie jestem sam :E

Do tego chyba zwalili jeszcze bardziej optymalizacje niektóre miejscówki mają tak zwaloną optymalizacje, że głowa mała.

Do tego wyłapałem miejsce w którym nie doczytuje textur - biała plama, wystarczy kilka kroków do przodu cyk tekstura już jest :E

Part 2 przy Part1 to arcydzieło techniczne :lol2:

 

  • Upvote 2
Opublikowano (edytowane)

Wczoraj miałem do czynienia z festiwalem crashy, co parę minut, zaczęło się odkąd pojawił się Bill. Przejechałem wszystkie rady z neta, steam, cache, nakładki, cuda niewidy. Na ten moment pomogło całkowite wyłączenie DLSS, ale nie wiem czy to załatwi sprawę na dłużej. Do tego gra ma jakiś problem z ghostingiem, przy poruszaniu się zombiaków. 

Edytowane przez Element Wojny
  • Upvote 3
Opublikowano
Godzinę temu, Element Wojny napisał(a):

Wczoraj miałem do czynienia z festiwalem crashy, co parę minut, zaczęło się odkąd pojawił się Bill. Przejechałem wszystkie rady z neta, steam, cache, nakładki, cuda niewidy. Na ten moment pomogło całkowite wyłączenie DLSS, ale nie wiem czy to załatwi sprawę na dłużej. Do tego gra ma jakiś problem z ghostingiem, przy poruszaniu się zombiaków. 

Tak mniej więcej od tego momentu zaczynaja się częste crashe.

10 minut temu, ODIN85 napisał(a):

Pewnie macie burdel w kompie:E

Burdel to Ty masz, ale w głowie :E

  • Confused 1
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
17 minut temu, sideband napisał(a):

Tak mniej więcej od tego momentu zaczynaja się częste crashe.

Czyli rozumiem że to nie jest tylko chwilowe. Eh, czemu w prawie każdej grze z tymi wgrywającymi się na początku shaderami są takie problemy - to samo z FFXVI miałem. Tam pomogło wyłączenie nakładki Afterburner i zwiększenie pamięci wirtualnej do 30GB, ale i tak raz na 2-3 godziny gra się wysypała.

Edytowane przez Element Wojny
Opublikowano
40 minut temu, Element Wojny napisał(a):

Czyli rozumiem że to nie jest tylko chwilowe. Eh, czemu w prawie każdej grze z tymi wgrywającymi się na początku shaderami są takie problemy - to samo z FFXVI miałem. Tam pomogło wyłączenie nakładki Afterburner i zwiększenie pamięci wirtualnej do 30GB, ale i tak raz na 2-3 godziny gra się wysypała.

Dalej niestety to samo wywala mniej więcej 30min. Jak coś się zmieni to napiszę od którego etapu coś się zmieniło.

Sprawdzałem różna cuda z swapem na 48GB tyle ile pamięć fizyczna i nic to nie zmienia. Wyłączenie RTSS też nic nie zmienia.

O ile na starszych sterach poniżej 576.80 to gra już się wywalała po 1min po wbiciu DLSS v4 ze sterownika. Podmienić bibliotek na poziomie gry nie można gra od razu wysypuje się na starcie.

29 minut temu, caleb59 napisał(a):

Kiedy ogrywałem to jakiś dłuższy czas po premierze i wielu aktualizacjach ukończyłem całość bez żadnych problemów. Może to te ostatnie nowe aktualizacje zamieszały?

Tak przynajmniej w moim wypadku przeszedłem ją na wczesnych łatkach bez stresowo od pewnego momentu. O ile grę mocno zoptymalizowali od strony użycia pamięci to jest niestety optymalizacje jest gorsza miejscami i do tego duże problemy ze stabilnością.

A sprawdzałem dużo starsze stery 55x.xx i problem nadal występuje także tutaj winna jest gra. Mam wrażenie, że wywala grę zawsze jak robi auto save dokładnie jak to było kiedy grałem pierwszy raz.

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

Cóż, jeśli się okaże że będę co 20-30 minut lądował na pulpicie, bo ktoś nie potrafi poprawnie zoptymalizować gry, która była już wydana pierdyliard razy w najróżniejszych wersjach, odbije się to na jej nocie końcowej. 

Edytowane przez Element Wojny

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
    • @Dikson Spotkałem się z takim czymś na początku zeszłego roku na OLX, kilka takich kont zgłosiłem i je zablokowali. Widać, że jest to walka z wiatrakami, najwidoczniej dalej udaje im się oszukiwać ludzi. 
    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok, ale z drugiej strony wolałbym chyba od razu przejść na 4K. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...