Skocz do zawartości

Film - co warto obejrzeć?


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

byłem wczoraj w kinie na tym RE i dla mnie straszne GUNWO :)
to nie jest żaden Resident, chyba że z nazwy miasta + wklejeniu sztucznych nawiązań typu maszyna do pisania w pokoju, czy randomowa roślinka w opuszczonym aucie lol -wklejone żeby było a czy to ma sens ? dla mnie bez sens właśnie no ale dla dzisiejszej młodzierzy tik-tokowej jak znalazł :)

o ile początek się jeszcze nieźle zapowiadał, tak czym dalej w las tym robiła się z tego jakaś denna gore-komedia, czyli tak do momentu jak główny bohater kogoś spotyka i wchodzi kolejny że tak to ujmę "akt"

ten film to to jakieś śmiechowe The Thing połączone z martwicą mózgu i body horror i poza paroma jump-scare'ami przez większość filmu czułem zażenowanie tym jak główny bohater się zachowuje, gdzie poziom dialogow jak już z kimś rozmawiał ciut dłużej to jak wygenerowane przez AI bzdury...

film w zasadzie nie ma fabuły, od połowy to jest misz masz jakichś randomowych scen, gdzie nie zaskoczyłoby mnie gdyby w pewnym momencie wyskoczyła nawet godzilla zombi lol

te potwory to też nie żadne zombi tylko jak już wspomniałem cudaki/The Thing gunwa pomieszane z poplątaniem gdzie absurd goni absurd

dlatego też nie rozumiem skąd takie wysokie oceny tego Crapa ? jak bym chciał iść na komedie to bym poszedł na komedie, a tutaj w pewnym momencie skręcamy w poziom takiej beki i absurdu że ciężko się to już ogląda a sama końcówka przypomina " substancję "

także dla mnie to nie RE, 1 & 2 z Milla, jak kiepska by nie była to dalej najlepsze co to uniwersum spotkało, a to barachło co teraz wyszło powinno zostać zakopane głęboko albo mieć zmienioną nazwę

jako debilny film bez refleksji i do zapomnienia w gronie znajomych 5/10
jako film RE 3/10 -pierwszy akt 
jako film w ogóle czy to dla fana czy po prostu żeby to było coś ciekawego a nie zmarnowane półtorej godziny z życia 2/10

PS: jak czytam że ktoś pisze że to świetny film bo nawiązań tyle z gry i że czują się jak by to był gameplay i że świetnie to oddaje, to nie chciałbym od takich osób dostać nic z polecenia do obejrzenia, na film-webie 7/10 WTF to chyba jakaś zbiorowa psychoza taka nota dla tego z całokształtu paździerza, albo to społeczeństwo 2000+ się tak podnieca takim guanem, inaczej nie potrafię tego wyjaśnić 

Edytowane przez Amphilyon
  • Haha 1
  • Sad 2
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
53 minuty temu, Amphilyon napisał(a):

(...) gdzie nie zaskoczyłoby mnie gdyby w pewnym momencie wyskoczyła nawet godzilla zombi lol

Tymczasem boss z RE6, na którego przyjęło się mówić T-Rex.

 

2026-09-2114_53_03-DerekC.Simmons_ResidentEvilWiki_Fandom.png.a911ea40c15889bdab28c4de23ae6032.png

 

53 minuty temu, Amphilyon napisał(a):

te potwory to też nie żadne zombi tylko jak już wspomniałem cudaki/The Thing gunwa pomieszane z poplątaniem gdzie absurd goni absurd

To zupełnie jak w grach. Od czwartej części wzwyż to już zombie praktycznie nie ma. Zwłaszcza bossowie od zarania franczyzy nie mają już wiele wspólnego z zombiakami. 

Edytowane przez Lypton
  • Like 1
Opublikowano
2 godziny temu, Amphilyon napisał(a):



także dla mnie to nie RE, 1 & 2 z Milla, jak kiepska by nie była to dalej najlepsze co to uniwersum spotkało, a to barachło co teraz wyszło powinno zostać zakopane głęboko albo mieć zmienioną nazwę

 

To oznacza żeby sobie darować, też uważam że 1 i 2 z Milą były "spoko" ale im dalej tym było gorzej, na Zagładzie skończyłem tą serię, już lepiej oglądnąć te animowane/CGI  które są przynajmniej wzorowane na gierkach. 

Opublikowano
2 godziny temu, Lypton napisał(a):

Tymczasem boss z RE6, na którego przyjęło się mówić T-Rex.

 

2026-09-2114_53_03-DerekC.Simmons_ResidentEvilWiki_Fandom.png.a911ea40c15889bdab28c4de23ae6032.png

 

To zupełnie jak w grach. Od czwartej części wzwyż to już zombie praktycznie nie ma. Zwłaszcza bossowie od zarania franczyzy nie mają już wiele wspólnego z zombiakami. 

no, akurat RE6 to w sumie najgorsza część z całej serii więc branie jej za przykład, a już wzorowanie się na zasadzie "bo tam tak było" jest słabe... tak samo jak te wszystkie "mackowatości" , rozchodzące się łby z paszczą i podobne bzdety
było zostać przy klasyce, klasyczne zombi skoro tak słabe filmowo jest to uniwersum a nie iść w te nowoczesne idiotyzmy co pokazali w filmie bo to naprawdę komedia, i o ile kumam że zombi dostaje heada i mu macki wychodzą z głowy, jest to do przełknięcia, ale nie coś na zasadzie toczącej się "kuli zagłady zombi" która w dodatku się wspina no ludzie litości xD  albo walka na pięści (??) z jakaś plującą kwasem kukłą (słabo zrobione) 

Godzinę temu, AndrzejTrg napisał(a):

To oznacza żeby sobie darować, też uważam że 1 i 2 z Milą były "spoko" ale im dalej tym było gorzej, na Zagładzie skończyłem tą serię, już lepiej oglądnąć te animowane/CGI  które są przynajmniej wzorowane na gierkach. 

no jak szukasz klimatu RE i trochę grozy to po pierwszych 30 min najlepsze już masz za sobą, jak wjeżdża policja i zaczynają otwierać mordę to zaczyna się istny kabaret żenady zachowań, dialogów i ogólnego debilizmu ala komedia-gore

  • Thanks 1
Opublikowano (edytowane)
4 godziny temu, Amphilyon napisał(a):

byłem wczoraj w kinie na tym RE i dla mnie straszne GUNWO :)
to nie jest żaden Resident, chyba że z nazwy miasta + wklejeniu sztucznych nawiązań typu maszyna do pisania w pokoju, czy randomowa roślinka w opuszczonym aucie lol -wklejone żeby było a czy to ma sens ? dla mnie bez sens właśnie no ale dla dzisiejszej młodzierzy tik-tokowej jak znalazł :)
 

i własnie o to chodziło zeby ten film nie był kolejną próbą przeniesienia gry na ekran, jak czytam komentarze w necie że film ujowy bo nie wystpowały tam postacie z gier albo bo akcja działa sie w innej porze roku niż gry to nie wiem czy sie smiać czy płakać. nawiązania do marki są zrobione delikatnie i nie nachalnie i nie psują filmu. Moim zdaniem swietny pomysł zeby zrobic film w uniwersum residenta ale z zupełnie innymu postaciami niż te wymęczone już w filmach.
 

4 godziny temu, Amphilyon napisał(a):

ten film to to jakieś śmiechowe The Thing połączone z martwicą mózgu i body horror 

przeciez resident to zawsze był body horror, tylko tym razem mamy to w konwencji odrobine bardziej humorystycznej (ale to nie jest zaden sitcom zeby ktos sobie nie pomyslał, bliżej temu do czarnego humoru) i wg mnie to bardzo dobra decyzja , w końcu coś swieższego z uniwersum RE 

4 godziny temu, Amphilyon napisał(a):

te potwory to też nie żadne zombi tylko jak już wspomniałem cudaki/The Thing gunwa pomieszane z poplątaniem gdzie absurd goni absurd

pleciesz bzdury, w filmie mamy bardzo różne potwory i różne stopnie mutacji, są takie które wyglądają normalnie jak na standardy horrorów (jak pies czy grubas w windzie lub w kanałach, a są takie które są połączone i jest to wyjasnione dlaczego tak sie dzieje, niektóre potwory z gier RE wyglądały podobnie (jak chociażby ten na obrazu powyżej)

Moja ocena twojej wypowiedzi jest taka: dostałeś inny film niż oczekiwałeś (za dużo nastawienia przed seansem) i to wpłyneło na twoją ocenę, ale to nie oznacza ze ten film jest słaby bo jest dobry tylko inny niż ty byś chciał. 
 

 

Edytowane przez Oldman
  • Upvote 1
Opublikowano
3 minuty temu, AndrzejTrg napisał(a):

To niech tytuł zmienią i będzie po sprawie :) 

 

To tak jakby zrobić film pt. Fifa a będą grać w kosza :E 

odpowiedz sobie na pytanie czy chcialbyś zeby kazda kolejna gra z serii RE była zawsze prawie taka sama (ten sam główny bohater, zawsze tacy sami przeciwnicy, zawsze taki sam klimat rozgrywki) 
to pytanie retoryczne, mi nie musisz odpowiadać.

Opublikowano

Dla mnie kawał rozrywki. Świetnie połączenie napięcia i humoru. Film trwa 1:30, nie nudziłem się nawet 3 minut. Poprzednie części nie przekraczają 30 procent na rotten tomatoes, ta ma ponad 80. Fajna perspektywa, bohater reaguje zupełnie jak my gdybyśmy się znaleźli w podobnej sytuacji 

  • Upvote 1
Opublikowano
2 minuty temu, Oldman napisał(a):

odpowiedz sobie na pytanie czy chcialbyś zeby kazda kolejna gra z serii RE była zawsze prawie taka sama (ten sam główny bohater, zawsze tacy sami przeciwnicy, zawsze taki sam klimat rozgrywki) 
to pytanie retoryczne, mi nie musisz odpowiadać.

Popatrz na nowe części RE to jest zupełnie co innego niż ten sam bohater i CI sami przeciwnicy :) więc materiał mają bardzo dobry, a robią pewnie taką kaszankę jak wszystkie RE. 

I tak powiem że Ciebie rozumiem, ale dobre 99% ludzi jak widzi Resident Evil w tytule to ma na myśli grę, więc jak robimy film z tytułem gry to powinniśmy choć trochę iść w tym kierunku, ponieważ na tym się wzorują co można wywnioskować po tytule czyż nie? Można to nazwać clickbaitowym zabiegiem :) Jest RE w tytule, jest a że reszta jest w ogóle z pupy wzięta to się nie powinno nazywać RE. Przynajmniej takie jest moje zdanie. 

Nazwijmy film np. Mario, a tam oprócz zielonej rury to nic innego wspólnego z Marianem nie będzie mieć. Ja to oczywiście wyolbrzymiam ale tak to właśnie wygląda. 

Opublikowano
8 minut temu, raul_ole napisał(a):

Dla mnie kawał rozrywki. Świetnie połączenie napięcia i humoru. Film trwa 1:30, nie nudziłem się nawet 3 minut. Poprzednie części nie przekraczają 30 procent na rotten tomatoes, ta ma ponad 80. Fajna perspektywa, bohater reaguje zupełnie jak my gdybyśmy się znaleźli w podobnej sytuacji 

sam twórca mówi o tym w wywiadzie ze chciał tym razem zeby bohaterem filmu nie był wyszkolony komandos czy jakis mutant w stylu BLADE'a tylko zwykły randomowy koleżka który w zyciu nie strzelał z broni i nie umie sie nią obsługiwać ale grał kiedys w gry i jak sie pózniej przekonuje "w grach było łatwiej"  :P:bandyta:

1 minutę temu, AndrzejTrg napisał(a):

Popatrz na nowe części RE to jest zupełnie co innego niż ten sam bohater i CI sami przeciwnicy :) 

dlatego ja sie ciesze ze CAPCOM eksperymentuje ze swoim uniwersum, tak samo ciesze sie ze twórcy filmowi eksperymentują z tym uniwersum.

Opublikowano
12 minut temu, Oldman napisał(a):

 

dlatego ja sie ciesze ze CAPCOM eksperymentuje ze swoim uniwersum, tak samo ciesze sie ze twórcy filmowi eksperymentują z tym uniwersum.

Spoko, ja też jestem zdania że nowe gry RE to powiem świeżości, tylko że filmy ni kupy się nie trzymają z uniwersum RE, oprócz tego że Umbrela i dlatego mówię że wielu jak widzi RE ma na myśli grę, a idąc do kina dostają zupełnie co innego niż się spodziewali. 

Opublikowano (edytowane)
3 godziny temu, Oldman napisał(a):

i własnie o to chodziło zeby ten film nie był kolejną próbą przeniesienia gry na ekran, jak czytam komentarze w necie że film ujowy bo nie wystpowały tam postacie z gier albo bo akcja działa sie w innej porze roku niż gry to nie wiem czy sie smiać czy płakać. nawiązania do marki są zrobione delikatnie i nie nachalnie i nie psują filmu. Moim zdaniem swietny pomysł zeby zrobic film w uniwersum residenta ale z zupełnie innymu postaciami niż te wymęczone już w filmach.
 

przeciez resident to zawsze był body horror, tylko tym razem mamy to w konwencji odrobine bardziej humorystycznej (ale to nie jest zaden sitcom zeby ktos sobie nie pomyslał, bliżej temu do czarnego humoru) i wg mnie to bardzo dobra decyzja , w końcu coś swieższego z uniwersum RE 

pleciesz bzdury, w filmie mamy bardzo różne potwory i różne stopnie mutacji, są takie które wyglądają normalnie jak na standardy horrorów (jak pies czy grubas w windzie lub w kanałach, a są takie które są połączone i jest to wyjasnione dlaczego tak sie dzieje, niektóre potwory z gier RE wyglądały podobnie (jak chociażby ten na obrazu powyżej)

Moja ocena twojej wypowiedzi jest taka: dostałeś inny film niż oczekiwałeś (za dużo nastawienia przed seansem) i to wpłyneło na twoją ocenę, ale to nie oznacza ze ten film jest słaby bo jest dobry tylko inny niż ty byś chciał. 
 

 

ja nie oczekiwałem od tego filmu rodem z gier RE czy jakiejś adaptacji xD czy żeby tam był Leon czy jakaś Clair czy jak jej tam, chciałem filmu RE z klasycznymi zombie/mutantami o przetrwaniu w trakcie epidemi nawet zwykłych cywilów, a dostałem właśnie tak jak Ci najwięksi fani piszą " gameplay z gry przeniesiony na ekran " więc WTF, i to jeszcze bez postaci z gier, ale że koleś bawi się nabojami jak przygłup, w pokoju stała maszyna do pisania, a w randomowym aucie roślinka, to znaczy 10/10 bo hołd dla gier zachowany, no właśnie litości... przecież ten kupsztal nie ma praktycznie nic związanego z RE ,brak powagi, brak klimatu, survivalu a zamiast tego idiotyzmy, cringe'owe żarty, komiczne sceny i dialogi rodem wygenerowane przez AI, naprawdę ciężko tego filmu nie brać z przymrużeniem oka, bo on nic nie robi na serio, wszystko to jakiś prześmiewczy żart i gore-komedia body-horror który z Resident Evil nie ma nic sensownego wspólnego, to co najwyżej karykatura i przez ten brak balansu i przelanie się w pewnym momencie komediowego nastroju, gagów i innych bzdur zamiast horroru i dreszczyku emocji dostajemy film który przypomina miejscami martwice mózgów

film to syf i nie wiem jak można tego bronić, tak jak wspomniałem dla beki ze znajomymi w domu przy piwku co najwyżej bo za 2 dni i tak nie pamiętasz nic poza paroma ewentualnymi debilnymi scenami, a jakoś grając w gry nie chciało mi się śmiać co 10 min albo czuć zażenowanie sytuacją, infantylizmem bohatera i przerysowaniem scen i wszystkiego co się dało od co najmniej połowy filmu w kabaret

Edytowane przez Amphilyon
Opublikowano
5 godzin temu, AndrzejTrg napisał(a):

To oznacza żeby sobie darować, też uważam że 1 i 2 z Milą były "spoko" ale im dalej tym było gorzej, na Zagładzie skończyłem tą serię, już lepiej oglądnąć te animowane/CGI  które są przynajmniej wzorowane na gierkach. 

Dwójka przy tym czymś to majstersztyk :hihot:

Gdyby nie było w nazwie Resident Evil pewnie nawet byś nie usłyszał o tym filmie :hihot:

  • Like 1
Opublikowano (edytowane)

@up ja nie pamiętam innych prócz 1 & 2, jakiś tam był jeszcze co się w takiej miejskiej fortecy bronili czy coś, i potem zombi zrobiły podkop po deszczu coś pamiętam i to tyle :E

nowy RE to wesoła kupa do pośmiania, zapomnienia i tyle

i dokładnie @Sideband tak jak mówisz, gdyby nie nazwa to ta chała by przeszła bez echa a nie wiedzieć czemu wyciągają ją na piedestał "bo inny " xD tak jak powinien mieć inną nazwę

btw: gdzieś mi się obiło o uszy że podpięli się z tym filmem trochę na szybko pod RE, bazowo to miało być coś trochę innego ale pozmieniali to i owo no i mamy to co mamy, ZABIĆ TO ZANIM ZŁOŻY JAJA :E

Edytowane przez Amphilyon
Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, Amphilyon napisał(a):

ja nie oczekiwałem od tego filmu rodem z gier RE czy jakiejś adaptacji xD czy żeby tam był Leon czy jakaś Clair czy jak jej tam, 

 

Godzinę temu, Amphilyon napisał(a):

 a dostałem właśnie tak jak Ci najwięksi fani piszą " gameplay z gry przeniesiony na ekran " więc WTF, i to jeszcze bez postaci z gier, 

ręce opadają jak czytam twoje "wywody" , sam sobie przeczysz w jednej wypowiedzi, na początku piszesz że nie oczekiwałeś postaci z gier a potem w tym samym komentarzu wymieniasz brak postaci z gier jako wady, dobra wystarczy, to jak kopanie sie z koniem, zrozum to nie jest film dla ciebie ale pisanie że jest słaby to głupota.

Godzinę temu, Amphilyon napisał(a):

btw: gdzieś mi się obiło o uszy że podpięli się z tym filmem trochę na szybko pod RE, bazowo to miało być coś trochę innego ale pozmieniali to i owo no i mamy to co mamy, 

dla mnie nie ma znaczenia czy ten film ma tytuł RESIDENT EVIL czy jakis zupełnie inny, nazwa korporacji moglaby byc inna to nie ma znaczenia, nigdy nie patrze na filmy przez pryzmat np popularnosci danego filmu lub nazwiska twórcy (Weapons od tego samego reżysera oceniam nieco niżej , a Barbarian jeszcze niżej)

Edytowane przez Oldman
Opublikowano (edytowane)

może napisałem chaotycznie, ale wiesz o co chodzi a czepiasz się słówek bo tak najłatwiej, napisz mi więc co ten film ma w sobie dobrego, co ma takiego że nie zasługuje na uczciwą ocenę typu max 4-5/10 jako kolejny durnowaty pseudo " horror" z przesadną ilością krwi i scen gore na siłę + kabareton z mnóstwem niepoważnych scen i beki na siłę JAKICH NIE MA W GRACH CZYLI TYM UNIWERSUM -ocena i tak zawyżona, bo 7/10 jak np to co się dzieje na filmwebie to jakieś nieporozumienie w przypadku tego filmu :E

poza dźwiękiem i zdjęciami od naszego chłopa, nie widzę żadnych konkretnych plusów tego barachła ze szczątkową fabułą i będę go jechał właśnie za to że podpina się bezczelnie pod markę RE



 

Edytowane przez Amphilyon
Opublikowano

Nowy Resident jest niezły sam w sobie, ale ekranizacją gry go naturalnie nazwać nie można. Raczej wariacją. Miejscami to bardziej The Thing niż Resident. Oglądało się dobrze, film stosunkowo krótki i treściwy, z kilkoma nawiązaniami do gry i klasycznymi elementami gatunku. Nic co zapadałoby w pamięć, ale czas fajnie i szybko zleciał w kinie. Z pewnością to lepsza produkcja niż te popłuczyny od Andersona i innych reżyserów, z których tylko jedynka jest cokolwiek warta, ze względu na soundtrack. 

Opublikowano (edytowane)
15 godzin temu, Amphilyon napisał(a):

no, akurat RE6 to w sumie najgorsza część z całej serii więc branie jej za przykład, a już wzorowanie się na zasadzie "bo tam tak było" jest słabe...

No jak się szóstka nie podoba, jako przykład "godzilli w uniwersum RE", to w Village mamy... smoka. 

 

2026-09-2208_45_53-AlcinaDimitrescu_ResidentEvilWiki_Fandom.png.5add3de4f10a4b78cbe584b5b0007969.png

15 godzin temu, Amphilyon napisał(a):

tak samo jak te wszystkie "mackowatości" , rozchodzące się łby z paszczą i podobne bzdety
było zostać przy klasyce, klasyczne zombi skoro tak słabe filmowo jest to uniwersum a nie iść w te nowoczesne idiotyzmy co pokazali w filmie bo to naprawdę komedia, i o ile kumam że zombi dostaje heada i mu macki wychodzą z głowy, jest to do przełknięcia, ale nie coś na zasadzie toczącej się "kuli zagłady zombi" która w dodatku się wspina no ludzie litości xD 

Poniżej boss z RE: Outbreak. Spin-off bez znanych bohaterów z serii - same Brajany z przypadku - ale kanoniczny, jedna z heroin to matula Grace z Requiem.

 

2026-09-2208_44_12-Nyx_ResidentEvilWiki_Fandom.png.be510d13c1554ac4fa6b2a4eb8cdf1c3.png

 

Wspomniany The Thing i ogólni body horror od dawna stanowiły inspirację dla twórców Residentów. Outbreak to gra bodajże z 2003.

Edytowane przez Lypton
Opublikowano (edytowane)
9 godzin temu, Amphilyon napisał(a):

może napisałem chaotycznie, ale wiesz o co chodzi a czepiasz się słówek bo tak najłatwiej, napisz mi więc co ten film ma w sobie dobrego, co ma takiego że nie zasługuje na uczciwą ocenę typu max 4-5/10 jako kolejny durnowaty pseudo " horror" z przesadną ilością krwi i scen gore na siłę + kabareton z mnóstwem niepoważnych scen i beki na siłę JAKICH NIE MA W GRACH CZYLI TYM UNIWERSUM -ocena i tak zawyżona, bo 7/10 jak np to co się dzieje na filmwebie to jakieś nieporozumienie w przypadku tego filmu :E

poza dźwiękiem i zdjęciami od naszego chłopa, nie widzę żadnych konkretnych plusów tego barachła ze szczątkową fabułą i będę go jechał właśnie za to że podpina się bezczelnie pod markę RE



 

nie bede sie rozpisywał bo i tak ciebie nie przekonam , po prostu nie lubisz takiego humoru i tyle, nastawileś sie na horror na poważnie a dostałeś film z przymrużeniem oka, to co mi sie w tym filmie podobało to dla ciebie jest wadą więc ta rozmowa nie ma sensu

moja prywatna ocena tego filmu bo trafiła w mój gust to 8/10 ale rozumiem ze ktoś moze dać 7/10 bo miał inne oczekiwania lub nawet 6,5 /10 ale nazywanie tego słabym filmem to absurd bo to dobre kino rozrywkowe 

garść ocen ze świata:

EBaFs1l.jpeg
 

7 minut temu, Lypton napisał(a):

No jak się szóstka nie podoba, jako przykład "godzilli w uniwersum RE", to w Village mamy... smoka. 

 

2026-09-2208_45_53-AlcinaDimitrescu_ResidentEvilWiki_Fandom.png.5add3de4f10a4b78cbe584b5b0007969.png

Poniżej boss z RE: Outbreak. Spin-off bez znanych bohaterów z serii - same Brajany z przypadku - ale kanoniczny, jedna z heroin to matula Grace z Requiem.

 

2026-09-2208_44_12-Nyx_ResidentEvilWiki_Fandom.png.be510d13c1554ac4fa6b2a4eb8cdf1c3.png

 

Wspomniany The Thing i ogólni body horror od dawna stanowiły inspirację dla twórców Residentów. Outbreak to gra bodajże z 2003.

dobry przykład, Amphilyon sie przyczepił do wyglądu potworów w filmie (juz pomijając fakt ze tylko niektóre tak wyglądają) a jak widać powyżej wszystko co było w filmie sie elegancko mieści w kanonie gier, widać jakie ma pojęcie o uniwersum.

Edytowane przez Oldman

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Podobne misje w jedynce były jednak trochę lepiej zrealizowane. Tutaj mamy semi open world i to grze miejscami nie służy. Zgadzam się jednak, to jest dobra gra. Nawet bardzo dobra, jednak w mojej wstępnej ocenie brakuje jej do poprzednika.   Stało się dokładnie to co było napisane, wzrósl level przeciwnków.  U mnie z drugiego na trzeci. I tak będzie pewnie po każdym rezonancie. Ja na razie ubiłem dopiero mister piecyka, dość prosty był. Mimo wszystko cały czas trzeba uważać, nawet ze zwykłymi mobami, bo potrafią mocno przyj...  
    • Mamy obecnie "horror week", więc wleciało kilka zaległości.   Late Night with the Devil. Ależ perełka. Świetnie zagrany i zrealizowany. Niby nic nowego, nic odkrywczego, ale bardzo dobrze się to ogląda. Kapitalny klimat lat 70. Bezbłędny David Dastmalchian.    
    • Przekroczyli 40 tysięcy na Steam, co jak na grę Remedy jest już chyba sukcesem. Gdyby nie to walenie magiczną rurką ... No nic, może kiedyś.
    • 57h? Ostro jedziesz.  Ja mam może z połowę tego, albo i mniej, 27 lvl postaci i bodajże 9 rozdział Cai'a. Świetnie się w to gra, dawno żadna produkcja mnie tak nie wciągnęła. Pykam kiedy mogę, ale i tak wątpię żebym był w stanie ukończyć to w tym roku. Ale jestem cierpliwy, powolutku do celu.    Żeby nie było samego chwalenia, walka wygląda bardzo dobrze, ale to nie jest jakiś turówkowy benchmark. Wymaga trochę taktyki, trzeba uważać kiedy, kim i kogo atakujesz, brakuje mi jednak większego zaawansowania, dodatkowych możliwości, głębi. Cały czas dochodzą nowe rzeczy, więc z oceną się jeszcze wstrzymam   Fabularnie również w porządku, oczywiście w klasycznym, japońskim stylu. Odpalając taką produkcję raz na kilka lat, ciężko się przestawić z "ce erpegowego" poziomu, na znacznie inny, siłą rzeczy bardziej infantylny sposób prowadzenia narracji, dialogi, relacje między bohaterami. Nie mogę jednak narzekać, w końcu to definiuje takie gry i tego się tutaj szuka. 
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...