Skocz do zawartości

Film - co warto obejrzeć?


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Na chwile obecną są 4 filmy z serii "28..."

1. 28 dni później

2. 28 tygodni później

3. 28 lat później cz.1

4. 28 lat później cz.2

 

Między 1,2 i 3 częścią nie ma ciągłości fabuły generalnie. Wątkiem wspólnym jest tylko sam wirus " Rage"

Osobiście najlepiej mi podeszło "28 tygodni". Najnowsza część to już jakiś skok na kasę i wymyślanie na siłę jakiś bzdur typu rodzenie dzieci przez zainfekowanych czy osobniki alfa :sciana: 

 

 

Opublikowano

The Rip (2026) 5,5/10

 

Można obejrzeć, choć czuć mocno że to Netflix. Czegoś brakuje tej produkcji, jest za mało  wyrazista, brakuje mocnych scen. Film jest za bardzo sztampowy. Nie jest to poziom pierwszej części "Skoku stulecia" a do "Gorączki" to nawet nie ma podjazdu. Aż mnie zdziwiła wysoka ocena krytyków na pomidorach. Plus za duet Matt Damon & Ben Affleck (choć nie dali z siebie za dużo). Taki średni akcyjniak do piwa. Choć trwa prawie 2h to czas szybko leci.

Opublikowano
3 godziny temu, ghostdog napisał(a):

The Rip (2026) 5,5/10

 

Można obejrzeć, choć czuć mocno że to Netflix. Czegoś brakuje tej produkcji, jest za mało  wyrazista, brakuje mocnych scen. Film jest za bardzo sztampowy. Nie jest to poziom pierwszej części "Skoku stulecia" a do "Gorączki" to nawet nie ma podjazdu. Aż mnie zdziwiła wysoka ocena krytyków na pomidorach. Plus za duet Matt Damon & Ben Affleck (choć nie dali z siebie za dużo). Taki średni akcyjniak do piwa. Choć trwa prawie 2h to czas szybko leci.

Za długi o jakieś 20mínut. Szkoda czasu.

Opublikowano

Nie wiem czy było wcześniej, ale netflix ma kilka perełek japońskiego kina w różnych formatach, dla tych co takie klimaty łykają jak pelikan - ale i dla całej reszty również.

 

1. Seria Rurouni Kenshin - z filmu na film coraz lepsza, adaptująca niemalże całość mangi w bardzo kompetentny sposób, świetna ścieżka dźwiękowa, wizualnie jeden z najładniejszych filmów z gatunku kina samurajskiego. No i do tej pory bodaj najlepsza adaptacja filmowa mangi/anime.

2. Alice in Borderland - 3 sezony obecnie, 4 niestety skasowany. 2 pierwszy tworzą w miarę spójną fabularnie i logicznie całość. Nieźle zagrane, budujące napięcie - sporo zmian w stosunku do materiału źródłowego, ale jednakowoż jako serial broni się spójną fabułą i kreowanym światem.

3. Bitwa samurajów (2025) - jeden sezon, przywodzący na myśli mangi battle royale, świetnie nakręcony (w stylu powyższego RK), bardzo dobrze zagrany.

Opublikowano
2 godziny temu, j4z napisał(a):

Pluć na NF. Nie nabijajcie kasy temu gówno streamingowi.

Yhm...

Cytat

W czwartym kwartale 2025 Netflix przebił prognozy finansowe. Przychody wyniosły 12,05 mld dolarów (wzrost o 17,6% rok do roku), a zysk netto sięgnął 2,41 mld dolarów (+29,4%). W drugiej połowie 2025 użytkownicy spędzili na platformie 96 mld godzin, a oglądalność oryginalnych produkcji Netfliksa wzrosła aż o 9%.

 

Opublikowano

Nie ma co dziwić. Mają świetną i dużą ofertę od lat. W efekcie rosną pod względem liczby abonentów i przychodów.

 

Dość skutecznie wprowadzają tez utrudniania współdzielenia kont, sprzecznego z regulaminem. To daje dodatkowe opłaty z jednego konta.

 

P.S. Zabawnie sobie przypomnieć, jak prawica latami wieszyła w necie upadek Netflixa. I to co serial czy decyzje biznesowa xD 

Netflix zwycieżył i lewczy kolejne młode pokolenia! :D 

Opublikowano (edytowane)

Nie wtf a tfu xD albo lepiej S T F U xD do N - to niestety cała prawda. Corpo z wszystkimi jej "zaletami" pełną gębą. W dodatku dość mocno różnicujące content w zależności od regionu - co powoduje u mnie palpitację, szczególnie jak jestem np. na wakacjach w Turcji a tam + 1/3 seriali :E 

Edytowane przez Qrdello
Opublikowano
19 godzin temu, ghostdog napisał(a):

The Rip (2026) 5,5/10

 

Można obejrzeć, choć czuć mocno że to Netflix. Czegoś brakuje tej produkcji, jest za mało  wyrazista, brakuje mocnych scen. Film jest za bardzo sztampowy. Nie jest to poziom pierwszej części "Skoku stulecia" a do "Gorączki" to nawet nie ma podjazdu. Aż mnie zdziwiła wysoka ocena krytyków na pomidorach. Plus za duet Matt Damon & Ben Affleck (choć nie dali z siebie za dużo). Taki średni akcyjniak do piwa. Choć trwa prawie 2h to czas szybko leci.

Zgadzam się z oceną.

 

Ale w kategorii film netflixa to jest nawet 8/10 :E 

 

Podobalo mi się, że nie próbował mnie na siłę zaskoczyć. 

Opublikowano

Obejrzałem w nocy długo wyczekiwany Greenland 2: Migration, nie wiem wiedziałem do końca w którym temacie o tym napisać bo to nie jest zły film jednak znacznie słabszy od pierwszej części ale głównie za sprawą tego że przesadzili z przyśpieszonym tempem... a dopiero była gadka w innym temacie parę dni temu że współczesne długie filmy zawsze są słabe :E w tym przypadku 1h37min to zdecydowanie za mało :/ gdyby każda scena nie była skrócona do granic możliwości i film trwał przynajmniej te 30min mogło być znacznie lepiej. Jedynka jak dla mnie mistrzostwo tutaj nie dam więcej jak 6/10.

Opublikowano

obejrzałeś z tym AI...

ale wszyscy mówią i piszą że dużo słabszy niż jedynka, a można było... a wyszło jak zawsze

ja chyba zacznę nową wersję Anakondy dzisiaj... kiedyś horror teraz komedia ;)

 

 

Opublikowano (edytowane)

Niestety tak jeżeli chodzi o napisy już nie mogłem się doczekać, jak tylko wleciała normalna wstawka zamiast telesync to zassałem :E potencjał na kontynuację był ogromny ale postanowili zrobić ją w przyśpieszonym tempie, może naczytali się opini że "wszystkie współczesne filmy powyżej 2 godzin są słabe" czy tego typu że w kinie boli dupa na dłuższym seansie ;D

Edytowane przez Send1N
Opublikowano

Greenland 1 był imo mega przeciętny, z miejscami absurdalnym scenariuszem, ale zawsze miałem słabość do filmów katastroficznych, więc jakoś się obejrzało. Jeśli dwójka nawet od tego jest słabsza, na razie podziękuję. 

Opublikowano (edytowane)

Ja to samo, katastroficzne zawsze wciągają bo zawsze dużo się  dzieje mimo że w większości przypadków jest tam cała masa bzdur, zawsze interesowały mnie niszczycielskie zjawiska pogodowe, po prostu dobrze mi się takie coś ogląda bez zwracania uwagi na scenariusz ;) W Migration jest jeszcze więcej bzdur i tak jak wspomniałem jest za krótki ale i tak obejrzałem z zaciekawieniem do samego końca bez żadnych przerw :E 

Edytowane przez Send1N

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Widzę, że granica "ostatnich solidnych" cały czas przesuwa się do przodu. Jeszcze nie tak dawno było, że ostatnie solidne to koniec lat 90'tych, później początek XXI wieku, teraz 15-17. Szybko idzie  
    • No bo Win nie miewa dziwnych odpałów i przez telefon bardzo łatwo wytłumaczyć co i gdzie kliknąć, co pogrzebać w rejestrze, zwłaszcza osobie nieogarniającej    Jeszcze raz, kontekst był o prostym komputerze do przeglądania sieci. Co tu ma się wywalać, jakie nietypowe "ale" mają się pojawiać? Pytanie jeszcze jak dawno były te próby, w przeciągu kilku ostatnich lat, czy bardziej 10?
    • Jest jeszcze coś takiego jak przyzwyczajenie i strach przed nieznanym. Bo skoro mój dziadek jeździl dieslem, mój ojciec jeździ dieslem to i ja jeżdżę dieslem. Konie na wsiach jeszcze utrzymywały się przez dziesięciolecia zanim wieś w pełni przeszła na traktory.
    • No i patrząc na choćby polski rynek, jeśli technologia która się "kończy", produkcja została ograniczona lub zakończona  przez wielu producentów, opłacalność wobec benzyny jest słaba a mimo to jest na poziomie dotowanej tzw. "nowej technologii" to jest sukces czy porażka tej ostatniej? Nie muszę chyba przypominać, że ta nowa technologia jest już u nas dobrych "kilka" lat.
    • Masz na myśli Abby? To jednak nie wystarczy, że jest ładna?     Z setkami tysięcy narzekających przesadzasz oczywiście i mylisz głośnych z całością.  Postać Ellie to jej charakter, a nie tylko wygląd. Jak mówiłem - przynajmniej dla większości ludzi     Ale bzdura   Są inne w typie, a nie w wieku.    Czyli tka jak pisałem w 3 sezonie TLOU już nie masz żadnych preferencji do tego jak ma wyglądać postać, bo "postaci są inne bo są starsze, wiec można zaakceptować zmiany".  No, logika się nie klei po całości i problem sprowadza się do tego, że Ellie już nei jest ładniutka   Ale przynajmniej masz filmik, który możesz w kółko oglądać.   Ramsey gra całkiem dobrze, to po prostu inna Ellie.  Serio, cała ta burza jest durna jak kilo gwoździ. Twórca wybrał brzydzsza aktorkę, która nie jest już dzieckiem i wielki problem     Twórcom wizja może się zmieniać, ot po prostu. Jak komuś wizja nie pasuje - spoko. Ale ilość narzekania i jęczenia o to, jest absolutnie nieproporcjonalna do problemu   Sziiiit, jakie to infantylne. Jak ktoś ocenia tylko po wyglądzie to faktycznie może mieć takie wrażenie. Ładna=dobra, nieładna(brzydka) = zła.  No i się złapali na tym  
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...