Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Fajnie byłoby mieć 5090.... 🙄 

 

PS. Właśnie wróciłem z kina z filmy Project Hail Merry. Jak lubicie sc fi i odrobinę humoru to film jest bardzo dobry, ostatni jak mi się tak podobal to iron lung. W tym hail merry jest wszystkiego po trochu ale w bardzo fajnej formie. Efekty też spoko i gosling dam radę. 

Edytowane przez aureumchaos
Opublikowano
5 godzin temu, aureumchaos napisał(a):

a ja dopiero lasce data science dostawę robię

Właśnie do niej dotarłem i mam już 60h na liczniku. Jak patrzę na mapę, to zostało jeszcze z 35% do odkrycia, więc stówka pęknie na stówę. :E 

Meksyk też wymaksowałem na 100%. Irytował brak zamówień, więc żeby dobić do 5 gwiazdek, zbierałem paczki od innych graczy i te porozrzucane po mapie. Cały teren obstawiłem tyrolkami, więc poszło dość sprawnie.

  • Like 2
Opublikowano

Wy to widzę na hardcorze mi by się nie chciało maksować meksyku. Australii w sumie też już nie chce. Znaczy mam ze 3 wymaksowane lokacje i prawie wszystkie na 4 ale ostatnia gwiazdka to w Australii idzie jak krew z nosa szczególnie w węzłach i koniecznie trzeba drogi. Ja zaraz wracam grać i chce rushować fabułę jak znowu się złapie, że drogę buduje to wyłączam na dzisiaj :E

Opublikowano
16 godzin temu, Jaycob napisał(a):

No jest co robić, tę drogę to ja buduję od premiery gry. xD  Bez pomocy innych graczy to bym się tam chyba zaj***ł. :E 

To sobie pomyśl, że są ludzie grający na jakichś gówno kontach offline albo na piracie i się dziwią, co ludzi w tej grze widzą :E Granie w Death Stranding offline to musi być fantastyczne przeżycie :rotfl:

  • Thanks 1
  • Haha 1
  • Upvote 1
Opublikowano
56 minut temu, Kadajo napisał(a):

a z posta wyżej wynika narracja ze granie offline to jakaś katorga.

Może jak robisz samą fabułę, to nie jest, ale jak chcesz ogarnąć wszystko, a w tym budowanie dróg to jest to trochę masochizm. Więcej noszenia materiałów, więcej kursów w te same miejsca, więcej budowania i jeszcze do tego dochodzą naprawy, które także musisz sam ogarnąć. 

Opublikowano

Ja jeden raz tak przechodziłem jedynkę i było przełozacko. Zupełnie inna apokaliptyczna gra. A jak się jeszcze tylko biega to już w ogóle wypas dla mnie. 

 

Świat jest teraz tak naspryczowany że aż ciężko mapę otworzyć i coś znalesc. Nie ma sensu prawie czegoś budować jak generator bo już mi się pojawił czyjś inny. 

 

Jeśli kiedyś będę robić drugi run dwójki to na bank offline. Będzie jakby inna gra. 

 

Była tu misja jedna do tej pory która wymusiła jazdę ciężarówka. 

 

Odległości są juz spore więc nie schodzę z dwóch wózków już xD

 

Przejechałem się raz monorail i było całkiem spoko, można się podczepić ale tylko z 1 wózkiem. Trampoliny porypane są. 

Opublikowano
3 godziny temu, Kadajo napisał(a):

A już rozumiem. Gra była dla ciebie za trudna po prostu.

Heh to, żeś wniosek wyciągnął. Bez async multi, to tracisz połowę gry nie masz żadnej zachęty aby maksować schrony, nie robisz nic pobocznego, bo i po co? Jak chcesz zobaczyć tylko fabułę to niby można ale z całą pewnością uzyskasz jakieś popłuczyny zamiast pełnego doświadczenia jakie daje gra. Obecnie mam z 35h a pewnie mam jeszcze z pół fabuły przede mną. Ta gra bez multi wygląda jak pustostan coś jak pójście w tereny poza sieć chiralną. Jakbym tak miał maksować schrony i infrastrukturę, to bym się prędzej zerzygał niż zrobił coś ponad speedrun fabuły a tak myślę, że 50h to spokojnie mi stuknie w DS2. Rozumiem, że na kopii pomykasz? że cię wzięło do wyciągania takich głupich wniosków?  

  • Haha 1
Opublikowano

Nie to ty nie rozumiesz ze ta gra ma dwa różne tryby i można dzięki temu w nią zagrać dwa razy i mieć kompletnie inne doświadczenie, już to @aureumchaos wyjaśnił.

To ty dzwonisz, że jest tylko jeden prawilny sposób na granie w tą grę. Wiec wywnioskowałem, że gra chyba dla ciebie jest za trudna skoro tak agresywnie się stawiasz i piszesz o jakimś masochizmie.

 

Tak, tak na piracie jadę :rotfl2:

 

image.thumb.png.d13c28b2a7ac8a14bab8dba2383e4e29.png

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

Dla mnie to jest jak granie w Soulsy offline gra traci wtedy sporo klimatu. Bez tych wszystkich wiadomości i fantomów graczy. W Death Stranding grając offline praktycznie wszystko musisz ogarniać sam bez żadnej pomocy. Co komu pasuje, ja wolę online. Fajny jest ten moment, kiedy podłączasz jakiś region do sieci chiralnej i zaczynają się pojawiać struktury tworzone przez innych graczy, albo idziesz wyczerpany i trafiasz na schron, który akurat ktoś postawił i ratuje ci dupę. Grając offline omijają cię te doświadczenia.

Edytowane przez DITMD
Opublikowano
12 godzin temu, Kadajo napisał(a):

Nie to ty nie rozumiesz ze ta gra ma dwa różne tryby i można dzięki temu w nią zagrać dwa razy i mieć kompletnie inne doświadczenie, już to @aureumchaos wyjaśnił.

To ty dzwonisz, że jest tylko jeden prawilny sposób na granie w tą grę. Wiec wywnioskowałem, że gra chyba dla ciebie jest za trudna skoro tak agresywnie się stawiasz i piszesz o jakimś masochizmie.

 

Tak, tak na piracie jadę :rotfl2:

 

image.thumb.png.d13c28b2a7ac8a14bab8dba2383e4e29.png

To jedynka jest jednak wydaje mi się, że jest "troszkę" mniejsza. Ja w tę grę gram jak w symulator poczty polskiej. Zarząd wysyła w przesrane tereny i nie płaci pensji. Ta gra nie jest trudna nawet na wyższych poziomach ale ja i tak gram w trybie fabularnym, bo nic nie wkurza mocniej jak jedziesz sobie z paczkami a tu szambo ci pod kołami wybija niby mają moduły antygrawitacyjne łatwo wyskakać drogę ale to jakby ktoś ci nagle wziął i nasrał na uzyskane zen. Walczę z tym badziewiem tylko do aby kryształy wyfarmić 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...