Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
W dniu 1.01.2026 o 12:58, miro napisał(a):

odrzuca mnie od każdego filmu w którym gra ten niby polski żydek, gość jest mega irytujący

jedynkę pamiętam że była całkiem ok ( tylko ten yesse ) , dwójki już chyba nie zmogłem...

 

 

Mam z nim to samo,a jego Luthor w Supermenie to już w ogóle masakra 

  • Like 1
Opublikowano

Żaden.

 

Ma na myśli Jesse Eisenberga, który się urodził w USA, ale jego rodzina dekady temu wyemigrowała z Polski i Rosji. Bez znaczenia dla postrzegania go jako aktora, a przecież o tym tutaj mówimy; a należy dodać, że jest dość uzdolniony w swoim fachu i dla przykładu w Social Network zagrał bardzo dobrze.

 

Jeśli chodzi o Now you see me: Now you don't 3(Iluzja 3) to oczywiście totalna pomyłka i generalnie kiepski film, ale to nie ma przełożenia na samego aktora, z kiepskiego scenariusza żaden aktor nie zrobi dobrego filmu.

Opublikowano (edytowane)
7 godzin temu, Imm napisał(a):

Bez znaczenia dla postrzegania go jako aktora,

oczywiście, tak w Social Network zagrał bardzo dobrze...

 

7 godzin temu, Imm napisał(a):

Żaden.

 

Ma na myśli Jesse Eisenberga, który się urodził w USA, ale jego rodzina dekady temu wyemigrowała z Polski i Rosji.

ma polskie obywatelstwo, które otrzymał w zeszłym roku od Andrew..

ma jewish roots, wiec było nie było -  jest.

 

jego rodzina nigdy nie wyemigrowała z Rosji, dziadek Hyman wyjechał, a rodzina dalej była i jest z Krasnystawu, zawsze Polska, miasteczko koło Lublina, polecam bo bardzo ładne.

 

tak, nie o tym tutaj, ale można wyjąć kij z dupy czasem, wielu aktorów/aktorek mnie irytuje, którzy są uważani za dobrych, mam prawo o tym pisać, a czy troszkę zgryźliwie, cóż..

 

prawdziwy ból też mi się podobał, tu na szczęście przyćmiewa go Culkin

Edytowane przez miro
Opublikowano (edytowane)

"Kij w dupie" nie ma znaczenia dla faktu, że tak obiektywnie to on nie jest "polskim żydkiem" i określenie kogokolwiek w ten sposób w mojej opinii jest słabe. Nie mówiąc już o fakcie, że takie określenie "trudno" uznać za komplement, szczególnie, że człowieka raczej nie znasz.... i nie ma to nic wspólnego z jego grą aktorską, o której tutaj mowa. 

 

Masz naturalnie prawo "o tym" pisać. Nie napisałem nigdzie, że go nie masz.

Edytowane przez Imm
Opublikowano

Reminiscencja (2021) 4/10

 

To nie jest bardzo zły film, ja go odebrałem jak sztuczny twór, do tego pusty, bez większych emocji. Historia z gatunku noir osadzona w przyszłości. I tu już pojawia się pierwszy problem. Świat jest nijaki, zrobiony komputerowo po taniości. Mamy zalane Miami (chyba), ludzie ubrani są jak w dzisiejszych czasach, nie zauważyłem smartfonów oraz zwykłych komputerów. Jedynie maszyna do wspomnień jest tym futurystycznym elementem oraz nowy narkotyk. Obsada jest ok, Rebecca Ferguson oraz Hugh Jackman (choć ten za bardzo wczuł się w bohatera filmów noir). Drugim słabym elementem jest intryga kryminalna, jest sztampowa do bólu. Film ma słabe tempo i za dużo ckliwych scenek.

  • Upvote 1
Opublikowano

Reminiscencję obejrzałem tylko dlatego że kilka lat temu postanowiłem oblecieć całą filmografie Jackmana ponieważ bardzo lubię tego aktora ale już po opisie widziałem że nie będzie to nic specjalnego i tak też się okazało, ledwo dotrwałem do końca ;) :thumbup:

  • 3 tygodnie później...
Opublikowano
W dniu 28.01.2026 o 20:17, miro napisał(a):

Anakonda 2025

 

totalna żenada, nudny, głupi i nieśmieszny, strata czasu, na przewijaniu...

Spodziewałem się w miarę inteligentnej komedii nawiązującej do oryginału, widać że Jack Black stracił to coś. Przez cały seans nie zaśmiałem się ani razu. Reszta aktorów też słabo wypadła. I jeszcze te wstawki z Ice Cube i J.Lo są tanie. Nic nie wnieśli to tego marnego pokazu.

Opublikowano
14 godzin temu, ghostdog napisał(a):

Spodziewałem się w miarę inteligentnej komedii nawiązującej do oryginału,

Ja się spodziewam komedii tak głupiej, że aż śmiesznej. Liczę na jakąś wariację "Jaja w tropikach" i mam nadzieję, że w ten szary smutny dzień wejdzie jak złoto :E

Opublikowano

Właśnie mi o takie "inteligentne" podejście chodziło. Bawienie się konwencją danego gatunku oraz znajomość materiału źródłowego. Pierwsze dwie części Scary Movie były właśnie takie. Autorzy dobrze wiedzieli jak przenieść różne sceny i smaczki z popularnych horrorów oraz wpleść różne odnośniki związane z kulturą, społeczeństwem itd. Podobnie jak "Jaja w tropikach".

 

 

Opublikowano

nie wejdzie

gdyby była głupia ale śmieszna, czego można spodziewać się po J.Blacku i S.Zahnie..

a oni grają na siłę, może dwie faktycznie głupie ale śmieszne sceny i tyle

film jest męczący. Rudd już stracił mimikę przez ilośc operacji plastycznych...

 

 

Opublikowano

Puchatek: Krew i Miód. Część pierwsza to niesamowicie kitowy bieda film, z kilkoma marnymi scenami gore. 

To było strasznie męczące. A nie mam dużych wymagań od horrorów.

 

Częśc druga to też kiepski film, ale już można powiedzieć, że to taki niskobudżetowy slasher. Pare scen egzekucji nawet ok, gore też. Poprawili też znacznie maski zwierzo-ludzi, bo w części pierwszej były tragiczne.

 

P.S. Teraz przede mną Bambi: The Reckoning :D 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Odchudzanie odchudzaniem, ale coraz więcej elementów interfejsu jest pisanych w WebView. Dlatego np. menu start czy pasek zadań zawsze będą takie ociężałe     Ja nigdy nie miałem jakichś problemów z Windowsami, ale od jakiegoś czasu na 11 dzieją się u mnie dziwne rzeczy, których na CachyOS zainstalowanym obok po prostu nie widzę. Coraz częściej myślę o o formacie i przejściu na Cachy na stałe, bez zabawy w dual boot.   Jedyne co mnie jeszcze wstrzymuje to że Inverse Tone Mapping z Gamescope nadal nie działa do końca poprawnie na Nvidii, więc nie mam odpowiednika AutoHDR/RTX HDR w grach, a bardzo mi na tym zależy. Ale Nvidia ostatnio zabrała się za sterowniki, a ostatnio wyszła beta sterów 595 w której znów są poprawki pod HDR i zmiana mająca rozwiązać problem z wydajnością w DX12. Natomiast tone mapping z kwin działa spoko, gry odpalane w SDR nadal wyglądają świetnie w trybie HDR na pulpicie, nawet jeśli nie mogę wymusić w nich HDR.   W dodatku znalazłem takie kwiatki gdzie np. w remake Residenta 2 natywne HDR na Windowsie wygląda okropnie (co oczywiście jest winą jego implementacji przez Capcom), ale na Cachy wygląda o wiele lepiej, bez wyblakłych kolorów.
    • Tego się najbardziej obawiam. Niby twórcy próbują na różne sposoby przekonać że to nie jest taki openworld jak inne, ale jednak jego skala wywołuje u mnie niepewność co do zawartości. Na czystą logikę, nawet największe studia z gamedevu nie są w stanie sensownie wypełnić tak ogromnych światów bez generycznej zawartości.   Do Crimson Desert podejdę ostrożnie. Będę śledził jej losy ale na premierę nie zagram. Po obejrzeniu gameplayu nie znalazłem nic co by mnie zachęciło.
    • Oba odcinki nijakie. W pierwszym trochę małpy pokazali, ale na nikim to wrażenia raczej nie zrobiło. Nie wiem czy tylko mnie denerwuje postać Cate i jak jest ta rola odgrywana przez Annę. Kij w dupie i ptasi móźdżek. W pierwszym sezonie chyba Kentaro był taki, ale nie mam zamiaru sobie tego odświeżać.
    • Premiera Requiem była tym co popchnęło mnie żeby w końcu zacząć tę serię, co odkładałem już od kilku lat.   Zacząłem od remake 2 i zdążyłem ją już przejść ścieżką Leona. Teraz zaczynam z Claire. Powiedzcie mi proszę czy kolejne części, w tym Requiem, trzymają się w miarę tej samej formuły rozgrywki? Wiem jedynie że starsze części typu 5 i 6 różniły się bardziej, ale na razie w planach mam tylko remake i nowe odsłony bo za dużo tego.  
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...