Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Chyba w grudniu, bo w listopadzie ma być ta cała impreza Exilecon czy jakoś tak.

 

Właśnie instaluje poe2, miałem poczekać do soboty czy piątku ale teraz wrzucę i może sprawdzę HDR jak wygląda i chwilę się pobawię. 

Opublikowano
5 godzin temu, Reddzik napisał(a):

D4 nie odpalam HDR nie robi wrażenia jak piszesz, zresztą z HDR w D4 od dawna był problem. 
D2 Res to grałem z HDR i lepiej to wygląda niż w D4.
Poe2 na pewno musi to robić wrażenie, sam to przetestuję. 

W D4 włączenie HDR lub RT jest niezauważalne praktycznie. Mi to nawet bardziej się podoba grafika D2R.

 

7 godzin temu, galakty napisał(a):

Największy problem to właśnie przechodzenie długiej kampanii co sezon, zrobiłem to póki co 6 razy i mam dość na kolejne kilka lat. To trwa zbyt długo, a Akt 3 to jest masakra jakaś. 

Nie mniej gra jest bardzo dobra, złożoność to jej zaleta, nie wada, sprawia frajdę i gra się świetnie, ale na razie za mało zawartości bym znowu zainstalował. 

6 razy od początku EA?  To ja tu jestęm orędownikiem PoE2 i tylko 3. :) Zresztą to jest chyba najlepiej zrobiona kampania w grach tego gatunku. Świetna, mroczna historia z dobrze napisanymi tekstami i ciekawym lore. Od strony mechaniki, to praktycznie ciąg endgejmowych aktywności powiązanych tłem fabularnym, będących wprowadzeniem do gry. Dla mnie, to przyjemność. :) Podziękujcie D4, że zrobił z Was dopaminowych ćpunów, gdzie sens gry to od zera do bohatera w 3 godziny i bicie uber bosów po 9 beż żadnego powodu, bo gear potrzebny d owalki z nimi już wcześniej dostaliście za samo włączenie gry. xD

 

 

 

Opublikowano (edytowane)
7 minut temu, Sidr napisał(a):

6 razy od początku EA?  To ja tu jestęm orędownikiem PoE2 i tylko 3. :) Zresztą to jest chyba najlepiej zrobiona kampania w grach tego gatunku. Świetna, mroczna historia z dobrze napisanymi tekstami i ciekawym lore. Od strony mechaniki, to praktycznie ciąg endgejmowych aktywności powiązanych tłem fabularnym, będących wprowadzeniem do gry. Dla mnie, to przyjemność. :) Podziękujcie D4, że zrobił z Was dopaminowych ćpunów, gdzie sens gry to od zera do bohatera w 3 godziny i bicie uber bosów po 9 beż żadnego powodu, bo gear potrzebny d owalki z nimi już wcześniej dostaliście za samo włączenie gry. xD

 

Jedna postać to dwa przejścia były, zrobiłem 4, a potem wprowadzili "szybsze" akty które wcale nie są szybkie. 

 

No super że historia jest mroczna, musisz mieć krótką pamięć skoro po kilku miesiącach przechodzisz to samo i się znowu cieszysz. 

 

I fajnie że ubijasz Mefisto gearem z włączenia gry, widać że nie masz pojęcia o D4. 

Edytowane przez galakty
Opublikowano

Niby skrócili kampanie i dodali elementy pozwalające się zorientować gdzie iść. Ciekawe ile to realnie pewnie na start 22h zamiast 25h, na speeedzie może 15h. Nawet changelog taki długi że się nie chce czytac:)

Jka ma być free weekend to ja weekend odpuszczę i zagram po tym darmowym, znów będą problemy

Opublikowano

Zagram w poe2 defensywnie, teraz bawię się wojem i widzę, że idąc w armor i regenerację życia od początku zyskuje niezłe survi. Wcześniej zawsze pchałem punkty w skille ofensywne i padałem jak mucha co mnie często zniechęcało do gry.

Rozgrywka dużo wolniejsza niż w diablo, ale satysfakcja z dropu przedmiotów i currency o niebo lepsza.:gordon:

Opublikowano
1 godzinę temu, wrobel_krk napisał(a):

Niby skrócili kampanie i dodali elementy pozwalające się zorientować gdzie iść. Ciekawe ile to realnie pewnie na start 22h zamiast 25h, na speeedzie może 15h. Nawet changelog taki długi że się nie chce czytac:)

Jka ma być free weekend to ja weekend odpuszczę i zagram po tym darmowym, znów będą problemy

No właśnie. Szkoda, że dali darmowy weekend na start "sezonu". Komfort gry będzie żaden.

Opublikowano

Wbiłem dla testu 6 poziomów druidem i pójdę chyba pod miśka, a co za tym idzie pod fire, misiek dosyć wytrzymały, robi spory dmg jak i nakłada stun dosyć szybko. Nie brałem sprzętu jaki miałem, by nie zaburzyć uczucia low lvlu, bo postać stworzyłem na zwykłej grze. Ten wilkołak pod zimno taki sobie mi się podoba ale nie powiem, że lodowe ataki są mi bliższe bo takim grywałem magiem w innych grach czy archer + lód.

Nawet samemu rozdam pasywki i skille, podpatrzyłem mniej więcej w co dawać, blisko druida-miśka są pasywki wojownika, które pasują pod misia, sporo pancerza, życia regen i budowanie stunu jak i fire dmg.

Przy okazji sprawdziłem HDR, to jest mega, różnica jest kolosalna w porównaniu do D4. 

Może nie rozwalę postaci grając samemu, kto wie, staram się samemu zrozumieć co i jak. Druidem nie grałem, bo grałem sezon przed wyjściem druida. Jak nie druid to mag- wprawdzie mam postać maga, bo to była pierwsza postać lub Wojownik, a na końcu Huntreska pod nową ascendancy. 

Opublikowano (edytowane)

Twister nie dostał nerfa wspomina o tym Nadin na twitchu/yt i on też nim teraz gra i trenuje przed ligą, był op i nadal jest op. Oni grają czymś byle szybko dobić, ja gram tym na co mam ochotę. 
 

Edytowane przez Reddzik
  • Like 1
Opublikowano

Zrobiłem wczoraj lekki speedrun i kampania pękła spokojnie poniżej 5 godzin. Pewnie gdyby nie fakt, że robiłem mechaniki ligowe to spokojnie poniżej 4 godzin się da. Przebudowany endgame bardzo przyjemny choć zrobienie wszystkich aktywności to dłuższa perspektywa, możliwości bez liku.

Opublikowano (edytowane)

Szukam filtra, który ma mniejszy rozmiar czcionek niż ten od Neversinka. Może być modyfikacja tego filtra. Najlepiej, gdyby wszystkie czcionki miały tą samą wielkość. Wiem, to można samemu zmienic, ale to jest zadanie dla masochisty.

 

Co do 0.5. Ogrywam kampanie, więc niewiele mma do powiedzenia. Kampania jest totalnie znerfiona. Pierwszy ded na małpie z kolumną w III przez głupotę. Wcześniej tylko na tym mini bosie od triala w II akcie padałem kilka razy. I triale zrobić za 1 razem, też mi się wcześniej nie zarzyło. Pamiętam, że w I były takie mobki zostawijące po sobie takei czerwone kałuże, które zabijały chyba w 3 sekundy gdy się z nich nie zeszło. Teraz można na tym stać i stać. Za to fajne zmiany QoL - szczególnie lvl design. A i mozliwość wgrywania pliku z buildem gry, to jest gamechang'er. Jest ogólnie na plus, że praktycznie nie trzeba jużużywaćprogramów i stron zewnętrznych jak poe1. 

 

A i gram DD na Ice Shoot. Teoretyczne, bo na 30lvl powinienem zrobić respec z niego z LA, ale na LA mam taki overpower, że nie widzę na razie sensu. Nawet gemów nie lvluje. I gra się tym mega przyjemnie, ale było trochę szczęścia, bo na 20lvl znalaezłem łuk ze skrina (do endgejmu zero trade, żeby sobie zabawy nie popsuć) i on na 45lvl nadal był bardzo dobry.  W IV w końcu zmieniłem na lepszy, bo mogłem , trochę psujac tym sobie przyjemność z przechodzenia kampani. Mnie wszystko, co nie ejst jakąś formą wyzwania szybko nudzi niestety. I jeszcze ten Snipe+Barrage też jest totalnie op i aż dziwne, że nie został znerfiony przez GGG.

 

 

PathOfExile_2026_05_31_08_57_18_897.jpg

Edytowane przez Sidr
  • Like 1
Opublikowano

Ja gram monkiem pod lod i do 13lvl dopóki się nie dało hollow palm zapodac było trochę wolno i w sumie combo się uczyłem z Frozen locus. Kończę akt2 nie wiem ile mi zajęło ale ja speedruna nie robię. Bawię się w crafting i ogarniam sezonowa mechanikę. Mi się podoba się program ten sezon raczej więcej.

Opublikowano

Ja dopiero ponad 30 poziom i 3 akt, zanim skończę fabułę to jeszcze sporo grania przede mną, dlatego tak nie lubię tej fabuły w poe2, miejscami męcząca i ciągnąca się, ale taka gra, trzeba zacisnąć zęby i ją skończyć albo nie grać.
Speedrunować nie umiem i nigdy tego nie zrobię, kampania dla mnie praktycznie nie ma żadnych zmian, te wszelkie zmiany jakie dodał patch 0.5 to dla end game, więc jeszcze sporo godzin przede mną, by coś zobaczyć coś nowego, póki co dla mnie od kilku miesięcy jest to samo. 
Na przykład dodatek/patch do Diablo 4 zrobił na mnie wielkie wow, a poe2 takie samo jakbym grał kilka miesięcy temu przed patchem z druidem.

Póki co nawet fajnie się pyka tym "misiowym" druidem, ładne pizga, bossowie którzy sprawiali mi problemy to teraz za 1 razem bez większych problemów. Ma mocne walnięcie, często stunuje co powoduje przewracanie się bossów i można ich okładać. 
Ten skill jest spoko( screen z neta, bo nie mam teraz gry odpalonej) ładne aoe, mocny. 
obraz.png.b0cd27105636db2ccfc2f7b948127767.png

Opublikowano
W dniu 31.05.2026 o 16:33, Sidr napisał(a):

Szukam filtra, który ma mniejszy rozmiar czcionek niż ten od Neversinka. Może być modyfikacja tego filtra. Najlepiej, gdyby wszystkie czcionki miały tą samą wielkość. Wiem, to można samemu zmienic, ale to jest zadanie dla masochisty.

demonfilter.com - filtr z mniejszym rozmiarem czcionki, który można modyfikować.

Opublikowano (edytowane)

Jak ta kampania męczy, wczoraj dotarłem do 4 aktu, dopiero. Co z tego, że misiem fajnie się gra, stoję przed bossem i go klepię, ba razem się klepiemy tylko, że po chwili on dostaje stuna i ja go klepię, a ten leży tzw knockdown. Najgorszy jest też 3 akt, masakra długi żmudny i ganiania co niemiara. Wolałbym robić te mapki, ganiać i bić moby zamykać i kolejne, a tu muszę to przemęczyć, miałem w planach sprawdzić inną postać ale przy tak stworzonej grze, to będzie trudne zadanie przebrnąć jeszcze raz. Nie dziwię, że na mapach szybko odpadam, bo już kampania zajmuje w cholerę czasu. Ogólnie/overall poe2 jest spoko grą ale mnie osobiście odrzuca ta kampania, a ja nie jestem speedrunerem i nigdy tego nie zrobię poniżej 10 godzin, 5 godzin czy ile tam to cholerstwo im zajmuje.

Edytowane przez Reddzik
  • Like 1
Opublikowano (edytowane)

Teraz 4 akt, potem te interludy czy jak tam, do końca tygodnia wątpię czy dojdę do map. Dlatego też w poe2 grywam co kilka sezonów bo to męczy, zamiast fajnego siekania potworków to trzeba się męczyć z kampanią. 
Póki co jedynie boss aktu 3 mnie zabił, nie wiem nawet co mnie zabiło, pojawił się, a ja stałem kawałek od niego i waliłem w ziemię skillem i tworzyłem wyrwy z lawy + totem który to potęgował. Nagle całe HP zleciało:hmm:, ale za drugim razem nic takiego nie miało miejsca, a walczyłem identycznie. 

Edytowane przez Reddzik
Opublikowano (edytowane)
3 godziny temu, Reddzik napisał(a):

Jak ta kampania męczy, wczoraj dotarłem do 4 aktu, dopiero. Co z tego, że misiem fajnie się gra, stoję przed bossem i go klepię, ba razem się klepiemy tylko, że po chwili on dostaje stuna i ja go klepię, a ten leży tzw knockdown. Najgorszy jest też 3 akt, masakra długi żmudny i ganiania co niemiara. Wolałbym robić te mapki, ganiać i bić moby zamykać i kolejne, a tu muszę to przemęczyć, miałem w planach sprawdzić inną postać ale przy tak stworzonej grze, to będzie trudne zadanie przebrnąć jeszcze raz. Nie dziwię, że na mapach szybko odpadam, bo już kampania zajmuje w cholerę czasu. Ogólnie/overall poe2 jest spoko grą ale mnie osobiście odrzuca ta kampania, a ja nie jestem speedrunerem i nigdy tego nie zrobię poniżej 10 godzin, 5 godzin czy ile tam to cholerstwo im zajmuje.

Jakby scisnąć pośladki to spokojnie poniżej 5 godzin można zrobić speedrun przez kampanię, szczególnie w tym sezonie, gdzie mechanika ligowa daje Ci dostęp do wielu ulepszeń już na takim etapie. Ja zrobiłem speedrun, bo z mojej perspektywy nie ma sensu się bawić, zapewne w tym sezonie przelecę przez nią jeszcze 5-8 razy(wszystkie postacie, a później HC). 

 

"Fajne siekanie potworków" to nie PoE2, nigdy nie było i pewnie nie będzie. Nawet jak dojdziesz do map to sam podstawowy Atlas ma ponad 300 punktów do włożenia, każda dodatkowa aktywność(Breach, Ritual itd..) ponad 30, sumarycznie to są setki map do zaliczenia aby zrobić większość. Generalnie jeśli ktoś preferuje "dads gaming"(nie ma w tym nic złego) to są inne gry tego typu jak choćby DIV. PoE2 to jednak gra dla specyficznego(choć bardzo licznego) grona, do którego i ja się zaliczam.

Edytowane przez Imm

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
    • @Dikson Spotkałem się z takim czymś na początku zeszłego roku na OLX, kilka takich kont zgłosiłem i je zablokowali. Widać, że jest to walka z wiatrakami, najwidoczniej dalej udaje im się oszukiwać ludzi. 
    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok, ale z drugiej strony wolałbym chyba od razu przejść na 4K. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...