Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
1 godzinę temu, RTXnietylko4060tiUSER napisał(a):

@wallecNie znudzil Ci sie jeszcze ten Areczek? 

Powoli się budzi, ale teraz mam optymalny setup więc potrzymam areczka przynajmniej do końca roku.

1 godzinę temu, RTXnietylko4060tiUSER napisał(a):

@wallecNie znudzil Ci sie jeszcze ten Areczek? 

Powoli się budzi, ale teraz mam optymalny setup więc potrzymam areczka przynajmniej do końca roku.

  • Upvote 1
Opublikowano

Zobaczymy jak będzie cenowo z B770. 16GB VRAM w najbliższej przyszłości swoje będzie kosztować + większy rdzeń swoje zrobi. Obstawiam niską dostępność. Takie sprawy jak efektywność energetyczna znamy z B580, więc większy pobór energii to norma, kwestia jak producenci ogarną chłodzenia i krzywe wentylatorów.

Opublikowano (edytowane)
W dniu 4.01.2026 o 19:46, dawiduser143 napisał(a):

Zobaczymy jak będzie cenowo z B770. 16GB VRAM w najbliższej przyszłości swoje będzie kosztować + większy rdzeń swoje zrobi. Obstawiam niską dostępność. Takie sprawy jak efektywność energetyczna znamy z B580, więc większy pobór energii to norma, kwestia jak producenci ogarną chłodzenia i krzywe wentylatorów.

Przede wszystkim jeżeli ogarną ten narzut na cpu..  co z tego że karty są dość tanie z sensowną ilością pamięci jak trzeba mieć cpu za gruby hajs aby wykarmić je na 100% :E 

Edytowane przez Send1N
Opublikowano (edytowane)

@Send1N Wg coponiektórych, to do połówy kart na rynku musisz mieć procesor za gruby hajs... Ja uważam, że nie będzie tak źle, to nie czasy C2D, zwłaszcza w wyższych rozdzielczościach. Ale zobaczymy, co z tego wyjdzie. Aby to miało ręce i nogi, to MUSI być tańsze od 5070, niezależnie od sytuacji rynkowej, a wydajnością więcej jak 5060Ti 16GB. Co z tego wyjdzie, jak pisałem, zobaczymy.

 

Co do apetytu na moc - w dobie 5070 wcinającej 250W, czy 9070 wciągającej 220W - to w zasadzie bez znaczenia, jeśli tylko nie walnie 350W i więcej :E 

Edytowane przez CryptTM
Opublikowano
W dniu 6.01.2026 o 14:56, Send1N napisał(a):

Mało mnie obchodzi co poniektórzy mówią bardziej skupiam się na faktach obecnie to nie wygląda dobrze, jak nie ogarną narzutu to nadal będzie :dupa: ;) 

ale ogarniaja z kazdym wydaniem sterownika przy premierze miales problem nawet na r5 5600 obecnie juz nie masz bo wyniki sa bardzo zblizone z 9800x3d 5-6% a nie 20%+

  • Thanks 1
  • Upvote 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik


  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • 2027 jak nic 😁. Wyczuwam setting hogwarda z mixem enshrouded w walce.  
    • Nie jestem uczulony, więc widocznie to problem głównie po Twojej stronie, nie innych.  A samo uniwersum jest na tyle elastyczne, że można sobie pozwolić na drobne odstępstwa od typa z turbanem na głowie. Przypomnę tylko jak wyglądał pierwszy, oryginalny Książę - był jasnoskórym blondasem. Bo marketing.   Spoko. Nadal nie uzasadnia to w moich oczach tych niezdrowych emocji, bo kontrowersji tutaj tyle co kot napłakał. Nawet sam twórca serii jej nie widzi, no ale wiadomo - PR, nie chciał być niemiły dla kolegów. Przecież niemożliwym jest, że jest bardziej "open-minded" od Ciebie lub - o zgrozo - się z Tobą nie zgadza.    Oczywiście, że The Lost Crown nie ma nic wspólnego z SoT. Problem w tym, że nikt tego nie obiecywał, od początku było wiadomo, że dostaniemy wariację na ten temat, a nie jakiś pełnoprawny sequel lub remake. Do kogo więc dokładnie masz pretensje? Nie jestem w tej dyskusji Twoim wrogiem, sam oddałbym bardzo dużo, aby zobaczyć coś tak fantastycznego jak trylogia Piasków. Na tyle zdesperowanym, że nawet porządny remaster przyjąłbym z otwartymi ramionami. A mimo to kompletnie nie czuję potrzeby robienia gównoburzy z tak trywialnej rzeczy jak kolejna iteracja w ramach dużej serii, która niekoniecznie trafia w moje gusta.   Mocno naciągana argumentacja. Jak znajdę 2x tyle recenzji, których autorzy nie chwalą się swoim zamiłowaniem do mangi i anime, to znaczy że ja mam rację, a Ty się mylisz? Sam chyba widzisz, że to ślepy zaułek. 
    • Już widzę tę obsuwę. Kurczaki można kopać, więc może być spoko ale takiego szału jakim było Fable 2 na Xboxa 360 raczej nie będzie. W sumie ciekawe czy śmiga fable 2 na emu, bo to najlepsza część. 
    • Cześć wszystkim,   Chciałbym się podzielić z Wami historią mojej „likwidacji szkody” w ubezpieczalni UNIQA, która powoli zmienia się w sprawę dla prokuratora oraz KNF. Chodzi o absurdalne manipulacje kosztorysem i modelem pojazdu oraz powoływanie się na aukcje, które nie istnieją.   Żaden z kosztorysów naprawy, ani żadna wycena wartości pojazdu przesłana przez ubezpieczyciela, nie dotyczy mojego motocykla. Mimo wielokrotnego informowania UNIQA, że mój model to RH24, oni uparcie opierają wszystkie wyliczenia na starym modelu RH12   1. Wypadek (październik 2025): Pewien jegomość postanowił wymusić pierwszeństwo, wyjeżdżając dosłownie kilka metrów przede mną. Sprawca ukarany mandatem, wina bezdyskusyjna. Tydzień później zgłosiłem szkodę z OC sprawcy. Mój motocykl to nowa Honda CB750 Hornet (model 2025, polift o oznaczeniu RH24 wyprodukowany w 2024 r.). W dniu wypadku miał zaledwie 6 miesięcy. Cena bazowa dla tego motocykla to 35 000, a dołożone akcesoria z montażem to kwota ~8000 zł. 2. Pierwsza wycena "na szybko" (metoda na zdjęcia): Zlecona przez UNIQA zewnętrznej firmie. Rzeczoznawcy, nie widząc maszyny na oczy, wyliczyli naprawę na 10,5 tys. PLN. Już wtedy wiedziałem, że to żart. Oczywiście nie uwzględnili, że to polift (RH24), tylko klepali kosztorys pod stary model. Wiedziałem, że same części kosztują blisko 20 tysięcy, więc pozwoliłem sobie odrzucić tę "jałmużnę".   3. Druga wycena i „promocja” na geometrię ramy: Rzeczoznawca w końcu przyjechał, pogapił się, porobił zdjęcia i pojechał. Jakiś czas później UNIQA przysłała mi nową kalkulację na 19 100 PLN. I tu się zaczął cyrk: Geometria za grosze: Wpisali mi w kosztorys 650 zł za pełną geometrię laserową motocykla. No fajnie, tylko że wcześniej obdzwoniłem serwisy i taka usługa kosztuje realnie 1500 zł. Już na starcie chcieli mnie orżnąć na prawie tysiaka na samym sprawdzeniu, czy motocykl w ogóle nadaje się do jazdy. Model RH12 vs RH24 (czyli jak zrobić ze mnie idiotę): To jest najlepsze. Cały ich kosztorys bazuje na starym modelu Hornet (RH12), a ja mam polifta 2025 (RH24). Różnica? Choćby w wyświetlaczu. U nich w papierach stoi 1612 zł, a do mojego modelu ten licznik kosztuje 5240 zł Wniosek: Na samej geometrii i jednym głupim wyświetlaczu pomylili się o jakieś 5 tysięcy na moją niekorzyść. A to był dopiero początek ich „pomyłek”.   4. Akcja z geometrią i „organizuj się sam”: Tutaj UNIQA przeszła samą siebie. Pomimo dwukrotnych próśb, żeby zorganizowali transport motocykla na tę geometrię. Odpowiedź? „Nie będziemy nic organizować, sam sobie ogarnij”. No to znalazłem transport i serwis, wysłałem im cennik i prośbę o potwierdzenie, że zwrócą kasę. I co? I cisza. Milczeli przez dwa tygodnie, mimo że znali dokładny termin badania. Dopiero jak napisałem im maila jako „PILNE” – bo motocykl miał być odebrany za kilka godzin – odpisali tuż przed samym odbiorem. Tekst w stylu: „nie będziemy akceptować cen wyższych niż średnia rynkowa”. Typowe zastraszanie na ostatnią chwilę, żeby wzbudzić u mnie wątpliwość, czy w ogóle odzyskam te pieniądze. Chcieli, żebym wymiękł i zrezygnował z badania geometrii. Ostatecznie kasę oddali, ale dopiero po prawie miesiącu od wysłania faktur, chociaż miało być „niezwłocznie”. Oczywiście okazało się, że rama, zawieszenie oraz układ kierowniczy są krzywe.   5. Protokół "Szkoda Całkowita" – czyli jak zmanipulować 44 500 PLN: Jak tylko zobaczyli wyniki geometrii, UNIQA nagle "nauczyła się liczyć". Wjechali z nowym kosztorysem i wyliczyli wartość naprawy na bagatela 44 500 PLN.   Tyle że ta kalkulacja, tak samo jak poprzednie, nie ma nic wspólnego z moim motocyklem. Dalej uparcie wyceniają wszystko na modelu RH12 zamiast moim RH24. Ale to nie wszystko. Żeby na pewno wyszła im szkoda całkowita, zaczęli dopychać kosztorys kolanem: absurdalne zawyżanie kosztu niektórych części oraz wliczanie takich, które nawet nie wymagają wymiany na kwotę ponad 8000 zł.   Czyli z jednej strony pompują koszty pod całkę, żeby ubić naprawę, a z drugiej strony wyceniają wszystko na starym modelu, żeby zaniżyć wartość rynkową, od której liczą wypłatę odszkodowania   6. Wycena wartości motocykla – kreatywna matematyka UNIQA: Tutaj już poszli po całości. Mój Hornet to model RH24 (rok modelowy 2025), wyjechał z salonu 6 miesięcy przed dzwonem. Co robi UNIQA w wycenie wartości pojazdu na dzień szkody? Postarzanie o rok: Przyznają w piśmie, że motor ma 6 miesięcy, ale do bazy Info-Ekspert przyjmują wartość bazową brutto dla pojazdu 17-miesięcznego. Potem próbują to „prostować” jakimiś śmiesznymi korektami za pierwszą rejestrację, zamiast po prostu przyjąć właściwy model i rocznik. Model RH12 vs RH24: Dalej uparcie trzymają się starego modelu, mimo że to inne moto (licznik, lampa, zawieszenie). Akcesoria (teraz je widzisz, teraz nie): To jest hit. Jak trzeba było dobić koszty naprawy do szkody całkowitej, to akcesoria bardzo chętnie wliczyli (żeby kwota naprawy była jak najwyższa). Ale jak przyszło do wyliczenia wartości motocykla przed szkodą, to o akcesoriach nagle „zapomnieli”.   W efekcie wyliczyli wartość rynkową tak, jakby to był stary, golas bez dodatków, a naprawę tak, jakby to był najdroższy model świata. Wszystko po to, żeby odszkodowanie wyszło jak najniższe.   7. Aukcja-widmo i „pomoc” w sprzedaży: UNIQA w piśmie o szkodzie całkowitej stwierdziła, że wrak jest wart 21 350 PLN. Skąd ta kwota? Powołali się na aukcję i jej numer. Napisali mi bezczelnie, że mam się skontaktować z platformą Carrot, która rzekomo „pomoże mi w sprzedaży” i że dostanę te 21 350 zł. Zaznaczyli, że oferta jest ważna 14 dni. No to skontaktowałem się z Carrot. Wynik? Carrot o moim motocyklu nic nie wie. Nigdy nie był u nich wystawiony, nie mają go w systemie i nie mają pojęcia, za ile mógłby się sprzedać. Wnioski są porażające: Oferta zakupu, którą UNIQA przedstawiła jako pewnik, była ordynarną fikcją. Wartość wraku została napompowana do granic absurdu (ponad 21k za moto z krzywą ramą i zawieszeniem oraz licznymi innymi uszkodzeniami), tylko po to, żeby odjąć tę kwotę od i tak zaniżonej wartości rynkowej motocykla. Podali lewy numer aukcji w oficjalnym dokumencie, licząc, że nie sprawdzę tego u źródła.   8. Odpowiedź po miesiącu i „wybiórcza ślepota”: Po miesiącu raczyli odpisać, ale to była kpina, a nie merytoryczne odniesienie się do faktów. Dalej uparcie wyceniają mój motocykl jako starszy model (RH12), kompletnie ignorując, że to RH24. Co do akcesoriów – nagle je „zauważyli”, ale wliczyli tylko część i to po tak zaniżonych cenach, a zaznaczam, że akcesoria miały od 3 do 6 miesięcy. W reklamacji wypunktowałem te manipulacje i domagałem się 1500 zł zryczałtowanej rekompensaty za ich manipulacje, stracony czas i próby zastraszania. Nawet się do tego punktu nie odnieśli. 9. Ignorowanie ostatecznego wezwania: Niedawno wysłałem im ostateczne przedsądowe wezwanie do zapłaty, w którym wypunktowałem wszystkie ich kłamstwa – od lewego numeru aukcji, przez błędny model, po dopisywanie sprawnych części do kosztorysu. Termin minął, a z ich strony kompletna cisza.   Obecny stan: Wysłałem ostateczne przedsądowe wezwanie do zapłaty. Termin minął, z ich strony kompletna cisza.     Pytanie do Was: Czy ktoś z Was ma dostęp do baz rzeczoznawczych (Eurotax / Info-Ekspert) i byłby w stanie sprawdzić, jak drastycznie różni się wartość bazowa dla modelu RH24 (2025) od starego RH12, biorąc pod uwagę produkcję 2024 i 6-miesięczny wiek pojazdu? Chciałbym mieć twardy dowód na to, o ile zaniżyli wartość mojego motocykla. Czy spotkaliście się kiedyś z sytuacją, że ubezpieczyciel podaje w oficjalnym piśmie numer aukcji, która nie istnieje? Jak na taki dowód reaguje Rzecznik Finansowy lub sąd? Jakie macie doświadczenia z drogą sądową przeciwko UNIQA? Czy po zignorowaniu ostatecznego wezwania warto jeszcze uderzać do Rzecznika Finansowego, czy przy tak ewidentnych manipulacjach (lewa aukcja, błędny model) od razu składać pozew? Będę wdzięczny za każdą merytoryczną poradę i pomoc w zweryfikowaniu tych wycen.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...