Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Send1N Ja tam zawsze daje więcej, co by "excess" się rozlał na boki. Skoro większość past i ptm nie przewodzą to jaki problem. Z resztą ja jak wielokrotnie pisałem daję całe arkusze Gelida na radiator i nie bawię się w docinanie. Prosto i efektywnie. Nie będę się skrobać jak to raptem 17 ziko kosztuje. Jak ktoś zawodowo to nakłada na serwisie to może wtedy iść w oszczędne nakładanie.

  • Upvote 3
Opublikowano

Ja się mega cieszę, że wymieniłem pastę po pump-oucie (już drugą) na rdzeniu GPU właśnie na pada. Coś takiego to powinni robić fabrycznie, tym bardziej po tych globalnych aferach z użyciem kiepskiej pasty gdzie nawet karty jak ASUS TUF miały tą bolączkę co jest wręcz komiczne.

Opublikowano

Też nie rozumiem tego bzdurnego cięcia kosztów patrząc na to ile lat już tego typu pad zmiennofazowy jest na rynku a producenci dają zwykłą pastę w dodatku wątpliwej jakości... jak o kasę chodzi to niech sobie doliczą te 5/10 $ do ceny :E 

Opublikowano (edytowane)
12 godzin temu, Lameismyname napisał(a):

@Send1N Ja tam zawsze daje więcej, co by "excess" się rozlał na boki. Skoro większość past i ptm nie przewodzą to jaki problem. Z resztą ja jak wielokrotnie pisałem daję całe arkusze Gelida na radiator i nie bawię się w docinanie. Prosto i efektywnie. Nie będę się skrobać jak to raptem 17 ziko kosztuje. Jak ktoś zawodowo to nakłada na serwisie to może wtedy iść w oszczędne nakładanie.

Podeślij linka do tego gelida. Skończył mi się PTM, a może faktycznie zamówię więcej ale małych arkuszy.

Co do oszczędności - nic mnie nie zaskoczy. :E Skoro potrafią poskąpić na kawałku amelinium tak żeby stykało się z vrmem i odprowadzało ciepło, chociaż de facto brakuje tam może z 2mm materiału i gluta, to pasta - której co do zasady pewnie większość użytkowników nawet nie spróbuje zmienić bo nie wie, że coś takiego jest, to mogliby nie dawać zupełnie  - i też by było :/ co tam 90C na rdzeniu - działa, działa bo szumi :D 

Edytowane przez Qrdello
Opublikowano
11 minut temu, Send1N napisał(a):

Oczywiście że najlepiej wychodzi się kupując 2x 40x40 na allegro = 45.60 darmowa przesyłka :thumbup:

Parę sklepów to sprzedaje, ceny też są lekko ruchome. Warto sprawdzić gdzie najtaniej.
Może akurat tam gdzie podlinkowałeś najbardziej się opłaca. Nie sprawdzałem, nie szukałem.

Opublikowano

W sumie ten koncept termopadów zmiennofazowych jest czymś, co w teorii powinno generalnie eliminować problem z transferem ciepła ale w praktyce, co wiemy po aplikacji np. na ryzenach czy starych core i typu haswell czasem chyba lepiej najpierw sprzęt sprawdzić jakimś czymś doraźnym typu mx-4, niż pakować się w arkusze gelida czy ptma i na straty ma pójść :E 

ostatnio przy paru starszych procesorach miałem właśnie pierwotnie pomysł wkładać tam ptma, żeby mieć z głowy na lata - ale okazywało się że wtopiłbym porządnie. Wpadł mi np. w ręce 4770 i nie mogłem tydzień z nim dojść do ładu. Co bym mu nie zaaplikował w kontekście chłodzenia to rdzenie mu skakały momentalnie od 30C w idle do 70C w stresie. W nienaturalny sposób leciały temperatury. Okazało się oczywiście, że problemem jest kontakt rdzeń-odpromiennik, i dopiero jak go rozkleiłem i w środku poprawiłem kontakt to wtedy nawet na mx-2 temperatury wróciły do normy.

Dlatego ja wolę zawsze testy 0 wykonywać na tym, co mam pod ręką :d jak ma działać to będzie działać na byle czym - aczkolwiek krócej i słabiej. Dopiero jak wtedy wszystko jest ok,  to wrzucam coś lepszego.

I ostatnio życie oduczyło mnie past, z których lata korzystałem. Kryonaut np. popsuł się wybitnie. Wycieka 2x szybciej niż kiedyś, po dużym wygrzaniu robi się jak woda. No generalnie słabo się zrobiło :/ 

  • Upvote 1
Opublikowano

W laptopach gamingowych gdzie pod obciążeniem panują temperatury +80c na okrągło zwykła pasta degraduje się nawet po jednym dniu i masz gorsze temperatury niż świeżo po wymianie :E chłopaki to testowali jeszcze za czasów boom'u na ptma na pclabie, po starciu zwykłej pasty i aplikacji ptma dawali info co miesiąc o braku degradacji/wyższych temperatur. Ktoś zaaplikował zwykłą dobrej jakości pastę procek zamiast 92c przykładwo miał 87 po czym po 2 dniach znowu było ponad 90 i throttling... z ptm'em takiego zjawiska nie było nigdy.

Opublikowano

Mogę potwierdzić. Mój laptop od aplikacji, a to będą wakacje ub. roku, pod kątem temperatur działa dokładnie tak samo.

Na 5700x3d tak samo.

SuprimX - to samo.

PTM jest zdecydowanie długodystansowcem w porównaniu do super ambitnych spadków temperatur. 

Niemniej nie jest też najtańszym rozwiązaniem, więc o ile nie mam pewności że to faktycznie pasta powoduje lipę i tak wolę sprawdzić na czymś tańszym i łatwiejszym w aplikacji, niż marnować sobie arkusze PTMa. Tak zwykle robię z kartami, które mają zostać u mnie. 

Kupuję, testuję w Quake 2 RTX :E rozbieram, wrzucam tam co mam pod ręką - jeżeli jest wyraźny efect in plus, za kilka dni wchodzi PTM.

  • Upvote 1
Opublikowano

@Qrdello Jeżeli karta fabrycznie ma jako-takie temperatury, a masz do czynienia ze sztuką w której temperatura rdzenia szybuje raczej 99% szansy, że aplikacja PTM rozwiąże sprawę. Mi się nie chciałoby 2x robić tą samą czynność tylko w sprawdzonym scenariuszu walnąłbym od razu PTMa. Z 4070S jak mi się pojawił pump-out na fabrycznej paście po pół roku, wymieniłem na MX-4 i pump out po miesiącu, dopiero wtedy PTM. Zły byłem na siebie za to dwukrotne rozbieranie. Co kto lubi.

Opublikowano
26 minut temu, Qrdello napisał(a):

PTM jest zdecydowanie długodystansowcem w porównaniu do super ambitnych spadków temperatur. 

Niemniej nie jest też najtańszym rozwiązaniem

Czy ja wiem, właśnie zaaplikowałem przed chwilą gelida heatphase ultra na rdzeń rtx 2060 o wymiarach szer: 1.9, dł: 2.4 i zostało mi jeszcze ponad połowę kawałka po tym zabiegu + jeszcze lepiej się go nakłada niż zwykłego ptm'a (łatwiej zdjąc folię) i jest o połowę tańszy ;)

  • Thanks 1
Opublikowano (edytowane)
47 minut temu, Lameismyname napisał(a):

@Qrdello Jeżeli karta fabrycznie ma jako-takie temperatury, a masz do czynienia ze sztuką w której temperatura rdzenia szybuje raczej 99% szansy, że aplikacja PTM rozwiąże sprawę. Mi się nie chciałoby 2x robić tą samą czynność tylko w sprawdzonym scenariuszu walnąłbym od razu PTMa. Z 4070S jak mi się pojawił pump-out na fabrycznej paście po pół roku, wymieniłem na MX-4 i pump out po miesiącu, dopiero wtedy PTM. Zły byłem na siebie za to dwukrotne rozbieranie. Co kto lubi.

Tylko że ja rzadko kiedy mam świeżynki na tapecie, gdzie można mieć niemalże pewność że problem leży w paście a nie np. w rozszczelnionych heatpipach. W ciągu ostatnich 2-3 miechów rozbierałem raczej maxwelle, kilka pierwszych rtxów, jakieś radeony po koparkach z początku serii RX i dzisiątki kart pokroju GT 8600/7600 etc :D więc tutaj pewności nigdy nie ma czy karta jest warta stosowania na niej droższych rozwiązań :> 

Inaczej mówiąc, jak mam takiego radeona 4850 do rozebrania, i widzę na nim plomby :D , to ja mam 100% pewność, że trzeba pastę zmienić. Natomiast nie mam pewności czy te że kartę da się użytkować. Więc wolę ją 2x rozkręcić niż stracić na nią plaster PTM czy ziarenko lepszej pasty.

 

Procedura u mnie wygląda tak:

organoleptycznie sprawdzam czy karta ma wszystkie kondensatory, dławiki, czy nie widać chałupniczych lutów etc, odkurzam

wrzucam na testbench składający się raczej ze starszych podzespołów - jeżeli da obraz, załaduje mi system - to komp off, karta na stół, demontaż chłodzenia, czyszczenie i jakaś tania pasta do testów.

Testy to zwykle kilka-kilkanaście podejść do gier, 3d marka etc, no chyba że mam jakiś raczej biznesowy sprzęt lub quadro, to trochę inaczej wygrzewam.

Jeżeli nic się z kartą po 2-3 dniach nie dzieje, rozbiórka, aplikacja lepszej pasty i na handel/wymianę.

Jak mi coś nie wstaje z urzędu, albo jak widoczne są uszkodzenia, zepsute wiatraki etc - to wtedy jest główkowanie czy tanim kosztem zreanimuję czy nie. 

Nie bawię się w mikrofale.  Jak karta nie wstaje zupełnie, to szrot. Jedynie chłodzenia i śledzie odkręcam, bo to się przydaje.

Edytowane przez Qrdello
  • Upvote 1
Opublikowano

@Qrdello Mikrofala mikrofalą - rozumiem, że masz na myśli pieczenie? To do dupy rozwiązanie bo elektrolity dostają w papę.
Dobrze mieć stację lutowniczą na gorące powietrze bo często takie starocia jak naprawiasz mają utlenione ścieżki przez brak ołowiu w cynie (ROHS, ROHS2). Wystarczy scieżki przelecieć i sprzęt odżywa.
Jeszcze jakbyś przesmarował wszystko wcześniej wodą lutowniczą (pędzelek) to luty zabłyszczą jak psu klejnoty.

  • Thanks 1
Opublikowano

Do dupy dlatego nie korzystam. Nie robię tych odnów zarobkowo, tylko mam dostęp do staroci to grzebię hobbystycznie - żeby się czegoś ciekawego nauczyć, poćwiczyć etc.

Stację pożyczam od ojca, jak mam kilka sztuk które rokują (delikatne artefakty, ale dopiero po godzinie czy dwóch pracy etc) i to faktycznie pomaga, ale takie karty co do zasady nie idą do ludu tylko sobie zostawiam żeby sprawdzać je co jakiś czas na ile stabilna jest taka naprawa.

Także wiem co do mnie inputujesz :> 

Opublikowano

@Qrdello Ja takich rzeczy od dawna nie robię. Nie pamiętam kiedy ostatnio miałem stację lutowniczą w łapie. Któregoś razu dałem ze 3 worki starej elektroniki typu płyty główne, karty, procki itd. na wystawkę ze śmieciami to moment ktoś przytulił.
Teraz sprzęt cyklicznie wymieniam, graty sprzedaje pół roku przed końcem gwarancji i biorę nowe.

Opublikowano

@duzyNosal11 Ja używałem swojego czasu GD900: https://allegro.pl/oferta/pasta-termoprzewodzaca-szara-gd900-4-8w-mk-strzykawka-1gramm-15159122287
Chociaż ten gelid wydaje się ciekawszą opcją. Generalnie 99% past po nałożeniu będzie miała podobne osiągi - kwestia wysychania z czasem.
Jak masz procesor typu 9800X3D i wiesz, że lata będzie siedział w kompie bez zmiany możesz się pokusić o termopad Gelid HeatPhase Ultra.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • No i jestem rozdarty nt. o którym wcześniej była wzmianka. (https://ithardware.pl/aktualnosci/geforce_rtx_50_noctua-42747.html) Tutaj pytanie do kompetentnego kolegi @Kadajo Czy Ventus Noctua jest premium czy nie?  @Smalec A Ty jak się na to zapatrujesz?
    • Pobawiłem się trochę NANOBANANA PRO w zakresie przerabiania rysunków na kolorowe obrazy w różnym stylu, poniżej pare przykładów   oraz moich wniosków na szybko (może sie komuś przyda): - czasami wychodzą głupoty w generowanym obrazie - zdarza sie ze wynik jaki otrzymamy to poprzednia nasza praca która sie zablokowała gdzieś w kolejce wczesniej a nie ta nowa na jaką czekalismy - ilosc styli jest na oko skromniejsza niz w MJ (na razie) - tematyka rysunku moze w pewnien sposób czasami wpływać na styl lub ograniczać paletę wyboru styli (np bardziej fantastyczne rysunku trudniej jest uzyskać jako realistyczne zdjęcia, bardziej je ciągnie w kierunku pseudo renderingu 3D) - efekt realistyczny powstały ze szkicu odstaje w większym stopniu od rysunku niż efekt malarski powstały ze szkicu. - jesli pracujemu w google gemini z nanobanana to w obrębie naszego czatu po przekroczeniu pewnej ilosci wpisów czat zaczyna byc niestabilny , np nie mozemy zapisać obrazka (pomaga wtedy otworzenie nowego czatu) - zdarza sie ze nanobanana nie rozumie prostych poleceń , a innym razem dla odmiany wykonuje bardzo złożone - ten sam prompt nie zawsze da ten sam wynik, czasami da inny niz na to wskazuje prompt. Ale i tak to jest duzy krok naprzód, biorąc pod uwagę fakt ze obecne modele AI kiepsko sobie radzą z wymyslaniem ciekawych złożonych artystycznych kompozycji scen (w przypadku generowaniu obrazów od zera tylko na podstawie polecenia), a nanobanana niezle całkiem interpretuje ludzkie rysunki mozna wyeliminować te słabosc silników AI umieszczając na początku workflow szkic wykonany przez człowieka.  
    • Ja raczej ją skończę, bo podoba mi się świat i nawet fabuła, ale raczej nie będę się męczył z każdym przeciwnikiem dla jakiejś nowej fryzury czy majtek.  Nie no, gra jest akurat ciekawa, ale walki to niemal jak w Dark Souls, trzeba nauczyć się kiedy należy zrobić unik lub blok, na szczęście jak coś nie pójdzie to zapis mamy niedaleko. W grze trafiłem już kilka razy na to, że w czasie walki, kamera ustawiła się za jedną z moich postaci, gdy atakowana była inna i nie widziałem chwili ataku i nie mogłem skutecznie zrobić manewrów  W grze powinna być możliwość podejrzenia statystyk wrogów, aby skuteczniej wykorzystywać punkty akcji i tą masę umiejętności, zwłaszcza jak walczymy kolejny raz z takimi samymi, więc już powinny być widoczne słabe i mocne strony.    
    • Te podporki na sledziu to slaby pomysl, najlepsze wdg mnie wizualnie to sa te malutkie pionowe na tył karty  
    • 89% kasy wydamy w polskim przemyśle, innymi słowy UE wyda w polskich firmach pieniądze na zakup broni dla Ukrainy. Gdzie wady?
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...