Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
20 godzin temu, Keller napisał(a):

Tak jak chciałeś, tak nic nie zrozumiałeś

Przeczytaj może co napisałeś na głos i udaj się do najbliższego lekarza.

Dawno takich bzdur nie czytałem. AI to sobie do bani wszczep, może będą z ciebie nawet kiedyś ludzie.

No po prostu debil. Niech zgadnę wyborca konfy/korony?

Czy te złe korpo jest teraz z tobą w pomieszeniu? :rotfl2:

Lecisz na czarnolisto.

EOT

19 godzin temu, Suchy211 napisał(a):

Jeżeli pewne praktyki mają nawet woje nazwy, to znaczy, że jednak coś jest na rzeczy. 

Jeśli podjerzewasz firmę o dumping cenowy to to zgłoś, a jak twierdzisz, że możesz coś ludziom sprzedać taniej to zakładaj firmę! Zostaniesz szybko milionerem, bo wykosisz konkurencę! I to bez tych złych promocji!

Edytowane przez blabla123
  • Haha 1
Opublikowano (edytowane)
6 godzin temu, blabla123 napisał(a):

Przeczytaj może co napisałeś na głos i udaj się do najbliższego lekarza.

Dawno takich bzdur nie czytałem. AI to sobie do bani wszczep, może będą z ciebie nawet kiedyś ludzie.

No po prostu debil. Niech zgadnę wyborca konfy/korony?

Czy te złe korpo jest teraz z tobą w pomieszeniu? :rotfl2:

Lecisz na czarnolisto.

EOT

Argumenty w formie wyzwisk hehe, na nic cię więcej nie stać. Najlepsze wyzwisko od AI jest, niby je obrażasz, bo zaorało cię, a jednocześnie mam sobie je wszczepić by byli ze mnie ludzie :lol2: dobry kolo, nawet logiki w wyzwiskach nie utrzymałeś i jest ze sobą sprzeczna. Jeszcze mieszanie do tego polityki. Przy tematach lgbt jestem wyborcą Razem dla tych mniej rozgarniętych, a przy tematach promocji konfederacja, wiadomo. Na tym poziomie rozmowa to tylko szufladkowanie, a nie odnoszenie się do argumentów. Tak btw, konfederacja to chyba wolny rynek, nie? Więc nic nie jest regulowane i prędzej sam do tego opisu pasujesz :)  

 

Dla chłopskiego rozumu mniej linijek trzeba:

 

Produkt za 3zł, przecena za 2,20-2.50 przy zakupie wielu. Wtedy ok.


A jeśli jeden produkt za 5zł a tyle nie powinien kosztować bo NIC nie usprawiedliwia takiej zwyżki ceny w porównaniu do np ceny sprzed 2 lat, to już nie ok. Przecena za 3zł, to już promocja fikcyjna. Taka na papierze.

Matematyka poziom 5 klasa podstawówki.

Baj baj, ignoruj ile wlezie bo na poziomie rozmowy tutaj nie ma z twojej strony, a lepiej byś sobie emocji nie targał siląc się na różne formy obrażania. Totalne wyparcie rzeczywistości i ignorancja.

Edytowane przez Keller
Opublikowano (edytowane)

Jego boli, że babcia przed nim kupiła za 9zł 6 opakowań mleka, a on przepłacił, bo dał 3zł za jedno więc z tego przecież jasno wynika, że mleko powinno ZAWSZE kosztowałć 1,50zł :rotfl:

Pal licho, że dyskonty jak Lidl czy Biedronka działają na zasadzie, że towar ma szybko wyjść, a nie zalegać na regale.

Pal licho, że można sprzedać po kosztach produkt X by zachęcić klienta by przy okazji jak przyjdzie na promocję to może kupi i coś jeszcze.

TO NIEDOPUSZCZALNE! TYLKO KOMUNA I REGULOWANE CENY! :lol2:

Edytowane przez blabla123
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
6 godzin temu, LeBomB napisał(a):

@Keller Chodzi Ci o to, że sprzedawcy cenę czegoś, co według Ciebie powinno kosztować 3 zł podnoszą np. 5 zł, żeby potem zrobić promocję na 3 zł ale tylko dla tych co kupują jednocześnie wiele sztuk?

Tak. I tyle to powinno kosztować. Po to AI można użyć by sobie obliczyć czy cena 5zł jest adekwatna za pojedynczą sztukę wliczając różne wzrosty na przestrzeni lat typu akcyza. Jeśli dopóki tych pseudo promocji nie było to można było kupić pojedynczą sztukę za tyle samo, lub TANIEJ za ile teraz trzeba kupować w promocji za wiele sztuk. Jest to naciągactwo do kupowania tylko wielu opakowań, a przy okazji do rozalkoholizowania spoleczeństwa. Jak ktoś tego nie widzi, to nic nie poradzę. Jeden ma oczy w głowie, a drugi gdzie indziej. Tracą na tym głównie ci którzy nie szastają kasą na lewo i prawo, czy nie wożą wielu opakowań wielu produktów samochodami. A ja tylko przypomnę że istnieje coś takiego jak dominanta krajowa. Warto sprawdzić ile wynosi i jaki % społeczeństwa tyle zarabia. I wedle niej ci szastający są aroganccy i to najlżejsza ocena ignorancji.  Jeszcze okej, gdyby taki osobnik rozumiał innych, tych co nie chcą kupować wielu opakowań, czy nawet ich nie stać. Ale nie ma zrozumienia, po prostu jak ci coś nie pasuje to wypad. I taka rozmowa.

Ja nawet widzę to samo w przypadku promocji na np. mięso. Specjalnie jest zrobiona cenówka na żółto lub czerwono, "kup by nie zmarnować", a potem sprawdzam cenę sprzed promocji i jest ta sama. Ale mało kto się przygląda więc bierze bo słowo promocja.

6 godzin temu, blabla123 napisał(a):

Pal licho, że dyskonty jak Lidl czy Biedronka działają na zasadzie, że towar ma szybko wyjść, a nie zalegać na regale.

Pal licho, że można sprzedać po kosztach produkt X by zachęcić klienta by przy okazji jak przyjdzie na promocję to może kupi i coś jeszcze.

Dobry kolo. Cały czas dajesz popis braku umiejętności czytania ze zrozumieniem. Nic by nie zalegało na półkach gdyby ceny promocyjne były odliczane od ceny bazowej czyli tej 3zł za pojedynczą sztukę, ZAMIAST sztucznie ją zawyżać (np. 3zł za sztukę i 2,50 za 6 - i ok). I w tym przypadku jest promocja i w tym. I w tym przypadku nic nie zalega i w tym samym przypadku też zachęcisz do kupna czegoś innego. Ale wiadomo, że to wtedy jest źle i na prawdziwej promocji sklep traci - lepiej dać ułudę, że coś jest tanio. No ale wtedy biedrunia się nie dorobi kochana biedrunia, która robi już tyle przekrętów z cenami, nalepkami, by naciągać ludzi (szczególnie emerytów czy spieszących się), że jest to żal. Od niej to się zaczęło, a reszta sklepów kopiuje - widać, że działa. Nic też nie pisałem by ceny były regulowane, mogą być sobie i gumy kulki za 1000zł, ale nazywajmy rzeczy po imieniu jak taka praktyka się nazywa.

Problem z niektórymi ludźmi jest taki, że ktoś zrobi im pod górkę, a oni to i tak akceptują. Albo widzą tylko czub własnego nosa. No im pasuje, to o co chodzi, każdemu ma pasować i każdy ma potakiwać.

PS https://innpoland.pl/202574,sklepy-wprowadzaja-w-blad-jak-czytac-promocje-w-sklepach


Cwaniaczki są cwaniaczkami dalej. Mnie ciekawi czy tak samo rachunek za prąd dużo ludzi dobrze czyta :) 

Edytowane przez Keller
Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, Badalamann napisał(a):

@Keller  Po tym co wypisujesz widzę że mocno nie ogarniasz jak działa handel, w tym model sprzedaży dyskontowej. Oraz duzi producenci, czy to piwa czy mleka czy masła itd.

Ja nie wiem, AI nie wie, albo wiemy tylko tego nie akceptujemy. Tak jak nie akceptowaliśmy idiotyzmów black friday. 

Czyli właśnie sztuczne promocje, które nie są promocjami. I można było im tłumaczyć, że ludzie nic nie zyskują, ponieważ pamiętało się cenę poprzednią np sprzed miesiąca czy dwóch. Ale też rzadko do kogo docierało.

Typowa odpowiedź, bo ty nienawidzisz promocji!!!!1111!!! Zobacz, ewidentnie napisane jest -33%!!!!! Takie są fakty!!! Tak działa model sprzedaży!!! Zrozum że sklep chce sprzedać więcej sztuk i to ma zachęcać!!! Ludzie zbuntowali się i doszły regulacje, a sklepy i tak je omijają. Więc zostaje akceptowanie i udawanie że jak plują to deszcz pada.

 

Ale wiesz, zawsze możesz wyjaśnić, jeśli naprawdę sam wiesz znacznie więcej. Znacznie to lepsze niż wyzwiska jako "argument". Ja wiem że wiele osób uznaje AI za głupsze od ludzi, ale chyba nie aż tak :)  

 

obraz.png.1578ecae9f11ff550143c583e3e302fd.png

 

AI potwierdza część moich wniosków i część kilku z was. Więc jest to pełniejszy obraz niż patrzenie jednostronne.

Edytowane przez Keller
Opublikowano
23 godziny temu, Keller napisał(a):

Nic by nie zalegało na półkach gdyby ceny promocyjne były odliczane od ceny bazowej czyli tej 3zł za pojedynczą sztukę, ZAMIAST sztucznie ją zawyżać (np. 3zł za sztukę i 2,50 za 6 - i ok). I w tym przypadku jest promocja i w tym. I w tym przypadku nic nie zalega i w tym samym przypadku też zachęcisz do kupna czegoś innego.

Ale to tak nie działa. 

1. Skąd przeświadczenie, że np. cena 3 zł za mleko to cena, na której dyskont zarabia odpowiednią kwotę by zarobić na siebie? To dotyczy cen wszystkiego. Nie wiesz jakie są koszty i przy jakich cenach to się kalkuluje.

2. W takiej sytuacji obniżenie tej ceny w ramach promocji mogłoby wiązać się ze sprzedażą poniżej kosztów, co może skutkować np. oskarżeniem o dumping cenowy, albo można utracić kontrakt z producentem.

3. Co do zalegania towarów. Jakby było po te 3 zł cały czas, to sprzedawałoby się tak samo jak po 5 zł, bo kto by miał tam kupić i tak by kupił, tym bardziej jak różnica w cenie między innymi sklepami byłaby podobna, a ludzie przychodziliby i kupowali tyle ile realnie potrzebują. Promocje typu "kup 6, to za sztukę zapłacisz 3 zł" mają na celu właśnie wypchnięcie towaru, bo ludzie przychodzą i kupują więcej niż potrzebują. No niestety taki mechanizm konsumenta. Nieistotne z punktu widzenia sklepu, że konsumenci może to potem wywalą i utopią kasę, ważne że sklep tego nie wywali i nie utopi kasy, a czasem jeszcze musiałby dopłacić za utylizację, jeżeli tego nie zrobi dostawca, tylko wypchnie zanim skończy się termin ważności.

 

A teraz realnie o cenie mleka, skoro już było poruszone.

Cytat

Według danych GUS, średnia cena skupu mleka w Polsce w sierpniu 2025 r. wyniosła 225,00 zł/hl. 

https://www.farmer.pl/produkcja-zwierzeca/bydlo-i-mleko/cena-mleka-w-skupie-wreszcie-drgnela-w-gore-dane-gus,166617.html

Czyli 2,55 za litr. Na skupie.

Zatem biorąc pod uwagę cały proces produkcyjny to cena 3 zł za litr to jednak mało.

Opublikowano (edytowane)
23 minuty temu, LeBomB napisał(a):

Ale to tak nie działa. 

1. Skąd przeświadczenie, że np. cena 3 zł za mleko to cena, na której dyskont zarabia odpowiednią kwotę by zarobić na siebie? To dotyczy cen wszystkiego. Nie wiesz jakie są koszty i przy jakich cenach to się kalkuluje.

Tu akurat chodziło o piwo, pytałem AI czy realnie przez 2-5 lat powinna aż tyle cena wzrosnąć i bazowałem na piwach które kosztowały ok 2zł do 2,50. Czy cena do 5zł skoku a choć 4,50 jest uzasadniona (cały czas mowa o pojedynczej sztuce bez promocji)? Akcyza tego nie wyjaśnia, inflacja tylko częściowo ale to też nie mamy pełnych danych, by to obliczyć bo czasem jest deflacja i realnie AI wspomniało że skok cen jest jakoś uzasadniony ale nie tak duży.

 

I może faktycznie nie znamy wszystkich kosztów, ale brzmi to jak punkt penalty pricing który chat wymienił jako jeden z mechanizmów, właśnie by się pozbyć większej ilości sztuk. O tym cały czas mówię. Przy alkoholu masz dwa złe skutki a jeden z nich to kara za małe picie, albo kara dla uboższych bo są zmuszeni wydać więcej, by być zadowolonymi. Jeśli dodamy do tego że w systemie kaucyjnym nie karze się małpek czy innych rzeczy kupowanych najczęściej, to przecież brzmi to nieciekawie.

23 minuty temu, LeBomB napisał(a):

2. W takiej sytuacji obniżenie tej ceny w ramach promocji mogłoby wiązać się ze sprzedażą poniżej kosztów, co może skutkować np. oskarżeniem o dumping cenowy, albo można utracić kontrakt z producentem.

Naprawdę bardzo mnie ciekawi czy sprzedaż po te 3zł na promocji za 6 sztuk to poniżej kosztów, aby tylko pozbyć się wielu sztuk zamiast mniejszej ilości.

23 minuty temu, LeBomB napisał(a):

3. Co do zalegania towarów. Jakby było po te 3 zł cały czas, to sprzedawałoby się tak samo jak po 5 zł, bo kto by miał tam kupić i tak by kupił, tym bardziej jak różnica w cenie między innymi sklepami byłaby podobna, a ludzie przychodziliby i kupowali tyle ile realnie potrzebują. Promocje typu "kup 6, to za sztukę zapłacisz 3 zł" mają na celu właśnie wypchnięcie towaru, bo ludzie przychodzą i kupują więcej niż potrzebują.

Ludzie kupują więcej niż potrzebują, bo sklep ich do tego namawia. Oczywiście potem są racjonalizacje, że "ja naprawdę tyle potrzebowałem!". Tak jest wygodniej akceptować decyzję. Zwykła psychologia.

A jeśli tak samo sprzedawałoby się za 5zł jak za 3, to nie wiem czemu jednak są TACY DOBRZY dla nas i dają te 3zł - naprawdę tylko klaskać. Niestety trudno mi w tym zauważyć prawdziwą, a nie fejkową promocję i jestem na to wyczulony od afery z black friday - cały czas te ceny sprawdzam dokładnie co i ile było i kiedy. Zresztą na szczęście średnie piwa też pojedynczo da się kupić za 3zł. Gorzej że często jedzenia już się tak nie da i biedronka przegrywa tutaj masowo z innymi marketami które nie mają takich pseudopromocji tylko zupełnie jasne i obniżka jest realna, a cena bazowa niska.  

 

Edytowane przez Keller
Opublikowano
56 minut temu, Keller napisał(a):

Akcyza tego nie wyjaśnia, inflacja tylko częściowo ale to też nie mamy pełnych danych, by to obliczyć bo czasem jest deflacja i realnie AI wspomniało że skok cen jest jakoś uzasadniony ale nie tak duży.

Deflacji nie było od listopada 2016 roku.

image.png.bfb61fdd294751fd8038073d3f82c7f4.png

 

Cały czas mamy inflację, więc ceny non stop rosną. W dużym uproszczeniu: fakt, że inflacja miała np. 12% teraz ma 4% oznacza wyłącznie to, że towary drożeją rok do roku nie o średnio 12% a o 4%, ale dalej drożeją. 

 

Co do reszty kosztów, to nie znamy ich, choćby ze względu na sztucznie podnoszone wynagrodzenie minimalne w ciągu ostatnich lat. 

 

Koszty produkcji samego piwa to od kilkudziesięciu groszy do około złotówki, może czasem więcej, w zależności od dodatków i metody. Ale dolicz do tego koszty butelki, kapsla, transportu, promocji, marże, podatki itd. 

Godzinę temu, Keller napisał(a):

Ludzie kupują więcej niż potrzebują, bo sklep ich do tego namawia. Oczywiście potem są racjonalizacje, że "ja naprawdę tyle potrzebowałem!". Tak jest wygodniej akceptować decyzję. Zwykła psychologia.

Posłużę się skrajnością, żeby zobrazować pewną rzecz. Czy jak sklep by namawiał do rozdania pieniędzy, albo zwolnienia się z pracy to też by była wina sklepu? Chodzi mi o to, że winisz sklep za decyzje konsumentów. To nie do końca wina sklepu, że konsumenci podejmują nieracjonalne decyzje. Sklep nie porusza się tu w mechanizmach zabronionych prawnie.

 

Godzinę temu, Keller napisał(a):

A jeśli tak samo sprzedawałoby się za 5zł jak za 3, to nie wiem czemu jednak są TACY DOBRZY dla nas i dają te 3zł - naprawdę tylko klaskać.

Wymagasz czytania ze zrozumieniem, a sam nie przeczytałeś w tym momencie.

Napisałem

Godzinę temu, LeBomB napisał(a):

Jakby było po te 3 zł cały czas, to sprzedawałoby się tak samo jak po 5 zł, bo kto by miał tam kupić i tak by kupił, tym bardziej jak różnica w cenie między innymi sklepami byłaby podobna, a ludzie przychodziliby i kupowali tyle ile realnie potrzebują.

W znaczeniu, że bez żadnych promocji i pod określonymi warunkami. Wszystko jedno czy standardowa cena rynkowa będzie 3 zł czy 5 zł, sprzedaż będzie taka sama, bo kupią ci co potrzebują i chcą. Nie wiem jak Ci mam prościej napisać, byś zrozumiał.

Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, LeBomB napisał(a):

Deflacji nie było od listopada 2016 roku.

image.png.bfb61fdd294751fd8038073d3f82c7f4.png

 

Cały czas mamy inflację, więc ceny non stop rosną. W dużym uproszczeniu: fakt, że inflacja miała np. 12% teraz ma 4% oznacza wyłącznie to, że towary drożeją rok do roku nie o średnio 12% a o 4%, ale dalej drożeją. 

W porządku, deflację liczyłem właśnie koło 2016. Ale naprawdę z 2zł na 4,5-5zł to nie może być sama kwota inflacji. A jeśli nawet, to sklep traci dając tak duże promocje, co nie ma prawa być prawdą. Nie ma. Oni zawsze będą nad konsumentem.

Godzinę temu, LeBomB napisał(a):

 

Co do reszty kosztów, to nie znamy ich, choćby ze względu na sztucznie podnoszone wynagrodzenie minimalne w ciągu ostatnich lat. 

No niech będzie. O tym nie pomyślałem, choć też trzeba by było zrobić jakiś przelicznik.

Godzinę temu, LeBomB napisał(a):

Posłużę się skrajnością, żeby zobrazować pewną rzecz. Czy jak sklep by namawiał do rozdania pieniędzy, albo zwolnienia się z pracy to też by była wina sklepu? Chodzi mi o to, że winisz sklep za decyzje konsumentów. To nie do końca wina sklepu, że konsumenci podejmują nieracjonalne decyzje. Sklep nie porusza się tu w mechanizmach zabronionych prawnie.

Ale dobrze, że przynajmniej mówisz że sklep WYKORZYSTUJE nieracjonalność ludzi - czy ja o tym nie wspominałem? Tylko niektórzy tej nieracjonalności bronią.

Godzinę temu, LeBomB napisał(a):

W znaczeniu, że bez żadnych promocji i pod określonymi warunkami. Wszystko jedno czy standardowa cena rynkowa będzie 3 zł czy 5 zł, sprzedaż będzie taka sama, bo kupią ci co potrzebują i chcą. Nie wiem jak Ci mam prościej napisać, byś zrozumiał.

To jest Twoje założenie. A moje jest takie że ci którzy potrzebują ale ich nie stać będą mocno ograniczać i to jest właśnie post kolegi wcześniej że "nie pasuje to nic nie kupuj albo oddaj innym". Ja absolutnie nie wierzę, że taki klient kupi nawet jak nie potrzebuje. Kupi INNY klient który pójdzie na masowość na sztuki. I jemu będzie ok, bo pisałem że dla niego cena jest bardzo dobra. Ba, taka sama jak sprzed inflacji/wzrostu akcyzy prawie.

 

51 minut temu, lokiju napisał(a):

Ostatnio kupiłem żel pod prysznic w biedronce na promocji za 9,99 zł sztuka przy zakupie dwóch. Wszystko było dobrze oznaczone tzn. była podana cena regularna, cena w promocji i, że to dotyczy zakupu dwóch sztuk. Normalnie taki żel kosztuje około 16 zł więc jak najbardziej się opłacało i była to prawdziwa promocja. 

Zdarza się, ale to chyba te mniej popularne przykłady. Podasz dokładny litraż, markę itd? I ile za sztukę bez promocji? Chętnie sprawdzę jak było wcześniej z ceną. Zresztą tutaj chyba właśnie nie robią przekrętu że ten żel jest na kilogramy/litr by wyszło inaczej niż podane  :lol2: Po prostu też na sztuki. Jeśli np. rok czasu cena była za jeden przedmiot taka sama to luz. 

Edytowane przez Keller
Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, Keller napisał(a):

Ale naprawdę z 2zł na 4,5-5zł to nie może być sama kwota inflacji. A jeśli nawet, to sklep traci dając tak duże promocje, co nie ma prawa być prawdą. Nie ma. Oni zawsze będą nad konsumentem.

image.png.3e6da91621065ddd46ec0d8a105edd6f.png

 

Inflacje przyjąłem mocno średnio ale błąd nawet o 0,5% nie ma większego znaczenia, chodzi o sposób wzrostu, bo nie każdy sobie może zdaje sprawę jak szybko potrafi narastać cena w inflacji. Tu liczone od 2017 roku. 

Druga kolumna to po prostu 1 (jako 100 % ceny z poprzedniego roku)+inflacja liczbowo, żeby łatwiej było liczyć. Czyli 3 zł mnożysz przez 1,017 i masz 3,051 czyli tyle wynosi cena po inflacji z 2016 roku. Potem cenę 3,051 mnożysz przez 1,01 i masz cenę po inflacji z kolejnego roku itd. bo to wartość narastająca jest przecież. Zatem tak, piwo które w 2017 roku kosztowało 3 zł, obecnie może kosztować nawet 4,5 zł uwzględniając wyłącznie inflację.

 

Jak coś nie zmieniło ceny, to trzeba się zastanowić po prostu dlaczego i sprawdzić np. gramaturę produktu, bo może jest mniejsza niż była, albo ściągnięto tańsze surowce lub coś zmieniono w składzie itd.

 

Czy sklep traci dając takie promocje? To zależy. Tu trzeba wniknąć trochę w to jak wygląda zakup towarów przez sklep, albo jego wstawienie. Masz hurtownie, masz dystrybutorów, masz przedstawicieli. W każdym przypadku umieszczenie towaru w sklepie może podlegać innym warunkom w przypadku gdy nie sprzedasz asortymentu, a produkt się przeterminuje. 

Może być tak, że sklep zwraca towar dostawcy i nie ponosi dodatkowych kosztów. Może być tak, że zwraca do dostawcy, ale zobowiązał się do sprzedaży jakiejś ilości, niewykonanie sprzedaży wiąże się z kosztami umownymi. Może też być tak, że sklep kupuje dany towar, stając się jego właścicielem i niesprzedanie go to utylizacja na własny koszt. Opcji jest dość sporo. Nie muszą dotyczyć wyłącznie towaru, któremu kończy się ważność np. do spożycia, ale np. może to wynikać z dostaw i magazynowania i nieprzyjęcie dostawy to też dodatkowe koszty. Dlatego tu gdzie zwrot lub utylizacja wiązałaby się z jakimiś kosztami, to czasem lepiej wypchnąć jakąś część czy resztkę towaru by zwróciły się jakiekolwiek koszty jego zakupu/dostawy, bo może się to bardziej opłacać niż zwrot czy utylizacja.

Oczywiście teraz te mechanizmy mogą też inaczej wyglądać, ale nie sądzę żeby w ciągu kilku lat uległo to jakimś wielkim zmianom.

Godzinę temu, Keller napisał(a):

 Ja absolutnie nie wierzę, że taki klient kupi nawet jak nie potrzebuje.

No właśnie w tym rzecz, że bez promocji ludzie kupują tyle ile potrzebują. Są bardziej racjonalni w podejmowaniu decyzji. Jak jest promocja (bez różnicy jaka) to są ludzie, którzy nawet jak nie potrzebują to kupią.

 

 

Edytowane przez LeBomB
Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, lokiju napisał(a):

Palmolive men energising 500 ml, bez promocji cena 15,49 zł za sztukę. W sklepach właśnie za tyle chodzi. Kiedyś Rossmann zrobił promocję i był za 12 zł z groszami a tak to wszędzie za 15-16.

To akurat opłacalne jeśli akurat celujesz w ten produkt i tego producenta. Oni rzadko kiedy sprzedawali za np 2x taniej. I to jest śmieszne właśnie patrząc na inflację, że oni trzymają cenę, a wiele innych produktów ma być 2-2.5x droższa. Realnie jakbyś chciał ten produkt kupować jak piwo to musiałbyć 25zł wydać.

Nawet sprawdziłem że w 2015 roku podobne produkty były po 17 więc nawet 35-40zł :) no ale jak wiadomo zaraz ktoś powie inne koszty produkcji...

Edytowane przez Keller
Opublikowano (edytowane)
20 minut temu, Keller napisał(a):

Nawet sprawdziłem że w 2015 roku podobne produkty były po 17

Gdzie?

Żele tej firmy kupuję od lat. W 2015 roku po 9 zł kupowałem 750 ml w butelce z dozownikiem. Półlitrowe były po 6-7 zł. 

  

20 minut temu, Keller napisał(a):

no ale jak wiadomo zaraz ktoś powie inne koszty produkcji...

I oczywiście że tak. W 2015 roku najniższa krajowa wynosiła 1750 zł brutto. Więc samo zatrudnienie obecnie jest prawie 3 razy droższe. Do tego prąd, paliwa, wszystko jest kilkukrotnie droższe. Więc nie ma się co dziwić, że cena też urosła względem tego co było w 2015. 

Nie wiem gdzie wynalazłeś cenę z 2015 roku po 17 zł.

Edytowane przez LeBomB
Opublikowano
Godzinę temu, LeBomB napisał(a):

Gdzie?

Żele tej firmy kupuję od lat. W 2015 roku po 9 zł kupowałem 750 ml w butelce z dozownikiem. Półlitrowe były po 6-7 zł. 

Niestety nie ma łatwo dostępnych linków nawet na wybackmachine, może komuś chce się poszukać tam albo w archiwach np allegro.

Godzinę temu, LeBomB napisał(a):

  

I oczywiście że tak. W 2015 roku najniższa krajowa wynosiła 1750 zł brutto. Więc samo zatrudnienie obecnie jest prawie 3 razy droższe. Do tego prąd, paliwa, wszystko jest kilkukrotnie droższe. Więc nie ma się co dziwić, że cena też urosła względem tego co było w 2015. 

Nie wiem gdzie wynalazłeś cenę z 2015 roku po 17 zł.

Minimalna krajowa to też taka dobra pseudopromocja. Niby zarabia się 2x więcej a ceny 2,5 razy wyższe :lol2: 

Opublikowano
Godzinę temu, Keller napisał(a):

Niestety nie ma łatwo dostępnych linków nawet na wybackmachine, może komuś chce się poszukać tam albo w archiwach np allegro.

Czyli najpierw piszesz, że sprawdziłeś, że podobne produkty w 2015 roku były nawet po 17 zł, po czym na pytanie gdzie to sprawdziłeś odpowiadasz jak bot AI. 

Godzinę temu, Keller napisał(a):

Minimalna krajowa to też taka dobra pseudopromocja. Niby zarabia się 2x więcej a ceny 2,5 razy wyższe :lol2: 

No to akurat dość oczywiste że wraz ze wzrostem minimalnej krajowej oraz inflacją mimo iż zarabiasz 2-3 razy więcej, to wiele rzeczy też kosztuje 2-3 razy więcej. Dobrze że wreszcie do tego doszedłeś, bo to wyjaśnia czemu wspominane piwo standardowo nie może być dalej po 3 złote jak ileś tam lat temu, chyba że kosztem jakości lub ilości w butelce.

  • Upvote 2
Opublikowano (edytowane)
23 minuty temu, LeBomB napisał(a):

Czyli najpierw piszesz, że sprawdziłeś, że podobne produkty w 2015 roku były nawet po 17 zł, po czym na pytanie gdzie to sprawdziłeś odpowiadasz jak bot AI. 

Sprawdziłem na szybko, to fakt mój błąd, nie klikałem w linki archiwalne - nie są dostępne. Ani ja ani Ty najwidoczniej nie dostaniemy tych cen do porównania. Może są lepsze produkty do porównywania, ale pewnie inne czynniki wtedy wchodzą w grę. 

Czyli uważasz każda cena jest uzasadniona, nie ma tych technik sprzedażowych które były wymienione wyżej?

23 minuty temu, LeBomB napisał(a):

No to akurat dość oczywiste że wraz ze wzrostem minimalnej krajowej oraz inflacją mimo iż zarabiasz 2-3 razy więcej, to wiele rzeczy też kosztuje 2-3 razy więcej. Dobrze że wreszcie do tego doszedłeś, bo to wyjaśnia czemu wspominane piwo standardowo nie może być dalej po 3 złote jak ileś tam lat temu, chyba że kosztem jakości lub ilości w butelce.

Tyle że dalej są piwa po 3zł pojedyncze, a przecież kiedyś nie kosztowały np 1,10-1,50 :) I na nie nie ma promocji ;)  One sobie urosły o 50-80groszy i wsio.

Edytowane przez Keller
Opublikowano

Piwo może i mniej podrożało w ciągu ostatnich 10 lat względem wielu innych produktów, ale regularne ceny to i tak raczej pod 40% do góry poszło. Tylko, że na piwa są po prostu często promocje.

Kiedyś też były.

 

 

Opublikowano
3 godziny temu, lukadd napisał(a):

Piwo może i mniej podrożało w ciągu ostatnich 10 lat względem wielu innych produktów, ale regularne ceny to i tak raczej pod 40% do góry poszło. Tylko, że na piwa są po prostu często promocje.

Kiedyś też były.

 

 

Ale bym chciał to zobaczyć. Tak z 2zł na 1zł :D  I przypominam dziś 4,50 na 3zł. Każdy sobie może policzyć procentowo czy lepiej.

Opublikowano

Odnoszę wrażenie że nie do końca rozumiecie inflację. Tzn co ona oznacza i bezpośrednio przyrównujecie wskaźnik dla ogółu produktów i usług do samego piwa.

A piwo może drożeć 2x bardziej niż wynosi wskaźnik inflacji. Sporo zależy od ceny chmielu i innych składników.

Opublikowano (edytowane)

@Badalamann wspominałem już o tym, że na to składają się inne koszty, o tu:

Zwracam tam uwagę na inne koszty prócz wyprodukowania samego piwa i te koszty są na tyle zmienne, że ich po prostu nie znamy.

8 godzin temu, Keller napisał(a):

Czyli uważasz każda cena jest uzasadniona, nie ma tych technik sprzedażowych które były wymienione wyżej?

A dlaczego na siłę chcesz żeby to była sprawa zero-jedynkowa? Pisałem o różnych technikach, mechanizmach i przyczynach w poprzednich odpowiedziach. Dlaczego teraz próbujesz je zanegować wmawiając mi że twierdzę coś innego? Nie pisałem że każda cena jest uzasadniona, tylko że nie można sobie założyć, że skoro są promocje, które zbijają cenę piwa na 3 zł, to znaczy że to piwo powinno kosztować 3 zł, bo tak wcale nie musi być.

8 godzin temu, Keller napisał(a):

Tyle że dalej są piwa po 3zł pojedyncze, a przecież kiedyś nie kosztowały np 1,10-1,50 :) I na nie nie ma promocji ;)  One sobie urosły o 50-80groszy i wsio.

A wiesz jak zmienił się w nich skład? Czy nie zmieniono dostawcy składników? Może sprowadza się je spoza UE, bo taniej, może zmieniono coś w składzie co obniżyło koszty produkcji? W obecnym stanie gospodarczym jest po prostu rynkowo mało prawdopodobne, żeby firma nie zmieniając totalnie nic utrzymała cenę produktu sprzed 8 lat. No chyba że te 3 zł porównujesz do ceny sprzed 2-3 lat, wtedy wracając do poprzednich obliczeń przy cenie wyjściowe 3 zł sama inflacja (tu znów podkreślam, że to nie jedyny wyznacznik wzrostu lub spadku cen) podniesie cenę takiego piwa właśnie o około 50 groszy :D 

 

Edit: i teraz żeby offtopu totalnego nie było, to dolicz teraz jeszcze wejście producenta w system kaucyjny lub jeżeli chce go ominąć, to przestawienie się na butelki bezzwrotne, cały system gospodarowania odpadami jaki ulega częstym zmianom itd. co stanowi też dodatkowe koszty, które czy chcesz czy nie, trzeba uwzględnić w kalkulacji ceny produktu już na poziomie producenta. Do tego pewne tego typu wymagania też muszą spełniać sklepy, które też to wkalkulować muszą w swoje marże. Tu jest cąła masa różnych kosztów, które wpływają na cenę.

Ponadto zakładając wyłącznie działanie mechanizmu, ku któremu Ty się wyłącznie skłaniasz, to pominąłeś jedną niezwykle istotną rzecz. Jak dają promocję na piwo, to znaczy że muszą ceny innych produktów, bo i tak kasa musi się zgadzać :E 

Edytowane przez LeBomB
  • Upvote 2

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...