Skocz do zawartości

Auta elektryczne (BEV)


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@DżonyBi 

Napisałeś również że w aucie spalinowym wymienisz olej tylko raz w roku na corocznym przeglądzie co już sugeruje że jednak autem mało podróżujesz ;) 

W dieselku, który miałem i którym robiłem ~30tys km rocznie olej wymieniany co 12tys km czyli przeważnie 2x w roku.

Opublikowano (edytowane)

Ja tak nie wnikam. Wymienian raz w roku na przegladzie - wychodzi co~25k w moim przypadku. Moja zasada od zawsze i zaden silnik mi sie nie rozsypal. W trasie silnik i olej nie dostaje tak po dupie nawet przy wyzszych predkoscich jak w miescie gdzie sie nawet czesto nie rozgrzeje porzadnie. W miescie i po okolicy jezdze elektrykiem. Jak nie mialem elektryka to tez mialem drugi samochod w automacie - renowke megane. Niby zony, ktora nigdy nim nie jezdzila. Motocyklem jezdze kilka tysiecy rocznie, a byly sezony, ze nie jezdzilem prawie wcale i tez zmieniam co roku wg swojej zasady. W motocyklu samodzielnie.

 

To, ze Ty zmieniasz czesciej o niczym nie swiadczy. Kolejne naciaganie faktow jak guma w majtkach z komunii.

 

BTW: nigdy nie mialem diesla, ale znalazlem cos takiego 

 

"Wymiana oleju w silnikach Diesla i benzynowych różni się przede wszystkim częstotliwością oraz specyfiką związaną z charakterystyką pracy obu typów silników. Diesle zazwyczaj wymagają częstszej wymiany oleju ze względu na większą ilość sadzy i zanieczyszczeń powstających podczas spalania paliwa"

 

Tak czy i inaczej ja w beznzynie wymieniam raz w roku niezaleznie czy przejade 1k czy 30k, a bardziej w moim przypadku 25k jak juz wspomnialem.

Edytowane przez DżonyBi
Opublikowano

 

wiec jak padla sugestia "udostepniam wszystkim swoim znajomym, takim inteligentnym, madrym osobom, ktore jezdza moze spalinowkami, moze mysla nad przesiasciem sie do samochodu elektrycznego" taki poradnik :cool:

Opublikowano
W dniu 16.08.2025 o 14:45, GordonLameman napisał(a):

Bierz tą Alfę chociaż Ty, bo moja powiedziała że jej się Alfy nie podobają :E 

Dołożyłem do konfigu pompę ciepła i już zamieszanie, bo nowe zapytania muszą wysyłać do banków :E 

Opublikowano

PC w BEV dla srednio +10% wiekszego zasiegu imo nie ma sensu. dodajemy kolejne urzadzenie (mase), komplikujemy uklad, obsluge , zwiekszamy ryzyko awarii i ewentualne koszty naprawy/serwisu. PC musi miec odpowiednie warunki pracy/temp, aby mogla zachowac kulture pracy z wysokim COP. inaczej albo wyje (bo musi przetloczyc odpowiednie ilosci powietrza) na w wysokich obrotach, albo ma niskie COP, czyli juz musi sie posilkowac zwykla grzalka. imo najlepszym i najprostszym rozwiazaniem jest odzysk ciepla z silnika/inwertera/baterii + grzalka.

Opublikowano

marketingowy belkot. rozumiem, ze w przypadku auta spalinowego, trzeba uwaz na zapisy dot silnika ? ktos dostal zwrot z AC za naprawe zatartego silnika? kazde ubezpieczenie ma wykluczenia, szczegolnie te dot "razacego zaniedbania" bez znaczenia czy dot ubezpiecznia na dom, auto, czy lodowke. 

Opublikowano (edytowane)

Stało się, dopadło i mnie - po przejechaniu prawie 29tys km musiałem stać 3 min w kolejce do ładowarki na SuC w Białymstoku by 5min doładować auto 😂

Finalnie nie potrzebnie bo i tak w powrotnej drodze utknąłem w 60km korku w stronę Warszawy. 
Prunda miało braknąć a dowiozłem do domu 17%. 

Edytowane przez DjXbeat
Opublikowano
35 minut temu, DjXbeat napisał(a):

Prunda miało braknąć a dowiozłem do domu 17%. 

Jeeez, ja bym przy 17% dostał jakieś paniki chyba xD Nie cierpię mieć mało baterii w telefonie, słuchawkach, laptopie, a co dopiero dwutonowym aucie :E 

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, SuLac0 napisał(a):

marketingowy belkot. rozumiem, ze w przypadku auta spalinowego, trzeba uwaz na zapisy dot silnika ? ktos dostal zwrot z AC za naprawe zatartego silnika? 

Zatartego z powodu kolizji? :E

Edytowane przez Cappucino
Opublikowano (edytowane)
24 minuty temu, galakty napisał(a):

Jeeez, ja bym przy 17% dostał jakieś paniki chyba xD Nie cierpię mieć mało baterii w telefonie, słuchawkach, laptopie, a co dopiero dwutonowym aucie :E 

Te 17% to takie 90km zasięgu przy 110-120km/h. To duuuuży zapas :E 

Generalnie cała trasę (502km) tam i z powrotem zrobiłem za 12zł.

 

Edytowane przez DjXbeat
  • Like 1
  • Upvote 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • https://www.wnp.pl/wiadomosci/onz-dzialania-izraela-wobec-palestynczykow-na-zachodnim-brzegu-zaczynaja-przypominac-apartheid,1020025.html   "zaczynaja" XD     Bonus hardcore:  
    • Co do jakości chińskich samochodów to faktycznie można polemizować i trochę za krótko u nas na rynku ale mity o niskim wynagrodzeniu szczególnie w branży motoryzacyjnej to dziecku na dobranoc.   W kilku fabrykach w Polsce chińczyki montują u nas najnowocześniejsze maszyny do precyzyjnej obróbki termicznej i wielofunkcyjne obrabiarki, a nawet całe ciągi produkcyjne - technologia z najwyższej półki. Niektóre maszyny dorównują najlepszym japońskim i europejskim, a wiele z nich je przewyższa zarówno jakością wykonania/sterowania jak i precyzją produktu końcowego. Pomijam już fakt, że są dużo tańsze. Zarówno produkty jak i całe zakłady produkcyjne są certyfikowane. Prawie każdy spełniają nory ISO, GB/T, CE i CCC, a audytorzy z EU również jeżdżą weryfikować czy są zachowane europejskie standardy i przestrzegane normy.   Wiele chińskich maszyn pracuje w naszych fabrykach bez problemów od wielu lat, niektóre ponad 10 ( a w tej branży to już zabytek)  dlatego właściciel decyduje na masowe wprowadzenie nowych maszyn od sprawdzonych chińskich producentów i to w fabrykach na całym świecie. Nadmienię, że 1 h przestoju produkcyjnego jest u nas liczona w dziesiątkach jak nie setkach tys. euro.   Z tego, co wiem to chińczyk w zeszłym roku obsunął się z terminami instalacji ciągów produkcyjnych o 3 miesiące, ponieważ miał braki w personelu i musieli podnieść stawki wynagrodzenia, tak ludzie też im uciekają, a to wszystko przełożyło się na czas produkcji komponentów, transport morski i montaż na miejscu. To już nie te Chiny, co 10 - 20 lat temu i tam, gdzie duże miasta i przemysł to ludzie już żyją jak w europie, a młode pokolenie nie różni się wymaganiami od naszego.   Od 10 lat pracownicy w Chinach coraz bardziej cenią sobie wolne weekendy, a od 2021 nawet weszły jakieś przepisy to regulujące i ichniejsze urzędy zwalczają praktyki wyzysku pracownika. W niektórych sektorach mają 2,5 dnia wolnego czyli w piątek pracują krócej. Oczywiście jest wiele fabryk gdzie nadal pracują jak niewolnicy ale tam nie ma pracowników dobrze wykwalifikowanych i prace maszyn zastępują właśnie tzw "małe chińskie rączki". Myślę, że to samo można powiedzieć o realiach w Polsce i taki pracownik po podstawówce, czy zawodówce będzie zapierdzielał jak niewolnik a jak nie to go szybko zastąpi ktoś inny.  
    • moze nie do konca policja ale nie widzialem lepszego tematu https://www.salon24.pl/u/bhb/1417724,prokurator-na-urlopie-zycia-blisko-19-lat-nie-pracuje-zgarnia-miliony-a-ty-liczysz-kazdy-grosz-na-chleb     tak trzeba zyc XDDDDDDDDDDDDDDDD
    • Te śmieci też niezły wał. Widzą że ludzie mają kasę np przy remoncie to podnoszą np za betony.Cale rzesze w kamizelkach tam chodzą.Przypomina to przedstawicieli medycznych wchodzących do gabinetów lekarskich bo piniondz leży
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...