Element Wojny 5 346 Opublikowano 15 Grudnia 2024 Opublikowano 15 Grudnia 2024 (edytowane) Witam Jak że w Like a Dragon jestem już bliżej końca niż początku, pora szykować grunt pod kolejną przygodę Edytowane 15 Grudnia 2024 przez Element Wojny 1
Lypton 1 261 Opublikowano 18 Grudnia 2024 Opublikowano 18 Grudnia 2024 (edytowane) Mnie też od Yakuzy 0 odrzucił gameplay. Minigierki mnie tak średnio interere, a ciągłe bicie japońca po łbie szybko znużyło - tak po 20h. Ale dam serii drugą szansę, w odwodzie czeka Yakuza: Like a Dragon. Urlop świąteczny? Może. Edytowane 18 Grudnia 2024 przez Lypton
Lypton 1 261 Opublikowano 1 Marca 2025 Opublikowano 1 Marca 2025 (edytowane) TVGry poebao, ponad 5h materiał o serii. I będzie jeszcze cześć druga, impressive. Edytowane 1 Marca 2025 przez Lypton
Element Wojny 5 346 Opublikowano 1 Marca 2025 Autor Opublikowano 1 Marca 2025 (edytowane) Godzinę temu, Lypton napisał(a): TVGry poebao, ponad 5h materiał o serii. Biorąc pod uwagę, że mówią tutaj łącznie o 14 grach (9 głównych, 2 spin-offach detektywistycznych i 3 spin-offach pobocznych), które opowiadają historie od 18-ego wieku aż do czasów obecnych, długość materiału wcale mnie nie dziwi. Cała ta seria jest po prostu ogromna - ilość bohaterów, połączeń fabularnych, różnorakich wątków itd. - tego się zwyczajnie nie da streścić w godzinę. Do tego jeszcze oni omawiają tutaj gry oryginalne, a także późniejsze remastery i remake. Gdybym miał strzelać, to na ten moment na Yakuzy poświęciłem już dobre 450-500h, a przede mną jeszcze 3 odsłony, z czego dwie najdłuższe w całej serii (IW i Lost Judgement). Fantastyczna seria, nie żałuję ani jednej minuty spędzonej w Yakuzach (no, może poza Yakuzą 3, która bardzo odstaje od innych odsłon). Edytowane 1 Marca 2025 przez Element Wojny
musichunter1x 1 620 Opublikowano 1 Marca 2025 Opublikowano 1 Marca 2025 (edytowane) Co tu nie ma wątku o nowej, pirackiej odsłonie ? Odpaliłem na chwilę demo i parsknąłem śmiechem już na etapie ostrzeżenia, że "ta gra to fikcja" . Przy samouczku naśmiałem się od groma, jak nic kiedyś się zabiorę za to... W końcu jakaś gra do której można przysiąść na chwilę i prawie od razu coś angażującego lub absurdalnie śmiesznego można spotkać. Jak ja już rzygam przesadną ekspozycją lub wypełniaczami w innych grach. Tutaj przynajmniej na każdą "ekspozycję" historii człowiek czeka, bo nie wiadomo co za absurd lub epickość się pojawi. Edytowane 1 Marca 2025 przez musichunter1x
Element Wojny 5 346 Opublikowano 2 Marca 2025 Autor Opublikowano 2 Marca 2025 W dniu 1.03.2025 o 21:42, musichunter1x napisał(a): Co tu nie ma wątku o nowej, pirackiej odsłonie ? 95% ludzi zarówno tu, na Labie czy innych polskich forach gra w te same wychodzące gry, a czegokolwiek spoza głównego nurtu w ogóle nie tyka. Sam kiedyś zagram w tych piratów, ale teraz zwyczajnie nie mam na to czasu, do tego mają się pojawić jakieś większe/mniejsze nawiązania fabularne do głównej serii, a że w chronologii to najnowsza gra, to muszę wpierw chronologicznie do niej dobić Tak jak piszesz - to co w innych grach jest fillerem, tutaj jest podstawą - tyle że tam jest to zrobione na odwał, a tutaj z sercem i z jajem.
Element Wojny 5 346 Opublikowano 25 Kwietnia Autor Opublikowano 25 Kwietnia (edytowane) No nic, jedziemy w tematem. Wersja deluxe za 75zł, warto być cierpliwym. Edytowane 25 Kwietnia przez Element Wojny 1
Jaycob 2 745 Opublikowano 25 Kwietnia Opublikowano 25 Kwietnia U mnie też już na dysku, ale z gejpassa. Sprawdzę sobie później.
Jaycob 2 745 Opublikowano 1 Maja Opublikowano 1 Maja Ta gra jest totalnie absurdalna. Jestem w rozdziale drugim, mam 8h na liczniku i kilka przemyśleń: Majima jako "dobroduszny” człowiek, taa, to wciąż wygląda mi to dość osobliwie. Dzieciak z początku jest trochę irytujący. Jasne, Spoiler uratował mnie ,ale na tym powinni poprzestać, a tu chodzi za mną krok w krok. Biorąc pod uwagę, że gram byłym członkiem Yakuzy Spoiler (w sensie aktualnym, ale z amnezją lol) , który pakuje się w różne kryminalne akcje na wyspie pełnej typów spod ciemnej gwiazdy, to niańczenie go trochę wybija z klimatu. Combat daje radę jak zwykle, ale uważam, że wciąż nie przebija Lost Judgment. Tam wszystko jakoś płynniej chodziło, miało lepsze animacje i flow. Tutaj jest uproszczone i bardziej arcadowo. Może zmienię zdanie, jak odblokuję więcej skilli. No i na razie jest zdecydowanie za łatwo, a gram na hardzie. Myślałem, że cały setting będzie piracki, a tu po kilku godzinach powrót do Honolulu i znowu te same aktywności co w Infinite Wealth: jazda na Segwayu, witanie się z lokalsami dla zbudowania "więzi” czy Happy Aloha i cykanie zdjęć. Gotowanie spoko jako minigra, ale trochę mam wrażenie, że tak mało potrzebne. Z obijania oprychów wpada tyle kasy, że prościej jest po prostu kupić sobie to, na co ma się ochotę.
Jaycob 2 745 Opublikowano 8 Maja Opublikowano 8 Maja Skończyłem grę w 27 godzin, robiąc po drodze trochę sidequestów i minigierek. I niestety jestem mocno rozczarowany. Początek jeszcze dawał radę. Był klimat, Majima robił swoje, nowe style walki wyglądały efektownie, ale im dalej w las, tym większa nuda. Gra jest absurdalnie łatwa i kompletnie brakuje w niej jakiegokolwiek wyzwania. Po kilku godzinach wszystkie walki zaczynają wyglądać identycznie. Sam combat nie jest zły, bo moveset Majimy jest naprawdę widowiskowy, ale sposób projektowania starć to nieporozumienie. Większość walk wygląda jak chaotyczny festiwal musou, gdzie klepie się dziesiątki przeciwników na małej arenie. Piraccy kompani biegający bez ładu i wrogowie z hyper armorem zamieniają wszystko w bezmyślne mashowanie przycisków. Fabularnie jest jednowymiarowo - nigdy wcześniej nie byłem tak niezaangażowany w historię w tej serii. Nawet słabsze odsłony miały intrygujące momenty czy świetne finały, a tutaj nie dostałem nic. Wątek amnezji sprawia, że w ogóle nie czuć, że gramy Majimą. Zamiast nieprzewidywalnego świra dostajemy ugrzecznioną wersję bohatera, która jeszcze przez całą grę niańczy irytującego dzieciaka. Side content to praktycznie recykling z Infinite Wealth, ale paradoksalnie właśnie to ratuje tę grę. Honolulu nadal oferuje świetne substories i sporo absurdalnego humoru, z którego seria słynie. No i najgorsze - piractwo. Gra o piratach ma tragicznie nudne żeglowanie. Ocean wygląda biednie, statek porusza się boleśnie wolno, a podróż co chwilę przerywają te same randomowe walki. Eksploracja wygląda praktycznie zawsze tak samo: dopłyń do wyspy, wybij przeciwników na małej arenie, zbierz loot i powtórz. Black Flag ponad 10 lat temu zrobił setting piractwa lepiej pod każdym możliwym względem. Tutaj momentami wygląda to, jak totalnie budżetowa minigierka. Szczerze odradzam. To tytuł dobry co najwyżej do sprawdzenia w głębokiej promo albo w Game Passie. Jak nie zagracie, to absolutnie nic nie stracicie - no, może poza tymi kilkunastoma minutami po napisach... 1
Element Wojny 5 346 Opublikowano 9 Maja Autor Opublikowano 9 Maja Eh, to nie będę na to nawet tracił czasu. Szkoda.
ghostdog 1 158 Opublikowano 25 Lipca Opublikowano 25 Lipca Gram w Like a Dragon: Yakuza i trochę mnie zaczyna denerwować ten tytuł. Robi się w niektórych momentach za trudno, a nie za bardzo chce mi się zwiedzać w kółko kanały. Jestem w 10 rozdziale i mam lvl 27. Bossa w rozdziale 9 ledwo przeszedłem na 25 lvl. Turowa rozgrywka mi nie przeszkadza ale nie pamiętam aby w poprzednich Yakuzach były takie przeskoki trudności. Zadania poboczne robię, nawet warsztat rozbudowałem.
Element Wojny 5 346 Opublikowano 25 Lipca Autor Opublikowano 25 Lipca (edytowane) LaD za trudny? Ja się w tej grze wręcz nudziłem, im dalej się grało tym łatwiej było, a na sam koniec byłem tak dopakowany że gra już nie była żadnym wyzwaniem - oprócz finałowej walki, bo ta była ostro powalona - jedna z najgorszych w całej serii. Poziom trudności nagle z tyłka skoczył o 500% w górę, koleś lał mnie jak chciał, do tego był tam jakiś motyw ciosu w finałowej fazie, przed którym w zasadzie nie było obrony jeśli nie miałeś idealnie dobranego zespołu - czyli z maksymalnie rozwiniętym healerem idolem i bodajże Enforcera, by wykorzystać jedyną słabość, jaką ten boss miał. Kijowa walka, męczarnia totalna. Bez levelu 60+ w ogóle do niego nie podchodź. Edytowane 25 Lipca przez Element Wojny
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się