Skocz do zawartości

Metal Gear Solid Delta: Snake Eater


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
2 minuty temu, tomcug napisał(a):

Następny burżuj. Kiedyś się w Crysisa grało w 30 FPS i było dobrze, a teraz by 120 FPS chcieli minimum.

xD

Tylko to jeszcze było na CRT i w sumie nie 30fps także odczucia płynności są inne na CRT ;)

60 vs 75 jest na tyle duża różnica, że dla mnie już od lat 60fps to za mało.

Edytowane przez sideband
Opublikowano

To kup sobie OLED'a :D

 

 

A tak poważnie to wszytko jest kwestia percepcji.

Jak przyzwyczaimy oko do 120 FPS albo więcej to faktycznie 60 nie tylko będzie mało, będzie się wręcz miało wrażenie ze obraz nam haczy.

Ale wystarczy trochę pograć w 60 FPS albo niżnej i wrócić do 60 FPS i nagle ten problem staje się niewidoczny bo nasze oko się adaptuje.

To samo jest z responsywnością.

Opublikowano
24 minuty temu, tomcug napisał(a):

Następny burżuj. Kiedyś się w Crysisa grało w 30 FPS i było dobrze, a teraz by 120 FPS chcieli minimum.

xD

E tam - kiedyś to i 18 było "ale to płynne" :E 

25 minut temu, Kadajo napisał(a):

Jak przyzwyczaimy oko do 120 FPS albo więcej to faktycznie 60 nie tylko będzie mało, będzie się wręcz miało wrażenie ze obraz nam haczy.

Zgadzam się - kiedyś Ci pisałem,że grałem w RE2 i miałem akurat przez chwile wbite 60 i autentycznie czułem,że coś za wolno to działa 

Opublikowano

Im "szybszy" ekran (OLED ma w tej chwili najszybszy czas reakcji) i bardziej dynamiczna gra tym bardziej to wszytko jest odczuwalne.

Ale naprawdę do MGS nie trzeba 120-160 ani 240 FPS aby się dobrze bawić.

To nie jest kompetetywny FPS multiplayer ani super szybka gra wyścigowa. To zwykła skradanka.

Opublikowano

Eee tam....8.7fps miałem w timedemo Quake 2 na K6 166@225 8mb ram i s3 virge 2mb-przeszedłem  w 512x384 żeby jakoś trafiać. Jak dołożyłem voodoo 1 to skoczyło na 16.7. Drugi raz grę przeszedłem z tego powodu i kolorowych świateł. Na V3 3000 ~`30fps to była nirwana i masełko. wiem, że historia ale porównania mam dalej w głowie.

Opublikowano
1 minutę temu, Kadajo napisał(a):

To nie jest kompetetywny FPS multiplayer ani super szybka gra wyścigowa. To zwykła skradanka.

Tu sie zgodze, mnie po prostu przy 60fps i ruchach myszki oczy po prostu bola, to nie chodzi o strikte 60fps tylko o komfort gdzie na padzie elegancko moge grac w 60fps. Na myszce jednak robie szybkie ruchy i mam wieksza czulosc.

Opublikowano

Wiem o co ci chodzi, pogralem trochę w MP w BF'a 6 a wcześniej 2042 i V na ponad 120 FPS i wyrobiłem sobie pamięć mięśniową do tego.

Jak wróciłem do 60 to nie moglem ogarnąć co się dzieje.

Ale pogralem trochę i stare nawyki wrocily. 

Nawet mam teraz wrażenie ze lepiej mi idzie w 60 FPS niż mi szlo w 120-160 tego już zupełnie nie rozumiem.

Moze muszę dłużej pograć czy coś. Na pewno jest to ciekawe zjawisko.

Opublikowano
29 minut temu, Kadajo napisał(a):

 

Nawet mam teraz wrażenie ze lepiej mi idzie w 60 FPS niż mi szlo w 120-160 tego już zupełnie nie rozumiem.

 

Jak przeszedłeś z takich fps na 60 to gra odpala się w slow mo :D Pamiętam jak ogrywałem na kompie W3 i później miałem przejść bratu od kumpla jakiegoś bossa na PS4... i się awruk zastanawiałem co z tą grą jest nie tak, później dopiero doczytałem że to na konsoli działo w 30 fps :E 

Opublikowano

 

16 minut temu, ODIN85 napisał(a):

Takie tezy to można pisać o 30 fps a nie 60.

To nie zadne tezy tylko fakty zwiazane z czuloscia ruchu pad kontra myszka, no ale tak jak pisalem nie zrozumiesz ;) 

4 minuty temu, Kadajo napisał(a):

I znowu wojna... :boink:

Niestety z pustego sie nie naleje ;) 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • W ich aktualnej rzeczywistości, czyli wobec ogromu potrzeb. Gdy skoszą konkurencję, jak każdy, podniosą cenę zdejmując ilość. Jak każdemu w biznesie, choć o skalę... kasy! To kasy ma być dużo, niekoniecznie produktu.  Produkt to narzędzie. Czasowe.   Nie tłumacz tego mnie, tylko tym, co klepią ten slogan wszędzie. Też to wiem, że to zwykłe przeszeregowanie ewolucyjne. Z drugiej strony, brzmi to tak "różowo" w skali globalnej. Indywiduum ma jednak problem. Powiedz to grafikowi, albo muzykowi (który nie potrafi nic innego!), że ma się nie marwić, bo co prawda muzy już robił nie będzie, ale wlaśnie jest nabór do nowej eklektrowni, do zasilania nowo powstałej serwerwerowni AI.   Będzie miał pracę! Może nie taką do której się nadaje, której chce i do której ma kwalifkacje, ale nie ma co sapać, tylko brać co jest.   
    • Podobne wpisy widziałem wszędzie, że poziom trudności praktycznie tutaj nie istnieje. Musisz jednak pamiętać, że było niedawno kilka narzekań na kilka gier od Nintendo, dzieciaki sobie z nich nie radziły, ja sam musiałem pomagać synowi w którymś Mario bo stanął i nie mógł przejść jednej długiej sekcji zręcznościowej; kojarzę też że były jakieś wznowienia starszych gier, które dodawały coś w rodzaju story mode i kilka ułatwień.    Znak czasów - target jest inny, za naszych czasów jak dostaliśmy trudną grę to siedziałeś jak trzeba było całą noc żeby przejść etap bo nie było innych opcji, a teraz taki nastolatek od razu wywali grę, walnie negatywną reckę i jeszcze pójdzie po zwrot kasy. 
    • Racja, ale ta gra ma o wiele większe problemy. Nie mogę sobie odpuścić grania bo jestem zbyt wielkim fanem Zeldy. Jestem obecnie w świątyni w lesie i mam wrażenie, że poziom trudności jest dokładnie taki sam jak w pierwszej lokacji w deku tree. Serio zastanawia mnie jak to jest możliwe, że ta gra ma średnią ocenę od dziennikarzy na poziomie 96 punktów na Metacritic. Ja nie oczekiwałem, że oot będzie trudne ale są granice. Niektóre gry z tej serii były trudne, niektóre dość łatwe ale bez przesady, zawsze były w nich wyzwania a tutaj jest łatwiej niż w paw patrol. 
    • @JeRRyF3D to nie ma sensu - strategia chin, to produkacja wielkoseryjna, ciagla, ekonomia skali, wrecz nadprodukcja.  stad glownie wynika ich przewaga (cena) i uzaleznienie reszty swiata od siebie. jedyne co mozna zrobic , aby szybko sie od nich uniezaleznic, to ogranicznie kosztow produkcji (energia, automatyzacja, AI),  zamkniety obieg materialow/surowcow (raz kupujemy - przetwarzemy wiele razy). inaczej zawsze bedziemy od nich zalezni.    nie uwazam tez, ze AI zabiera prace. AI definiuje nowe obszary/role, gdzie czlowiek nadal bedzie niezbedny. z jednej strony wielu traci prace, ale z drugiej wielu ja dostaje/utrzymuje wlasnie przez boom AI. na tym polega skok cywilizacyjny. tak jak kiedys maszyna parowa, elektryfikacja...linia produkcyjna Forda, tak teraz np. "Software Definied Vehicle", gdzie niestety chiny sa lideram, a my dopiero sie uczymy i ponosimy tego zacofania bolesne skutki
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...
{literal} {/literal}