Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 

images?q=tbn:ANd9GcSfJkwsSK1lN0yP_w9YOAo

 

Cytat

Project TH (무당) – Oficjalny opis gry od EVR Studio

Project TH to trzecioosobowa gra akcji osadzona w niedalekiej przyszłości na zjednoczonym Półwyspie Koreańskim. Gracze wcielą się w postać oficera południowokoreańskiej armii, który zostaje wplątany w konflikt z organizacją terrorystyczną.

 

Kluczowe cechy gry:

  • Realistyczna fabuła: historia osadzona w futurystycznej Korei, łącząca militarną narrację z elementami politycznych intryg.
  • Zaawansowana grafika: wykorzystanie technologii „digital humans” do realistycznego odwzorowania postaci i otoczenia.
  • Dynamiczna walka: intensywne starcia wręcz oraz z użyciem broni palnej.
  • Fotorealistyczna animacja: postacie w grze są odwzorowane na podstawie prawdziwych aktorów, w tym Lee Hong-nae i Heo Sung-tae.
  • Filmowa reżyseria: sceny fabularne są nadzorowane przez Kanga Yoon-sunga, znanego z filmu „The Outlaws”.

 

Platformy: PlayStation 5, Xbox Series X/S, PC (Steam, Epic Games).
Status: W produkcji, brak konkretnej daty premiery.

Project TH ma na celu dostarczenie unikalnych wrażeń, łącząc realistyczne mechaniki walki, głęboką narrację i zaawansowaną grafikę. EVR Studio dąży do stworzenia wysokobudżetowego tytułu, który podniesie poprzeczkę dla koreańskich gier AAA.

źródło: https://www.evrstudio.com/project-th/?lang=en

 

Jeszcze daleka droga (w końcu to wciąż projekt), ale po wszystkich dostępnych materiałach, które zobaczyłem, gra moim zdaniem ma potencjał. Wygląda imponująco i mocno czuć w niej klimat Splinter Cella. Podoba mi się to, co widzę. Jeszcze się okaże, że Koreańczycy zrobią Splinter Cella szybciej niż Ubisoft swój remake.;) Będę miał ją na radarze.

Edytowane przez Jaycob
  • 3 miesiące temu...
  • Jaycob zmienił(a) tytuł na MUDANG: Two Hearts
Opublikowano

Wygląda bardzo dobrze, oby coś się ruszyło na rynku i skończyła się wreszcie dominacja soulslike'ów. Ostatnie zapowiedzi nowości dają odrobinkę nadziei na odrodzenie normalnych gier action TPP...

  • Like 1
  • Upvote 2
Opublikowano (edytowane)
3 godziny temu, Zas napisał(a):

Wygląda bardzo dobrze, oby coś się ruszyło na rynku i skończyła się wreszcie dominacja soulslike'ów. Ostatnie zapowiedzi nowości dają odrobinkę nadziei na odrodzenie normalnych gier action TPP...

No mnie też już powoli to męczy. Ostatnio gdzieś nawet ktoś wrzucił artykuł o nadchodzących grach "RPG" - a połowa z nich to były czyste souls-like. Ja rozumiem że mamy tutaj totalnych fanów parowań i uników w 0,5 sekundowych okienkach po 10 razy w każdej sekwencji walki, ale ja jednak wolę tradycyjne systemy.

Edytowane przez Element Wojny
  • Like 2
Opublikowano (edytowane)
9 minut temu, Jaycob napisał(a):

A grałeś kiedykolwiek w jakiś soulslike? 

Tak, grałem w Demon Souls, miałem problem już na etapie prologu/1 aktu. Miałem też możliwość zagrać w Eldena jakiś rok temu, po 20 minutach miałem dosyć.

 

To jest po prostu kompletnie nie mój typ gameplaya, nie bawi mnie to ciągłe naciskanie przycisków w odpowiednim momencie żeby uniknąć, odskoczyć, skontrować itd. bo jak się nie uda to kwik i od nowa. Rozumiem, że ludzie czerpią radość z tego typu wyzwań, ale mnie to jedynie frustruje. Wolę bardziej tradycyjne systemy walki, oparte na rozwiązaniach typowo rpg'owych, czy walki turowe, gdzie podstawą jest strategia, taktyka lub odpowiednie wykorzystanie umiejętności/pola walki. 

Edytowane przez Element Wojny
  • Like 3
  • Upvote 1
Opublikowano
36 minut temu, Element Wojny napisał(a):

No mnie też już powoli to męczy. Ostatnio gdzieś nawet ktoś wrzucił artykuł o nadchodzących grach "RPG" - a połowa z nich to były czyste souls-like. Ja rozumiem że mamy tutaj totalnych fanów parowań i uników w 0,5 sekundowych okienkach po 10 razy w każdej sekwencji walki, ale ja jednak wolę tradycyjne systemy.

Nie rozumiem tego narzekania. Przecież nikt nie każe Ci grać w soulslike'i. :D   Jest tyle świetnych gier z innych gatunków, że spokojnie można się bawić bez frustracji. Każdy znajdzie coś dla siebie.

15 minut temu, Element Wojny napisał(a):

Tak, grałem w Demon Souls, miałem problem już na etapie prologu/1 aktu. Miałem też możliwość zagrać w Eldena jakiś rok temu, po 20 minutach miałem dosyć.

 

To jest po prostu kompletnie nie mój typ gameplaya, nie bawi mnie to ciągłe naciskanie przycisków w odpowiednim momencie żeby uniknąć, odskoczyć, skontrować itd. bo jak się nie uda to kwik i od nowa. Rozumiem, że ludzie czerpią radość z tego typu wyzwań, ale mnie to jedynie frustruje. Wolę bardziej tradycyjne systemy walki, oparte na rozwiązaniach typowo rpg'owych, czy walki turowe, gdzie podstawą jest strategia, taktyka lub odpowiednie wykorzystanie umiejętności/pola walki. 

Rozumiem, że nie siada Ci ten typ gameplayu, ale 20 minut to w soulsach ledwie rozgrzewka/przejście tutorialu.;) One są tak zbudowane, że potrzebują czasu, żeby "zaskoczyć”.

  • Like 1
  • Upvote 1
Opublikowano
2 godziny temu, Jaycob napisał(a):

Gdzie konkretnie "wszędzie”? Bo mam wrażenie, że teraz każda gra z unikami i trudniejszym bossem od razu jest nazywana "soulslike”, nawet jeśli gameplay to zupełnie co innego.

Bardziej chodzi o ogniska i odnawianie mobów.

Do kontr i uników nic nie mam.

Opublikowano
Godzinę temu, ODIN85 napisał(a):

Bardziej chodzi o ogniska i odnawianie mobów.

Do kontr i uników nic nie mam.

Niektórzy już mają lekką paranoję na tym punkcie.

Gra z ogniskiem i respawnującymi mobami to jeszcze nie soulslike.

Jeśli tylko tyle wystarczy, żeby wrzucić grę do tego worka, to za chwilę wszystko będzie "soulsowe”. Trochę trudniejsza walka? Soulslike. Checkpoint/"ogniska"? Soulslike. Brak pauzy? Też Soulslike.


Tymczasem takie elementy były w grach od dawna i nie są unikalne dla Soulsów. Ba, wiele gier bierze z nich pojedyncze mechaniki, ale nadal ma zupełnie inny gameplay, pacing i strukturę.
 

  • Upvote 2
Opublikowano

No jasne, jak kogoś drażni respawn wrogów przy checkpointach, to totalnie rozumiem. Tylko że to trochę inny temat.

Można nie lubić takiego rozwiązania, ale nie znaczy to od razu, że "wszędzie pchają soulsy”.;) 

Opublikowano (edytowane)
W dniu 16.06.2025 o 05:19, ODIN85 napisał(a):

Nie rozumiesz. Teraz wszędzie zaczeli dodawać systemy z soulsów-nie wiem po co:hmm:

Dokładnie - platformówki, metroidvanie, strzelanki oraz gry akcji TPP - wszędzie próbują pchać te cholerne systemy zapisu, rozwoju postaci i leczenia rodem z soulsów oraz walkę na wyczekanie i kontry z minimalnym marginesem błędu.

W dniu 16.06.2025 o 12:23, Jaycob napisał(a):

Gra z ogniskiem i respawnującymi mobami to jeszcze nie soulslike.

Jeśli tylko tyle wystarczy, żeby wrzucić grę do tego worka, to za chwilę wszystko będzie "soulsowe”. Trochę trudniejsza walka? Soulslike. Checkpoint/"ogniska"? Soulslike. Brak pauzy? Też Soulslike.

No właśnie, za chwilę wszystko będzie jak smakować jak soulsy, bo wszędzie w całości lub w części pcha się te elementy - przede wszystkim grind, rzadko rozstawione ogniska, zbieranie dusz.

 

Jakbyś nie wiedział, to kiedyś gameplay gier akcji, strzelanek, platformówek itp. wyglądał zupełnie inaczej. Były apteczki albo autoregeneracja, check-pointy labo manuale zapisy... No i walka, walka miała różny charakter, nie było to tylko i wyłącznie czekanie na okienko plus ciągłe kontry i rolki.
Doszedł nowy gatunek - OK, przecież gier wychodzi masa. Tylko czemu teraz wszystkie wzorują się na tym jednym tytule? 

 

Ile już fajnie zapowiadających się, klimatycznych indyków, platformówek albo rzekomo gier akcji (ostatecznie często czystych soulsów) musiałem przez to skreślić lub prawie że skreślić? Grime, Steel Seed, Hell is Us, Scars Above, Code Vein, Lies of P, Blasphemous, Remnant, Steel Rising... Pcha się też elementy do gier takich jak Stellar Blade, Jedi Knight, Tails of Iron, Death's Door... 

 

Ale może coś w ludziach pęka bo widzę na steam więcej narzekań na takie tytuły i już nie spotykają się z absolutnym potępieniem, część komentujących popiera zarzuty.

W dniu 16.06.2025 o 18:37, Stjepan napisał(a):

Soulslike bez systemu ognisk itd, tylko system save/load jak w latach 90 i byś nie dał rady, jak byś walnął quick save 5s przed własną śmiercią. :E 

A to może być tylko jeden slot na zapis? Nie kombinuj bardziej, niż to konieczne.

Edytowane przez Zas
  • Upvote 2
Opublikowano

Ale to jest wina kogo? Graczy czy twórców? Twórcy na fali soulsów i zauważeniu że coraz więcej ludzi się przekonuje do gatunku, i gatunek się zaczął bardziej sprzedawać i stał się bardziej przystępny to poszli na łatwiznę, dużo gier teraz czerpie z soulsów co staje się lekko przesadą, jednym to lepiej wychodzi, drugim gorzej no ale przyjęło się że chcesz teraz zrobić grę to wsadź do niej jak najwięcej elementów soulsowych a będzie hit lub kit, no ale elementy soulsowe muszą być taki schemat.

Opublikowano
1 godzinę temu, Zas napisał(a):

Dokładnie - platformówki, metroidvanie, strzelanki oraz gry akcji TPP - wszędzie próbują pchać te cholerne systemy zapisu, rozwoju postaci i leczenia rodem z soulsów oraz walkę na wyczekanie i kontry z minimalnym marginesem błędu.

No właśnie, za chwilę wszystko będzie jak smakować jak soulsy, bo wszędzie w całości lub w części pcha się te elementy - przede wszystkim grind, rzadko rozstawione ogniska, zbieranie dusz.

 

Jakbyś nie wiedział, to kiedyś gameplay gier akcji, strzelanek, platformówek itp. wyglądał zupełnie inaczej. Były apteczki albo autoregeneracja, check-pointy labo manuale zapisy... No i walka, walka miała różny charakter, nie było to tylko i wyłącznie czekanie na okienko plus ciągłe kontry i rolki.
Doszedł nowy gatunek - OK, przecież gier wychodzi masa. Tylko czemu teraz wszystkie wzorują się na tym jednym tytule? 

 

Ile już fajnie zapowiadających się, klimatycznych indyków, platformówek albo rzekomo gier akcji (ostatecznie często czystych soulsów) musiałem przez to skreślić lub prawie że skreślić? Grime, Steel Seed, Hell is Us, Scars Above, Code Vein, Lies of P, Blasphemous, Remnant, Steel Rising... Pcha się też elementy do gier takich jak Stellar Blade, Jedi Knight, Tails of Iron, Death's Door... 

 

Ale może coś w ludziach pęka bo widzę na steam więcej narzekań na takie tytuły i już nie spotykają się z absolutnym potępieniem, część komentujących popiera zarzuty.

A to może być tylko jeden slot na zapis? Nie kombinuj bardziej, niż to konieczne.

image.png

Grałem w większość gier, które wymieniłeś i Code Vein, Lies of P, Remnant, Steel Rising – to faktycznie soulslike’i. Ale to nie jest tak, że ktoś "wcisnął” tam Soulsy - to ich core gameplayowe i takie było założenie od pierwszego trailera.

Ale już Jedi: Fallen Order, Death’s Door, Stellar Blade czy Scars Above - to raczej klasyczne gry akcji z zapożyczonymi elementami (checkpoint, stamina, respawn i czasem wyższy poziom trudności), ale gameplayowo to nie są żadne soulsy. Hell is Us z tego co widziałem także do tego grona się nie będzie zaliczał. 

A że część graczy lubi wyzwania i eksplorację bez prowadzenia za rękę - no cóż, rynek reaguje. :D Na szczęście dalej wychodzą też gry z klasycznymi systemami: od slasherów, RPGów, czy shooterów z autoregeneracją. 

 

 


 

Opublikowano
3 godziny temu, Zas napisał(a):

Ile już fajnie zapowiadających się, klimatycznych indyków, platformówek albo rzekomo gier akcji (ostatecznie często czystych soulsów) musiałem przez to skreślić lub prawie że skreślić? Grime, Steel Seed, Hell is Us, Scars Above, Code Vein, Lies of P, Blasphemous, Remnant, Steel Rising... Pcha się też elementy do gier takich jak Stellar Blade, Jedi Knight, Tails of Iron, Death's Door... 

O to to. Kilka razy się na tym złapałem, jakaś ciekawa prezentacja i wyskakują że gra RPG, że gra fabularna, a po minucie trailera widzisz że to kolejny skok odskok super boss kontra parowanie itd. i już wiesz że masz kolejny souls-like'owy klon robiący za "rpg'a". Coraz mniej gier z klasycznymi systemami. Ja już nawet znam 2 osoby które z Clair Obscur zrezygnowały, bo nie umiały w te parowania/uniki i nawet w trybie fabularnym strasznie się męczyli.

 

Nie miałbym z tym problemu, gdyby twórcy naprawdę robili te systemy pod wszystkich - czyli róbcie HARD'a dla tych co szukają emocji i pierdyliarda ekranów śmierci, MEDIUM dla tych którzy chcą się bawić fabułą i przy okazji mieć od czasu do czasu jakieś wyzwanie, i easy dla tych którzy tych systemów w ogóle nie ogarniają. Clair przykładowo w trybie "fabularnym" moim zdaniem powinno mieć parowanie/kontry albo wyłączone albo w trybie auto. 

  • Like 1
Opublikowano (edytowane)
7 godzin temu, Jaycob napisał(a):

checkpoint, stamina, respawn i czasem wyższy poziom trudności

No i jak dla mnie to już o cztery za dużo, a na pewno o trzy - stamina może zostać. :E 

Element - no dokładnie, ot, choćby niedawno wydana Mandragora. Miała być niby metroidvania z elementami RPG, wszyscy wiemy, co wyszło :( . Tak, są niby jakieś poziomy trudności, tylko ogniska rozstawione tak chamsko, że nadal marnujesz czas po głupim błędzie - zresztą na level design itp. to nawet niektórzy fani soulsów narzekali.

Edytowane przez Zas
Opublikowano
6 godzin temu, Zas napisał(a):

Tak, są niby jakieś poziomy trudności, tylko ogniska rozstawione tak chamsko, że nadal marnujesz czas po głupim błędzie - zresztą na level design itp. to nawet niektórzy fani soulsów narzekali.

Ale to nie jest problem soulslikowości, tylko po prostu słabego balansu albo źle przemyślanego designu. W każdej grze można to schrzanić, nawet w klasycznych shooterach czy platformówkach. 

Mandragorze nie wyszło - szkoda, bo wyglądało obiecująco. Ale to, że niektóre gry idą w trudniejszy, precyzyjny gameplay, to jeszcze nie dramat. Najważniejsze, żeby wciąż był wybór – i póki co, moim zdaniem jest.

W dniu 16.06.2025 o 18:37, Stjepan napisał(a):

Soulslike bez systemu ognisk itd, tylko system save/load jak w latach 90 i byś nie dał rady, jak byś walnął quick save 5s przed własną śmiercią. :E 

No właśnie, wiec tym bardziej nie rozumiem narzekania - jest dużo łatwiej teraz. :E :)  

 

Prawda jest taka, że w latach 90 też się "marnowało" czas po głupim błędzie. Czasem jeszcze bardziej - brak sejwów, 3 życia i game over, passwordy, które trzeba było zapisać na kartce, brak tutoriali i czytelnych podpowiedzi. W czasach, kiedy nie było YouTube’a ani poradników/for w internecie (czy w ogóle Internetu :E ), jak się zaciąłeś - to koniec. Albo sam rozkminiłeś, albo restart i próby od nowa. I jakoś nikt nie narzekał, że gra "marnuje czas".

 Wtedy nikt nie płakał, że to soulslike. Tak gry działały i jakoś nikt niemiał za to za złe. 

A dziś wystarczy, że gra wymaga trochę cierpliwości, nie pozwala spamować przycisków i ma respawn przeciwników przy checkpointach - i już pada etykieta "znowu te Soulsy, znowu źle”. :E 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Punty reputacji   Za to emotki z uśmiechem są przydatną funkcjonalnością forum.     Jak się da to najlepiej połączyć opcję reakcji, choć nei wiem czy to technicznie wykonalne, ale najlepiej jeśli już ten bezużyteczny ranking miałby zostać, to może osobno - przycisk "pomógł w wątku komputerowym", np. ikonka klucza i śrubokręta.  - osobny przycisk do reakcji, nie liczących nic nigdzie do niczego. Jak ktoś wrzuca śmieszny filmik, to przy scrollowaniu całych podstron, warto się zatrzymać jak się zobaczy kilka reakcji z "".   Punkty reputacji są bez sensu po części dlatego, że często ludzie faktycznie pomocni bywają mocno toksyczni, więc "reputacja" to złe słowo.    Jak bardzo ktoś jest pomocny. To tak.  Ale najlepiej to w cholerę to wywalić. Przecież tu są stare dziady, których nic nie obchodzą takie pierdoły jak "poziom reputacji".
    • A tej jedynej strony tematu nie przeczytałeś. 😀  
    • "Miał życzenie od Shenrona" - właśnie Piccolo albo się z kimś scala, albo życzeniami sobie podnosi lvl  Nie jak pozostali, trening trening trening  
    • @TheMr. Toż to inny monitor niż Paladyn wrzucił    Ale tak, jak to u nas, podatek od nowości. Głównie za sprawą małej dostępności, bo pierwsze batche lecą głównie na zachód.
    • Gordon no nic bot nie zaorał  Dobrze pamiętałem, że ok 10% przedsiębiorców chce iść na etat. Jest 12% i osób, które są niby na własnym ale tak naprawdę mają jednego klienta (coś jak ty  ) 26% co mnie nie dziwi. Co do 2 kwestii o marzeniach przejścia na "swoje" napisałem, że z d. no i były z d. ale jeszcze podrążę...   I kolejny raz proszę o mniej agresji w dyskusji i eliminowanie słów typu "kocopoły", "brednie" itp. Myślę, że stać cię na bardziej kulturalną rozmowę  A czasami mam wręcz wrażenie, że strasznie emocjonalnie to traktujesz.    @ITHardwareGPT dziękuję za te dane. Ale czy możesz poszperać bardziej i sprawdzić czy w badaniach psychologicznych z Europy lub USA padło pytanie czy osoby na etacie marzą o czymś swoim typu własny biznes? Restauracja, usługi? Bo stwierdzenie, że ktoś będąc na etacie nie chce być samo zatrudniony sugeruje raczej wyłącznie kwestie podatkowe, a nie zmianę stylu życia i całego życia. I nie to miałem na myśli pisząc o marzeniach, że ktoś obecnie pracuje na etacie, a niby marzy mu się zmiana formy na działalność, wykonując wciąż tą samą pracę. Wiem, że filmy to słabe źródło, ale w co 2 amerykańskim filmie bohater docelowo chce założyć własny biznes. Chyba, że tu są jeszcze różnice z Europą.   @GordonLameman tak uważam, że powinna być pomoc państwa dla najmniejszych przedsiębiorców. I nie tylko pomoc ale wspieranie i zachęcanie i to już zachęcanie od poziomu szkolnego. Uważam, że własna działalność, co wiele razy pisałem powoduje bycie szczęśliwszym, wydajniejszym niż praca gdzieś. W całym wątku jaki założyłem dowodziłem, że brak narzucenia 3 zmianowego, szkodliwego dla zdrowia systemu pracy, brak przymusu pracy w określonych godzinach daje znacznie większą wydajność. Ok. były osoby które de facto mają to samo na etacie i przyjmuję te argumenty. Ale i one wciąż są zależne od tego czy nie zmieni się np. zarząd firmy dla której pracują albo wytyczne i to wszystko im zniknie jednym smsem. Jak było z pracą zdalną na Allegro. Ludzi powinno się zachęcać wszystkimi możliwymi sposobami żeby rozwijali siebie, budowali własne firmy, a nie służyli komuś. Takie jest moje zdanie.   Podzielę się osobistą refleksją, że gdyby nie życie i de facto coś co mnie do tego zmusiło nie założyłbym własnej DG te 21 lat temu  Wydawało mi się będąc na etacie, że wszystko jest dobrze. Zanim nie miałem własnej DG po prostu nawet nie miałem pojęcia "jak to jest", a szczególnie, że mocno straszono i wciąż się straszy ludzi. Nie miałem też nigdy w rodzinie nikogo kto miał coś swojego. Wszyscy zawsze na etacie i to jeszcze w budżetówce. Tata nauczyciel. Mama spółki skarbu państwa (ale nisko  ) i też nauczycielka. Dalsza rodzina nauczyciele. Jedynie wujek po podstawówce miał własną firmę, ale we Francji i to założył w czasach u nas PRLu więc to dla mnie była zupełna abstrakcja. Reasumując nie miałem absolutnie żadnych wzorów. Wszystko zrobiłem sam
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...