-
Postów
2 223 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Treść opublikowana przez Vulc
-
According to Ubisoft CEO Yves Guillemot, microtransactions "make the player experience more fun" because players can "personalize their avatars or progress more quickly." The CEO also stressed that microtransactions are “always optional,” indicating that gamers who don't like them can just ignore them. https://gamerant.com/ubisoft-microtransactions-comment/ Serio, oni to chyba lubią.
-
Jak dla mnie, zdecydowanie William Gibson i Trylogia Ciągu - Neuromancer, Mona Liza Turbo, Graf Zero. Z nieco lżejszych masz Altered Carbon w detektywistycznych klimatach, z moich ulubionych - Zamieć Stephensona.
-
Najlepiej poczekać właśnie na odpowiedź Treka i będzie info na przyszłość dla wszystkich. Jego to występuje na inych ich widelcach, to widocznie tak ma być.
-
Gra nadal wygląda przyzwoicie, "po co" chciałoby się zapytać. Nie, ale wiadomo po co.
-
Nie nie, pisałem o nowożytnej serii, bo o niej była mowa. Też mam sentyment do pierwszych odsłon, ale podobnie - nie czuję potrzeby ich ogrywania. Generalnie mało, za mało jest produkcji w tych klimatach. Branża preferuje raczej klimaty fantasy w przypadku dużych projektów. Przynajmniej takie odnoszę wrażenie. Dlatego tak wyglądam wszystkiego co jest polane sosem sci-fi. A już tematyka argumentacji, wszczepów, jest mi szczególnie bliska, głównie z powodu książek.
-
Przesadzasz. Prawdopodobnie jest to nowa technologia, widelec zmienia geometrię podczas jazdy w dół. A tak na serio, chyba też zajrzę i siebie jak to wygląda. Od momentu zakupu gravela szosa nie jest ściągana z wieszaka, nawet pedałów nie przekręciłem. Daj znać co szanowny Trek odpisze.
-
Oj miażdży, zwłaszcza muzyka. Całościowo to jedna z moich ulubionych serii, dwójka trochę słabsza, ale też daje radę.
-
Żulernia z Allegro, OLX, PCLab i ITH
Vulc odpowiedział(a) na adashi temat w Dyskusje na tematy różne
No jest, kiedyś to musiało nastąpić. Najpierw budowali bazę klientów, a teraz to monetyzują. Nadal jednak wystawiając cokolwiek na OLX i Allegro, w 9 na 10 przypadków zejdzie szybciej na OLX, w moim przypadku. Dla mnie Allegro, jako platforma do sprzedaży używanych gratów z domu, jest już praktycznie martwe. Planszówki, gry, książki, mniejsza i większa elektronika, części rowerowe, you name it. -
W trakcie ostatniego spotkania z akcjonariuszami sprawa powróciła na wokandę. CEO Ubisoftu, Yves Guillemot, odniósł się do przyczyn komercyjnego niepowodzenia gry. Jego zdaniem jednym z kluczowych problemów było... słabnące zainteresowanie samą marką Star Wars.
- 458 odpowiedzi
-
- 6
-
-
- brzydka baba
- star wars
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Ze strategii zobaczyłbym jeszcze na pewno kolejną część Emperor: Battle for Dune. No i kolejny StarCraft byłby mile widziany.
-
Żeby to jeszcze trzymało 30 klatek, albo było grywalne. Jedna z pierwszych gier na PS5, Demon's Souls, w trybie jakości jest nie do dźwignięcia.
-
Ciekawe czy ten serial anulują już po pierwszym sezonie czy jeszcze przed nim. Film z Fassbenderem był słabiutki, ale momentami, naprawdę krótkimi momentami próbował łapać atmosferę serii.
-
Plusik za Freelancera, choć nigdy się to raczej nie wydarzy. Jedynkę przechodziłem dosłownie dziesiątki razy. Nie gram generalnie online, ale dla tej gry zrobiłem wyjątek, siedząc dobre 2 lata w dużym klanie na fanowskim serwerze. Prócz tego Enslaved, Shadow of the Colossus, Lost Odyssey, Legacy of Kain Soul Reaver, Alpha Protocol. No i druga część fajnego, może nieco niedocenionego klasyka - Anachronox. Z takich tasiemcowatych, chętnie zobaczyłbym Prince of Persia w stylu starej trylogii i nowego Splinter Cella. Sam Fisher>Solid Snake.
-
A tam pitolicie, to był prawdziwy test twardości, prawie 30 klatek na X360. Byłem tam i nie chce wracać.
-
Czyli co, olać i nie poprawiać, bo Steam mówi, że jest grejt? 😉 Fajnie, że cały czas pracują nad grą, ale jeśli już to robią, niech robią to jak należy.
-
Konsole wcześniej czy później przejdą na cyfrę, to jest raczej nieuniknione. Microsoft już próbował, ale zrobił to za wcześnie i w tak toporny sposób, że skończyło się legendarnym już shitstormem i wycofywaniem się z podkulonym ogonem. O ironio, cześć zaproponowanych pomysłów nie była kompletnie poroniona, bo plan zakładał opcję odsprzedaży gry w ramach platformy cyfrowej i przeznaczenie środków na inne produkcje. Teraz to się wydaje absurdalne, ale w perspektywie digital obły, możliwość odzyskania części kwoty za tytuł, w który już nie zagrasz, a który ukończyłeś, to rozwiązanie lepsze niż żadne.
-
Myślę, że to nie Twój klimat, jeśli trzy podejścia nie dały rezultatu. Nic na siłę, gra się później jakoś specjalnie nie rozkręca. W sensie to nie jest ten typ gry. Spróbuj może z innym zestawem skilli, może bardziej podpasuje.
-
@Sheenek Ponownie przechodzę Disco Elysium. Swoją drogą i tak uważam, że gra nie zyskała rozgłosu na jaki zasługuje, ale równocześnie to rozumiem. Dużo, dużo tekstu, produkcja do której trzeba przysiąść.
-
Nadal tak często to działa. Gry się aktualizują w trybie czuwania, więc jeśli konsola jest w standby mode, odpalasz i grasz. A że nie jest jak 20 lat temu, well. Czasu i "postępu" nie zatrzymasz. Równocześnie PC to nie zawsze 3x tyle roboty, tutaj też często instalka na Steamie i jazda. Nie każdy spędza 3h w ustawieniach graficznych. Wiadomo, zdarzają się problemy ze sterami, etc. Reklamy w grach to oczywiście poroniony pomysł, ale raczej niezbyt zaskakujący. Dziwne, że dopiero teraz się obudzili.
-
Ponownie przechodzę Disco Elysium. Mało jest gier, o których można pisać w samych superlatywach, ale pomijając kwestie techniczne, to jest jeden z tych tytułów. Świetnie napisany, z toną możliwości i dróg do celu, oraz absurdalnie dobrym humorem. Gra, która jakością ośmiesza wszystkie molochy od dużych producentów. Szkoda, że studio się praktycznie rozpadło. Hades 2. Praktycznie wyłącznie w trybie handheld. Co tutaj dużo mówić, jedynka na sterydach. Więcej wszystkiego, równie dużo funu i potężne replayability. Gra prawie ukończona, niedługo wyjdzie z EA, więc można na spokojnie brać już teraz.
-
Trzeba powiedzieć, że wsparcie gry jest naprawdę konkretne. Tyle lat od premiery i cały czas coś dłubią. Zacząłem kolejne przejście, ale poczekam do patcha, jak to za kilka dni.
-
Zastanawiałem się długo na handheldem, wzrok zwrócony w pierwszej kolejności na Switcha 2, ale tam gier za bardzo jeszcze nie ma, więc pomysł odrzucony. Próbowałem z Portalem, który oczywiście typowym handheldem nie jest, ale nie polubiliśmy się. No to co, biblioteka Steam całkiem pokaźna, może Steam Deck albo Rog lub Legion. Padło na Legiona, bo się trafił w przystępnej cenie. Handheld z niego jak z koziej dupy trąbka. Ciężki, średnio wygodny, choć to częściowo rozwiązałem drukując sobie gripy. Bateria słaba, ale wiedziałem o tym i planowałem go głównie do użytku domowego. Na tej płaszczyźnie sprawdza się całkiem przyzwoicie, dokupiłem stację dokującą i po podłączeniu do TV można ograć trochę indyków, bez potrzeby streamowania z kompa w innym pokoju. Kultura pracy o dziwo przyzwoita, a ekran zauważalnie większy niż w Decku też się przydaje. Na razie jestem względnie zadowolony.
-
Ale na razie się nie zapowiada, żeby takiego kalibru tytułu pojawiały się na GP. Więc cały czas jesteśmy na etapie wieszczenia. Tak od kilku lat, bo od kilku lat słychać jak tutaj zaraz będzie źle. Niektórzy chyba czekają tylko na to, żeby powiedzieć "a nie mówiłem". I spoko, ja i mnóstwo innych osób zdajemy sobie sprawę, że nie ma nic "za darmo". Może odpuścimy sobie więc teksty typu "oni nie rozumieją" i dajmy ludziom płacić za to, za co chcą płacić, bo to już zaczyna podpadać pod narzekanie na "psucie branży", gdzie większość nabywców ma głęboko w czterech literach co będzie z branżą, patrzą na ceny i ofertę. Mamy ich o to winić? Dawno temu darowałem sobie próby zatrzymania obrotu słońca. Dokładam swoje małe cegiełki, tyle ile mogę. Ja przykładowo kupuję gry początkowo sprawdzone w GP, jeśli uważam że to tytuły warte swojej ceny, więc dla mnie to jest taka demo platforma aby sprawdzić coś dłużej niż 2h na Steamie. Nie podchodźmy więc do tego tak zero-jedynkowo. Jak inaczej mam wspierać twórców? Kupowanie w ciemno ryzykownych produkcji i liczenie, że będzie okej, to raczej średni biznes. Kupowanie 2 lata po premierze za często ułamek ceny, to też wsparcie dla twórców niewielkie. Faktem jest, że jak Steam się wypnie, to zostaniemy na lodzie. Realne szanse są jednak raczej małe na takie zdarzenie, bo nikomu się to nie opłaci.
