Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

W końcu jest, z premierą na Gamescom, kolejna gra twórców znakomitego Disco Elysium.

 

Zero Parades to szpiegowski thriller, utrzymany w znanych z poprzedniej produkcji studia mrocznych klimatach brudnego miasta, z podobnym systemem prowadzenia narracji i głównym bohaterem "z problemami".

 

Zobaczymy czy po tylu latach, studio jest w stanie zbliżyć się do poziomu, który przyniósł mu dziesiątki nagród gry roku.

  • Like 3
Opublikowano (edytowane)

Znam historię studia, zapomniałem dodać wzmianki o tym w ostatnim akapicie, bo to miałem na myśli pisząc o "tylu latach" od wydania Disco, i zmianach które w tym czasie zaszły. Nad czy ubolewałem już w inn wątku, pisząc o ponowne przechodzeniu DE. Tak czy inaczej jestem zainteresowany co z tego wyjdzie, bo klimaty espionage sto coś zdecydowanie dla mnie.

Edytowane przez Vulc
Opublikowano (edytowane)

Mówią, że nie ma ludzi niezastąpionych, więc może pojawiły się jakieś nowe talenty i to dowiozą? Ale jakoś trudno w to uwierzyć. Z drugiej strony - miernoty z UBI i babka, która chciała podkładać głos, stworzyli Clair Obscure, także ten... :)

Edytowane przez Zas
Opublikowano (edytowane)

@Zas

 

Clair Obszczymur to jest dzieło życia twórców wcześniej tlamszonych przez korpo - przynajmniej na takie wygląda, takie ma się odczucia, nie ma nic wspólnego z ich poprzednimi projektami - zrobili je, bo chcieli, projekt z pasji. Zero Parades na pierwszy rzut wygląda jak dzieło korpo, które potrzebuje nowego Disco Elysium. I trzeba je robić na złodzieja prywaciarza.

Edytowane przez Lypton
Opublikowano (edytowane)

Ja nie mam dobrego przeczucia. Pozbyli się całej creative force stojącej za Disco Elysium, została nazwa studia i wszyscy mierni, bierni ale wierni i każą im robić duchowego następcę. To jest kurde BioWare over again.

 

Disco Elysium Mobile zostało ostro zjechane.

Edytowane przez Lypton
Opublikowano

Żaden to wstyd, to produkcja, która obok wielu graczy sobie spokojnie przepłynęła, nie budząc większego zainteresowania, albo trafiając do wora "na później". Potrafi też mocno przytłoczyć, zwłaszcza na początku, jak człowiek dopiero ogarnia co z czym się je. Nie ma pośpiechu, jeśli czytałeś wątek, niekoniecznie jest na co czekać w przypadku kolejnej gry tego studia. Ja staram się pozostawać względnym optymistą, inni postawili krzyżyk już na dzień dobry. I ciężko mieć o to pretensje. Disco Elysium lata w kluczykowniach za grosze, jeżeli nie masz jeszcze w bibliotece. 

Opublikowano (edytowane)

Trochę w temacie, trochę nie na temat, ale jak komuś mało Disco Elysium, jest wkurzony na ZA/UM i nie czeka na Zero Parades, to warto zainteresować się poniższymi grami. Jednej demo jest dostępne, drugiej było już na Steam Next Festival i najpewniej będzie na październikowym. 

 

https://store.steampowered.com/app/2126190/Rue_Valley/  Obyczajowe Disco Elysium + pętla czasowa

 

https://store.steampowered.com/app/2057760/Esoteric_Ebb/  Disco Elysium w wersji "dungeons & dragons"

Edytowane przez Lypton
  • 10 miesięcy temu...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Nawet jeśli to fake - a pewnie tak jest, bo teraz wszystko w temacie ME4 dobrze się klika - i tak byłoby grubiej. Na początek - co miałeś w Veilguardzie?    Miałeś body scars - czyli blizny po mastektomii - takiego czegoś nigdy w życiu nie widziałem w żadnym kreatorze w żadnej grze; miałeś wyjątkowo limitowane opcje powiększenia damskich atrybutów - jedna naprawdę hojnie obdarzona przez naturę streamerka legalnie zapytała Bioware, dlaczego nie może odtworzyć swoich rozmiarów biustu w grze w kreatorze i dostała bana; miałeś zaimki; miałeś opcje zmiany dialogów na jakieś trans-friendly; miałeś Taash i cały jej wątek; miałeś dyskusje ideologiczne i genderowe; miałeś pompki; wszystkie trudne tematy z poprzednich gier - niewolnictwo, wykorzystywanie seksualne, gwałty - przypomnij sobie wątki dzielnicy elfów w Denerim - czy eksponowana lubieżność kobiet - prostytutki, orgie grupowe, różnorakie propozycje seksualne - wszystko wycięte i pominięte, nawet wpisy lore gry totalnie zmienione i dopasowane do "modern audience".    A tam była tylko Corinne, która jedynie dostosowała historię "Tricka" do nowych standardów Bioware. Tutaj zaś miałeś jedną z najbardziej obsesyjnych i zwichrowanych osób w tematach lewicowych, która pisała scenariusz do ME4 od 3 lat. Kolego, ta gra byłaby dostosowana do "modern audience" na takim poziomie, że Veilguard przy tym to byłby pikuś. Tam była Taash, a tu dostałbyś połowę galaktyki w wersji gender. Kilka dni temu ta cała Valente - bo jest ona atakowana ze wszystkich stron, że zapewne to po przeczytaniu jej scenariusza EA od razu podjęło decyzję o zamknięciu studia - wyraźnie podkreśliła w jednym ze swoich wpisów, że stworzyła "galaktykę wolną od uprzedzeń i otwartą dla wszystkich" - coś w ten deseń. Wszyscy wiemy co to znaczy.    Dla mnie to jest niepojęte, jak studio które robiło w swoim czasie tak dobre gry, które dosłownie rządziło w swoim czasie na rynku gejmingowym, zmieniło się w taki syf.  Bo takie coś napisała Kala Elizabeth, która od lat ma taką obsesję na punkcie Bioware i Mass Effect że szkoda gadać. Jej opinia jest warta tyle samo to ten rzekomy przeciek. 
    • No tak, walka z bossami ratuje ten tytuł. Cała reszta taka sobie.
    • Podobno fake, ale kogo to w sumie obchodzi. Liczą się emocje (i kliki).  
    • Za PiSu zlikwidowano lub przemianowano szereg instytucji stanowiących jądro polskich służb, właśnie po to by zastąpić swoimi. O raportach Macierewicza druzgocących WSI i powiązanych funkcjonariuszy (razem ze źródłami osobowymi) nie wspominając. 
    • No nie do końca, w ramach zapełniania Okęcia konkluzja zmieniła się minimum 15 lat temu.  CPK - presja też ale nie tylko. Trzeba przyznać PiSowi że za ich czasów temat ruszył, trzeba im odebrać że ruszył w sposób typowo pisowski - amatorska wizja, masa propagandy, rozprowadzanie pieniędzy pod spodem. Zostało to w dużej mierze naprawione (na plus), na minus - są opory w kwestii finansowania.   Płot na granicy trzeba było nie kontynuować tylko de facto rozebrać bo to było podszyte korupcją gówno dla propagandy które imigranci przepiłowywali brzeszczotami za 2 zł (Niemcy przechwytywali więcej migrantów na niechronionej granicy z Polską niż my na "chronionej" z Białorusią). Teraz w końcu powstaje dobrze zaprojektowana zapora która w końcu zaczęła działać.  
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...
{literal} {/literal}