Skocz do zawartości

Samochód dla rodziny 2+2, SUV lub kombi w okolicach 60k zł.


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
14 minut temu, KiloKush napisał(a):

Tam szum powietrza było mocno słychać. 

 

A widzisz ja bym powiedział, że Titanium to już porządne wyposażenie. To jak się to na w ogóle teraz do Vignale?

Chyba nawet nie ma takiego wyposażenia. Jest najniższe titanum, potem StLine i wyżej StLine X oraz Active i Active X

St linę od Active różni się stylem - sport i obniżone i teatrze zawieszenie w stosunku do bazowego titanum, w Active znów jest podwyższone zawieszenie. No i dodatków dużo w standardzie + pakiet stylizacyjny jak spojlery, zderzaki itp.

Edytowane przez Petru23
Opublikowano
44 minuty temu, KiloKush napisał(a):

Tam szum powietrza było mocno słychać. 

 

A widzisz ja bym powiedział, że Titanium to już porządne wyposażenie. To jak się to na w ogóle teraz do Vignale?

Okrutnie namieszali. Sam się zdziwiłem że titanium to była taka najtańsza prawie wersja. 

Opublikowano (edytowane)

@bergercs

 

Jak wygląda kwestia turbiny w benzyniaku na krótkich odcinkach jazdy? Częste gaszenie silnika często bez odczekania odpowiedniego czasu nie wpłynie na jej trwałość? Czy śmiało możemy gasić tuż po zatrzymaniu się? Przy małych litrażach tak 1-1,3l to chyba w wyższym zakresie obrotów się jeździ? 

Edytowane przez Petru23
Opublikowano
12 minut temu, Tornado3 napisał(a):

Znowu ten mit o gaszeniu bo turbina :hihot:

 

Cóż za treściwa odpowiedź... 

Opublikowano
58 minut temu, bergercs napisał(a):

Nawet w "topowe' CX-80 ludzie narzekali na wyciszenie.

U mnie dyr. tech. przesiadł się z Highlandera właśnie na CX-80, zadowolony że w końcu ma ciszę w aucie :E

46 minut temu, Petru23 napisał(a):

@bergercs

 

Jak wygląda kwestia turbiny w benzyniaku na krótkich odcinkach jazdy? Częste gaszenie silnika często bez odczekania odpowiedniego czasu nie wpłynie na jej trwałość? Czy śmiało możemy gasić tuż po zatrzymaniu się? Przy małych litrażach tak 1-1,3l to chyba w wyższym zakresie obrotów się jeździ? 

Turbina najbardziej się nagrzewa przy gwałtownym przyspieszaniu gdy dostaje dużo spalin i musi sporo powietrza naładować, w normalnej, jednostajnej jeździe bez gwałtownego butowania nic jej nie będzie.

30 minut temu, Tornado3 napisał(a):

Znowu ten mit o gaszeniu bo turbina :hihot:

 

Żaden mit, jak będziesz często odwiedzał czerwone pole na obrotomierzu i od razu gasił silnik to za jakiś czas turbina pokaże Ci faka. 

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
36 minut temu, Katystopej napisał(a):

Turbina najbardziej się nagrzewa przy gwałtownym przyspieszaniu gdy dostaje dużo spalin i musi sporo powietrza naładować, w normalnej, jednostajnej jeździe bez gwałtownego butowania nic jej nie będzie.

Żaden mit, jak będziesz często odwiedzał czerwone pole na obrotomierzu i od razu gasił silnik to za jakiś czas turbina pokaże Ci faka. 

A kwestia nie tyle chłodzenia co smarowania? 

Czy częste gaszenie bez odczekania aż spowolni nie spowoduje uszkodzenia? Silnik stop to i smarowanie stop.

Przy odbiorze 1,5EB i rozmowie w ASO przy wymienianie oleju na 3k km zwrócono mi uwagę właśnie na nad wyraz częste gaszenie przy krótkich odcinkach.

 

Edytowane przez Petru23
Opublikowano
22 minuty temu, Petru23 napisał(a):

A kwestia nie tyle chłodzenia co smarowania? 

Czy częste gaszenie bez odczekania aż spowolni nie spowoduje uszkodzenia? Silnik stop to i smarowanie stop.

Przy odbiorze 1,5EB i rozmowie w ASO przy wymienianie oleju na 3k km zwrócono mi uwagę właśnie na nad wyraz częste gaszenie przy krótkich odcinkach.

 

Musiałaby być chłodzona wodą, ale chyba mało która to ma, standardowo każda jest chłodzona i smarowana olejem.

Opublikowano (edytowane)
43 minuty temu, Katystopej napisał(a):

Musiałaby być chłodzona wodą, ale chyba mało która to ma, standardowo każda jest chłodzona i smarowana olejem.

Czyli jeśli pompa oleju zostanie wyłączona wraz z silnikiem to przestaje on chłodzić i smarować. Czyż nie? A turbina wytrąca prędkość bezwładnie, czyli dalej się kreci ale bez smarowania. 

 

I pytanie, jak to się ma do aż tak częstego gaszenia silnika w ruchu miejskim wokół komina (dajmy na to u mnie, przy autonomicznym osiedlu. Odcinki po kilkaset m, gaszenie co chwilę).

 

Poważnie pytam, bo odpowiedzi typu mit albo nie gasić auta to... No coz. Są ludzie mniej lub bardziej poważni lub nadający się do jakiejkolwiek dyskusji.

Edytowane przez Petru23
Opublikowano
4 minuty temu, Petru23 napisał(a):

jak to się ma do aż tak częstego gaszenia silnika w ruchu miejskim wokół komina

mam turbodiesla i gaszę go codziennie przez 5 dni w tygodniu po kilka razy (odcinki po 1-2km do 15km) 

nalatane na ten moment 340tys turbo fabryczne

  • Like 1
Opublikowano
5 minut temu, Petru23 napisał(a):

I pytanie, jak to się ma do aż tak częstego gaszenia silnika w ruchu miejskim wokół komina (dajmy na to u mnie, przy autonomicznym osiedlu. Odcinki po kilkaset m, gaszenie co chwilę).

 

Poważnie pytam, bo odpowiedzi typu mit albo nie gasić auta to... No coz. Są ludzie mniej lub bardziej poważni lub nadający się do jakiejkolwiek dyskusji.

Jak jeździsz spokojnie to turbinie nic się nie stanie w takiej jeździe, aczkolwiek dla samego auta to nie jest dobre, jeśli tak korzystasz, wymieniaj olej/filtry częściej.

Tu bardziej chodzi o powrót z trasy, żeby odczekać kilka min.

Pamiętaj jak dbasz tak masz  

4 minuty temu, Tornado3 napisał(a):

mam turbodiesla i gaszę go codziennie przez 5 dni w tygodniu po kilka razy (odcinki po 1-2km do 15km) 

nalatane na ten moment 340tys turbo fabryczne

Nie bardzo wiem, co to za argument, przecież nikt nie każe czekać ze zgaszeniem silnika przy jeździe wokół komina.

Odczekać trzeba po trasie, nawet 50km, po tym jak auto chodziło na wysokich obrotach, albo było mocno załadowane.

Opublikowano (edytowane)

Kwestia schłodzenia turbo po wysilonej jeździe jest logiczna. 

Pytam o kwestie smarowania. Jakiś interwał wl/wył silnika wraz z układem smarowania turbo jest przewidziany przez producenta, ale taka jadzda to nie są normalne warunki użytkowania samochodu. Silnik niedogrzany, częste start-stop.

Czyli wg tu miłościwie nam panujących specjalistów nic złego się nie dzieje mam rozumieć?

 

Mnie to nie dotyczy, pytam ogólnie bo widzę, że jak wiele lat temu przy przewadze wolnossaków kwestia turbiny była podnoszona. Ddzis przy ich dominacji problem przestał istnieć.

 

@Tornado3 a koleżanka po niecałym roku i 8tys km uwalila turbo w cla 1,5 lub 1,8 na rope. Nowym. Od jazdy właśnie na "pieszych" odcinkach.

 

Jednostkowe przypadki o niczym nie świadczą. 

Edytowane przez Petru23
Opublikowano

No bo jak ktoś jeździ zero-jedynkowo, na zimnym pizda, hebel, pizda, hebel - silnik stop - silnik start - to żeby pancerne było to się rozleci. 

Elementarne zasady korzystania z silnika spalinowego mówią, że przez pierwsze kilka minut jazdy ze stałą prędkością lub w ruchu ulicznym nawet dłużej, bo ruch szarpany, nie należy deptać furmanki bo nie wszędzie jeszcze olej się rozprowadził. To dotyczy też i turbiny.

Oleje też potrafią być różne. Niektóre temperaturę roboczą i odpowiedni film smarny osiągają dopiero przy 100C :/ 

Opublikowano

No jasne, dlatego mam benzynę z kompresorem do miasta. Jak jeżdżę dislem, wtedy kiedy innego wyboru nie mam, to wewnętrznie się gotuję bo do roboty docieram a tam dopiero chłodziwo dobiega do 90C :/ to gdzie olej i reszta... No ale staram się przy cyklach miejskich <10k olej zmieniać. Teraz wypadnie mi przy 8000, bo odstawiam na zimówki to i olejówkę zrobię. Nie będę na starym przepalonym oleju z cykli dpfa co 150km objeżdżał PL w święta :/ 

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
21 minut temu, Qrdello napisał(a):

No bo jak ktoś jeździ zero-jedynkowo, na zimnym pizda, hebel, pizda, hebel - silnik stop - silnik start - to żeby pancerne było to się rozleci. 

Elementarne zasady korzystania z silnika spalinowego mówią, że przez pierwsze kilka minut jazdy ze stałą prędkością lub w ruchu ulicznym nawet dłużej, bo ruch szarpany, nie należy deptać furmanki bo nie wszędzie jeszcze olej się rozprowadził. To dotyczy też i turbiny.

Oleje też potrafią być różne. Niektóre temperaturę roboczą i odpowiedni film smarny osiągają dopiero przy 100C :/ 

To były odcinki na tyle krótkie, że nie ma się jak rozpędzić i heblowacć pizde. Na styl jazdy bym nie zwalał bo on akurat jest... No baba i to powolna.

Ok, potraktujmy to zatem jako wadę fabryczną tamtego egz.

 

No bo jak inaczej w takim razie?

 

 

 

15 minut temu, wallec napisał(a):

Rodzinnym 2+2 bym tego nie nazwał ;)

Aczkolwiek możemy przyjąć retorykę, że każde jest rodzinne bo przecież maluchem w 5 osób do Bułgarii się jeździło na wczasy ;)

 

Przykład z życia. Cała rodzina w samochodzie, dzieciaki po szkole rodzice po pracy. W bagażniku dwa plecaki, trzeci z notebookiem i torba na notka + standardowo kuferek z akcesoriami jak płyn do spryskiwaczy itp. Dwie duże siatyz zakupami z biedry ciężko się mieszczą a jeszcze kurtki gdzieś trzeba położyć. 430l bagażnika zamyka sprawę na dodatkowe coś... 

Wyjazd tygodniowy 2+2? Jak się popieścić to się zmieści, zawsze możemy trumnę na dach wrzucić lub przyczepkę wziąć. 430l... 

 

Chyba rozmijamy się z pojęciem rodzinnego auta 2+2

Edytowane przez Petru23

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...