Krzysiak 1 534 Opublikowano Czwartek o 17:43 Opublikowano Czwartek o 17:43 Każdy robi jak uważa...samemu też nie uśmiechałoby mi się płacić co miesiąc za wynajem by nigdy nie mieć własnego auta. Może przez to podejście nigdy nie będę jeździł nowym, ale w sumie nie muszę mieć nowego
jarux 42 Opublikowano wczoraj o 07:35 Opublikowano wczoraj o 07:35 21 godzin temu, KiloKush napisał(a): Ja bym jeszcze dorzucił Megane 2016+. Można dorwać spokojnie w tej kasie. Nie z automatem.
dannykay 626 Opublikowano wczoraj o 08:04 Opublikowano wczoraj o 08:04 Jak dla mnie wynajem jest spoko pod tym kątem, że bierzesz nówkę na 3 lata, jeździsz przez okres gwarancji, a na koniec oddajesz i elo. Nic Ciebie nie interesuje. Nie bujasz się z naprawami, ze sprzedażą. Lejesz płyn do spryskiwaczy, wymieniasz opony (albo nie jeśli zainwestujesz w wielosezon) i tyle. Mija okres wynajmu, zwracasz samochód i bierzesz następny na tej samej zasadzie. Może wasze samochody się tak nie psują itp, ale jak sobie policzyłem ile wpieprzyłem w naprawy obu trupków na przestrzeni ostatnich dwóch-trzech lat, to się za głowę złapałem. I wiecznie coś, jak nie w jednym, to w drugim. 1
Gret 558 Opublikowano wczoraj o 08:13 Opublikowano wczoraj o 08:13 No bo kupujesz auta podwyższonego ryzyka 1
galakty 3 346 Opublikowano wczoraj o 09:27 Opublikowano wczoraj o 09:27 15 godzin temu, Krzysiak napisał(a): Każdy robi jak uważa...samemu też nie uśmiechałoby mi się płacić co miesiąc za wynajem by nigdy nie mieć własnego auta. Może przez to podejście nigdy nie będę jeździł nowym, ale w sumie nie muszę mieć nowego To się kalkuluje tylko z tymi rządowymi dopłatami które zaraz znikną. A tak to lepiej mieć używkę i potem sprzedać, jakiś kapitał zostaje a nie pieniądze w powietrze.
Krzysiak 1 534 Opublikowano 23 godziny temu Opublikowano 23 godziny temu (edytowane) 1 godzinę temu, dannykay napisał(a): Może wasze samochody się tak nie psują itp, ale jak sobie policzyłem ile wpieprzyłem w naprawy obu trupków na przestrzeni ostatnich dwóch-trzech lat, to się za głowę złapałem. I wiecznie coś, jak nie w jednym, to w drugim. Tak to jest jak się kupuje niemieckie strupy Edytowane 23 godziny temu przez Krzysiak 1
GordonLameman 8 488 Opublikowano 23 godziny temu Opublikowano 23 godziny temu 13 minut temu, galakty napisał(a): A tak to lepiej mieć używkę i potem sprzedać, jakiś kapitał zostaje a nie pieniądze w powietrze. To naprawdę zależy. Jak finansujesz utratę wartości to efektywnie jest to to samo. Tylko to działa, jeśli: 1. chcesz mieć nowe 2. zmieniasz co 2-3-4 lata 3. Nie chcesz użerać sie ze sprzedażą. Ja te założenia spełniam 1
Krzysiak 1 534 Opublikowano 23 godziny temu Opublikowano 23 godziny temu (edytowane) Kumpel który się przesiadł z E91 z 2.0d na 508 2.0hdi twierdzi, że utrzymanie BMW kosztowało go przynajmniej 2 razy tyle. Edit Uzupełnienie poprzedniego posta, ale akurat @GordonLamemansię wciął :p Edytowane 23 godziny temu przez Krzysiak 1
galakty 3 346 Opublikowano 23 godziny temu Opublikowano 23 godziny temu 1 minutę temu, GordonLameman napisał(a): To naprawdę zależy. Jak finansujesz utratę wartości to efektywnie jest to to samo. Tylko to działa, jeśli: 1. chcesz mieć nowe 2. zmieniasz co 2-3-4 lata 3. Nie chcesz użerać sie ze sprzedażą. Ja te założenia spełniam I JDG, bo bez to nie wiem czy aż tak się kalkuluje (nie liczyłem). 1 minutę temu, Krzysiak napisał(a): Kumpel który się przesiadł z E91 z 2.0d na 508 2.0hdi twierdzi, że utrzymanie BMW kosztowało go przynajmniej 2 razy tyle. Ta generacja BMW to chyba największe padło. Kolega miał E90 po lifcie w dielsu, ja pierdzielę.... Złom straszny, a kupował z fanem BMW który pracuje w serwisie BMW.
bergercs 1 413 Opublikowano 23 godziny temu Opublikowano 23 godziny temu 2 minuty temu, GordonLameman napisał(a): To naprawdę zależy. Problem się pojawia, gdy ktoś liczy, że te "najmy za 100zl" to do końca życia będą dostępne :-)
GordonLameman 8 488 Opublikowano 23 godziny temu Opublikowano 23 godziny temu 6 minut temu, bergercs napisał(a): Problem się pojawia, gdy ktoś liczy, że te "najmy za 100zl" to do końca życia będą dostępne :-) Ja nie wiem czy teraz w ogóle jeszcze są. Na grupkach dotacyjnych aż huczy
dannykay 626 Opublikowano 23 godziny temu Opublikowano 23 godziny temu Ja pisałem odnośnie zwykłego benzyniaka jak coś.
SuLac0 355 Opublikowano 21 godzin temu Opublikowano 21 godzin temu 2 godziny temu, GordonLameman napisał(a): Ja nie wiem czy teraz w ogóle jeszcze są. Na grupkach dotacyjnych aż huczy za 100 juz watpie, ale za 238 ogolnie temat juz na wykonczeniu, bo albo bierzesz co maja na placu, albo mozesz sie juz nie zaplapac na dotacje jak zamowisz "swoje".
marko 731 Opublikowano 18 godzin temu Opublikowano 18 godzin temu (edytowane) 5 godzin temu, GordonLameman napisał(a): To naprawdę zależy. Jak finansujesz utratę wartości to efektywnie jest to to samo. Tylko to działa, jeśli: 1. chcesz mieć nowe 2. zmieniasz co 2-3-4 lata 3. Nie chcesz użerać sie ze sprzedażą. Ja te założenia spełniam To też dużo zależy gdzie mieszkasz. Będziesz w jakiejś metropolii, to jak policzysz koszty mechanika, to nagle zakup nowego auta czy leasing nie wydaje się taki straszny. Będziesz jednak mieszkał w jakiejś mniejszej miejscowości, to okaże się, że lepiej trzymać 20-letnie auto i naprawiać co chwilę, a i tak się opłaci. Ja się cieszę, że mam możliwość tłuc się nowymi autami. Może nie są idealne, może mają jakieś dziwne rozwiązania, ale kurde jeździ się zdecydowanie przyjemniej, jeśli weźmiemy auto tej samej klasy z 2025, a np. 2015 Edytowane 18 godzin temu przez marko 1
Petru23 251 Opublikowano 8 godzin temu Opublikowano 8 godzin temu @marko, @dannykay No właśnie o to mi chodziło.
Kyle 201 Opublikowano 1 godzinę temu Opublikowano 1 godzinę temu W dniu 27.11.2025 o 18:43, Krzysiak napisał(a): Każdy robi jak uważa...samemu też nie uśmiechałoby mi się płacić co miesiąc za wynajem by nigdy nie mieć własnego auta. Może przez to podejście nigdy nie będę jeździł nowym, ale w sumie nie muszę mieć nowego Jak patrzę na ceny tego wynajmu, to nie takie niskie. Za model bez automatu płacimy tyle, że po paru latach kupiłby nowe auto. No ale niektórzy "wolą nie mieć niczego". 1
some1 537 Opublikowano 41 minut temu Opublikowano 41 minut temu Bo do tego wynajem się sprowadza, tak jak Gordon wyżej napisał. Pomijając anomalie jak teraz z dopłatami do elektryków, wynajem jest jak wymiana samochodu na nowy co 2-4 lata. Nie musisz bujać się ze sprzedażą starego i nie zamrażasz tyle gotówki, ale płacisz za utratę wartości samochodu w przedziale, w którym najwięcej traci na wartości. Plus ktoś jeszcze musi na tobie zarobić. Więc na dłuższą metę taka zabawa ma sens tylko jeśli faktycznie byłoby Cię stać na kupowanie nowego auta co kilka lat.
marko 731 Opublikowano 14 minut temu Opublikowano 14 minut temu Albo potrzebujesz auto, o którego obsłudze serwisowej (teoretycznie) powinieneś zapomnieć. Tj. pojechać jedynie na serwis olejowy i ew. jak coś nie działa, żeby po prostu naprawili, bez zastanawiania się ile to kosztuje, czy lepiej w ASO czy w jakimś warsztacie, czy kupić części tu czy tam jest taniej, itd. Owszem, trzeba liczyć się z tym, że nie jest to mądra ekonomicznie decyzja, ale tj. ludzie potrafią w jeden wieczór przeżreć pół wypłaty, to co złego jest w płaceniu za auto, jeśli ktoś po prostu tak lubi?
some1 537 Opublikowano 2 minuty temu Opublikowano 2 minuty temu Nie ma w tym nic złego jeśli kogoś stać na taką zabawę. Święty spokój też ma swoją cenę. Ale obawiam się, że osoba pytająca o auto do 30 tys. może nie mieć tego luksusu.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się