Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Z tą sauną to też różnie bywa, ja mam na 4 piętrze ostatnim w swoim bloku. Nie jest źle, mieszkanie na przestrzał bo mogę otworzyć żeby wiało zachodu na wschód albo odrwrotnie ;) U znajomych na drugim piętrze bywa gorzej ale to co mi pomoga to jest duża wysokosc pomieszczeń 290cm. Klimę mam bo spodziewałem się sauny ale pracuje dużo rzadziej niż zakładałem.

 

Wracając do głównego wątku WP był mimo wszystko unikał. Jak się jie spieszy to nowe i stan deweloperski a jak zależy na czasie szukać ma wtórnym ale w nowszym budownictwie.

Opublikowano
3 godziny temu, Zas napisał(a):

Tylko źe w dwa lata to się można na dziurę w ziemi doczekać, w takiej sytuacji zakup na wtórnym praktycznie tarci sens... :(

 

No a z innej beczki - mieszkanie na ostatnim piętrze. W WP raczej odpada, prawda? Ale w nowym budownictwie chyba powinno być OK (lepsza izolcjs, instalacje)? 

 

No i w niektórych inwestycjach pojawia się ogrzewanie podłogowe... Czy to naprawdę zdaje egzamin i jest tańsze jeśli ktoś lubi ciepło? Jak z wilgocią, suszeniem prania itp? 

Czekanie 2 lata to jest dla kogoś kto obecnie nie płaci wynajmu. 

 

Ja bym chciał ostatnie (brak sąsiadów u góry) - zakładasz klimatyzację i tyle. 

 

Podłogówka mega, ciepłe podłogi i więcej miejsca pod oknami (jak masz grzejnik to wstawienie kanapy zaburza obieg powietrza itp). Wilgoć to ma znaczenie od wentylacji. 

Godzinę temu, gotrunks napisał(a):

Z tą sauną to też różnie bywa, ja mam na 4 piętrze ostatnim w swoim bloku. Nie jest źle, mieszkanie na przestrzał bo mogę otworzyć żeby wiało zachodu na wschód albo odrwrotnie

O to to. Lepsze ostatnie i przewietrzyć niż drugie i mieć okna z jednej strony. Przerabiałem obydwa układy, w tym drugim nie dało się żyć latem... 

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

No dobra, mega bo ciepłe podłogi i brak zmarnowanego miejsca pod oknem (a często na ścianie obok, jak wysokie okna) - ale jak to jest z efektywnością? Da się naprawdę dobrze dogrzać pomieszczenie? Wszystkie meble na nóżkach? Oszczędnie z dywanami? Ma ktoś porównanie kosztów z tradycyjnymi grzejnikami (jasne, może być trudno, gdy tradycyjne były w WP - pewnie mimo termomodernizacji gorsza izolacja)? Ponoć duża bezwładność... Ogólnie żeby się nie okazało, że albo musi to grać 24/7 i koszty kosmiczne mimo niższej temp. wody w instalacji, albo że trzeba się farelką dogrzewać.

Ja lubię ciepło... chociaż nie saunę. 

 

Tylko ponoć w tych nowych lepsza izolacja stropodachów? W klimę wolałbym się nie pchać, chociaż koszt to jest teraz faktycznie niewielki, a przy małym mieszkaniu to taka jednostka w jednym pokoju ma nawet większy sens. Ale ta sauna w sumie aż tak mnie nie martwi, zwłaszcza jeśli kolejne lata będą tak "ciepłe" jak tegoroczne. 

 

Wtórny i względnie nowe... no tu jest, jak pisałem, problem z budżetem, bo ludzie wystawiają po 14k za m2, choć kupowali po 5-6k. A to już kompletnie nie na moją kieszeń, chyba, że jakaś kawalerka, tylko że zwykle te mieszkania i tak są do luftu urządzone (wszystko w bieli, bo uniwersalne itp., często wanna zamiast kabiny, bo było tak najprościej vel zgodnie z projektem dewelopera... pewnie, że takie gotowe za 11-12k za m2, które by się podobało, to byłoby najlepiej ustrzelić) :/ 

 

Swoją drogą co myślicie o "nowych 20-letnich"? Czasem widzę coś takiego, taki miks PRL-u ze współczesnością. Tradycyjne okna i grzejniki, ale układ czasem lepszy (łazienki to chyba największe o dziwo z tego właśnie okresu) - tylko nie wiem, jak ogólnie wtedy budowano, czy to już miało coś wspólnego z jakością (nie że teraz zawsze ma, jedne apartamentowce u mnie w mieście się dosłownie sypią, na parterze spękania po 0,5 cm :E)? W sumie niewiele takich ofert widzę, a jak są, to albo metraż za duży, albo parter... no ale pod uwagę można brać...

 

Ach, no i nie tylko pieniądze są czasem powodem, że nie można czekać. Czasem człowiek już musi, inaczej się udusi... 

 

No ale ogólnie to widzę, że przynajmniej w teorii myślę o zakupie tak samo, jak przeciętny Polak (z forum IT... może to jednak problem?).

 

Muszę po prostu drastycznie ograniczyć wymagania i z części tych rozsądnych zrezygnować, pytanie tylko, z których... bo przecież i układ, i stan mieszkania, i lokalizacja, i brak uciążliwego sąsiedztwa wydają się tak samo istotne... Chyba trzeba rzucać kostką. 

Edytowane przez Zas
Opublikowano

ogrzewanie podłogowe jest efektywniejsze bo to rury na podłodze po całej powierzchni. 
Podłoga jest jednym wielkim grzejnikiem i wtedy idzie mniej prądu na ogrzanie wody bo potrzebujesz niższych temperatur. Przyjmuje się że ogrzewanie podłogowe 35 stopni a grzejniki 50 stopni. Duża różnica.

Z minusów wyższe koszty zrobienia takiego ogrzewania. Nie do starych bloków, budynków bo to bez sensu.

Uważać przy przeróbkach w podłodze żeby rur nie uszkodzić, na podłogę materiał który nie jest izolatorem czyli jakieś panele winylowe lub zwykłe cieńsze.
Grube panele czy deska są dobrymi izolatorami będą większe straty na cieple.

 

  • Upvote 1
Opublikowano
2 godziny temu, Suchy211 napisał(a):

Jest w ogóle sens istnienia tematu równoległego do "zakup mieszkania od dewelopera"?

No wiesz, rozważam w sumie nie tylko takie od dewelopera, więc nie chciałem robić bałaganu. 

36 minut temu, Dimazz napisał(a):

na podłogę materiał który nie jest izolatorem czyli jakieś panele winylowe lub zwykłe cieńsze.
Grube panele czy deska są dobrymi izolatorami będą większe straty na cieple.

O widzisz, tylko winylowe? To chyba niefajnie. 

Co do powierzchni - no niby tutaj racja, 40 m2 podłogi to nie to samo co sumarycznie pewnie ze 2-3 m2 grzejników :) 

 

Na jedno takie mieszkanie z podłogówką musiałbym czekać rok, do tego metraż tylko 35 m2 i jak dla mnie już wysoka cena (12k za m2), ale można by z tego przynajmniej zrobić niezły "apartament-studio" z ciemnym kątem na PC :E i ładnie przesłoniętym łóżkiem... No i przy podłogówce może faktycznie byłby mniejszy problem z dogrzaniem takiego jednego dużego pomieszczenia...  Do tego świetna lokalizacja.

Ale to raczej opcja ostateczna, więc na razie ją odkładam.

Opublikowano

Ostatnio jak wyłączyli prąd co były te opady śniegu to mi oczywiście pompę ciepła też wyłączyło, podłogówka trzymałą temperaturę jeszcze przez ponad 12 godzin, było coś na zewnątrz -1, -2 a mi przez ten czas braku działania ogrzewania spadło z 22 stopni na 20 jeszcze spokojnie kilka h bym wytrzymał.

  • Haha 1
Opublikowano
2 godziny temu, Zas napisał(a):

No wiesz, rozważam w sumie nie tylko takie od dewelopera, więc nie chciałem robić bałaganu. 

 

Tamten temat tak się rozwinął, że już nie ma większego znaczenia jakiego mieszkania szukasz. Może być lepianka w lesie i i tak pasuje. 

  • Upvote 1
Opublikowano
13 godzin temu, janek25 napisał(a):

to tylko zależy od powierzchni grzejnika.Dzisiaj mozna dobra takie co działają na 35

U siebie właśnie muszę wymienić, pierwsza zima i zdziwienie że nie wyrabia, ale jak policzyłem to on jest za mały dla zasilania 55, a u nas wychodzi na grzejniku 49-50. Wstawię taki sam tylko CV33 i będzie git. 

 

U rodziców na CO to sobie mogą wstawić 60 stopni i wygrzeje, a tu klops :E 

Opublikowano (edytowane)
W dniu 28.11.2025 o 22:34, Zas napisał(a):

Paskudne są, do tego mniej efektywne. Jedyna zaleta, że masywne, więc tłumią hałas z rur... 

Nie są mniej efektywne, może z kilograma tak, jak są dobrze dobrane do powierzchni pomieszczenia to działają równie dobrze jak nie lepiej. Maja większą masę i objętość, więc dłużej się nagrzewają, ale też dłużej trzymają ciepło. W domu jak chcesz np dynamicznie sterować temperaturą i szybko nagrzać po powrocie z pracy to może przeszkadzać. Ale w bloku gdzie trzymasz stała temperaturę to bez znaczenia.

Edytowane przez 209458
  • Upvote 1
  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano (edytowane)

No dobra, odświeżam temat. Na wtórnym dalej maskara, WP tylko duża i 70% w lokalizacji i bloków do zapomnienia. 

 

Kupić na siłę, pod korek, w przeciętnej lokalizacji, mieszkanie z idealnym (naprawdę idealnym!) układem, ewentualnie w bardzo dobrej lokalizacji mieszkanie ze znośnym, choć w kilku miejscach słabym i problematycznym układem... 

... Czy czekać rok lub półtora na średnią lokalizację, by kupić nieco mniejsze mieszkanie z fajnym układem 60-80k taniej?

 

W kwestii wykończenia szybkie pytanie na początek - na tynki od dewa zawsze musi iść gładź? Czy tak jak piszą w sieci, idzie te cementowo-wapienne przeszlifować, dać jakieś mleczko albo farbę gruntującą wypełniającą i malować? 

 

Z drugiej strony to pewnie wyjdzie podobnie jak gładź kosztowo? 

 

Kto przekłada gniazdka RJ itp.? Też elektrycy? 

Edytowane przez Zas
Opublikowano

Jeśli dużo zarabiasz i za rok możesz kupić coś lepszego to czekaj, jak nie to nie ma co bo sytuacja u nas na rynku nigdy nie jest pewna i cholera wie co się wydarzy. 

 

Ja bym WP nie kupił chyba że miałbym dużą rodzinę i nie byłoby mnie stać na duże mieszkanie/dom w lepszym standardzie. 

Opublikowano
15 minut temu, Zas napisał(a):

 

W kwestii wykończenia szybkie pytanie na początek - na tynki od dewa zawsze musi iść gładź? Czy tak jak piszą w sieci, idzie te cementowo-wapienne przeszlifować, dać jakieś mleczko albo farbę gruntującą wypełniającą i malować? 

 

Z drugiej strony to pewnie wyjdzie podobnie jak gładź kosztowo? 

 

Kto przekłada gniazdka RJ itp.? Też elektrycy? 

Mleczko się robi jak szlifujesz :D

Wszystko zależy od grubości ziarna.

Musisz zobaczyć ale na cementowo-wapienne raczej mała szansa dać od razu farbę żeby to wyglądało to są gruboziarniste tynki.

Na gipsowe przykładowo rotband jeszcze da radę bo tu jest drobne kruszywo. 

Ale gładź to gładź. Ściany są gładkie.

Cementowo-wapienne tynki ogólnie są lepsze zwłaszcza do wilgotnych pomieszczeń bo mniej chłoną wilgoć ale gipsowe łatwiejsze w obróbce i można używać takich z drobnym ziarnem.

 

Opublikowano (edytowane)

Nie wiem jeszcze jakie są akurat w tych mieszkaniach, o których myślę. Ale zakładam, że c-w... Czyli bez gładzi ani rusz... Słabo, bo to spore koszta patrząc na ceny w sieci, chyba, że przy generalnym wykończeniu przez jedną firmę wyszłoby taniej. 

I tak trzeba zobaczyć na żywo, bo tynk tynkowi nierówny :)

 

Galakty - no nie, nie zarabiam, ale mogę kupić 80k taniej takie, na które trzeba czekać jeszcze rok, półtora. Niby maskara, ale cenowo to jest 15-20% różnicy. Kupa kasy... Tylko to kolejny rok wyjęty z życiorysu... A z drugiej strony duży komfort na przyszłość. Coraz krótszą... :)

 

To jak z tymi gniazdkami? ;) Bo nic już nie zmienię w projekcie, mieszkania gotowe i dew założył TV na przeciwnej ścianie niż bym chciał. :P

 

Edytowane przez Zas
Opublikowano
2 minuty temu, Zas napisał(a):

Galakty - no nie, nie zarabiam, ale mogę kupić 80k taniej takie, na które trzeba czekać jeszcze rok, półtora. Niby maskara, ale cenowo to jest 15-20% różnicy. Kupa kasy... Tylko to kolejny rok wyjęty z życiorysu... A z drugiej strony duży komfort na przyszłość. Coraz krótszą... :)

To już sobie sam musisz odpowiedzieć, ja bym poczekał żeby WP nie mieć ;) 

 

2 minuty temu, Zas napisał(a):

To jak z tymi gniazdkami? Bo nic już nie zmienię w projekcie, mieszkania gotowe i dew założył TV na przeciwnej ścianie niż bym chciał. 

Raczej zależy od dewelopera czy mogą to zmienić, jak nie to musisz sam dociągnąć kable. 

Opublikowano
4 godziny temu, Dimazz napisał(a):

Musisz zobaczyć ale na cementowo-wapienne raczej mała szansa dać od razu farbę żeby to wyglądało to są gruboziarniste tynki.

Na gipsowe przykładowo rotband jeszcze da radę bo tu jest drobne kruszywo. 

Ale gładź to gładź. Ściany są gładkie.

Zależy od wykonania. Ja mam malowane tynki cementowo-wapienne dwa razy na biało, podkład i potem dwa razy na kolor właściwy. Wygląda to bardzo dobrze. Podobają mi się te drobne wzorki na ścianach. Ciekawszy efekt od gładzi wg mnie. Te mam głównie tam, gdzie były robione LEDy w ścianach. Wada tych tynków to niemożność ich idealnego naprawienia po kuciu. Co prawda można szpachlę paćkać pędzelkiem i dobrze to maskuje poprawki, ale jednak jak się człowiek przyjrzy z metra, to widać.

Opublikowano
W dniu 30.11.2025 o 18:41, Dimazz napisał(a):

ogrzewanie podłogowe jest efektywniejsze bo to rury na podłodze po całej powierzchni. 
Podłoga jest jednym wielkim grzejnikiem i wtedy idzie mniej prądu na ogrzanie wody bo potrzebujesz niższych temperatur. Przyjmuje się że ogrzewanie podłogowe 35 stopni a grzejniki 50 stopni. Duża różnica.

To co napisałeś wydaje się być sprzeczne z zasadą zachowania energii.

Opublikowano

Zdolność w bankach ciągle w górę i widzę, że ceny na wtórnym też już niektóre w górę. Zaczyna się na nowo, k..  W Polsce stopy powinny wynosić 10% dla hipotek, wtedy skończyłyby się inwestycje... :/

Opublikowano (edytowane)
22 minuty temu, galakty napisał(a):

Tak wieszczyli spadek cen bo wprowadzą JAWNOŚĆ, hahaha bajki z mchu i paproci. Tu nie będzie spadków, beton ma rosnąć. 

Ja chyba mogę zrobić zakład o "piwo", że jednak spadki będą*, tyle, że nie będą dotyczyły wszystkich miast. Po dupie dostaje już teraz Polska powiatowo/gminna, regiony biedaszybów czy miejscowości, gdzie komunikacja publiczna przestaje docierać. Tak samo spadki będą* w miastach, które najszybciej się wyludniają - jak np. Łódź, gdzie już w tym momencie jest ponad 8 TYSIĘCY mieszkań w stanie deweloperskim oczekujące na frajera klienta :E przy tak dramatycznym odpływie mieszkańców, to będzie musiało w końcu *ebnąć, bo betonowe złoto mimo że tylko stoi, to jego utrzymanie nawet na pusto również kosztuje. Nie ma co liczyć raczej na pewno na spadki do cen z okolic 2008-2010, ale do cen sprzed Covida/napaści rosji na Ukrainę na pewno. Sytuacja "spadkowa" raczej na pewno* nie będzie dotyczyć Warszawy/Krakowa/Gdańska (Trójmiasta), gdzie to klienci biją się o lepsze mieszkania, a nie na odwrót.

 

 

 

*moje przypuszczenia

Edytowane przez huudyy
  • Upvote 1
Opublikowano
2 minuty temu, huudyy napisał(a):

Ja chyba mogę zrobić zakład o "piwo", że jednak spadki będą*, tyle, że nie będą dotyczyły wszystkich miast.

Ja w sumie głównie się wypowiadam o BIG5 :D Tu ceny będą rosły bo muszą.

A mniejsze miasta to faktycznie spadki mogą być, tylko co z tego jak ani pracy ani infrastruktury nie będzie? I co dojeżdżac do miasta 40km? Porodówki zamykają, fajne życie. 

Opublikowano
Teraz, galakty napisał(a):

Ja w sumie głównie się wypowiadam o BIG5 :D Tu ceny będą rosły bo muszą.

Technicznie rzecz biorąc, to Łódź jest w BIG5, zarówno pod względem ilości mieszkańców, jak i powierzchni :E no ale wiadomo, to jest kopciuszek przy takim Krakowie czy nawet Wrocławiu.

1 minutę temu, galakty napisał(a):

A mniejsze miasta to faktycznie spadki mogą być, tylko co z tego jak ani pracy ani infrastruktury nie będzie?

Tu jest ciekawy temat, bo niektóre powiatowe miasta (jak np moje rodzinne), ma ceny za metr jak w Katowicach czy Łodzi - kwestia totalnego braku konkurencji na rynku oraz ograniczonej podaży przy ciągłym popycie (z trochę niejasnych dla mnie powodów, ludzie chcą się tam osiedlać :E ).

3 minuty temu, galakty napisał(a):

I co dojeżdżac do miasta 40km? Porodówki zamykają, fajne życie. 

Jak masz pracę zdalną bądź na miejscu, to jaki mieliby powód dojeżdżania do większej metropolii? Moi rodzice od blisko 40 lat mieszkają w "powiatowym" w Polsce centralnej - na miejscu mają szpital, Rosmanna, Lidla, kino, galerię handlową, McDonalda i parę atrakcj - i gdyby nie to, że mają rodzinę w Łodzi, to by nawet nie wiem, po co by mieli jechać do większego miasta. 

Gdyby nie brak znajomych na miejscu (bo każdy wyjechał na studia/za pracą), sam bym myślał, żeby się tam osiedlić :E takie slow life, życie gdzie wszędzie dojdziesz z buta bo blisko, cicho, zielono, spokojnie.

Opublikowano
5 minut temu, huudyy napisał(a):

Technicznie rzecz biorąc, to Łódź jest w BIG5, zarówno pod względem ilości mieszkańców, jak i powierzchni :E no ale wiadomo, to jest kopciuszek przy takim Krakowie czy nawet Wrocławiu.

Zostawię tylko to :E 

image.png.5654f58eb29bb3ef176a26f4601a0ce5.png

 

 

6 minut temu, huudyy napisał(a):

Jak masz pracę zdalną bądź na miejscu, to jaki mieliby powód dojeżdżania do większej metropolii? Moi rodzice od blisko 40 lat mieszkają w "powiatowym" w Polsce centralnej - na miejscu mają szpital, Rosmanna, Lidla, kino, galerię handlową, McDonalda i parę atrakcj - i gdyby nie to, że mają rodzinę w Łodzi, to by nawet nie wiem, po co by mieli jechać do większego miasta. 

Gdyby nie brak znajomych na miejscu (bo każdy wyjechał na studia/za pracą), sam bym myślał, żeby się tam osiedlić :E takie slow life, życie gdzie wszędzie dojdziesz z buta bo blisko, cicho, zielono, spokojnie.

Wiadomo że różnie jest, ale nie wiesz co będzie za 20-30 lat ;) 

  • Haha 1
Opublikowano

Big5 to chyba Kraków, 3miasto, Warszawa, Wrocław, Poznań.

 

Jak ktoś mieszka gdzieś na wiosce z dala od miasta powiatowego lub którejś z metropolii to może mieć nieciekawą sytuacje. Szkoły będą zamykać, szpitale, przychodnie także, transport publiczny zostaną 3-4 autobusy na dzień. 
Robi się taka umieralnia bez perspektyw chyba że zrobią strefę ekonomiczną i pobudują zakłady hojnie dotowane przez państwo żeby jakoś rozruszać region.

A tak to zostanie umieralnia. Współczuję dzieciom. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...