Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
16 minut temu, galakty napisał(a):

Elementy eksploatacyjne które się wymienia. Wliczasz w koszty użytkowania auta i tyle.

 

Rozumiem UPG dyskutować, ale to co wymieniłeś to normalne rzeczy które się zużywają. 

czytałeś post Berga, ile te części w tej Hondzie kosztują? Ja zrobiłem turbo i kapitalkę za 4k, on za tą kasę ledwo EGR ogarnie XD 

 

Polecanie auta za 50k, gdzie koszt napraw może przekroczyć 10-20% wartości jest delikatnie mówiąc durne.

 

 

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
1 minutę temu, huudyy napisał(a):

czytałeś post Berga, ile te części w tej Hondzie kosztują? Ja zrobiłem turbo i kapitalkę za 4k, on za tą kasę ledwo EGR ogarnie XD 

 

Polecanie auta za 50k, gdzie koszt napraw może przekroczyć 10-20% wartości jest delikatnie mówiąc durne.

 

 

Za duży spam, myślałem że się odnosiłeś po prostu do każdego silnika.

 

Ja już swoje napisałem i odpadłem, miał dobre typy na początku, a potem się zaczęło... Cały czas optuję za CRDi, a nie jakieś wynalazki których nie ma części albo mechanicy ręce rozkładają. 

Edytowane przez galakty
Opublikowano
Godzinę temu, SuLac0 napisał(a):

z ta gwanacja na uzywane, to tak nie do konca. zawsze warto sprawdzic konkretny przypadek. 

Nawet od dealera warto kupić historię auta i pojechać na ścieżkę diagnostyczną.

51 minut temu, bergercs napisał(a):

Dobra, do wieku 5 lat i przebiegu 80 tys a gwarancja 24b miesiące.

Dobrze wiedzieć.

43 minuty temu, huudyy napisał(a):

czytałeś post Berga, ile te części w tej Hondzie kosztują? Ja zrobiłem turbo i kapitalkę za 4k, on za tą kasę ledwo EGR ogarnie XD 

 

Polecanie auta za 50k, gdzie koszt napraw może przekroczyć 10-20% wartości jest delikatnie mówiąc durne.

 

 

No z jednej strony jeśli Hondy mało się psują to i tak na naprawy wydasz mniej niż w "co chwilę coś" w Fiacie. Ale jak już jest ryzyko drogich napraw to można myśleć o Volvo/ Mercedesie.

 

1 godzinę temu, Petru23 napisał(a):

Przeczycie swoim własnym słowom z innego wątku odnosnie ryzyka zakupu używanego samochodu. Oczywiście na potrzeby zbędnej dyskusji.

 

Rok starszy niż z założenia ale... Duży SUV, nie głupi diesel 2.0

 

Fiat Freemomt :red:

Link oczywiście poglądowy 

 

https://www.otomoto.pl/osobowe/oferta/fiat-freemont-ID6HLTSs.html

 

8:E

 

To w końcu na czym stanelo? Co wskazaliscie jako jedyny słuszny wybór?

 

Fajne auto ale za duże. Żona chce coś krótszego od Focusa w kombi.

Opublikowano
4 minuty temu, KiloKush napisał(a):

No z jednej strony jeśli Hondy mało się psują to i tak na naprawy wydasz mniej niż w "co chwilę coś" w Fiacie. Ale jak już jest ryzyko drogich napraw to można myśleć o Volvo/ Mercedesie.

Dzisiejsze Hondy to nie te same Hondy co kiedyś, zresztą czy one takie bezawaryjne były... Chcesz spokój to Toyota albo Mazda, tylko w tej drugiej zostaje wolnossąca benzyna co w dużym SUV jest średnie. 

 

5 minut temu, KiloKush napisał(a):

Żona chce coś krótszego od Focusa w kombi.

Bierz Koreańca w dieslu i tyle :E 

Opublikowano
13 minut temu, galakty napisał(a):

Dzisiejsze Hondy to nie te same Hondy co kiedyś, zresztą czy one takie bezawaryjne były... Chcesz spokój to Toyota albo Mazda, tylko w tej drugiej zostaje wolnossąca benzyna co w dużym SUV jest średnie. 

 

Bierz Koreańca w dieslu i tyle :E 

Ja mało jeżdżę i sam myślę czy by nie zmienić Saba na coś takiego. No ale wyjazd do Włoch takim to robi się 3 razy droższy. 

 

https://m.olx.pl/d/oferta/cadillac-xt5-cadillac-xt5-3-5-v6-CID5-ID177tro.html

 

Koreańczycy dalej są w grze. Żonie Santa fe się podoba ale same z dużym przebiegiem ponad budżet. 

Opublikowano (edytowane)

3.5 Pentastar w trasie wcale nie jest paliwożerny. Tylko, że 5.7 HEMI spala podobnie :E Ogólnie z amerykańców jedne z fajniejszych silników. Części łatwo dostępne i nie są drogie (ile Pacific jeździ!), a jak coś bardziej wymyślnego to tydzień i jest.

Edytowane przez lesiu155
Opublikowano
4 minuty temu, GordonLameman napisał(a):

X-Trail T32 ma 4,65 cm - jest 10 cm dłuższy niż Focus mk.3 w kombi. 

 

Chyba, że porównujesz do tego ostatniego focus (mk4). :) 

Shit a wydaje się krótszy hehe. No ale freemont jest od niego jeszcze sporo dłuższy.

Co do rav 4 to widzę że też dałoby się znaleźć. Może też nie taka zła opcja. Tylko kolejne auto bez nawiewów z tyłu :E

Opublikowano
Godzinę temu, galakty napisał(a):

Dzisiejsze Hondy to nie te same Hondy co kiedyś, zresztą czy one takie bezawaryjne były... Chcesz spokój to Toyota albo Mazda, tylko w tej drugiej zostaje wolnossąca benzyna co w dużym SUV jest średnie. 

 

Bierz Koreańca w dieslu i tyle :E 

Z mazda byłbym ostrożny. Części nie są tak dostępne i w przystępnej cenie jakby się chciało. To nie vag, gdzie ileś modeli ilus marek korzysta z tej samej platformy i części są zamienne między nimi. 

Do swojej musiałem jednak się wykosztować mimo że 2009 to za cewki, świece, czujniki itp swoje zapłaciłem bo Ori lub wysoka półka tyłu lemforder. Zamienniki nie działały jak powinno, w szczególności świece i cewki.

Rozrząd itp pomijam chciała też wyboru jakoś szczególnie nie ma.

Opublikowano
2 godziny temu, jarux napisał(a):

Chciałbym tylko zauważyć, że nowe też nie daje 100% pewności bezawaryjności. W przeciwnym wypadku gwarancja byłaby zbędna. 

W szczególności w dzisiejszych czasach. Loteria jak z używką z tym, że na części trzeba niekiedy dłużej poczekać bo zamienników brak a na stanie w ASO nie przewidziano. Nowe modele, nowe platformy obcięcie kosztów również w logistyce serwisowej. 

Od premium po budżetowe. 

Dlatego będę powtarzał, że wiązanie się długoterminowo z aktualną nową motoryzacją, na własność za gotówkę czy w kredyt do głupota. 2-3 lata i najlepiej się pozbywać zanim skarbonka się ujawni ;)

Opublikowano (edytowane)

Z drugiej strony chcemy polecać te 2-3-4 letnie auta :D bo jak salon PL i serwisowane w ASO to z pewnością wszystko w nim jest tip-top :Crash:

 

Dlatego wewnętrzny ja kłóci się z tym co sie obecnie wyprawia. Z pocałowaniem ręki kupiłbym np. 7-8 letnie auto z realnym przebiegiem (liczmy z 10tyś rocznie), niekoniecznie autostradowo-przedstawicielskim, z historią gdzie ktoś mi na papierze pokaże że faktycznie co rok zmieniał oliwę i NIE jeździł na oleju rzepakowym. Zapłaciłbym nawet za takie auto więcej. Przed pandemią jednak nieco inaczej się furmanki składało i inne były priorytety niż są teraz.

W dodatku gnanie w EV powoduje, że silniki spalinowe lezą i płaczą.

Gdzie się nie obejrzysz dupa z tyłu.

Edytowane przez Qrdello
Opublikowano
19 minut temu, Krzysiak napisał(a):

Dlatego mi nawet nie w głowie zmiany aut, zwłaszcza słuchając od klientów czy mechaników o trwałości obecnych silników etc...tłukę 10 letniego 508 i 14 letniego C5 dokąd się da, później się będzie myśleć co dalej.

Przechodziłem to samo ostatnio, myślałem żeby Ceeda z 2007 wymieniać, ale... praktycznie wsio oryginał poza zawieszeniem, nie psuje się, jeździ, w budżecie 30-40k kupię taki sam przebieg jak mam obecnie, a wydawać 80k na auto w tej chwili mnie nie kręci. Chyba dozbieram i jakiś najem/kredyt wezmę ale to za kilka lat. 

 

Teraz wlecą nowe oponki więc tym bardziej nie zmieniam. 

Opublikowano (edytowane)
41 minut temu, galakty napisał(a):

Przechodziłem to samo ostatnio, myślałem żeby Ceeda z 2007 wymieniać, ale... praktycznie wsio oryginał poza zawieszeniem, nie psuje się, jeździ, w budżecie 30-40k kupię taki sam przebieg jak mam obecnie, a wydawać 80k na auto w tej chwili mnie nie kręci. Chyba dozbieram i jakiś najem/kredyt wezmę ale to za kilka lat. 

 

Teraz wlecą nowe oponki więc tym bardziej nie zmieniam. 

Na końcu wszystkie samochody robią dokładnie to samo tzn. wożą cię z punktu A do B.

 

Forza HONDA, dalej polecam HrV.

Edytowane przez wallec

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...