Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

@Grolshek

... a nawet jak się zepsuje, to będzie tanie w naprawie.

 

ps. przy wtrysku pośrednim w tym MPI, to nie powinno być raczej problemu z nagarem, w porównaniu do wersji z turbo czyli TSI - jak sądzicie?

Edytowane przez Kyle

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Przecież dlatego napisałem, że to już czepianie z mojej strony. Jedynie opisałem jak takie wykonanie ma więcej charakteru - duszy. Tak są to często zmiany dla samych zmian. Przecież nie trzeba wklejać tego samego, można wykonać to w należyty sposób od zera..., natomiast znowu Remake jest mniej przemyślany w skutkach swoich decyzji. Rozróżniasz dyskusję nad wykonaniem elementów gry od opinii? Kiedy coś nie jest opinią? Dam przykład: Czy stwierdzenie, że taniec Luisa na początku DLC we więzieniu jest od czapy i niepasujący do sceny to również opinia? Tak, ale podstawy prowadzące do niej już nie... Tak dużo piszę, bo właśnie przedstawiam fundamenty tych twierdzeń, a zlewasz je do kubła z opiniami... Jedyny sens tej sceny to odniesienie do "tańca śmierci"(na co sam wpadłem podczas oglądania marudzeń na nią), ale ujęcia, nastrój i wybryk z Adą każe mi myśleć, że nie posunęli się z myślą tak daleko lub wykonali to niekompetętnie... Choć z drugiej strony dali odniesienia do Don Quixote w podstawce. Bardziej pasowałoby to do RE4OG, który wiedział, że nie traktuje siebie poważnie, zamiast utknąć w takiej hybrydzie jak RE4R. Chyba już wspominałem, że RE4R próbuje traktować siebie zbyt poważnie i po części do tego odnoszą się moje wspominki, że RE to nie TLOU. Faktem jest tu absurdalność sceny, Don Quixot sugerujący danse macabre oraz kulawe wykonanie tej idei przez scenariusz, stąd absurd. Niestety nie ułatwiasz mi znalezienia pozytywnej strony danych decyzji w scenariuszu, bo muszę sam to robić... Następnym razem po prostu napisz, że nie masz wyrobionej opinii i po prostu dobrze czujesz się z RE4R, ale daruj sobie rzucanie słów na wiatr jak "Remake jest lepszy, praktycznie we wszystkim". Może zamiast czytać samym opinii warto poczytać, dlaczego ktoś takie ma i jak to wspiera gra. Brakuje mi argumentacji z twojej strony i nie bycia ślepym na wady scenariusza oraz takiego prowadzenia postaci. Ada i Leon są naprawdę marni w Remakach i m.in. przez to ich pomysły na prowadzenia narracji nie działają.  Jak głową w ścianę... Remake 2, 4 nie wspiera scenariuszem tej narracji, często wręcz podkopuje jej podstawy brakiem przemyślenia ze strony twórców i dałem liczne przykłady. Są jedynie rzucone słowa na wiatr i rozwiązania dodane na poczekaniu. W RE4 to nie była kwestia podejrzliwości Luisa, lecz ryzyka ze strony maszyny... W obydwu grach są wydarzenia dążące to zwiększenia ufności wobec Luisa, ale oryginał nie nagina logiki scenariusza na potrzeby emocjonalności, bo nie to było celem gry... RE4 było skondensowane fabularnie, bo nie zapomniało o swoich korzeniach arcade, gdzie ma to być grywalne wielokrotnie, dla samej przyjemności grania... Bzdurą jest brak obserwacji scenariusza... Przecież w Remake jasno wynika że Ada widzi Ashley tylko jako obciążenie dla misji i sugeruje Leonowi porzucenie jej... Dlaczego Ada lubi Leona? RE2 Remake praktycznie nie dał jej powodu do tego. Właśnie o tym mówię, gdy mam na myśli integralność / spójność narracji... Samo lubienie to nie dostateczna siła do zmian, chyba że dla lichego scenariusza, ale zbywasz porównania lub żałosne wykonanie argumentem, że to "opinia". Podaję przykłady, one nie są opinią...  Już linkowałem to przy wymienianiu przykładów z RE2, dla lepszego zobrazowania. Bywa miejscami zbyt ostra dla gry, ale trudno przymknąć oko nawet na mniejsze sprawy, gdy tak niedbale do tego podeszli. Pierwsze 30 minut to wymienianie zalet i rzeczy do uratowania: Osobiście tak nie dramatyzuje nad RE2R, ponieważ immersja i rozgrywka trzymają się dość dobrze. Sam po prostu ignoruję fabułę Remake2 i żyję tak, jakby RE2OG dalej występowało, a to jest ponowna opowieść dla zabawy. Gdyby Capcom traktował Remake jako miejscowe uzupełnienie oryginałów i fanserwis odniesieniami oraz żarty dla fanów to byłoby to lepsze podejście i całkowicie wybaczyłbym im brak uwagi, bo nie jest istotna.  Dzięki, teraz już znalazłem tą scenę i jest wcześniej, niż podanie ich Ashley, więc Leon nadal był bardziej zagrożony.  Wcześniej tylko podejrzewałem że Leon musiał wziąć choć raz, ale internet jest zawalony informacjami o dawce Ashley i nie znalazłem tego momentu. Tak jak pisałem, RE to nie TLOU i nie wszędzie trzeba wciskać dramatyzm, szczególnie "tani" bo wymuszony. Właśnie to nazywałem tanimi zagrywkami emocjonalnymi, bo scenariusz nie buduje odpowiedniego podłoża do tego. Dramatyzm dla samego dramatyzmu... Im więcej próbują zrobić tym gorzej im wychodzi integralność scenariusza.  Trzymanie drążka do przodu i czekanie aż postać dotrze do końca nazywa się "fałszywą rozgrywką". Ma to rzadki sens np. gdy chce się zrobić grę bez cięć, zawsze z udziałem gracza, ale RE4 Bieganie w kółko, otwieranie drzwi z drugiej strony i rzucanie lub machanie latarnią, bez schowania się ze strachu w kącie to nie jest samodzielność... Podobna ewolucja zaszła w oryginale, nawet "bardziej", bo na początku chciała schować się w kącie przed Leonem... W Remake od razu chce walczyć z Leonem i zamiast zastygnąć ze strachu to próbuje uciekać. Samodzielna scena Ashley ze zbrojami nadal jest w OG, obraca głowę gdy wrogowie są z tyłu, z czasem jest mniej zgryźliwa i łapie poczucie humoru, podczas operacji znosi ból... Również daję parę wskazówek np. we  walce z wielkoludem wskazuje palcem lewą, górną stronę, na której jest głaz który można zrzucić na głowę minibossa. Tej walki już nie ma w Remake. Naprawdę tak nie pisze się postaci bezradnej, która teraz umie zadbać o siebie... W obydwu jest bezradna, ale również zyskuje na odwadze  W RE:Revelation 2 pewna postać jest drugą sterowalną postacią, w parze z główną bohaterką, gdzie można płynnie przełączać się między nimi. Nie chce używać broni palnej po traumie, gdy w dzieciństwie postrzeliła matkę na oczach ojca, która ją skrzyczał, dlatego używa tylko przedmiotów do walki wręcz i pomaga. W pewnym momencie musi użyć broni palnej, ewentualnie można tego nie zrobić, ale nie przełamała traumy... Prowadzi to do innego zakończenia - jej śmierci. Jeśli użyje broni to jest całe DLC, gdy przez chyba 6 miesięcy została sama na wyspie z laboratorium i ocalali pomogli jej ogarnąć się. Nauczyła się polować, porządnie strzelać itd. To są tanie chwyty... Spódnica wymaga zdecydowanie mniej uwagi i nie wymaga kompromisów, jakich dokonała wymuszona uroczość od pierwszego skoku z okna. Choć jest absurdem że to córka prezydenta, ale inaczej trudniej zaangażować Leona   Za bardzo skupiasz się na aspekcie wizualnym, ale tak, Adę w Remake przeorali pod względem twarzy.  Nie wiem czy widziałeś oryginał, ale wspierał ją również scenariusz, dialogi, zachowanie, wywodzące się z wydarzeń RE2.  Ashley wymodelowali po swojej rodaczce w OG i tak jak pisałem, wygląd, w tym spódniczka bazowała najpewniej na postaci z Silent Hill 3, ale tam miała 17 lat. Jak na kimś robi wrażenie spódnica i tak go oburza to proszę bardzo, ale nie ma co robić z tego problemu. Ot, projekt pod rozpuszczoną studentkę, ale pewnie projekt z bety zastąpili końcowym pod japońskie realia, bo wcześniej wyglądała trochę jak w Remake, ale z płaszczem, coś takiego... Pewnie potem przypomnieli sobie że to Hiszpania.       Uzupełniam akapity poza kolejnością i często odchodziłem od kompa, więc  redakcja komentarza może być kulawa.  Już Daruję sobie szczegółową dyskusję z tobą, chyba że będziesz chciał się zaznajomić się z podstawami innego punktu widzenia, ale już mnie meczy pisanie, skoro filmy dobrze pokazują przykłady, a podstawy twierdzeń zbywasz "opinią"... We filmach czasem brakuje mi szukania również zalet i możliwości, dlaczego coś zostało zrobione w ten sposób. Edit. Ooo, ale długie wyszło.  Nie piszę już na raty, bo gubię rachubę czasu. 
    • wszystkich najemników też warto powbijać na maxa bo później są dostępne od handlarza przydatne itemki   blizzard to dobrze przemyślał jeżeli w lutym da nową postać a przynajmniej ja bym tak zrobił. Ludzie mają co robić, nagrają się paladynem w lutym następna postać a w kwietniu dodatek. Mogą długo utrzymać graczy przy d4 
    • Który to jest "polski żydek" ?  
    • To co łon ma za wozidło, że nawet Euro 3 (przy benzynie) nie spełnia? ... klekotha?
    • Na amazonie nówka za 2388 z bardzo fajnym chłodzeniem: https://www.amazon.pl/dp/B0DSG8LXX9?tag=ceneo0c-21&linkCode=ogi&th=1&psc=1&utm_source=ceneo&utm_feed=amselect&utm_medium=referral&ascSubtag=c7ed6010-dc77-b388-5ff0-654fb12160ee  testowałem tą wersję na biosie quiet (800rpm) 66-68c na rdzeniu pod max obciążeniem, po przełączeniu na bios performance (1200rpm) nie dobiłem nawet do 60 stopni  
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...