Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Hej.

Temat do wrzucania ciekawostek na jakie natkneliście się dłubiąc przy swoich autach ale i waszych wyczynów, projektów około motoryzacyjnych, itp.

 

Zacznę ja. W ramach walki o zdrowie psychiczne ( :E) zakupiłem jakiś czas temu silnik 125 od chińskiego skutera do którego koszt części można bez problemu przeliczać na pojedyńcze kebaby. Przeszedł przeszczep plug and play głowicy oraz cylindra z wersji 150 (stare nie nadawały się do niczego, nawet krzywki były zdarte o jakiś 1mm z wysokości). Aktualnie stoi na wyspawanej ramie, ze zrobioną częścią wydechu z miejscem na sondę lambda oraz wstępnie spięty z alternatorem z pajero 3.2. Teraz została mi do sklecenia część elektroniczna czyli własny sterownik silnika(zapłon plus wtrysk), sterownik wzbudzenia alternatora (by więcej z niego wycisnąć), falownik. 

Po co to? Dla frajdy, nauki oraz by wyrwać się raz na jakiś czas z domu :E

 

Ps. Tak wiem, że spawy wołają o pomstę do nieba ale trzymają i na tym dopiero uczę się spawać.

20260205_184210.jpg

20260205_181106.jpg

20260205_145237.jpg

Opublikowano
41 minut temu, jarux napisał(a):

Hej.

Temat do wrzucania ciekawostek na jakie natkneliście się dłubiąc przy swoich autach ale i waszych wyczynów, projektów około motoryzacyjnych, itp.

 

Zacznę ja. W ramach walki o zdrowie psychiczne ( :E) zakupiłem jakiś czas temu silnik 125 od chińskiego skutera do którego koszt części można bez problemu przeliczać na pojedyńcze kebaby. Przeszedł przeszczep plug and play głowicy oraz cylindra z wersji 150 (stare nie nadawały się do niczego, nawet krzywki były zdarte o jakiś 1mm z wysokości). Aktualnie stoi na wyspawanej ramie, ze zrobioną częścią wydechu z miejscem na sondę lambda oraz wstępnie spięty z alternatorem z pajero 3.2. Teraz została mi do sklecenia część elektroniczna czyli własny sterownik silnika(zapłon plus wtrysk), sterownik wzbudzenia alternatora (by więcej z niego wycisnąć), falownik. 

Po co to? Dla frajdy, nauki oraz by wyrwać się raz na jakiś czas z domu :E

 

Ps. Tak wiem, że spawy wołają o pomstę do nieba ale trzymają i na tym dopiero uczę się spawać.

20260205_184210.jpg

20260205_181106.jpg

20260205_145237.jpg

pora ogarnąć ramę do gokarta :E 

Opublikowano

Jakiś czas temu popełniłem mini szlifierkę z starego blendera. Założyłem regulowaną głowicę, którą wcześniej rozwierciłem, żeby pasowała na trzpień, wszystko super działa... tylko... blender kręci się w lewo :E :E Czy można coś zrobić żeby zmienić kierunek obrotów? 

Dodam, że na elektryce się nie znam. Max moich umiejętności to podłączenie łącznika krzyżowego bez schematu, tylko metodą prób i błędów ;) 

Opublikowano

Najprościej mówiąc trzeba zamienić miejscami zasilanie szczotek. 

 

Ps. Pamiętaj zeby tego silnika nie włączać bez obciążenia. Może się rozlecieć od zbyt wysokich obrotów.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Tylko z powodu słabej dostępności, to z regularną ceną nie miało nic wspólnego i nie jest żadnym wyznacznikiem w tej sytuacji. 
    • powiem wam że te antywirusy i cleanery to jest jakaś kaszana    https://github.com/KPRCB/XboxGameBarExample   to już w ogóle totalnie jakaś głupota, bo to mój kod c++ x D      logi z eseta to też jest kaszana   żadnych prawdziwych wirusów nie znalazł   Potrzebujemy jakiegoś poważniejszego toola!
    • Zgadzam się... Większość ludzi tak robi ze strachu ale to nie oznacza, że bandyci mogą robić co chcą! Wiem, że Polska to kraj z kartonu, ale nie wiedziałem, że dodatkowo dziki zachód...  A lata 90te dawno już się skończyły... Ja też w takiej sytuacji najpewniej nawet bym nie zwrócił uwagi w sklepie widząc (prawdopodobnie podpitych) kolesi tego pokroju. Natomiast reakcja dziewczyny jak i to co było potem było normalne...   To mi się przypomina ta sprawa ze Szwecji gdzie młody imigrant pozaeuropejskiego pochodzenia zabił Polaka z powodu zwróconej uwagi...
    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...