Może się zdarzyć taki przypadek, że konfidentem, który raportuje okaże się ktoś, kto sam słynie z pisanych przez siebie takich głupot, że aż ręce opadają, gdy się to widzi. Cały czas podejrzewam, że jeden punkcik załatwił mi właśnie ktoś taki (pewnie nadal myśli, że takie działanie to coś imponującego) za coś, co w zasadzie było małego kalibru. Bowiem według mnie mało prawdopodobne, żeby takim był ktoś normalny, a przez to mogłem oberwać rykoszetem.
Zresztą internet i wirtualny świat swoje, ale z kolei ile w realnym życiu było takich przykładów, że ktoś w pracy poszedł podkablować o coś bądź kogoś do szefa bądź ktoś poszedł donosić na policję na np. sąsiada, bo coś zrobił, a później tacy zgłaszający mieli z tego tylko same problemy zamiast odpowiedniego w skutkach pożytku.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się