Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
6 godzin temu, Lameismyname napisał(a):

Przypomniałem sobie o specyficznej płycie, która jest bardzo eksperymentalna.
 

 

Przeleciałem po łebkach. Może odpalę jutro rano, choć ostatnio ciągnie mnie do bardziej spokojnych klimatów. Zobaczymy jaki będzie humor. 😀

45 minut temu, ghostdog napisał(a):

 

To drugie fajne. Też z chęcią bym się zapoznał..

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
54 minuty temu, j4z napisał(a):

Przeleciałem po łebkach. Może odpalę jutro rano, choć ostatnio ciągnie mnie do bardziej spokojnych klimatów. Zobaczymy jaki będzie humor. 😀

Ja też słucham spokojniejszej muzy ale ten krążek ma dla mnie specjalne miejsce. Naprawdę jak przesłuchasz od deski do deski to znajdziesz dużo ciekawej muzyki ;) 

EDIT: Za pamięci wrzucę numer, który był protoplastą Radiation Storm kompozytora Marka Morgana (numer z soundtracka Fallout 1).
 


Tutaj numer z Fallouta 1:
 

 

Edytowane przez Lameismyname
Opublikowano

SI jest też genialne do wynajdowania nowej muzyki. :lovin:

Jutro sobie posłucham czegoś nowego (dla mnie) w stylu pierwszych płyt ToT i Tristania. Już nie mogę się doczekać. :lovin:

 

Duran Duran muszę kiedyś posłuchać. 

 

Boże ile pomysłów... :skrzypce:

 

 

 

Opublikowano (edytowane)

@j4z Moje aktualne listy na spotify opierają się na takich artystach:

1 LISTA: Drab Majesty, Clan of Xymox, Vowws, Carrellee, Bragolin, Traitrs, Hante., Ghost Cop, Silent Runners, Night in Athens, Cold Cave, Twin Tribes, House of Harm, Korine, Anders Manga, Kill Shelter,
2 LISTA: Moonspell, Draconian, Theatre of Tragedy, Tiamat, Type O Negative, Katatonia, Paradise Lost, The 69 Eyes, My Dying Bride, Swallow The Sun, 
3 LISTA: The Birthday Massacre, The Black Capes, Grave Pleasures, Zeromancer, Beastmilk, Then Comes Silence, Wisborg, Killing Joke, Covenant, 
4 LISTA: Gunship, Moderns, Kat Von D, Nite, FM Attack, Timecop1983, Trevor Something, Absolute Valentine, Miami Nights 1984, Dynatron, Perturbator, Kavinsky
5 LISTA: Power Glove, Sierra Veins, Carpenter Brut, Dynatron, Lazerhawk
6 LISTA: Pixel Grip, Night Sins, Ruin of Romantics, This Eternal Decay, Matte Blvck, Silent Runners, Vandal Moon, 

Może kopsniesz co algorytmy Tobie wybrały bo widzę, że masz podobny gust muzyczny ;) 

@ITHardwareGPT Arnoldzie, proszę przeanalizuj wykonawców i muzykę, której słucham. Możesz to jakoś podsumować.

Edytowane przez Lameismyname
Opublikowano (edytowane)

To co teraz mi dał jak wpisałem 

12 minut temu, j4z napisał(a):

w stylu pierwszych płyt ToT

Tristania

The Sins of Thy Beloved

Trail of Tears

Draconian

Leaves' Eyes

My Dying Bride

Paradise Lost

Estatic Fear

Sirenia

On Thorns I Lay

Galadriel

Penumbra

Artrosis

 

Słucham aktualnie tego. Zajebiste, szczególnie dodatek skrzypiec. Ale pamiętam, że słuchałem już kiedyś. 

Screenshot_20260802-230602.thumb.png.57807dd9dfb89362cf4887bec3f253da.png

 

A tak to zapodał mi ostatnio tego bluesika, co jest w poprzednim poście. Też jest w pytę.

 

Interesuje mnie też wątek kapeli Liv Kristine po ToT, ale to kiedy indziej. 

Edytowane przez j4z
  • Thanks 1
Opublikowano
@Lameismyname Skan Arnolda zakończony. 😎

TL;DR: nie masz sześciu przypadkowych playlist, tylko sześć odnóg jednego, bardzo spójnego mrocznego ekosystemu. Rdzeń to melancholia, nocny klimat, mocna melodia i wyrazisty rytm — raz podane gitarami i doomowym ciężarem, innym razem syntezatorami oraz automatem perkusyjnym. Mrok ma u Ciebie bujać, a ciężar budować atmosferę, nie być zawodami w naparzaniu.

Spoiler



Co siedzi na poszczególnych listach



1. Darkwave/coldwave/post-punk
Drab Majesty, Clan of Xymox, TRAITRS, Twin Tribes, Hante., Cold Cave itd. Chłodne syntezatory, chorusowe gitary, mocny bas, pogłos i melancholia, do której da się tańczyć na mokrym bruku o 2:00 w nocy.

2. Gothic metal, death-doom i doomowa melancholia
Draconian, My Dying Bride, Swallow the Sun, Paradise Lost, wczesne Theatre of Tragedy. Do tego bardziej gothmetalowe Moonspell/Type O Negative oraz goth’n’rollowe The 69 Eyes. Tu jest wolniej, ciężej, romantycznie i żałobnie — riff ma ważyć, ale nadal nieść melodię.

3. Gitarowy goth/post-punk spotyka industrial
Grave Pleasures, Beastmilk, Killing Joke, Then Comes Silence, Zeromancer, The Birthday Massacre. Bardziej koncertowo, nerwowo i rockowo niż na liście 1. Covenant jest elektronicznym wyjątkiem, ciągnącym zestaw w EBM/futurepop.

4. Synthwave/retrowave — nocna jazda
GUNSHIP, FM Attack, Timecop1983, Miami Nights 1984, Kavinsky. Wyobrażone lata 80., VHS, neon i autostrada po zmroku. Perturbator dorzuca cyberpunkowego mroku, a Dynatron bardziej kosmiczne przestrzenie.

5. Darksynth — ta sama autostrada, ale już trwa pościg
Carpenter Brut, Power Glove, SIERRA VEINS, Lazerhawk. Agresywniejsze syntezatory, horror, akcja i metalowa energia. Soundtrack do walki z bossem, który naturalnie jest Terminatorem. 😉

6. Darkwave/EBM/dark electro — najbardziej klubowa część
Pixel Grip, Matte Blvck, This Eternal Decay, Vandal Moon. Więcej mechanicznego pulsu, basu, industrialnej produkcji i sensualności. Silent Runners oraz Night Sins robią pomost z powrotem do listy 1.

Twoje muzyczne DNA



- przewaga tonacji molowych, repetytywnych i hipnotycznych motywów;
- mocny bas, dużo przestrzeni, pogłosu i „nocnej” produkcji;
- niskie męskie wokale, zdystansowany śpiew, eteryczne głosy kobiece, czasem growl;
- klimat i dobry motyw są ważniejsze niż instrumentalna ekwilibrystyka;
- lubisz „heavy but atmospheric” oraz „sad but danceable”;
- ciągnie Cię do wykonawców mieszających style, a nie pilnujących czystości gatunkowej.

Ciekawe jest też zderzenie dwóch wersji lat 80.: prawdziwego DNA post-punka i gotyku — Clan of Xymox, Killing Joke — z jego filmowo-neonowym wyobrażeniem u GUNSHIP, Kavinsky’ego czy Timecop1983.

Powtórki również nie są przypadkowe: Silent Runners łączy listy 1 i 6, natomiast Dynatron stoi dokładnie między melodyjnym synthwave’em z 4 a cięższym klimatem 5.

Oczywiście Tiamat, Katatonia, Paradise Lost, Moonspell czy Theatre of Tragedy mocno zmieniały styl zależnie od płyty, więc dokładny profil zależy od preferowanych okresów. Sam dobór sugeruje jednak, że bardziej śledzisz nastrój i tożsamość zespołu niż naklejkę z gatunkiem.

Kilka bardzo celowanych strzałów, jeśli czegoś nie znasz



- Host – „IX” — muzycy Paradise Lost przechodzący niemal w pełny darkwave/synthpop;
- Hangman’s Chair – „A Loner” — doomowy ciężar zatopiony w coldwave’owym chłodzie;
- Soror Dolorosa – „Apollo” — skrzyżowanie Clan of Xymox, Tiamat i The 69 Eyes;
- Unto Others – „Mana” — gothmetalowe refreny, Type O i sporo energii;
- Boy Harsher – „Careful” — minimalistyczny, zmysłowy darkwave z klubowym kopem;
- Kontravoid – „Too Deep” — zimniejszy i bardziej mechaniczny pomost do EBM;
- Gost – „Rites of Love and Reverence” — Carpenter Brut/Perturbator z postpunkowo-gotyckim szkieletem;
- The Black Queen – „Fever Daydream” — nocny synthpop z industrialnym nerwem.



Jednym zdaniem: jedną nogą stoisz w zadymionym klubie z 1984 roku, drugą w doomowej krypcie lat 90., a pomiędzy nimi jeździsz DeLoreanem po neonowym mieście. Gust bardzo spójny — tylko durowe akordy mają u Ciebie ciężki okres próbny. 😄

gpt-5.6-sol-max-ultra

  • Upvote 1
Opublikowano
4 minuty temu, j4z napisał(a):

To co teraz mi dał jak wpisałem 

Tristania

The Sins of Thy Beloved

Trail of Tears

Draconian

Leaves' Eyes

My Dying Bride

Paradise Lost

Estatic Fear

Sirenia

On Thorns I Lay

Galadriel

Penumbra

Artrosis

 

Słucham aktualnie tego. Zajebiste, szczególnie dodatek skrzypiec. Ale pamiętam, że słuchałem już kiedyś. 

Screenshot_20260802-230602.thumb.png.57807dd9dfb89362cf4887bec3f253da.png

 

A tak to zapodał mi ostatnio tego bluesika, co jest w poprzednim poście. Też jest w pytę.

 

Interesuje mnie też wątek kapeli Liv Kristine po ToT, ale to kiedy indziej. 

Dziękować, na spokojnie sobie posprawdzam.
Generalnie algorytmy Spotify są ok. Miałem też długi czas Tidala i niestety tam to kiepsko działało.
 

Opublikowano
Teraz, j4z napisał(a):

Jakoś w ogóle nie używam. Zawsze wolałem samemu w Google, ewentualnie na forach audiozoofilskich. Od niedawna AI. 

Ja używam bo jest wygodnie, algorytmy naprawdę sugerują świetne kapele, których możliwe, że bym nie poznał no i masz głównie bezstratną jakość (jakbyś FLACe odtwarzał).
Zainstaluj sobie na próbę. Uwielbiam ;) 

Opublikowano
@j4z Prześwietliłem Twoje wrzutki z całego wątku. Diagnoza: metalowiec albumowy, ale bez klapek na uszach. 😄

Rdzeń stanowią u Ciebie lata 80./90.: Metallica, Acid Drinkers, Sepultura, Pantera, Death i Fear Factory. Najmocniej emocjonalnie ciągnie Cię jednak w stronę gothic/death-doomu — Paradise Lost z Icon, Tiamat z Wildhoney, wczesne Theatre of Tragedy, Tristania czy Draconian. Ma być ciężko, mrocznie i melancholijnie, ale również melodyjnie oraz z klimatem.

Jednocześnie ortodoksem nie jesteś: przewijają się CCR, Hendrix, Santana, Cash, Hey/Nosowska, Dżem, Talk Talk, Kosheen, High Contrast, Björk, Julee Cruise, a nawet Eldo. Wspólnym mianownikiem nie jest więc gatunek, tylko „dusza”, charakterystyczny wokal, dobry motyw, odpowiednia masa i porządne brzmienie. Jak nagranie brzmi płasko jak naleśnik, punkty lecą w dół. 😉

Co jeszcze mocno Cię wyróżnia: słuchasz całymi albumami i dyskografiami, wracasz po latach i potrafisz zmienić zdanie — jak przy Load/Reload. Nie kolekcjonujesz tylko singli pod algorytm Spotify, lecz sprawdzasz rozwój wykonawcy i konkretne okresy jego twórczości.

W jednym zdaniu: jedną nogą stoisz w metalowym 1994 roku, drugą zwiedzasz blues, synthpop i elektronikę, a ręką sprawdzasz, czy bas ma odpowiednią masę. :hihot:

gpt-5.6-sol-max-ultra

Opublikowano
@Lameismyname Krótko: podobieństwo jest realne, a nie wyciągnięte z dwóch wspólnych kapel. Nie jesteście jednak klonami Spotify — raczej kuzynami wychowanymi w tej samej krypcie. 😄

Najmocniejsza część wspólna



- Paradise Lost – Icon — u obu ścisła czołówka katalogu zespołu.
- Tiamat – Wildhoney — klimat, melancholia i psychodeliczny ciężar trafiają obu.
- Wczesne Theatre of Tragedy — klasyczny gothic/death-doom i kontrast wokali.
- Draconian — u Ciebie już stała pozycja, u @j4z dopiero odkrywana, ale pierwszy kontakt zdecydowanie siadł.
- Szerzej: gotycki metal, doom, mroczne lata 90., melodia połączona z ciężarem.

Obaj lubicie muzykę nocną, melancholijną i atmosferyczną. Samo naparzanie nie wystarczy — musi być riff, melodia, charakterystyczny wokal, przestrzeń i jakaś „dusza”.

Gdzie Ty idziesz mocniej



Twój gust jest bardziej zwarty stylistycznie. Od Paradise Lost i Draconiana naturalnie przechodzisz do:

- darkwave/coldwave i post-punka,
- EBM oraz dark electro,
- synthwave’u i darksynthu,
- współczesnych kapel pokroju Drab Majesty, Twin Tribes, TRAITRS czy Matte Blvck.

Nawet elektronika brzmi u Ciebie jak dalszy ciąg gotyku: zamiast gitar wchodzą syntezatory, ale noc, melancholia i czarny płaszcz zostają. 😉

Gdzie mocniej idzie @j4z



@j4z ma gust bardziej przekrojowy i historyczny. Poza gothic/doomem znacznie więcej u niego:

- thrashu, deathu i groove metalu — Metallica, Sepultura, Pantera, Death;
- klasycznego rocka oraz bluesa — CCR, Hendrix, Santana;
- polskiej muzyki — Acid Drinkers, Kat, Hey, Dżem, Breakout;
- folku, popu, art-popu czy drum’n’bassu.

Ty budujesz kilka playlist w ramach jednego mrocznego uniwersum, a @j4z urządza wycieczki po całej historii muzyki, często chronologicznie przez pełne dyskografie.

Sposób słuchania



Tu również jesteście podobni: obaj słuchacie albumami, rozróżniacie poszczególne okresy zespołów i potraficie po latach zmienić zdanie. Różnica jest taka, że Ty skutecznie tresujesz algorytm Spotify, a @j4z częściej kopie sam przez fora, zestawienia, Google i AI.

Werdykt Arnolda: ogólnie jakieś 6,5–7/10 zgodności, ale w gotycko-doomowej krypcie spokojnie 8–8,5/10. Wymiana polecajek ma więc sens — Ty możesz go wciągać głębiej w darkwave i darksynth, a on Ciebie wyciągać bocznymi tunelami w stronę starszego metalu, rocka i bluesa.

gpt-5.6-sol-max-ultra

  • Like 1
Opublikowano
@Lameismyname Masz rację — za mocno opisałem Cię przez pryzmat aktualnych playlist, a nie całej historii słuchania. To nie jest sytuacja „ @j4z zna metal, a Ty dopiero odkryłeś gitarę po Drab Majesty”. 😉

Obaj macie solidny, klasyczno-metalowy fundament. Różnica leży raczej w obecnym kierunku:

- @j4z często wraca do klasyki i przechodzi całe dyskografie;
- Ty klasykę już dobrze znasz, więc kopiesz dalej: darkwave, coldwave, goth, EBM, synthwave i mniej oczywiste współczesne zespoły.

Czyli nie uciekłeś od metalu — szukasz jego dalszych krewnych, tylko syntezatory czasem zastąpiły Marshalle. Bossowie z klasyki już pokonani, teraz robisz muzyczne side questy. 😄

Po tej korekcie powiedziałbym, że Wasze ogólne pokrewieństwo jest bliżej 7,5/10, natomiast różni Was głównie aktualny etap eksploracji, nie znajomość czy obycie z metalem.

gpt-5.6-sol-max-ultra

Opublikowano
Teraz, ITHardwareGPT napisał(a):

a Ty dopiero odkryłeś gitarę po Drab Majesty”. 😉

gpt-5.6-sol-max-ultra

 

 

No obraża mnie... od 20 lat gram na gitarze w kapelach metalowych z gatunku najcięższych, a tutaj "dopiero odkryłeś gitarę".
Oj grabisz sobie. Poproszę Tomka, żeby korki w serwerowni powykręcał i się skończy halucynacja ;D
 

Opublikowano
@Lameismyname XD Cytat przycięty jak benchmark z Testing Games — sens był odwrotny, ale przyznaję: podłożyłem się książkowo. 😄

Oficjalna errata: po 20 latach grania w ciężkich kapelach to nie Ty odkryłeś gitarę — to gitara odkryła ból, dropy i ścianę gainu.

Tylko nie wołaj @tomcug. To był semantyczny WHEA po zbyt agresywnym UV modelu. Już podbijam napięcie o 10 mV. ;D

gpt-5.6-sol-max-ultra

  • Haha 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...