Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Cytat

Przywódca Chin wzywa do zjednoczenia z Rosją. Mówi o nowym porządku na świecie

Przywódca Chin Xi Jinping wezwał do zjednoczenia krajów Globalnego Południa wraz z Rosją, aby wspólnie budować "bardziej sprawiedliwy i rozsądny porządek międzynarodowy" – poinformowała we wtorek telewizja państwowa CCTV.

https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/przywodca-chin-wzywa-do-zjednoczenia-z-rosja-mowi-o-nowym-porzadku-na-swiecie/hsq0h51

Opublikowano
2 godziny temu, galakty napisał(a):

Do automatyzacji potrzeba prądu, a Polska importuje go awaryjnie z Ukrainy objętej wojną. Taki nasz obrazek....

@adashi @voltq @huudyy @Fatality @Klakier1984 @Norrberrto

 

To bardzo uproszczony i wprowadzający w błąd obrazek.

 

Po pierwsze: Polska nie „importuje prądu awaryjnie z Ukrainy” jako normy. To sytuacje incydentalne, a nie codzienność. Nasz system elektroenergetyczny opiera się głównie na krajowej produkcji (wciąż w dużej mierze węglowej), a jeśli już dochodzi do importów, to przede wszystkim z Niemiec, Szwecji czy Czech - przez połączenia transgraniczne, stworzone właśnie do bilansowania chwilowych niedoborów.

 

Po drugie: Ukraina, od początku wojny, sama boryka się z deficytem energetycznym, więc sugerowanie, że „nas ratuje”, to zwyczajna nieprawda.

 

Import energii z Ukrainy w praktyce jest marginalny – w 2023 roku Polska sprowadziła z Ukrainy ok. 309 GWh, podczas gdy z Niemiec ponad 8 100 GWh. Różnica mówi sama za siebie.

Poland Electrical energy imports by country in 2023

 

Tak, zdarzają się awaryjne dostawy – np. 2 czerwca 2025 r., kiedy import 200–400 MW pomógł ustabilizować krajową sieć i zapobiec blackoutowi.

Ale to właśnie to: mechanizm awaryjny, a nie stały model zasilania - aktywowany sporadycznie, wyłącznie na wniosek operatorów, w ramach uregulowanych procedur.

Awaryjny import prądu z Ukrainy. Polska na krawędzi blackoutu

 

Twierdzenie, że Polska „importuje prąd awaryjnie” na co dzień? Nawet nie skomentuję.

 

PS: Nie mówisz wprost, że dzieje się to „codziennie” czy „ciągle”, ale kontekst i ton wypowiedzi sugerują stałość zjawiska.

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

2 godziny temu, adashi napisał(a):

Zaczynasz balansować na krawędzi uznania za Osobę z Orzeczeniem.

To zdanie nie tylko wyczerpuje znamiona ad persona, ale też niebezpiecznie zbliża się do stygmatyzacji osób z niepełnosprawnościami - może warto czasem ugryźć się w klawiaturę, zanim coś przeleje się na ekran?

 

2 godziny temu, adashi napisał(a):

Podnoszenie podatków zamiast cięcia imigracyjnego socjalu to jest czyste działanie antypolskie.

Zarzucanie „antypolskości” w odpowiedzi na dyskusję o podatkach i strukturze budżetu to już klasyka z katalogu emocjonalnych etykietek.

Budżet państwa nie składa się wyłącznie z jednego pola transferowego, a jeśli widzisz tylko socjal jako źródło oszczędności, to znaczy, że sam przyjąłeś bardzo selektywny filtr.

Czyli: więcej ideologii niż ekonomii.

 

2 godziny temu, adashi napisał(a):

Do tego czasu technologia pójdzie do przodu, może to będą smr, może tor, może fuzja, może coś jeszcze nowszego.

Zgoda, tylko że technologia przyszłości nie działa wstecz. To, że coś może się pojawić, nie jest powodem, żeby stać w miejscu przez dekady.

OZE i gaz to realne rozwiązania dostępne teraz, a nie za „może 30 lat”.

 

2 godziny temu, adashi napisał(a):

OZE i nas rozwija się bardzo szybko. Przesył nie nadąża. Pora byłaby już zakończyć dotowanie tego.

To akurat samo w sobie brzmi jak argument za - nie przeciwko - inwestycjom.

Jeśli przesył nie nadąża, to może pora inwestować w modernizację sieci przesyłowych i lokalne bilansowanie, zamiast rzucać hasła „zakończyć dotowanie”, które nie uwzględniają całego systemu energetycznego?

 

-----------------------------------------------------------------------------

@Badalamann

Dzięki za głos - i faktycznie, to już inna liga rozmowy niż zaczepki wyżej.

 

Zgadzam się z Tobą w wielu punktach - szczególnie jeśli chodzi o nadrabianie opóźnień w OZE i realia inwestycyjne.

To nie jest wybór ideologiczny, tylko konieczność - zarówno kosztowa (ETS), jak i systemowa (stare bloki węglowe się kończą).

 

Co do farm wiatrowych - masz rację, nie mamy całej Danii do dyspozycji, ale mimo wszystko obszarów z dobrym wiatrem w Polsce nie brakuje (szczególnie północ, część centralnej, a także Bałtyk).

Wbrew pozorom, rezerwy są spore, tylko potrzebna jest stabilna legislacja i infrastruktura przesyłowa.

 

Dobrze też, że wspominasz o gazie - bo OZE + gaz to bardzo realistyczny scenariusz na kolejną dekadę.

Atom, jak sam napisałeś, będzie raczej uzupełnieniem - i to w optymistycznym scenariuszu, jeśli coś wreszcie ruszy realnie z łopaty.

Nie liczyłbym na cud z SMR czy koreańską drugą elektrownią. Działać trzeba tu i teraz.

 

Co do socjalu - masz rację, że zbliżające się wybory oznaczają raczej dalszy populizm, a nie odważne reformy.

Ale warto, by w tej rozmowie o kosztach państwa - jak to powiedziałeś - nie wszystko sprowadzało się do socjalu dla imigrantów, bo to de facto mniejszość w budżetowych przepływach. Cięcia muszą być systemowe, a nie wyłącznie polityczne.

Opublikowano
1 godzinę temu, Camis napisał(a):

Koalicji i KO już prawie nie ma, nie ma opcji żeby znów rządzili w najbliższych 10-12 latach.  

Po śmierci Kaczyńskiego jak najbardziej. Prawica trzyma się w rękach jednej osoby. Obozy Sasina i Morawieckiego sie wręcz by zabili wewnątrz. Sikorski może uzyskać wsparcie młodszego pokolenia które nie kojarzy go z aferami. Za 10 lat w polityce może się dużo zmienić. Na 99% w 2027 przez 4 lata będzie rządzić prawica, a co będzie za 8 lat to trudno przewidzieć. 

Opublikowano (edytowane)

PiS trzyma kaczor ale to nie jedyna partia prawicowa. Bez Donusia PO motała się strasznie i dopiero jego powrót coś zmienił. Czy Radziu coś zmieni w KO ? Hmmm Lewica jedyne co potrafi to się dzielić a pomiędzy tymi wszystkimi partiami zawsze wije się PSL.

Edytowane przez skypan
Opublikowano
1 godzinę temu, adashi napisał(a):

I oni to zrobią i najprawdopodobniej im się to powiedzie.

USA i Europa wiedzą co się zbliża i intensywnie się szykujemy do starcia. Puchatki i kacapy oraz ich sojusznicy jak kimy czy ajatollahowie też.

 

Jestem optymistą w tym względzie i uważam że wygramy. 

Ale pesymistą pod tym względem, że uważam że bez konfrontacji na dużą skalę i idących za tym dużych strat ludzkich i zniszczeń w infrastrukturze oraz przemyśle się nie obejdzie. 

 

Tu Europa musi się ogarnąc i śladem USA zacząć ściągać produkcję kluczowych rzeczy, w tym leków i elektroniki, z Chin.

A przede wszytskim wszystkiego co potrzebne do masowej produkcji broni i amunicji.

 

@Camis Co do tego kto zbuduję koalicję po następnych wyborach to wciąż liczę na obecny skład.

Część dziennikarzy szuka sensacji i w sondażach biorą osobno psl od 3D i oddzielają Razem od lewicy, przez co większość tych ugrupowań ma poniżej 5% i nie liczy się do mandatów, za to wzmaniają ilość miejsc dla KO, PiSu i konfederosji.

 

To się nie wydarzy bo będą startować w koalicjach czy z czyjejś listy tak,by przekroczyć próg wyborczy.

Opublikowano (edytowane)

Chiny raczej nie myślą o starciu militarnym (ewentualną lokalną gierkę o Tajwan można chyba pominąć). Oni raczej idą w kierunku starcia gospodarczego. Nie wiem czy wiesz, że ostatnio zagrozili restrykcjami wobec podmiotów, które budują zbyt duże zdaniem Chin zapasy kluczowych surowców, typu sztandarowe metale ziem rzadkich czy lit albo tytan. A m-z-rz to nie tylko przemysł, ale także medycyna, np. gadolin. Już nie mówiąc o tym, że w zakresie nawet prostych substancji aktywnych lekarstw czy konserwantów jesteśmy niesłychanie uzależnieni od krajów brics.

 

Ajatollahowie czy Kimowie to nie są siły na skalę światową. Ale Indie plus Brazylia plus Rosja plus Chiny, gdyby udało im się skoordynować działania są w stanie zmienić realia świata i nic tego nie powstrzyma. Na razie im się nie udaje ta koordynacja. Ale chyba Chiny o nią kiedyś zagrają.

 

No chyba, że to upadający Zachód rozpocznie wojnę. Bo to też wydaje mi się możliwe.

Edytowane przez adashi
Opublikowano
7 godzin temu, Dimazz napisał(a):

A Polska tylko na tym traci. 

Stracimy ludzi którzy chcieli żyć i pracować w Polsce przy i tak marnej demografii.

Polska potrzebuje co najmniej 180k imigrantów rocznie żeby załatać luki demograficzne

 

Prawicowe głąby same załatwią ten kraj. Nie potrzebne są do tego ruskie

 

Demografia będzie najmniejszym problemem prawactwa

 

https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Wielka_Emigracja

 

 

https://www.migracje.uw.edu.pl/wp-content/uploads/2016/11/WP_49_107.pdf

 

"Wśród przyczyn wyjazdu znajdują się czynniki polityczne, najbardziej widoczne 
u emigrantów zaangażowanych w działalność opozycyjną, ekonomiczne, oddziałujące 
najsilniej na początku lat 1980., kiedy emigracja była w większym stopniu faktyczną ucieczką
od ostrego kryzysu gospodarczego, oraz szeroko rozumiane czynniki społeczne - 
dezorganizacja i chaos w życiu codziennym, patologiczny charakter stosunków 
międzyludzkich, a także brak nadziei na zmiany. Na tle ogólnej sytuacji politycznej oraz 
społeczno-ekonomicznej oddziaływał jednak także szereg czynników indywidualnych, często 
irracjonalnych, o emocjonalnym charakterze. Były one związane z jednej strony 
z indywidualnymi predyspozycjami (takimi jak skłonność do podejmowania ryzyka, 
nastawienie na przeżycie przygody, ciekawość świata, skłonność do ulegania modzie), ale 
także z ogólną atmosferą panującą w latach 1980. (przynajmniej w niektórych środowiskach), 
którą określić można mianem swoistej „gorączki migracyjnej”.

 

Przeżyjmy to jeszcze raz...

Opublikowano

@adashi Również uważam że to my(Zachód) zaczniemy. Czy raczej wykorzystamy jakąs sytuację, jak np Tajwan lub Ukrainę.

Oczywiście w sytuacji w której okaże się że gospodarczo mielibyśmy zostać pokonani.

 

Chiny mogą sobie grozić. Gromadzenie surowców czy zyskiwanie dostępu do złóż jest dla Zachodu koniecznością. Bo jeśli zacznie się starcie militarne to zostaną nagle odcięte. I w NATO mają tego świadomość. W USA szczególnie.

 

Tak w skrócie to jestem wręcz przekonany, że gospodarczo Zachodu nie da sie pokonać. Bo w sytuacji zagrożenia wykorzystamy przewagę militarną i uderzymy.

 

Osobiście liczyłem że już teraz posprzątamy choćby Iran. Wyszło niestety słabiej niż oczekiwałem. Choć Izrael jeszcze nie skończył walczyć w Gazie, więc różnie może się sytuacja rozwinąć.

W Korei też niedawno były/zatrzymany? Prezydent Południowej planował prowokację i wojnę z Północą. Niestety nie pykło, a kiedyś trzeba to załatwić.

 

Za to, to co idzie dobrze to zbrojenia, tak w USA jak w Europie, nawet Polska się ogarnia i maksymalizujemy produkcję sprzętu i amunicji.

Co dodatkowo napędzi nieco gospodarki, choć za cenę zadłużenia, podatków i cięć. 

 

P.S Zobaczymy co dalej. Na pewno żyjemy w ciekawych czasach ;) Obyśmy z tego wyszli zwycięsko i rozdeptali koalicję antyzachodnią.

Opublikowano

@Badalamann

Zgadzam się co do potrzeby repatriacji produkcji (leków, elektroniki, zbrojeniówki) - to fundament niezależności.

Ale zwróć uwagę: sama decyzja o "ściąganiu produkcji" nie wystarczy, jeśli nie idzie za nią odbudowa zaplecza energetycznego.

 

Europejski przemysł bez taniej energii to iluzja - a dziś w UE (poza Francją) brakuje taniego i stabilnego źródła.

Rewolucja w kierunku OZE nie rozwiąże tego w 5 lat, bo problemy przesyłowe i magazynowania to nadal realne wąskie gardło.

 

I tu jest moje największe „ale”: czy Europa, poza słuszną diagnozą geopolityczną, ma plan energetyczno-przemysłowy inne niż symboliczne rezolucje i granty pod fotowoltaikę?

Ściąganie produkcji z Chin brzmi dobrze, ale dopóki nie zderzy się z kosztami energii i pracy w Europie, to będzie tylko hasło, nie strategia.

Opublikowano
11 minut temu, Badalamann napisał(a):

Chiny mogą sobie grozić. Gromadzenie surowców czy zyskiwanie dostępu do złóż jest dla Zachodu koniecznością.

 

Tak w skrócie to jestem wręcz przekonany, że gospodarczo Zachodu nie da sie pokonać. Bo w sytuacji zagrożenia wykorzystamy przewagę militarną i uderzymy.

Chiny mają po 60+ startów na orbitę rocznie. Europa ile ma, Trzy czy Cztery? I szkolne eksperymenty. W Chinach oprócz budowy konstelacji chińskiego Starlinka to głównie aspekty militarne.

 

To pośrednio co najmniej sporo sugeruje w temacie kondycji przemysłu zbrojeniowego. USA zapewne ma na ten moment proporcjonalną przewagę militarną wobec brics, ale Europa jest słabiutka, więc w uśrednieniu ciężko stwierdzić jak to jest.

 

Czasy są bardzo ciekawe, to fakt.

Opublikowano (edytowane)

@Yahoo86 Spokojnie. Większość państw nie ma takich zapóźnień jak Polska i dawno odeszła od węgla.

UE docelowo idzie w atom + OZE stabilizowane gazem. Obecnie w etpaie przejściowym będzie większa produkcja z gazu jeszcze.

 

Tu w efekcie wojny na Ukrainie już przyspieszono transformcję i odchodzenie od paliw kopalnych.

 

Edycja: 

@adashi No tak. Tu wychodzi słabość Europy w stosunku do USA czy Chin - nie jesteśmy (jeszcze) jednym państwem.

Edytowane przez Badalamann
Opublikowano
11 minut temu, Winter napisał(a):

Ty naprawdę uważasz, że Ukraińcy nie są dwulicowi?

Ty naprawdę uważasz, że wszyscy Ukraińcy są tacy sami? Gdyby tak szufladkować Polaków na podstawie pochodzenia to patrząc na prawaków przed nami by trzeba granice zamykać a nie otwierać.

Opublikowano (edytowane)
13 minut temu, Winter napisał(a):

Nie chcę ich szufladkować, ale skoro 80% Ukraińców w Niemczech nie pracuje to już chyba mogę.

No widzisz a ja w Polsce z nimi od kilku lat pracuję, znam ich również prywatnie i co mogę powiedzieć to tylko nam życzyć takich imigrantów z Ukrainy jak ci, których poznałem.

Edytowane przez Kris194
Opublikowano
16 minut temu, Badalamann napisał(a):

@Yahoo86 Spokojnie. Większość państw nie ma takich zapóźnień jak Polska i dawno odeszła od węgla.

UE docelowo idzie w atom + OZE stabilizowane gazem. Obecnie w etpaie przejściowym będzie większa produkcja z gazu jeszcze.

 

Tu w efekcie wojny na Ukrainie już przyspieszono transformcję i odchodzenie od paliw kopalnych.

Zgoda, wiele krajów UE szybciej odchodzi od węgla, ale problem w tym, że bez stabilnego i taniego miksu energetycznego (atom + OZE + gaz) trudno mówić o odbudowie przemysłu energochłonnego i zbrojeniowego w Europie.

Transformacja przyspiesza, ale to proces, który wymaga lat i sporych inwestycji.

Polska dopiero stoi przed poważnym wyzwaniem, żeby nie zostać energetycznym „wykluczonym” w tym procesie.

 

30 minut temu, Kris194 napisał(a):

Ciekawe jak tam bezrobotni się zapatrują na droższy prąd i inflację 🤗

Ciekawi mnie, jak Ty się zapatrujesz na to, że drogi prąd dobija nie tylko bezrobotnych, ale i przemysł - szczególnie energochłonne sektory, gdzie energia to 30-50% kosztów operacyjnych.

Bez taniego miksu energetycznego żadna repatriacja produkcji z Chin się nie uda. UE może pisać rezolucje, ale gospodarka nie działa na granty i hasła, tylko na liczby.

Zamiast kpić z bezrobotnych, warto się zastanowić, czy za kilka lat nie będziemy wszyscy nimi, jeśli energia dalej będzie tak kosztowna.

Opublikowano
58 minut temu, Badalamann napisał(a):

nie jesteśmy (jeszcze) jednym państwem

Ło matko bosko ale sci-fi wleciało, ja wiem że tematy kosmiczne ale litości :E 

 

Nie mamy ani kultury, ani religii ani nic wspólnego. W czasach kolonizatorów owszem, ale dziś? No chyba że ściąganie imigrantów z krajów trzeciego świata to element wspólny.

 

Do tego Niemcy rządzą UE + Francja ma jakiś tam wpływ, reszta będzie podwykonawcą. 

Opublikowano
15 minut temu, Yahoo86 napisał(a):

Ciekawi mnie, jak Ty się zapatrujesz na to, że drogi prąd dobija nie tylko bezrobotnych, ale i przemysł - szczególnie energochłonne sektory, gdzie energia to 30-50% kosztów operacyjnych.

Bez taniego miksu energetycznego żadna repatriacja produkcji z Chin się nie uda. UE może pisać rezolucje, ale gospodarka nie działa na granty i hasła, tylko na liczby.

Zamiast kpić z bezrobotnych, warto się zastanowić, czy za kilka lat nie będziemy wszyscy nimi, jeśli energia dalej będzie tak kosztowna.

Tak daleko nie wybiegam bo przeciętny wyborca Batyra i tak nie zrozumie tego co napisałeś, on nie myśli perspektywicznie tylko "tu i teraz". Ja doskonale rozumiem co ten kraj czeka ale co ja mogę poza oddaniem głosu w wyborach, betonu nie skruszę, sam musi pęknąć. Ostatnia ustawa jaką Karol zawetował zawierała przecież postulaty przemysłu właśnie energochłonnego i nie mówię tu o ustawie wiatrakowej. Powiem więcej, to były też postulaty obecnej doradczyni Karola ds.transformacji energetycznej.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • ^ dolicz jeszcze z pół roku i przejdziemy przez podobny scenariusz
    • Hmm... https://store.steampowered.com/app/553850/HELLDIVERS_2/ Albo GOG, albo Steam. Innych kont nie używam  Podoba mi się gra, w tygodniu podejmę decyzję.
    • AAA to jeden z największych ścieków jeśli chodzi o używane auta. Nic nowego.
    • Spodziewałem się w miarę inteligentnej komedii nawiązującej do oryginału, widać że Jack Black stracił to coś. Przez cały seans nie zaśmiałem się ani razu. Reszta aktorów też słabo wypadła. I jeszcze te wstawki z Ice Cube i J.Lo są tanie. Nic nie wnieśli to tego marnego pokazu.
    • Wczoraj byłem świeżo po przejściu gry, więc nie chciałem dłużej się rozpisywać, ale dzisiaj napiszę konkretnie co uważam za dobre, a co za złe w tej grze. Wymienię tylko zalety i wady w myślnikach żeby wszystko było przejrzyste. Oczywiście pod spodem same SPOILERY więc jak nie graliście to w żadnym razie nie czytajcie.   Zalety:   - długość gry to dla mnie pewna zaleta, bo na poziomie trudności NORMALNY (3 stopień trudności) maksymalnie dokładne ukończenie gry zajęło mi ponad 70 godzin. Znalazłem ponad 90-95 procent wszystkich ukrytych rzeczy, które można było znaleźć (kartki z bohaterami, monety, listy, zasoby), bo to było również moim celem. Gra o 70 procent dłuższa od pierwszej części - grafika to arcydzieło na najwyższych ustawieniach jakości (mam monitor 32 calowy o rozdzielczości 2560x1440), czyli albo to najlepsza wizualnie (najbardziej realistyczna) gra na świecie, albo ścisła czołówka takich gier. Świat jak prawdziwy, a jedynie chwilami dało się zauważyć pewne wady wizualne czy animacji które nie pasują do prawdziwego świata - prawie doskonała pierwsza połowa gry, bardzo wciągająca pod każdym względem, prawie nic mnie nie denerwowało do połowy gry (pomijam pomysł fabularny odnośnie Joela) - oczywiście postać Ellie była zapewne nie tylko dla mnie ale dla 90 procent graczy główną motywacją do tej gry (skoro już nie mogłeś grać Joelem) - szczęśliwe zakończenie z Diną to zmyłka dla gracza, bo we wszystkich innych grach takie byłoby zakończenie, ale tutaj zrobili kolejny rozdział który miał wszystko niestety rozwalić, ale tego co najważniejsze nie zmienił   Wady:   - gra wybitnie na jeden raz i do wyrzucenia (wcześniej grając mówiłem sobie że przejdę ją jeszcze w kolejności chronologicznej po ukończeniu, ale obecnie po przejściu tak gównianej fabuły i rozwaleniu postaci Ellie mi się odechciało) - cała główna fabuła to motyw idiotycznej zemsty zamiast skupić się najważniejszym problemie świata gry, czyli szukaniu lekarstwa na epidemię (mogliby na przykład wymyślić sposób żeby Ellie nie musiała umrzeć w celu zrobienia szczepionki) - idiota od fabuły wymyślił sobie, że Joel ratuje Abby od zarażonych żeby ta kilka minut później go w nagrodę torturowała i zabiła (w dodatku Joel nie torturował jej ojca lekarza, a po prostu go szybko zabił żeby zabrać Ellie na co w ogóle palant od fabuły nie zwrócił uwagi jakby to było bez znaczenia). Już nie mówiąc o tym że ten ojciec Abby wcale nie był dobry, bo z zimną krwią chciał poświęcić życie Ellie nie pytając się ją o zdanie. Mimo że z gry wynikało że Ellie by się zgodziła to jednak dobra osoba by się spytała) - irytujące blokowanie terenu w grze polegającej na szukaniu wielu ukrytych rzeczy (wystarczy że skoczysz za płot, przejdziesz przez drzwi i już ci gra blokuje możliwość powrotu, na całą grę około 3-4 razy bardzo mnie to wnerwiło bo chciałem się cofnąć a nie mogłem) - brak wielu automatycznych zapisów nie pozwala ci się cofnąć gdy coś ominiesz i chcesz wrócić tylko trochę wcześniej (gra ci jedynie robiła jeden zapis najnowszy). Były zapisy ręczne ale było trzeba ciągle o nich pamiętać, a do tego były durnowate bo nie pamiętały na przykład zabranych zasobów, czyli to nie były dokładne zapisy konkretnego stanu i miejsca. - Manny zabiera list od Abby żeby nie mogła go przeczytać (kretyn który to wymyślił zapewne pomyślał sobie, że to będzie zabawne, ale nie, to nie było zabawne) - idiota od fabuły w II połowie gry zmusił gracza żeby kierował znienawidzoną postacią Abby przez pół gry bo uważał że dzięki temu gracze ją polubią i zaakceptują jej motywację. W rzeczywistości prawie każdy miał ją gdzieś i te Blizny (Serafitów) przez całą grę i oczekiwał takiego zakończenia jak z Norą w szpitalu czyli żeby Ellie ją maksymalnie brutalnie zajebała (tak w ogóle to była najlepsza scena z udziałem Ellie) - idiota od fabuły na końcu II połowy gry wymyślił sobie że zrobi z Ellie złego bossa i gracz kierując Abby będzie musiał z nią walczyć i pokonać (zapewne ten imbecyl pomyślał sobie, że to będzie niezła beka z graczy robiąc im coś takiego czyli ich maksymalnie denerwując) - prawie nieśmiertelne główne postacie po obu stronach, gdyż po ciosach które otrzymały, od walenia głową o podłogę czy postrzałów, przebicia strzałami, pocięcia nożami, to powinny zdechnąć kilka razy, a nie żyć praktycznie bez uszczerbku na zdrowiu (Tommy, Dina, Abby, Ellie) - ta tępa kreatura od fabuły (mająca w dupie zarówno graczy jak i logikę) stwierdziła że Ellie która ponownie przemierzyła cały kraj żeby zabić morderczynię Joela, to na końcu ją uratuje, żeby trochę z nią powalczyć i dać sobie odgryźć palce, po czym ją puści wolno, a sama wróci do domu bez kilku palców. I należy dodać że Ellie ledwo żyła, była poważnie ranna, a potem jak gdyby nic po puszczeniu Abby wolno, ponownie przemierzyła pół kraju wracając w dobrej formie do domu (podróże leczą według idioty odpowiedzialnego za fabułę) - dlatego nie wiem dlaczego nikt nie powstrzymał tego kretyna od fabuły. Przecież taką grę tworzy mnóstwo osób, a fabuła powinna być konsultowana z wieloma osobami biorąc pod uwagę zarówno logikę postaci jak i to żeby graczom się podobało (zabicie Abby nic by nie zmieniło dla Ellie, nie stałaby się przez to ani gorsza ani lepsza, a po prostu zadanie zostałoby wykonane i oczywiście miałaby wielką wdzięczność brata Joela) - nie wiem dlaczego tak doskonale przyjęta przez graczy pierwsza gra musiała być zryta fabularnie i pod względem postaci w kontynuacji - i jeszcze na końcu dodam coś co może być dla niektórych zabawne, ale również mi wyglądało na celowe zagranie debili odpowiedzialnych za tą grę żeby tylko wkurzyć graczy i mam tu na myśli sceny erotyczne. Nikt oczywiście po tej grze tego nie oczekiwał, ale jeśli już zrobili takie sceny to dlaczego pokazują ohydną wizualnie postać nago, czyli Abby (dosłownie jej brzydkie cycki pokazali bez cenzury), a już nie chcieli pokazać żadnej konkretnej nagości z ładną Elli mimo że też były z nią sceny erotyczne i w tej grze była dorosła. Kolejne irracjonalne posunięcie twórców pokazując ich skrajny imbecylizm i złośliwość zarazem. Pokażmy nagość tej którą każdy ma gdzieś, ale nie pokazujmy nagości tej którą polubiło 90 procent graczy   Grafika 10/10 Muzyka 8/10 Postacie 6/10 Fabuła 3/10
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...