Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
4 godziny temu, Kris194 napisał(a):

Czyli twoim zdaniem rozwiązaniem jest zabranie pieniędzy ludziom bezdzietnym, którzy coś osiągnęli w życiu, żeby jeszcze mniej chcieli je mieć?

Ekhm, jak ktoś nie ma dzieci, to ma dużo mniejsze koszty i dużo więcej czasu. Problem w tym, że nasze podwórko jest wspólne, więc dla mnie to dosyć logiczne/pragmatyczne, że część tych dochodów musi być przetransferowana do ludzi, którzy jednak mają dzieci. Sorry, ale to jest jak z publicznymi drogami – finalnie trzeba zapłacić.

 

Dla mnie w ogóle śmieszne jest takie podejście, że dzieci nie mam, nie wnoszę nic do społeczeństwa, ale olaboga chcą mi zabrać / nie dostaję profitów.

Zrób dzieci, to będziesz miał i dodatki, i ulgi podatkowe.

Opublikowano (edytowane)

A to bezdzietni nie płacą podatków Szanowny Panie?:hmm:
Tych co nie mogą też wrzucamy do tego wora?

13 godzin temu, Kamiyanx napisał(a):

Ale co ma piernik do wiatraka? Już pomijając fakt, że obecnie największy problem z pracą dla młodych generują... stanowiska wymagające studiów.

Ja jednak przy obecnej demografii widzę sens tej redystrybucji, bo po jednej stronie mamy ludzi z dziećmi, a po drugiej pasożytów, których potem i tak trzeba będzie utrzymywać z jakiejś minimalnej emerytury.

Aha:E
Tylko te "pasożyty"opłacają sobie składki no chyba że się coś pozmieniało i ja nie wiem bo co dopiero wyszedłem z jaskini:lol2::E

Nie chcę się kłócić ale tak się zacietrzewiasz aż jakimś fanatyzmem zalatuje:E

Zalatuje tym:
Termin "robactwo" w odniesieniu do Palestyńczyków jest elementem dehumanizującego języka używanego przez niektórych polityków i komentatorów, głównie w kontekście konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Słowo to, podobnie jak inne inwektywy, ma na celu odczłowieczenie narodu palestyńskiego, co jest postrzegane jako część mowy nienawiści lub języka ludobójczego przez różne organizacje i komentatorów.

Edytowane przez Killer85
Opublikowano (edytowane)
10 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Nie wiem jaka jest dokładnie teza @Kamiyanx, ale spójrz na to z perspektywy wartości dla państwa:

 

Singiel:

- istnieje ( :E ) 

- płaci podatki

- trzeba ściągnąć imigrantów, żeby składali się na jego emeryturę 

 

Posiadający dzieci:

- istnieje

- płaci podatki

- ma dzieci, które będą płacić podatki i nie trzeba będzie ich zastępować imigrantami

Tak by to było bez jakichś porównań do "pasożytów"

Edytowane przez Killer85
Opublikowano (edytowane)
11 minut temu, GordonLameman napisał(a):

 

Posiadający dzieci:

- istnieje

- płaci podatki

- ma dzieci, które będą płacić podatki i nie trzeba będzie ich zastępować imigrantami

 

Nie, oni mają pecha :) 

Ma minimum dwójkę dzieci. I to przy założeniu że te dzieci po osiągnięciu pełnoletności zostaną w Polsce a najlepiej w regionie w którym się wychowali.

Jeżeli dzieci wyjadą za granicę to mamy  podwójną stratę.

 

Poza tym już za późno na nie ściąganie imigrantów. Dlatego nawet Braun ślini się do Hindusów.

Edytowane przez Dimazz
Opublikowano
1 minutę temu, Dimazz napisał(a):

Ma minimum dwójkę dzieci. I to przy założeniu że te dzieci po osiągnięciu pełnoletności zostaną w Polsce a najlepiej w regionie w którym się wychowali.

Jeżeli dzieci wyjadą za granicę to mamy  podwójną stratę.

Okej, ale to ryzyko które Państwo bierze na siebie. 

 

1 minutę temu, Dimazz napisał(a):

 

Poza tym już za późno na nie ściąganie imigrantów. Dlatego nawet Braun ślini się do Hindusów.

Ciii, nie mów tego głośno, bo nasza lokalna prawica wciąż w to nie wierzy :lol2: 

Opublikowano (edytowane)
6 minut temu, Dimazz napisał(a):

Ma minimum dwójkę dzieci. I to przy założeniu że te dzieci po osiągnięciu pełnoletności zostaną w Polsce a najlepiej w regionie w którym się wychowali.

Jeżeli dzieci wyjadą za granicę to mamy  podwójną stratę.

Zapomniałeś o 

- pod warunkiem, że te dzieci nie wyrosną na debili-kryminalistów

- pod warunkiem, że kasa nie pójdzie w błoto bo przed dorosłością trafił się się tiktok challenge polegający na uskakiwaniu przed nadjeżdżającą ciężarówką w ostatniej chwili i "nie pykło"

- pod warunkiem, że żaden inżynier go nie zadźga na ulicy za jedzenie podczas ramadanu

- pod warunkiem, że nie stanie się wyborcą-debilem, który swoim głosem doprowadzi do katastrofy dla całego kraju

- pod warunkiem, że nie zostanie członkiem "rodziny Radia Maryja", politykiem czy byznesmenem w branży spożywczej świadomie trującym ludzi

- i jeszcze kilka bym wymyślił, ale nie mam czasu

 

 

Pozdrawiam: 

Bezdzietny Pasożyt

Edytowane przez VRman
Opublikowano
6 minut temu, VRman napisał(a):

Zapomniałeś o 

- pod warunkiem, że te dzieci nie wyrosną na debili-kryminalistów

- pod warunkiem, że kasa nie pójdzie w błoto bo przed dorosłością trafił się się tiktok challenge polegający na uskakiwaniu przed nadjeżdżającą ciężarówką w ostatniej chwili i "nie pykło"

- pod warunkiem, że żaden inżynier go nie zadźga na ulicy za jedzenie podczas ramadanu

- pod warunkiem, że nie stanie się wyborcą-debilem, który swoim głosem doprowadzi do katastrofy dla całego kraju

- pod warunkiem, że nie zostanie członkiem "rodziny Radia Maryja", politykiem czy byznesmenem w branży spożywczej świadomie trującym ludzi

- i jeszcze kilka bym wymyślił, ale nie mam czasu

 

 

Pozdrawiam: 

Bezdzietny Pasożyt

Długa ta lista coś. W psychologii nazywamy to "racjonalizacją" :heu:

9 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Okej, ale to ryzyko które Państwo bierze na siebie. 

Żeby ono było jeszcze jakieś wysokie i zerojedynkowe. Ja pamiętam, że swego czasu to nam sporo przypływało funtów z UK, bo wysyłano środki rodzinom.

Opublikowano
Teraz, Kamiyanx napisał(a):

Długa ta lista coś. W psychologii nazywamy to "racjonalizacją" :heu:

 

Nazwanie singli/bezdzietnych pasożytami jest zdecydowanie za mocne. Moim zdaniem wprost nieuzasadnione.

 

Natomiast pod katem opodatkowania/przywilejów - z perspektywy państwa wnoszą oni "mniej wartości", przez co trzeba się ratować migracją. 

Opublikowano
8 minut temu, Kamiyanx napisał(a):

Długa ta lista coś. W psychologii nazywamy to "racjonalizacją" :heu:

Żeby ono było jeszcze jakieś wysokie i zerojedynkowe. Ja pamiętam, że swego czasu to nam sporo przypływało funtów z UK, bo wysyłano środki rodzinom.

Dobrze że użyłeś czasu przeszłego.  Wysyłano.

Ile to trwało? Maksymalnie pewnie kilka lat a przeciętny Polak musi pracować około 40 lat.
Osoba żyjąca i pracująca w Polsce zostawia dużo więcej. 

Ja bym za każde dziecko które wyjechało zabierał część emerytury. Kto wie może dożyjemy takich czasów bo będzie masa emerytów a nie będzie kto miał na nich pracować.

Opublikowano (edytowane)
2 minuty temu, Dimazz napisał(a):

Ja bym za każde dziecko które wyjechało zabierał część emerytury. Kto wie może dożyjemy takich czasów bo będzie masa emerytów a nie będzie kto miał na nich pracować.

To by było "fair", tylko gdybyś bezdzietni nie dostali tej emerytury wcale (bo też bez dzieci), albo mieli przykaz sprowadzić imigranta :E 

No i to zabawne w kontekście tego jak wielu z tu piszących siedzi poza PL :) 

Edytowane przez GordonLameman
Opublikowano

Ale bezdzietni nie dostają 800+ , darmowych szkół, studiów i innych benefitów. 

Bezdzietny to taki jeden minus. Dzieciaty którego pociecha wyjechała to podwójny minus.

A kilkoro dzieci i wszystkie wyjechały z kraju to już w ogóle.

Lata wyżu dawno się skończyły. Ostatnie wyże niedługo zaczną przechodzić na emeryturę jeżeli nic się nie zmieni.
 

Opublikowano
7 minut temu, Dimazz napisał(a):

Ale bezdzietni nie dostają 800+ , darmowych szkół, studiów i innych benefitów. 

Bezdzietny to taki jeden minus. Dzieciaty którego pociecha wyjechała to podwójny minus.

A kilkoro dzieci i wszystkie wyjechały z kraju to już w ogóle.

Lata wyżu dawno się skończyły. Ostatnie wyże niedługo zaczną przechodzić na emeryturę jeżeli nic się nie zmieni.
 

A czy jakieś dziecko z pokolenia 500/800+ już wyjechało? Chyba jeszcze trochę za wcześnie na to :) 

 

No ale właśnei brak wyżu jest problemem, dlatego mający dzieci dostają przywileje. I pewnie będzie ich więcej. Albo Imigranci. 

Opublikowano

Pali się!

 

- rzucajmy w ogień widelcami!

 

- kurde, NADAL SIĘ PALI!

 

- Rzucajmy więcej widelców!

 

ktoś: - to bez sensu, to nic nie daje!

ktoś inny: właśnie - lepiej rzucać łyżkami i tymi pojemnikami, o tam, tymi z napisem PB98

 

Tak widzę 800+ albo emigranci.

 

800+ gówno dało. Imigranci "jak leci, legalnie czy nie, nadający się do asymilacji czy nie" to zamienianie problemu na inny, gorszy.

Opublikowano
8 minut temu, VRman napisał(a):

Pali się!

 

- rzucajmy w ogień widelcami!

 

- kurde, NADAL SIĘ PALI!

 

- Rzucajmy więcej widelców!

 

ktoś: - to bez sensu, to nic nie daje!

ktoś inny: właśnie - lepiej rzucać łyżkami i tymi pojemnikami, o tam, tymi z napisem PB98

 

Tak widzę 800+ albo emigranci.

 

800+ gówno dało. Imigranci "jak leci, legalnie czy nie, nadający się do asymilacji czy nie" to zamienianie problemu na inny, gorszy.

Ok, trzeba wprowadzić obowiązek poślubienie Ronsona. Tylko to może pomóc.

Bo przecież:

- kasa na utrzymanie dzieci jest (800+)

- kasa na opiekę nad dzieckiem (babciowe) jest

- żłobki, przedszkola, szkoły są

- urlopy macierzyńskie, tacierzyńskie i odpowiednie do tego zasiłki są

 

To już tylko obowiązkowa prokreacja została :) 

 

 

Opublikowano (edytowane)
11 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Ok, trzeba wprowadzić obowiązek poślubienie Ronsona. Tylko to może pomóc.

Bo przecież:

- kasa na utrzymanie dzieci jest (800+)

- kasa na opiekę nad dzieckiem (babciowe) jest

- żłobki, przedszkola, szkoły są

- urlopy macierzyńskie, tacierzyńskie i odpowiednie do tego zasiłki są

 

To już tylko obowiązkowa prokreacja została :) 

 

 

W Rosji mają zamiar wprowadzić obowiązkowe terapie dla bezdzietnych ;D

 

My na razie potrzebujemy minimum 130k imigrantów rocznie do zapełnienia luk demograficznych.

 

Edytowane przez Dimazz
Opublikowano
8 minut temu, Dimazz napisał(a):

W Rosji mają zamiar wprowadzić obowiązkowe terapie dla bezdzietnych ;D

8:E 

 

No to raczej nie pomoże :E 

 

8 minut temu, Dimazz napisał(a):

 

My na razie potrzebujemy minimum 130k imigrantów rocznie do zapełnienia luk demograficznych.

 

Kolosalna liczba. No, ale jak się piekni chłopcy nie biorą do roboty... :E 

Opublikowano

Liczymy że zostanie u nas około miliona Ukriańców, może więcej, w tym dużo dzieci. To by zapełniło luke demograficzną na ok dekadę.

 

A tak to mamy migrację ekonomiczną, zapewniająca na bieżąco pracowników.

Staliśmy się na tyle bogatym krajem, że migrantów do prostych prac nie braknie.

Opublikowano (edytowane)

Pewnie, że braknie. Jedna Nigeria ci nie wyprodukuje tylu migrantów.

Nawet Indie zwolniły i mają dzietność wyraźnie poniżej 2.

 

Fajnie się gada, że, hehe, inżyniery, ale ich też jest skończona pula. Tempo jest takie, że przecież w Stanach zaczyna brakować. Nawet Japonia się otwiera na migrację. A my też konkurujemy jeszcze z całą Europą.

Edytowane przez Kamiyanx
Opublikowano
Teraz, Badalamann napisał(a):

@Kamiyanx Migrantów ekonomicznych miałoby zabraknąć? Bez żartów. Nic podobnego nam nie grozi w dającej się przewidzieć przyszłości.

Sugeruję jednak spojrzeć w globalne statystyki dzietności. Do tego dodać, ile krajów chce tych migrantów wchłonąć oraz ile z nich realnie chce pracować.

Ja nie byłbym taki pewien, czy nie zabraknie. Zresztą nam już teraz ZUS szacuje potrzebę +300 tys. rocznie, a próg załamania dzietności (2022+) nie jest tak odległy.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skryżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  Albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki - i jest tam przystanek) albo nie powinno tam być pogrzebów. Skoro już jednak są, to na karawan przymknąłbym oko.  Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko akurat - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość - Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
    • @Dikson Spotkałem się z takim czymś na początku zeszłego roku na OLX, kilka takich kont zgłosiłem i je zablokowali. Widać, że jest to walka z wiatrakami, najwidoczniej dalej udaje im się oszukiwać ludzi. 
    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
    • Szczerze jakiekolwiek podświetlenie za ekranem, nie ważne czy to Ambilight wygląda całkiem dobrze na ekranach LCD z dużą ilością stref, żeby "podreperować" kontrast i zniwelować blooming. Na OLEDach granie, czy oglądanie filmów z takim pierdolnikiem oświetleniowym za ekranem, całkowicie zabija immersje i ten efekt wow OLEDa. Ale to moje zdanie i każdemu może podobać się co innego. Testowałem różne i jak już ktoś chce jakieś oświetlenie za ekranem to ciepłe białe ustawione na jak najniższą jasność. Mowa oczywiście o całkowicie ciemnym pokoju. To drugie stanowisko co wkleił @azgan jeszcze ok jakby wyłączyć te świecące kwiatki i  jasność na minimum. 
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...