Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
7 minut temu, Element Wojny napisał:

Nie, tylko podziel sie wrazeniami po kolejnych 3-4h !

Bardzo możliwe że cała reszta będzie leżeć i kwiczeć w dalszej części gry, dlatego chciałbym w to pograć na spokojnie i sam się przekonać 😁

  • Upvote 1
Opublikowano
2 godziny temu, Element Wojny napisał:

Nikt tego nie neguje, ale za cholere nie rozumiem z czego to wynika.

Ależ dokładnie to się dzieje i jest tak praktycznie za każdym razem. Najpierw czekanie na recenzje branżowe. Jak te pozytywne to czekanie na recenzje od graczy. Jak te pozytywne to dalej czekamy ile osób w to gra czy jaka jest sprzedaż. W miedzy czasie teorie bez żadnych dowodów o kasowaniu recenzji etc. 

Opublikowano (edytowane)
12 minut temu, userKAMIL napisał:

Ależ dokładnie to się dzieje i jest tak praktycznie za każdym razem. Najpierw czekanie na recenzje branżowe. Jak te pozytywne to czekanie na recenzje od graczy. Jak te pozytywne to dalej czekamy ile osób w to gra czy jaka jest sprzedaż. W miedzy czasie teorie bez żadnych dowodów o kasowaniu recenzji etc. 

Brednie. Recenzje serwisów od lat poważnie traktują chyba tylko osoby z dodatkowym chromosomem. Tu nie ma znaczenia, że czasem się wstrzelą w konsensus. To jest chłam pisany przez nieudolnych blogerów.

 

Liczą się tylko opinie graczy. A ich liczba? Tak właśnie ocenia się sukces komercyjny. Mało było gier które się nie sprzedały mimo bycia dobrymi?

Edytowane przez crush
  • Upvote 1
Opublikowano
25 minut temu, dan254 napisał:

Jak najbardziej ok jeśli Tobie się podoba.Ja oczekiwałem po Dragon czegoś innego.

 


I to jest mimochodem celne. "Ja... oczekiwałem".

I całkiem możliwe, że gra - pomijając bezdyskusyjne KRETYNIZMY typu durne dialogi / infantylność / WOKE wylewające się - może być po prostu kierowana "nie do fanów marki" (co byłoby głupie, aczkolwiek możliwe!).

Zobaczcie, co zrobili filmowym JOKEREM 2? Mieli wzorzec sukcesu w jedynce - zrobili musical w dwójce! Po co? Dla kogo? w jakim celu?

DA4 - gwarantuję, że zmierzi fanów i znawców marki, ale może zupełnie nieźle podejść lamusom. 

Sam NIGDY nie dotykałem żadnego Dragon Age i... boję się, że może mi się spodobać ;) - bo ja nie mam żadnych przyzwyczajeń, żadnych oczekiwań - poza logiką i nietraktowaniem mnie gracza, jak durnia (na woke sceny, będę sobie wkładał ołówek między szczęki, żeby jak najdłużej pobyć w tym świecie i móc to ocenić).    

Opublikowano (edytowane)
4 minuty temu, JeRRyF3D napisał:


Sam NIGDY nie dotykałem żadnego Dragon Age i... boję się, że może mi się spodobać ;) - bo ja nie mam żadnych przyzwyczajeń, żadnych oczekiwań - poza logiką i nietraktowaniem mnie gracza, jak durnia (na woke sceny, będę sobie wkładał ołówek między szczęki, żeby jak najdłużej pobyć w tym świecie i móc to ocenić).    

Niestety, patrząc choćby na poziom "zagadek", na to jak spłycono walkę, a zwłaszcza pomoc ze strony towarzyszy, na dialogi gdzie nie masz żadnego wyboru, a jak już coś wybierzesz, postać mówi coś całkiem innego, to jest właśnie ten typ gry. Gry traktującej człowieka jak durnia. Woke to wyborny lol content, ale ta produkcja cierpi na wielu innych płaszczyznach.

 

Edytowane przez Vulc
Opublikowano
4 minuty temu, userKAMIL napisał:

No to masz opinie graczy na poziomie 80% w tej chwili. 🤷

Czekamy na liczby i na oceny nie po godzinie.

 

Bo dziwnym trafem 1/10 po 2h to review bombing, ale 9/10 po 2 godzinach to poważna ocena. 🤷🏿‍♂️

  • Upvote 1
Opublikowano

@Element WojnyNa steam masz dwie oceny - pozytywną i negatywną. Są spore podejrzenia, że fale negatywnych mogą być kasowane/shadowbanowe czy cokolwiek jako reviev bombing, ale już z dupy masowo przyznawane pozytywy po ledwo odpaleniu gry, to już kasowane nie są na pewno. Podejrzewam, że kluczowy jest początkowy okres, bo z czasem można i tak rozjechać ocenami konkretną gierkę. Jest to kolejna manipulacja niestety działająca na korzyć zwłaszcza największych wydawców i dziwi mnie to, że ktoś tak cool dla społeczności graczy jak Gaben na to przyzwolił.  

 

e: Może to była cena, żeby najwięksi znów wrócili na steam. Kto wie;)

Opublikowano (edytowane)

https://www.ppe.pl/news/356071/krytyka-dragon-age-the-veilguard-przesadzona-sporo-graczy-chwali-gre.html

 

Swieczki to my raczej mozemy tez chyba zapalic juz za Mass Effecta, bo jesli ta srednia sie utrzyma, to dwie swietnie serie ich w piach, a w nowej odslonie Shep bedzie tym/takim/owakim, identyfikujacym sie jako silnik Normandii. 

Edytowane przez Element Wojny
Opublikowano

Opinie graczy po kilku godzinach gry są nic niewarte.
Jedni wala 1 czy 2 i piszą ze totalny crap a druga strona wali 9-10/10 po 2 godzinach ze to GOTY.

 

Poczekamy 2-3 tygodnie i zobaczymy gdzie ten badziew wyląduje.
Ale chyba nie ma nikt co do tego wątpliwości, do jakich kwiatków w tym roku dołączy.

  • Like 2
Opublikowano (edytowane)
3 minuty temu, Kadajo napisał:

Opinie graczy po kilku godzinach gry są nic niewarte.
Jedni wala 1 czy 2 i piszą ze totalny crap a druga strona wali 9-10/10 po 2 godzinach ze to GOTY.

Tyle ze te 9/10 zostaja, a te 1/2 leca. W taki sposob do poniedzialku srednia skoczy na 90%. Za chwile sie okaze, ze to najlepsza gra w serii. 

Edytowane przez Element Wojny
Opublikowano

Zobaczcie sobie jak ogromny procent tych pozytywów jest po 1,2,3,4 godzinie spędzonej w grze, gdzie większość te pierwsze godziny chwali, po dłuższym czasie po premierze, powinno się skończyć jak ze Starfield, choć pomyliłem się wczoraj, bo już po premierze na to liczyłem :P

 

Tak, czy inaczej jak na taką markę, choć poczekajmy do weekendu, wynik na Steamie na poziomie 70 000 w piku jest bardzo mizerny.

Opublikowano (edytowane)
22 minuty temu, userKAMIL napisał:

Ja podaje tylko suche fakty na dzień dzisiejszy. Bez żadnych teorii spiskowych bez pokrycia. 

Suche fakty z pozytywnych ocen na Steamie:

 

Jako gra Dragon Age... nie mogę jej polecić. Jako gra RPG jest w porządku... Gram już około 8 godzin i nie ma w niej mrocznego, szorstkiego klimatu żadnej z gier Dragon Age. Tekst jest bardzo kiepski i czasami przyprawia o zawrót głowy. Dialogi po prostu wydają się bardzo nieautentyczne. To naprawdę rozczarowujące, że pominąłem niektóre dialogi, bo są po prostu… nudne. Gra jest jednak bardzo ładna jako RPG.

------------------------------

Jego wkład w Bioware był szczery, począwszy od „Baldur's Gate 1” w szkole średniej, aż do obecnie mężczyzny w średnim wieku, ponad 40-letniego.
Ostatni raz, gdy pochwaliłem Bioware, nie miało to nic wspólnego z jakością gry.
Pomyśl o tym jak o kwiatku, który położyłem na twoim nagrobku...

----------------

Dragon Age: The Veilguard to produkcja, która zdecydowanie stanowi godną kontynuację legendy serii Dragon Age. Gra nie tylko przyciąga rozbudowanym światem i złożoną fabułą, ale także wprowadza nowe mechaniki, które z pewnością odświeżają rozgrywkę i przyciągają zarówno nowych graczy, jak i zagorzałych fanów. To, co wyróżnia The Veilguard, to doskonałe połączenie emocjonującej akcji z głębokim, pełnym wyzwań systemem moralnych wyborów, dzięki którym każda decyzja ma swoje skutki i wpływa na przyszłość postaci oraz otaczający ich świat. (Legit jak nic po 6 godzinach :E)

------------------

magia krwi i walki ciekawsze niz w baldur, bez zjebanych tekstur blyszczacych jak w da 3

mogliby skopiowac to wszystko i zrobic kotor 3

---------------------------

Im just here to push the positive reviews lol

Ps: I love dragon age
Pps: I will reupdate this review after playing this game to 100% yea

 

Chcesz więcej czy sam potrafisz sobie przejrzeć Steama?

 

Edytowane przez Vulc
Opublikowano
2 minuty temu, Element Wojny napisał:

Zwiekszy sie, propaganda idzie po calosci - IGN - najwieksza premiera gry SP w historii EA ! Wszelkie rekordy pobite ! 

:woot:

Oj jak ja uwielbiam takie stwierdzenia.

 

Moja pensja miesięczna została zwiększona pięciokrotnie!

 

To ile zarabiasz?

 

500.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • To co widać na filmie powyżej czyli wkładanie do środka butelek bez kaucji co powoduje zablokowanie automatu to norma. U mnie tak samo to wygląda. 
    • W dwójce masz auto praktycznie od samego początku.
    • Wali już ponad 24h. Zaspy po kolana albo i większe
    • No tak bo jak ktoś będzie chciał coś kombinować z torami to to zrobi na dworcu gdzie pełno ludzi a nie w polu gdzie nie ma nikogo...
    • To nic nie znaczy, bo to nie o rozwiązania chodzi, a niską chińską jakość, jakość części silnika/skrzyni wynika: - odpowiedni skład metalu/stopu - odpowiednie hartowanie często kilku etapowe - utwardzanie, często azotowanie na odpowiednią głębokość - powtarzalność wymiarów/tolerancje - powłoki ceramiczne liczone w mikronach    Silniki są dosyć skomplikowane i jednak generują dużo mocy, działają w nich różne siły w tym skręcające. Nawet jeśli większość będzie "solidna" to jest wiele newralgicznych miejsc, na których europejskie marki zęby zjadły przez dekady, starając się uzyskać stosunek jakość/cena i wpadki były właśnie materiałowe.  Kiedyś pracowałem w ASO Japońskim, gdzie niektóre modele skuterów 125 były produkowane w chinach, silniki i napęd były zaprojektowane w Japonii, miały kontrole jakości "Japońską" były dobre i wytrzymałe, to lakier odpadał płatami po kilku latach, opony też nadawały się na śmieci. Osobiście miałem taki skuter kupiony nowy z salonu za pół ceny, bo nikt wtedy tego nie kupował, zrobiłem nim 60 000 km. ale co z tego jak musiałem cały lakierować i założyć europejskie opony.    Przez lata prowadziłem własny warsztat motocyklowy, zasadniczo chińczyków nie robiliśmy, ale zawsze jednak jak nie kolega, sąsiad, czy pobliska pizzeria, to coś chińskiego mi wcisnęli do naprawy. Skuter, motocykl, quad czy mikrocar, nigdzie tam nie widziałem jakości w materiałach silnikowych czy mechanicznych. Naprawiałem jedno, za chwilę wysiadało następne i tak w kółko, te chińskie cuda techniki zawsze kończyły gdzieś po ścianą czy w krzakach, i to dosłownie po kilku latach i małym przebiegu. Mój brat ma warsztat samochodowy, te same doświadczenia. Nie spotkałem nikogo kto potwierdza że widział chińską jakość, czy to w maszynach, ciągnikach, mini koparkach.    O ile w chińskich elektrykach jest zdecydowanie lepiej, startowali w tym samym czasie co reszta świata, oraz prostota silnika elektrycznego, to też mam obawy. Dodatkowo do tanich elektryków wkładają tanie baterie LFP, bardzo wrażliwe na niskie i ujemne temperatury, jakiekolwiek błędy z ogrzewaniem/sterowaniem ładowania tych baterii zimą w naszym klimacie, będzie skutkować ogromną degradacją.    Dodam że chińskie fabryki samochodów też korzystają z podwykonawców, pewnie tych samych co produkują tanie zamienniki do samochodów europejskich/Japońskich. Ich trwałość jest powszechnie znana. "Zamontuj chińczyka dwa lata powinno wytrzymać"     
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...