AMD ZEN 5 (SERIA RYZEN 9xxx / SOCKET AM5) - wątek zbiorczy
-
Ostatnio przeglądający 1 użytkownik
-
Popularne tematy
-
Najnowsze posty
-
Przez Kyle · Opublikowano
https://forsal.pl/swiat/niemcy/artykuly/10612792,w-sylwestrowa-noc-ludzie-w-berlinie-bali-sie-wychodzic-na-ulice-to-co-sie-dzieje-nie-jest-normalne.html -
Przez Tornado3 · Opublikowano
Od 2014 jest wjazd dla diesla więc ta Honda na pewno wjedzie bez problemu -
Przez ITprospector · Opublikowano
Na zrzucie co teraz wstawiłeś Core VIDs nadal nie jest równy Vcore (aktualny różnica ~25mV) , jak i na max. dużo się różni, ponad 60mV widać. w idle różnice będą i to normalne, ale pod stabilnym obciążeniem gdzie VIDs = Vcore, to HWInfo zazwyczaj pokazuje zbliżone do prawdziwego CPU Package POWER (WAT) Ring 4.7~4.9 ok o ile stabilny i nie za bliski jest Pcore. Z drugiej strony robisz OC, a masz PL1=125 W, więc chyba słabe korzyści z tego OC, chwilowy boost i nic więcej, bo samo TAU ile nie ustawione, to i tak EWMA potrafi robić czasami wariacje i zbijać niepotrzebnie zegar, kiedy jeszcze jest zapas temperatury itd. Czasami lepiej celować jest w PL1=PL2 (EWMA i TAU nie ma wpływu już tutaj) a zegary CPU dostosować do wymaganych własnych perf/wat i temp oraz chłodzenia. Następnie zabezpieczyć dobrze odpowiednim Power limitem, TJMax, i ICCMax. Zobacz sobie u mnie w kuźni (stopka linki) zrzuty UV i OC jak wyglądają VIDs i Vcore na min. i na max. pod obciążeniem i jaka faktycznie jest moc tego CPU. Ogólnie Raptor i5 skaluje się jeszcze sensownie do okolic Pcore~5GHz, powyżej tylko traci już znacznie perf/wat. Niemniej w grach samych boost przydaje się, ale to też musi być do tego odpowiednio mocne GPU. A kiedy długi wymagany jest render, to moim zdaniem tylko dobre UV z Pcore 4.0~5.0 GHz ma dobre perf/wat, co kto potrzebuje...free will. -
Przez sabaru128 · Opublikowano
Tą instrukcje naprawdę pisał jakiś niedorozwój. Po miesiącu zabawy z tym kontrolerem jest nieco inaczej niż tam napisane i to co wyżej pisałem. Żeby połączyć go z dołączonym adapterem to dokładniej trzeba wcisnąć LB + Home, a z wbudowanym bluetooth to RB + home. Kontroler musi być wyłączony. Po włączeniu za pomocą owych kombinacji przycisków zaczyna odpowiednio migać dioda. -
Przez musichunter1x · Opublikowano
Przecież dlatego napisałem, że to już czepianie z mojej strony. Jedynie opisałem jak takie wykonanie ma więcej charakteru - duszy. Tak są to często zmiany dla samych zmian. Przecież nie trzeba wklejać tego samego, można wykonać to w należyty sposób od zera..., natomiast znowu Remake jest mniej przemyślany w skutkach swoich decyzji. (Edit. Tak, jest również przesadzona krytyka elementów "braku duszy" we filmach i staram się zostawiać tylko trafniejsze lub bardziej jednoznaczne. Napisy to bardziej redukcja, niż brak charakteru.) Rozróżniasz dyskusję nad wykonaniem elementów gry od opinii? Kiedy coś nie jest opinią? Dam przykład: Czy stwierdzenie, że taniec Luisa na początku DLC we więzieniu jest od czapy i niepasujący do sceny to również opinia? Tak, ale podstawy prowadzące do niej już nie... Tak dużo piszę, bo właśnie przedstawiam fundamenty tych twierdzeń, a zlewasz je do kubła z opiniami... Jedyny sens tej sceny to odniesienie do "tańca śmierci"(na co sam wpadłem podczas oglądania marudzeń na nią), ale ujęcia, nastrój i wybryk z Adą każe mi myśleć, że nie posunęli się z myślą tak daleko lub wykonali to niekompetentnie... Choć z drugiej strony dali odniesienia do Don Quixote w podstawce. Bardziej pasowałoby to do RE4OG, który wiedział, że nie traktuje siebie poważnie, zamiast utknąć w takiej hybrydzie jak RE4R. Chyba już wspominałem, że RE4R próbuje traktować siebie zbyt poważnie i po części do tego odnoszą się moje wspominki, że RE to nie TLOU. Faktem jest tu absurdalność sceny, Don Quixot sugerujący danse macabre oraz kulawe wykonanie tej idei przez scenariusz, stąd absurd. Niestety nie ułatwiasz mi znalezienia pozytywnej strony danych decyzji w scenariuszu, bo muszę sam to robić... Następnym razem po prostu napisz, że nie masz wyrobionej opinii i po prostu dobrze czujesz się z RE4R, ale daruj sobie rzucanie słów na wiatr jak "Remake jest lepszy, praktycznie we wszystkim". Może zamiast czytać samym opinii warto poczytać, dlaczego ktoś takie ma i jak to wspiera gra. Brakuje mi argumentacji z twojej strony i nie bycia ślepym na wady scenariusza oraz takiego prowadzenia postaci. Ada i Leon są naprawdę marni w Remakach i m.in. przez to ich pomysły na prowadzenia narracji nie działają. Jak głową w ścianę... Remake 2, 4 nie wspiera scenariuszem tej narracji, często wręcz podkopuje jej podstawy brakiem przemyślenia ze strony twórców i dałem liczne przykłady. Są jedynie rzucone słowa na wiatr i rozwiązania dodane na poczekaniu. W RE4 to nie była kwestia podejrzliwości Luisa, lecz ryzyka ze strony maszyny... W obydwu grach są wydarzenia dążące to zwiększenia ufności wobec Luisa, ale oryginał nie nagina logiki scenariusza na potrzeby emocjonalności, bo nie to było celem gry... RE4 było skondensowane fabularnie, bo nie zapomniało o swoich korzeniach arcade, gdzie ma to być grywalne wielokrotnie, dla samej przyjemności grania... Bzdurą jest brak obserwacji scenariusza... Przecież w Remake jasno wynika że Ada widzi Ashley tylko jako obciążenie dla misji i sugeruje Leonowi porzucenie jej... Dlaczego Ada lubi Leona? RE2 Remake praktycznie nie dał jej powodu do tego. Właśnie o tym mówię, gdy mam na myśli integralność / spójność narracji... Samo lubienie to nie dostateczna siła do zmian, chyba że dla lichego scenariusza, ale zbywasz porównania lub żałosne wykonanie argumentem, że to "opinia". Podaję przykłady, one nie są opinią... Już linkowałem to przy wymienianiu przykładów z RE2, dla lepszego zobrazowania. Bywa miejscami zbyt ostra dla gry, ale trudno przymknąć oko nawet na mniejsze sprawy, gdy tak niedbale do tego podeszli. Pierwsze 30 minut to wymienianie zalet i rzeczy do uratowania: Osobiście tak nie dramatyzuje nad RE2R, ponieważ immersja i rozgrywka trzymają się dość dobrze. Sam po prostu ignoruję fabułę Remake2 i żyję tak, jakby RE2OG dalej występowało, a to jest ponowna opowieść dla zabawy. Gdyby Capcom traktował Remake jako miejscowe uzupełnienie oryginałów i fanserwis odniesieniami oraz żarty dla fanów to byłoby to lepsze podejście i całkowicie wybaczyłbym im brak uwagi, bo nie jest istotna. Dzięki, teraz już znalazłem tą scenę i jest wcześniej, niż podanie ich Ashley, więc Leon nadal był bardziej zagrożony. Wcześniej tylko podejrzewałem że Leon musiał wziąć choć raz, ale internet jest zawalony informacjami o dawce Ashley i nie znalazłem tego momentu. Tak jak pisałem, RE to nie TLOU i nie wszędzie trzeba wciskać dramatyzm, szczególnie "tani" bo wymuszony. Właśnie to nazywałem tanimi zagrywkami emocjonalnymi, bo scenariusz nie buduje odpowiedniego podłoża do tego. Dramatyzm dla samego dramatyzmu... Im więcej próbują zrobić tym gorzej im wychodzi integralność scenariusza. Trzymanie drążka do przodu i czekanie aż postać dotrze do końca nazywa się "fałszywą rozgrywką". Ma to rzadki sens np. gdy chce się zrobić grę bez cięć, zawsze z udziałem gracza, ale RE4 to inne priorytety. Bieganie w kółko, otwieranie drzwi z drugiej strony i rzucanie lub machanie latarnią, bez schowania się ze strachu w kącie to nie jest samodzielność... Podobna ewolucja zaszła w oryginale, nawet "bardziej", bo na początku chciała schować się w kącie przed Leonem... W Remake od razu chce walczyć z Leonem i zamiast zastygnąć ze strachu to próbuje uciekać. Samodzielna scena Ashley ze zbrojami nadal jest w OG, obraca głowę gdy wrogowie są z tyłu, z czasem jest mniej zgryźliwa i łapie poczucie humoru, podczas operacji znosi ból... Również daję parę wskazówek np. we walce z wielkoludem wskazuje palcem lewą, górną stronę, na której jest głaz który można zrzucić na głowę minibossa. Tej walki już nie ma w Remake. Naprawdę tak nie pisze się postaci bezradnej, która teraz umie zadbać o siebie... W obydwu jest bezradna, ale również zyskuje na odwadze W RE:Revelation 2 pewna postać jest drugą sterowalną postacią, w parze z główną bohaterką, gdzie można płynnie przełączać się między nimi. Nie chce używać broni palnej po traumie, gdy w dzieciństwie postrzeliła matkę na oczach ojca, która ją skrzyczał, dlatego używa tylko przedmiotów do walki wręcz i pomaga. W pewnym momencie musi użyć broni palnej, ewentualnie można tego nie zrobić, ale nie przełamała traumy... Prowadzi to do innego zakończenia - jej śmierci. Jeśli użyje broni to jest całe DLC, gdy przez chyba 6 miesięcy została sama na wyspie z laboratorium i ocalali pomogli jej ogarnąć się. Nauczyła się polować, porządnie strzelać itd. To są tanie chwyty... Spódnica wymaga zdecydowanie mniej uwagi i nie wymaga kompromisów, jakich dokonała wymuszona uroczość od pierwszego skoku z okna. Choć jest absurdem że to córka prezydenta, ale inaczej trudniej zaangażować Leona Za bardzo skupiasz się na aspekcie wizualnym, ale tak, Adę w Remake przeorali pod względem twarzy. Nie wiem czy widziałeś oryginał, ale wspierał ją również scenariusz, dialogi, zachowanie, wywodzące się z wydarzeń RE2. Ashley wymodelowali po swojej rodaczce w OG i tak jak pisałem, wygląd, w tym spódniczka bazowała najpewniej na postaci z Silent Hill 3, ale tam miała 17 lat. Jak na kimś robi wrażenie spódnica i tak go oburza to proszę bardzo, ale nie ma co robić z tego problemu. Ot, projekt pod rozpuszczoną studentkę, ale pewnie projekt z bety zastąpili końcowym pod japońskie realia, bo wcześniej wyglądała trochę jak w Remake, ale z płaszczem, coś takiego... Pewnie potem przypomnieli sobie że to Hiszpania. Uzupełniam akapity poza kolejnością i często odchodziłem od kompa, więc redakcja komentarza może być kulawa. Już daruję sobie szczegółową dyskusję z Tobą (nadal mogę krócej popisać), chyba że będziesz chciał się zaznajomić się z podstawami innego punktu widzenia, ale już mnie męczy pisanie, skoro filmy dobrze pokazują przykłady, a podstawy twierdzeń zbywasz "opinią"... We filmach czasem brakuje mi szukania również zalet i możliwości, dlaczego coś zostało zrobione w ten sposób, możesz tutaj wykazać się, ale nie pustym twierdzeniem "jest lepsze", tylko dlaczego działa. Edit. Ooo, ale długie wyszło. Już nie będę pisać komentarzy na raty w ciągu jednego dnia, bo gubię rachubę czasu. Heh, chyba się zdegenerowałem do jakiegoś keyboard warrior.
-
-
Aktywni użytkownicy

Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się