Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

  • 4 tygodnie później...
Opublikowano (edytowane)

Rachunek za ogrzewanie styczeń - luty, dla tych co piszą że pompa to fake to proszę bardzo, porównanie ile bym zapłacił ogrzewając mieszkanie innym źródłem a ile zapłaciłem za pompe ciepła (nie płacę czynszu)

650 zł za styczeń - luty czyli najmroźniejsze dni zimy.

 

image.thumb.png.1a5a591908b21dda0a26de326954294c.png 

 

 

 

Edytowane przez bbandi
Opublikowano

Jakieś rady jak negocjować z tymi pijawkami? Metoda na napalonego z ograniczonym budżetem chyba nie zadziała, ale w takim razie tym bardziej nie powinna metoda na marudę (nie pasuje to se pan kup lepsze od innego naszego kolegi :E )... Jakieś inne opcje do rozważenia?

Opublikowano

Z nimi się nie da negocjować, bo tyle nasprzedawali mieszkań po wysokich marżach że im nie zależy. Jak ktoś myśli że marudząc czy robiąc słodkie oczka zyska duży rabat to niech się nie ośmiesza :E Nie Ty to przyjdzie inny klient gotówkowy albo firma/fundusz i biznes się kręci ;) 

Opublikowano
Godzinę temu, Zas napisał(a):

Jakieś rady jak negocjować z tymi pijawkami? Metoda na napalonego z ograniczonym budżetem chyba nie zadziała, ale w takim razie tym bardziej nie powinna metoda na marudę (nie pasuje to se pan kup lepsze od innego naszego kolegi :E )... Jakieś inne opcje do rozważenia?

"Daję dzisiaj w gotówce to co w ogłoszeniu -5%"

100% skuteczności

Opublikowano

Jaja to były przy BK2% gdzie dev potrafił zerwać umowę rezerwacyjna tylko dlatego że pojawił się inny klient ktory dał więcej, wczesniej takie sytuacje to była skrajność, teoretycznie można tak zrobić ale chciwość wtedy była ponad skalę. PiS powinien za kraty za ten cały BK trafić.

Opublikowano

Znowu jakieś mieszkania przeglądałem i no lipa, nic mi jakoś nie siadło. Ciągle coś nie tak, tu balkon nie ten, tu okna od złej strony. Najgorsze jest, że znalazłem fajne mieszkanie, nowoczesny budynek z parkingiem i co? Okazało się, że jest to w najgorszej dzielnicy Chorzowa (Cwajka) gdzie na ulicy obok w zeszłym roku powysiadali nagle kibole z aut i zaczęli napier***** przechodniów.

Jestem tak zmęczony tym szukaniem, że mi się odechciewa xD daję sobie trochę spokoju bo ten temat to dramat.

 

Opublikowano

No ja mam właśnie takie jedno, co się mieści w moim budżecie, i nawet jeszcze rabat niewielki mi oferowali. Rozkład praktycznie idealny, właściwie wszystko jest tak, jak powinno być w dobrze zaprojektowanym mieszkaniu, sam budynek to też bardzo fajna architektura, świetny, duży balkon, całe osiedle bardzo OK - ale lokalizacja, a konkretnie połączenie z istniejącą infrastrukturą... No i droga planowana 40 metrów od okien. :E Tylko że alternatywy brak, bo inne oferty albo jeszcze gorzej zlokalizowane, albo za drogie... dewelopijawki liczą, że w desperacji człowiek jednak nagnie budżet do granic i zakredytuje się pod korek. :/ 

Opublikowano

Cen transakcyjnych dla 3/4 inwestycji na mojgeoportal/deweloperuch brak. :E 

 

Poza tym przecież to jest nadal kpina, co ma z tych danych wynikać, że 3/4 mieszkań w bloku obok poszło 2-3k zł za m2 taniej, bo sprzedano je trzy lata temu na etapie dziury w ziemi? Tyle to ja wiem i bez deweloperucha.

A dla inwestycji nieukończonych nie ma danych, bo nie ma aktów notarialnych przekazania nieruchomości. :E 

 

A na wtórnym już praktycznie nie szukam, to nie ma sensu, w moim mieście wtórny to albo koszty wyższe niż zakup i urządzenie nowego (ewentualnie porównywalne - wszystko zależy od tej nieszczęsnej robocizny, za którą realnych stawek nie znam) albo wielka płyta, gdzie połowa to najstarsze bloki z piecykami gazowymi, a druga połowa to płyta porównywalna do tej, w której mieszkam, nieco nowsza - czyli po dostosowaniu/odświerzeniu koszt wyjdzie niewiele mniejszy, mieszkanie dostaniemy i tak czterdziestoletnie, a czynsz w spółdzielni wyj... w kosmos jest gratis.

Opublikowano
14 godzin temu, bbandi napisał(a):

Jaja to były przy BK2% gdzie dev potrafił zerwać umowę rezerwacyjna tylko dlatego że pojawił się inny klient ktory dał więcej, wczesniej takie sytuacje to była skrajność, teoretycznie można tak zrobić ale chciwość wtedy była ponad skalę. PiS powinien za kraty za ten cały BK trafić.

Mi tak zrobili, cena prawie o 100k w górę ( : I ten lokal sprzedawał się rok, nie zależało im. 

 

11 godzin temu, Zas napisał(a):

No i droga planowana 40 metrów od okien.

40 metrów to nie tak źle, ale jak główna to będzie głośno. Mieszkałem przy głównej, ciągle autobusy, ciężarówki, rozwalone auta z rurą od kibla zamiast wydechu... Nigdy więcej. Teraz mieszkam 10 minut pieszo od głównej ulicy i nitki tramwajowej, wolę się przejść niż słuchać hałasu. 

Opublikowano

I klima w lecie, bo okna na południowy-zachód. :E 

 

Swoją drogą znalazłem właśnie identyczne mieszkanie jak to, które chyba chciałbym kupić (dosłownie identyczne, różnice są kosmetyczne, w dodatku na korzyść tego nowego :))... 30k zł taniej. No ale ponownie - lokalizacja niby OK, a jednak ostatecznie gorsza, do tego w planach droga pod oknami :E ... ale tam to na 99% nie powstanie ona przez kolejne dwadzieścia lat (MPZP obowiązuje już ponad dwadzieścia).

 

Może brać? Tylko to ogrzewanie podłogowe... 

 

Chyba jednak zrobię tak, jak wszyscy inni (nie?)rozsądni i zakredytuję się pod korek, bo widzę, że zdolność trochę wzrosła przez ostatnie obniżki stóp. Trzeba się dostosować do tłumu i płynąć z prądem... chyba. :/ Czas ucieka i nikt mi go nie zwróci. 

Opublikowano

Kupuj kupuj bo zarasz Szejki przez wojenkę u siebie - wszystko u nas wykupią :D, zresztą już Jaszczomb (Glapiński) zapowiedział że nie będzie obniżek stóp (teraz wojenka da kolejnego kopa aby wszystko szło do góry).

Opublikowano
12 godzin temu, Zas napisał(a):

I klima w lecie, bo okna na południowy-zachód. :E

Otwarte okno nie pomoże na upał, wręcz może bardziej podgrzać pomieszczenia.

W takich przypadkach przydają się rolety zewnętrzne lub z folii odblaskowej.

12 godzin temu, Zas napisał(a):

30k zł taniej. No ale ponownie - lokalizacja niby OK, a jednak ostatecznie gorsza, do tego w planach droga pod oknami :E .

Kwestia o ile gorsza ale 30k piechotą nie chodzi.
Ja +/- wybrałem opcję droższą o przynajmniej 30k (w 2015) ale różnice w lokalizacji znaczne. Zamiast gdzieś na krańcach miasta czy już w sąsiedniej miejscowości, to jednak bliżej centrum z przyzwoitą komunikacją.

12 godzin temu, Zas napisał(a):

Może brać? Tylko to ogrzewanie podłogowe...

W czym szkodzi?

Opublikowano
13 godzin temu, Zas napisał(a):

Chyba jednak zrobię tak, jak wszyscy inni (nie?)rozsądni i zakredytuję się pod korek, bo widzę, że zdolność trochę wzrosła przez ostatnie obniżki stóp. Trzeba się dostosować do tłumu i płynąć z prądem... chyba. :/ Czas ucieka i nikt mi go nie zwróci. 

Z jednej strony polecam kupić jak najszybciej, z drugiej rata kredytu powinna wynosić max 40-50% miesięcznego dochodu. 

Chyba że masz perspektywy (jak początek w IT chociażby) i wiesz że za kilka lat podwoisz/potroisz pensję to bierz pod korek. 

Opublikowano
Godzinę temu, galakty napisał(a):

Z jednej strony polecam kupić jak najszybciej, z drugiej rata kredytu powinna wynosić max 40-50% miesięcznego dochodu. 

Chyba że masz perspektywy (jak początek w IT chociażby) i wiesz że za kilka lat podwoisz/potroisz pensję to bierz pod korek. 

40/50% to jest cholernie dużo. Trochę trudno mi się wyobrazić funkcjonowanie w takich warunkach i jakieś nagłe wydatki czy w ogóle np. wakacje. 

 

Ja przy leasingu celowałem w maks 5-8% :E 

Opublikowano
3 minuty temu, GordonLameman napisał(a):

40/50% to jest cholernie dużo. Trochę trudno mi się wyobrazić funkcjonowanie w takich warunkach i jakieś nagłe wydatki czy w ogóle np. wakacje. 

 

Ja przy leasingu celowałem w maks 5-8% :E 

To jest totalny sufit którego kategorycznie nie można przekroczyć :E 

 

Tylko też co innego jak dla kogoś 40% pensji to 2000 zł, a co innego jak 5000 zł :E 

Opublikowano
8 minut temu, galakty napisał(a):

To jest totalny sufit którego kategorycznie nie można przekroczyć :E 

 

Tylko też co innego jak dla kogoś 40% pensji to 2000 zł, a co innego jak 5000 zł :E 

No jasne, tylko wiesz - 50% przy dochodzie 10k netto daje 5k, a do tego trzeba media/czynsz/auto (komunikacja) i już zostaje 2-3k na życie. Myślę, że bezpieczniejszym progiem jest 50% na opłaty stałe, ale domyślam się, że jest mi łatwo tak pisać, a życie swoje.

Opublikowano
2 minuty temu, GordonLameman napisał(a):

No jasne, tylko wiesz - 50% przy dochodzie 10k netto daje 5k, a do tego trzeba media/czynsz/auto (komunikacja) i już zostaje 2-3k na życie. Myślę, że bezpieczniejszym progiem jest 50% na opłaty stałe, ale domyślam się, że jest mi łatwo tak pisać, a życie swoje.

no to 40% na ratę i 10% na opłaty stałe, mniej więcej się zegra. 

 

Dla mnie max komfort to rata 30%, więcej już bym się bał ale nie dlatego że zabrakłoby kasy, tylko za mało bym nadpłacał/inwestował. Lubię po prostu płynność finansową i poduszkę. Zanim wziąłem kredyt to uzbierałem na 6 msc życia bez pracy. Ale ja to boi dupa jestem :E 

Opublikowano

30% brzmi nieco bliżej komfortu. 
Ja w ogóle nie lubię kredytów hipotecznych - szczególnie gdy to pierwsza i jedyna nieruchomość. No, ale sytuacja rynkowa jest jaka jest. Buduje się mieszkań dużo, a są naprawdę drogie. 

Jestem ciekaw co by się działo, gdyby kredyty były tak tanie jak w Europe Zachodniej czyli 2-3%. Przy tak tanim pieniądzu popyt by wywaliło w kosmos. 

Opublikowano
2 minuty temu, GordonLameman napisał(a):

Ja w ogóle nie lubię kredytów hipotecznych - szczególnie gdy to pierwsza i jedyna nieruchomość. No, ale sytuacja rynkowa jest jaka jest. Buduje się mieszkań dużo, a są naprawdę drogie. 

Nie miałem wyboru, odziedziczyłem 0 PLN, wyniosłem się z domu rodzinnego do dużego miasta, kilka lat wynajmu i kredyt. Jak spadną stopy to rata wyjdzie na poziomie czynszu także koszt poniosę taki sam, ale spłacam kapitał. Za gotówkę bym nic nie kupił nawet przez 5 lat, chyba że kawalerkę do remontu co się mija z celem bo przez ten czas bym płacił najem ;) 

 

I uprzedzam kolejne pytania - nie ,nie chcę mieszkać w dziurze i tak wiem tam są tańsze mieszkania :E 

Opublikowano
Teraz, galakty napisał(a):

Nie miałem wyboru, odziedziczyłem 0 PLN, wyniosłem się z domu rodzinnego do dużego miasta, kilka lat wynajmu i kredyt. Jak spadną stopy to rata wyjdzie na poziomie czynszu także koszt poniosę taki sam, ale spłacam kapitał. Za gotówkę bym nic nie kupił nawet przez 5 lat, chyba że kawalerkę do remontu co się mija z celem bo przez ten czas bym płacił najem ;) 

 

I uprzedzam kolejne pytania - nie ,nie chcę mieszkać w dziurze i tak wiem tam są tańsze mieszkania :E 

Oj, ale ja nie oceniam absolutnie. Zdaję sobie sprawę z tego, że bez naprawdę dobrych zarobków albo majątku rodzinnego to jedyny sposób na posiadanie nieruchomości :) 

 

Generalnie należy żyć, a nie odkładać tylko bo odłożyłbyś na mieszkanie po 50-tce, a wtedy to się nie będzie chciało przeprowadzać :E 

Opublikowano
4 minuty temu, GordonLameman napisał(a):

Oj, ale ja nie oceniam absolutnie. Zdaję sobie sprawę z tego, że bez naprawdę dobrych zarobków albo majątku rodzinnego to jedyny sposób na posiadanie nieruchomości :) 

 

Generalnie należy żyć, a nie odkładać tylko bo odłożyłbyś na mieszkanie po 50-tce, a wtedy to się nie będzie chciało przeprowadzać :E 

Dokładnie tak jest, gdybym miał mieszkanie po babci/wujku to spoko... Ale moi rodzice cały czas spłacają swój kredyt, życie ;) 

 

Też nie rozumiem odkładania i brania za gotówkę, gdy jest kredyt. Przy wzroście cen nieruchomości i najmu to spoko dźwignia wychodzi. Też się bałem, ale koniec końców zrozumiałem. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...