Nioh miał zawsze większy próg wejście do świata gry niż tytuły od FS. Pamiętam, że pierwszy Nioh mnie trochę zniechęcił ale jakoś się przełamałem i levelowałem postać przechodząc pierwsze lokalizacje po kilka razy. Teraz to jest moja ulubiona seria zaraz po "Soulsach" od FS. Dema nawet nie sprawdzam, bo i tak na 100% zagram w ten tytuł.
Przecież on jest hejterem całego VR, AI i gamingu, szkoda czasu na argumenty.
Postęp w generowaniu grafiki i wideo jest wręcz wykładniczy. Hamują nas tylko ceny pamięci i energii.
Rekomendowane odpowiedzi