Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 2,6 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano (edytowane)

Fajny przykład na to, że zawsze warto mieć bardzo dobry CPU i gówniane GPU niż odwrotnie.

 

Na low 3060tka w zasadzie zaskakująco blisko wydajności na 5090 i to w grywalnych ustawieniach. róznica typu 100fps vs 150fps w lows.

 

Dlatego od lat powtarzam: jak zabraknie proca, to często nic nie poradzisz. Z GPU można zejsć do.. no w sumie to do 144p czy 240p można.

Przynajmniej można. :D

 

Edytowane przez VRman
Opublikowano (edytowane)
34 minuty temu, VRman napisał(a):

Fajny przykład na to, że zawsze warto mieć bardzo dobry CPU i gówniane GPU niż odwrotnie.

Do gier multi to sobie można pakować budżet w CPU, grając na niskich w 1080p. :E 

Najrozsądniej ustalić najpierw jaki klatkarz kogoś interesuje oraz jakie gry / silniki są dla niego najważniejsze, a potem dobrać pod to sprzęt.
U mnie najważniejszy była efektywność energetyczna przy 40-60fps w grach single player.
Obecnie do 60fps we większości dobrych gier, bez RT wystarczy procesor nawet za ~150 zł z rynku wtórnego, których jest zalew, bo to ryzeny 3600 /5500, gdzie ryzen 5600 jest tylko ~100 zł drożej, a ma większy zapas.

Edytowane przez musichunter1x
Opublikowano

No do gier gdzie strzelasz myszką, to moim zdaniem 120fps to minimum. 90fps według innych, w tym Steve'a z Hardware Unboxed. 

Masz jednak rację, że zastosowania są ważne. Jednak jak ktoś np. dziś zmienia kompa i chce go mieć na wiele lat bo robi upgrade'y raz-dwa na dekadę, to nawte jeśli dziś mu ktoś rodadzi iść w tanie 5600 to jednak rozsądniej żeby brał coś lepszego. Nawet lepszego niż Ryzen 7600/7700.

 

 

 

A tymczasem

https://www.gamefile.news/p/scoop-ubisoft-cancelled-a-post-civil

 

Cośtam do krawaciarzy dotarło, że ludziom się pchanie jedynie słusznych poglądów politycznych nie podoba. Ale oczywiście wyciągnięto błędne wnioski, albo ten news nie mówi wszystkiego. Komu by przeszkadzało pokazywanie Ku Klux Clanu jako tych złych? Nikomu.

Może to była tylko część, a obok tego może było jeszcze coś o komunizmie i patriarchacie, a do tego postacie jak Lincoln były trans?

 

Opublikowano

https://hone.gg/blog/good-fps-for-gaming/

Tak jak pisalem wczoraj na czacie, 240fpsow na monitorze 240hz nie sprawi ze ktos od razu z kd 0.8 wskoczy na 4.0 
To jak z rowerem, zawodowiec i na skladaku przejedzie tour de france ;) a amator na karbonie padnie na 1 podjezdzie. 

Oczywiscie lepiej sie jezdzi na karbonie, ale trzeba na prawde duzo wlozyc zeby to sie przekladalo na realne wyniki.

Opublikowano
9 minut temu, AndrzejTrg napisał(a):

Jak ktoś jest lamą to lamą zostanie, i czy ma 60hz czy 240hz tego faktu nie zmieni :) 

Ale jak ktoś co cokolwiek więcej od lamy potrafi to 60 vs 240 to kosmos i tego faktu nie zmieni :)

Opublikowano
16 minut temu, galakty napisał(a):

240 nie, ale 120 vs 60 już zrobi różnicę. Tak naprawdę powyżej 120-144 to już mało kto odczuje różnicę. 

Roznice odczujesz, bo jest. Tutaj nie ma co gdybac.
Clue tego jest to, ze malo kto jest w stanie z ta roznica cokolwiek poza 'odczuciem' zrobic.

Zeby miec realne benefity z grania 160+ fpsow trzeba miec naprawde juz ponad przecietnego skilla.
Bo jezeli jestes po prostu 'dobry', to i na 120 fpsach/120hz bedziesz gral tak jak na 480/480, bez roznicy oprocz 'feelu'. 

Opublikowano (edytowane)
6 minut temu, Kabor napisał(a):

Ale jak ktoś co cokolwiek więcej od lamy potrafi to 60 vs 240 to kosmos i tego faktu nie zmieni :)

To dobrze że już nie gram online i zatrzymałem się na 60hz, ponieważ byłbym Chuckiem Norrisem gejmingu :) 

Edytowane przez AndrzejTrg
  • Haha 1
Opublikowano
1 minutę temu, AndrzejTrg napisał(a):

To dobrze że już nie gram online i zatrzymałem się na 60hz, ponieważ byłbym Chuckiem Norrisem gejmingu :) 

Wczoraj gram w DL beast. Jako, że mam problem z mapa (koślawi się) oraz z niektórymi teksturami samochodów (też się koślawią) to potestowałem inne ustawienia aby zobaczyć czy coś się zmieni. Wyłączyłem DLSS oraz FG - 70 FPS - o matko jak to wszystko skacze szarpie oczy krwawią. Włączyłem DLSS okolice 100 FPS - już da się grać. Włączyłem FGx3 220 FPS no już jest normalnie :rotfl:

Opublikowano
11 minut temu, Kabor napisał(a):

Wczoraj gram w DL beast. Jako, że mam problem z mapa (koślawi się) oraz z niektórymi teksturami samochodów (też się koślawią) to potestowałem inne ustawienia aby zobaczyć czy coś się zmieni. Wyłączyłem DLSS oraz FG - 70 FPS - o matko jak to wszystko skacze szarpie oczy krwawią. Włączyłem DLSS okolice 100 FPS - już da się grać. Włączyłem FGx3 220 FPS no już jest normalnie :rotfl:

Nie doznałem i raczej nie doznam jak działają fejkowe klatki :) raz że mi do szczęścia nie są potrzebne, a dwa brzydzę się czymś co nie jest prawdziwe, wiem że niby nie widać ale niesmak by pozostał i świadomość :)  

Opublikowano
2 minuty temu, Kabor napisał(a):

Ale wiesz, że te smoki z ER są nieprawdziwe , wiesz ?  :D

To te z kuchni też nie są prawdziwe? :) 

 

A wiesz że w Tajlandii większość kobiet to chłopy? Wiesz? Tam to masz kobitę ale tak naprawdę to jest chłop z FG, DLSS i MGF :E ale jak fejkowe klatki nie przeszkadzają i różnicy nie robią, to tam tez nie będzie przeszkadzać :) 

Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, AndrzejTrg napisał(a):

Jak ktoś jest lamą to lamą zostanie, i czy ma 60hz czy 240hz tego faktu nie zmieni :) 

Można grać tak w 500fps gorzej (w sensie wyników) niż inny grający w 20fps, a jednocześnie bardzo korzystać z 500fps na 500Hz OLEDzie.

Różnica  w responsywności i wynikach:

- największa pomiędzy 30 a 60, bardzo duża pomiędzy 60 a 120, drobna lub nieistotna 120->240

 

Różnica w obrazie:

- niewielka pomiędzy 60 a 120

- kolosalna pomiędzy 120 a 480

 

Godzinę temu, oldfashioned napisał(a):

Zeby miec realne benefity z grania 160+ fpsow trzeba miec naprawde juz ponad przecietnego skilla.

Tak. Dlatego ja, będąc naprawdę kiepski w grach, zadowalam się 30fps.

A nie. Czekaj. Ja trąbię o tym, że 500fps jest bardzo przydatne i ani w strzelanki ani w wyścigi nie zgadzam się grać bez żylety w ruchu na poziomie OLEDa 1000Hz. 

Coś tu się nie zgadza. :hmm:

 

Czyżby można było czerpać radość z grania w inny sposób niż z rywalizacji i bycia lepszym od innych? Eh, sorry, co ja za herezje wygaduję. Grać samemu :boink:Co mnie napadło żeby mieć takie pomysły. 

Godzinę temu, AndrzejTrg napisał(a):

To dobrze że już nie gram online i zatrzymałem się na 60hz, ponieważ byłbym Chuckiem Norrisem gejmingu :) 

Bez przesady. Nawet poza kwestią (bardzo ważną!) obrazu w ruchu w wyścigach, pomiędzy 60 a 120 jest przepaść jak grasz na kółku. Na padzie to nie. Ale po co grać w ścigałki na padzie. Bez sensu jak znośne kółko można za grosze kupić na allegro (używane to 100-200zł starczy, a nowe (niezłe) też nie droższe niż GTA VI)

19 minut temu, galakty napisał(a):

A jak Ci wdrożą FG natywnie i nie będziesz wiedział to co wtedy? Dasz radę? 

Czemu tak ostro i pesymistycznie od razu, że by grał na VA ;) (żeby móc nie zauważyć, że gra z FG)

15 minut temu, Kabor napisał(a):

W kuchni to tylko białe myszki widzę ;-)

Ja też widziałem wczoraj. Ale szarą. Pułapka już zastawiona. :]

Edytowane przez VRman
  • Confused 1
Opublikowano

Przeczytaj raz jeszcze moje posty.

Pisalem wyraznie, ze 'feel'/'odczucie'/'przyjemnosc' ofc bedzie wieksza z grania na topowym sprzecie, z wieksza iloscia klatek. 
Ale kazdy z tych przeskokow o ktorych sam pisales, nie bedzie mial wplywu na wyniki 1:1. Niektorych skill zatrzyma na 90 fpsach, innych na 160. Z pustego nawet salomon. 

 

Opublikowano
33 minuty temu, galakty napisał(a):

A jak Ci wdrożą FG natywnie i nie będziesz wiedział to co wtedy? Dasz radę? 

Wtedy to będzie o tym wszędzie głośno, także będę wiedział :) , po za tym jak na razie mam dwa "starocie" do ogrania, więc co najmniej dwa lata mam z głowy, a z nowych tytułów nic na horyzoncie dla mnie nie ma, także w ogólne nad tym nie myślę. To takie pytanie z serii co by było gdyby :) "a gdyby ryby głos też miał, kaktusy na dłoniach by wyrastały..."

 

22 minuty temu, VRman napisał(a):

Na padzie to nie. Ale po co grać w ścigałki na padzie.

Ludzie do teraz grają na klawiaturze... także dalej nie ma co gadać. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Po prostu każdy ma tendencję do schematu: - wybierasz to co lubisz z tego co uważasz za swoje mocne strony - te rzeczy uznajesz za najwazniejsze - używasz tego do uznania, że jesteś lepszy   Ja przez podstawówkę myślałem, że jestem lepszy od syna mechanika, bo on miał złe oceny i w ogóle to był głupi, bo mówił "zakietuję" i nie znał podstaw ortografii i gramatyki. A ja tymczasem miałem piąteczki i matkę wykształconą humanistycznie i w tym zresztą pracującą, co znaczyło tyle, że wyniosłem z domu to przekonanie, że jestem intelektualną elitą, a nie jak jakiś plebs co mówi "zebój buty" i nie ma dobrych ocen.     Do tego  społeczne wymysły typu "jesteś bogaty = jesteś lepszy" widać mocno wszędzie. Nawet tu na forum.  Do tego debile myślący, że status związku określa wartość człowieka wedle reguły - rodzina i dzieci - człowiek wspaniały, wybitny - żona - człowiek z elit - dziewczyna - normik - samotny - uuu.. przegryw, a pewnie incel, bo każdy pijak to złod... ee. nie ten tekst, sorry   Do tego masa ludzi nie ma pojęcia o tym jak jest głupia. Nie ma pojęcia nawet czym jest głupota. Najwięcej idiotów myśli, że są mądrzejsi od innych. Faktycznie mądrego rozpoznasz po tym, że ma świadomość swoich słabych stron, rozumie zawiłości głupoty i potrafi rozpoznać durne założenia jako durne.    Albo np. wygląd.   To można zrozumieć do pewnego stopnia jak spojrzeć na ewolucję, choć to bardziej płeć piękna. Gdy facet uważa, że najważniejsze jest to jak się ubiera, czy modnie, czy elegancko, czy jest w związku - to coś jest mocno nie tak z głową moim zdaniem. Może się wychował z siostrami i myśli tak jak ewolucja podpowiada siostrom na zasadzie naśladowania norm społecznych.    Każdy ma swój system wartości. Np. ja znam człowieka, który jest socjopatą, a który opiera swoją wartość na tym, że nie musi pożyczać, bo to najgorsza plama na honorze. Nie to, że kogoś oszukał czy okradł. To nie. To ZARADNOŚĆ, rozumisz pan. Ale prośba o pożyczkę to uuuu....od razu releguje pożyczającego na dno społeczeństwa.   Podałbym kilka przykładów krytyki na przykładzie błędów w myśleniu swoim i na podstawie swoich wad, ale niestety to forum jest pełne troli, którzy potem by mi nie dali spokoju.    No dobra. Jedno. Kiedyś myślałem, że każdy słuchacz disco-polo to idiota i tępak, bo jak tak można. Nie rozumiałem, że sam jestem tępy nie rozumiejąc, że czyjś mózg po prostu może nie miał szans się muzycznie rozwinąć. To trochę jak się czuć lepszym od kogoś wychowanego w dżungli i nie umiejącego mówić, a może ten ktoś lepiej sobie poradzi w przypadku apokalipsy bo będzie miał mądrość pozwalającą upolować mniej radioaktywnego zająca.  
    • W Poznaniu, po zmianie warty na wiejskiej od razu zaczęło tak działać i działa do dzisiaj. Najlepsze jest to że poczta teraz działa odwrotnie, teraz jak masz już dawno ogarnięte z zusem to po 2 tyg odbierasz pierwsze upomnienie z ZUSu o zaległości którą dawno już spłaciłeś żeby ci na konto nie wjechali. Taka odwrócona logika
    • Hej,  Generalnie to nie ma prostej odpowiedzi na ten problem .... może być wszystko -> i brak ciągłości ekranu na którymś z kabli sygnałowych, może być problem z kondensatorami filtrującymi w torze wzmacniacza (starzenie/uszkodzenie), mogą być "zimne luty" od temperatury na płycie i elementach układu co powoduje że jakiś filtr nie działa, może być skopana konstrukcja w której producent w ogóle nie dał filtrów w.cz na przed/wzmacniaczu. Miej na uwadze że te głośniki to produkt co najmniej 10 letni a może i więcej ... już w środku może się dziać wszystko. Te ferrytowe "G*&^%$" na kablach zasilających to pomogą jak umarłemu kadzidło na problem z tak poważnym wzbudzaniem "patatajów" na układzie wzmocnienia... Czasem je się stosuje jak kable zasilające są długie, żeby zmniejszyć ilość metrów "antenowych" ale to znowu nie jest remedium na problem - czasem zmniejsza dolegliwość, ale nie zniweluje problemu wynikającego z błędów projektowych czy uszkodzeń/starzenia się układów.
    • Są takie laski, że będą dawać zawsze, ale dopóki będzie im się opłacało  Nic nowego.   Tak samo jak są tacy faceci, że non stop szukają wrażeń. Też nic nowego.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...