Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
13 minut temu, GordonLameman napisał(a):

I jak im idzie? :) 

ile procent dostaw załatwiają? 1%? 
 

A kto włoży naczynia do zmywarki? 

Kto obsłuży drona i zapakuje żarcie? 

W Chinach od lat funkcjonują tego typu drony. Standardowo są to dostawy do czegoś w rodzaju Paczkomatów skąd można to odebrać. Dolatuje wszystko, łącznie z gorącą kawą w wybranym wariancie. Zamawia się z aplikacji w telefonie lub z maszyny. Testowo działają też dostawy pod adres (nie korzystałem).

 

Jeśli komuś do obsługi drona lub włożenia talerzy do zmywarki niezbędny jest murzyn, proszę bardzo, niech go sobie sprowadza i trzyma jakoś u siebie. A nie na koszt wspólny. Nawet gdyby co jakiś czas trzeba było samemu pojechać po żarcie, dla osoby bez grubszych upośledzeń nie wydaje się to zadaniem ponad siły.

Opublikowano (edytowane)

link juz byl przytaczany. ale w kontekscie innych danych, jednak jego glowny przekaz jest odpowiedzia na Twoje watpliwosci

 

https://pie.net.pl/co-trzeci-polak-zawyza-liczbe-cudzoziemcow-w-polsce/

 

"Niedostępność pracowników na polskim rynku pracy to duże wyzwanie dla pracodawców, dlatego w cudzoziemcach widzą dużą szansę na uzupełnienie braków kadrowych ."

 

wiec podziel sie swoja opinia z Polskim Instytutem Ekonomiczny, bo na pewno cos im umknelo

Edytowane przez SuLac0
Opublikowano

Jak nasprowadzamy tych czarnych tytanów intelektu i się inteligencja uśredni, to faktycznie. Może nawet i przez sto lat. :D

Teraz, SuLac0 napisał(a):

 

 

wiec podziel sie swoja opinia z Polskim Instytutem Ekonomiczny, bo na pewno cos im umknelo

Dzielę się niejednokrotnie. Jak nie idzie, to nie idzie. ;)

Opublikowano

Jedynie ubranej w ładniejsze wyrazy.

1 minutę temu, GordonLameman napisał(a):

Ty tak na poważnie? 
 

To musisz otworzyć biznes i pokazać wszystkim jak to robić :) 

Po co miałbym otwierać tego rodzaju biznes? Nie mam ostatnio jakichś większych niedostatków finansowych.

Opublikowano
Godzinę temu, GordonLameman napisał(a):

Czy postęp technologiczny pozmywa naczynia w knajpie, dowiezie żarcie na skuterze albo spędzi 8 godzin przy taśmie produkcyjnej?

 

Dla kolegi pytam :E 

Wszystko kwestia inwestycji i nakładów ;) Masz myjki tunelowe, czy zmywarki przemysłowe, które można dodatkowo zautomatyzować. W niektórych miastach na świecie drony i autonomiczne roboty już dowożą jedzenie. Są autonomiczne taksówki. Linie produkcyjne też już coraz częściej są zautomatyzowane. Popatrz na fabrykę Tesli w Berlinie. Cała linia jest w pełni zautomatyzowana. 

Tylko tak jak mówiłem, inwestycje i nakłady. Przez to wiadomo że nie każda firma się zautomatyzuje na jakimś dużym poziomie, ale im bardziej popularna będzie większa automatyzacja, tym starsze rozwiązania automatyzujące staną się tańsze i bardziej dostępne, co sprawi, że nawet jakieś stare technologicznie firmy zaczną się też modernizować, tylko to perspektywa kilkudziesięciu lat w wielu przypadkach.  

Opublikowano
1 minutę temu, LeBomB napisał(a):

Wszystko kwestia inwestycji i nakładów ;) Masz myjki tunelowe, czy zmywarki przemysłowe, które można dodatkowo zautomatyzować. W niektórych miastach na świecie drony i autonomiczne roboty już dowożą jedzenie. Są autonomiczne taksówki. Linie produkcyjne też już coraz częściej są zautomatyzowane. Popatrz na fabrykę Tesli w Berlinie. Cała linia jest w pełni zautomatyzowana. 

Tylko tak jak mówiłem, inwestycje i nakłady. Przez to wiadomo że nie każda firma się zautomatyzuje na jakimś dużym poziomie, ale im bardziej popularna będzie większa automatyzacja, tym starsze rozwiązania automatyzujące staną się tańsze i bardziej dostępne, co sprawi, że nawet jakieś stare technologicznie firmy zaczną się też modernizować, tylko to perspektywa kilkudziesięciu lat w wielu przypadkach.  

No właśnie / kiedy to trafi do małych knajpek? :) 

Opublikowano
Teraz, GordonLameman napisał(a):

Żeby udowodnić całemu światu że masz rację. Czynem, a nie pustym słowem :) 

Ale w jakim celu miałbym komuś coś udowadniać, podejmując ryzyko biznesowe? Co by mi z tego przyszło, czego już nie mam? Kolega dla którego pytasz, jest jak widzę bardziej zainteresowany mną niż emigracją, o której jest ten wątek.

 

Przekaż mu może, że nie podzielę raczej jego potencjalnej fascynacji.

Opublikowano

@GordonLameman jedyna możliwa odpowiedź brzmi "to zależy". Dlaczego? Bo to zależy od kierunków rozwoju, infrastruktury, dostępności, kosztów, technologii czy nawet od nastawienia klientów. Zmiennych jest bardzo dużo, ja tylko wskazuję na fakt, że technologicznie wiele rozwiązań jest już możliwych lub będą możliwe w najbliższych latach.

Opublikowano (edytowane)
29 minut temu, SuLac0 napisał(a):

link juz byl przytaczany. ale w kontekscie innych danych, jednak jego glowny przekaz jest odpowiedzia na Twoje watpliwosci

 

https://pie.net.pl/co-trzeci-polak-zawyza-liczbe-cudzoziemcow-w-polsce/

 

"Niedostępność pracowników na polskim rynku pracy to duże wyzwanie dla pracodawców, dlatego w cudzoziemcach widzą dużą szansę na uzupełnienie braków kadrowych ."

 

wiec podziel sie swoja opinia z Polskim Instytutem Ekonomiczny, bo na pewno cos im umknelo

Gdyby zlikwidować zasiłki socjalne to problem braku rąk do pracy natychmiast by się rozwiązał 

Edytowane przez voltq
Opublikowano
6 minut temu, adashi napisał(a):

Ale w jakim celu miałbym komuś coś udowadniać, podejmując ryzyko biznesowe? Co by mi z tego przyszło, czego już nie mam? Kolega dla którego pytasz, jest jak widzę bardziej zainteresowany mną niż emigracją, o której jest ten wątek.

 

Przekaż mu może, że nie podzielę raczej jego potencjalnej fascynacji.

Ot, chodzi o to, że to tak prosto nie działa. Żeby zautomatyzować trzeba dużych nakładów i to robionych w rozproszony sposób (każdy przedsiębiorca samodzielnie). Taniej i - na chwilę obecną efektywniej - jest wciąż Armeńczyka czy innego Czeczeńca do takiej roboty. 

 

A gadanie o pełnej automatyzacji to melodia 10-20 lat. A ludzie do pracy potrzebni są teraz. 

3 minuty temu, voltq napisał(a):

Gdyby zlikwidować zasiłki socjalne to problem braku rąk do pracy natychmiast by się rozwiązał 

Bzdura.

Opublikowano

Pełna automatyzacja to cel, który zapewne nigdy nie zostanie osiągnięty. Ale stopniowo będzie się zmierzać w tym kierunku. Tym szybciej im większe będą potrzeby.

 

A jak się nasprowadza murzynów, to oni tu już pozostaną. I jak kiedyś zbliżymy się do pełnej automatyzacji, to oni nadal tu będą. Z całą ich stanowczością.

Opublikowano
1 minutę temu, GordonLameman napisał(a):

Bzdura.

Tak, bo ludzie którzy nie pracują (zdrowi) a dostają zasiłek, gdyby przestali go dostawać to by wybrali śmierć z głodu niż pracę. Chyba, że masz na mysli to ze by zaczeli kraść zamiast pracować

Teraz, adashi napisał(a):

I jak kiedyś zbliżymy się do pełnej automatyzacji, to oni nadal tu będą.

Jak będą murzyni to nie bedzie zadnej automatyzacji. Nastąpi selekcja naturalna i 10 dzieci z murzynskiej rodziny > 1 dziecko z białej i masz koniec rozwoju w danym kraju na dłuższą metę

Opublikowano
1 minutę temu, adashi napisał(a):

Pełna automatyzacja to cel, który zapewne nigdy nie zostanie osiągnięty. Ale stopniowo będzie się zmierzać w tym kierunku. Tym szybciej im większe będą potrzeby.

 

A jak się nasprowadza murzynów, to oni tu już pozostaną. I jak kiedyś zbliżymy się do pełnej automatyzacji, to oni nadal tu będą. Z całą ich stanowczością.

Oczywiście, że będzie się zmierzać - tego nie neguję. 

 

A teraz tak na serio - kto sprowadza "murzynów" do Polski? :) 

 

Teraz, Fatality napisał(a):

Tak, bo ludzie którzy nie pracują (zdrowi) a dostają zasiłek, gdyby przestali go dostawać to by wybrali śmierć z głodu niż pracę. Chyba, że masz na mysli to ze by zaczeli kraść zamiast pracować

Bzdura. 

Kto dostaje zasiłek i nie pracuje, a może do pracy iść? O jakiej kategorii ludzi mówisz? O rencistach? Samotnych matkach? 

Opublikowano
2 minuty temu, Fatality napisał(a):

 

Jak będą murzyni to nie bedzie zadnej automatyzacji. Nastąpi selekcja naturalna i 10 dzieci z murzynskiej rodziny > 1 dziecko z białej i masz koniec rozwoju w danym kraju na dłuższą metę

Masz rację. Powinienem napisać: jeśli kiedyś się zbliżymy.

Opublikowano
4 minuty temu, Fatality napisał(a):

Jak będą murzyni to nie bedzie zadnej automatyzacji. Nastąpi selekcja naturalna i 10 dzieci z murzynskiej rodziny > 1 dziecko z białej i masz koniec rozwoju w danym kraju na dłuższą metę

Jak to niby na się wydarzyć?

 

1. 70% imigrantów to Ukraińcy. Czyli innych nacji mamy jakieś 600 tys. A większość z nich to kraje byłego ZSRR.
 

2. Większość z nich stanowią mężczyźni - bez żon i dzieci. Więc jak mają nam populację podmienić? 

Opublikowano
2 minuty temu, GordonLameman napisał(a):

 

A teraz tak na serio - kto sprowadza "murzynów" do Polski? :) 

Na samym początku napisałem, że nie mam zamiaru uczestniczyć w politycznych przepychankach w kontekście kolorowej imigracji. I tak też będzie.

 

Akceptuję kolorową imigrację na czasowych wizach do konkretnych prac. Mogą ich sprowadzać rządy, mogą konkretne firmy. Po kontrakcie wylotka.

Opublikowano
Teraz, adashi napisał(a):

Na samym początku napisałem, że nie mam zamiaru uczestniczyć w politycznych przepychankach w kontekście kolorowej imigracji. I tak też będzie.

 

Akceptuję kolorową imigrację na czasowych wizach do konkretnych prac. Mogą ich sprowadzać rządy, mogą konkretne firmy. Po kontrakcie wylotka.

W przestrzeni publicznej jest sporo kłamstw w tej kwestii, więc chciałem dopytać. Rozumiem, że rozważania niemal abstrakcyjne? ;) 

Opublikowano (edytowane)
11 minut temu, adashi napisał(a):

Na samym początku napisałem, że nie mam zamiaru uczestniczyć w politycznych przepychankach w kontekście kolorowej imigracji. I tak też będzie.

 

Akceptuję kolorową imigrację na czasowych wizach do konkretnych prac. Mogą ich sprowadzać rządy, mogą konkretne firmy. Po kontrakcie wylotka.

A nie lepiej sprowadzać imigrantów z byłych ziem polskich gdzie ci ludzie są na bliscy poprzez przeszłość? Po co ściągać hindusów z którymi nie ma ani jednego punktu wspólnego jak można ściągnąć np Białorusinów którzy są uciskani pod reżimem?

Szczególnie że Europa zachodnia i północna pokazała że ten eksperyment nie sprawdził się pozytywnie tylko wytworzył masę negatywnych problemów 

Po co robić to samo skoro z góry wiadomo że będą z tego tylko problemy ? To tak jakbyś pchał ręce do ognia mimo to że ktoś inny obok wepchał i się poparzył 

Edytowane przez voltq

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skryżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  Albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki - i jest tam przystanek) albo nie powinno tam być pogrzebów. Skoro już jednak są, to na karawan przymknąłbym oko.  Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko akurat - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość - Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
    • @Dikson Spotkałem się z takim czymś na początku zeszłego roku na OLX, kilka takich kont zgłosiłem i je zablokowali. Widać, że jest to walka z wiatrakami, najwidoczniej dalej udaje im się oszukiwać ludzi. 
    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
    • Szczerze jakiekolwiek podświetlenie za ekranem, nie ważne czy to Ambilight wygląda całkiem dobrze na ekranach LCD z dużą ilością stref, żeby "podreperować" kontrast i zniwelować blooming. Na OLEDach granie, czy oglądanie filmów z takim pierdolnikiem oświetleniowym za ekranem, całkowicie zabija immersje i ten efekt wow OLEDa. Ale to moje zdanie i każdemu może podobać się co innego. Testowałem różne i jak już ktoś chce jakieś oświetlenie za ekranem to ciepłe białe ustawione na jak najniższą jasność. Mowa oczywiście o całkowicie ciemnym pokoju. To drugie stanowisko co wkleił @azgan jeszcze ok jakby wyłączyć te świecące kwiatki i  jasność na minimum. 
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...