Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
W dniu 9.08.2025 o 13:38, Radziuwilk napisał(a):

Zakonczenie wojny na warunkach przedstawianych w mediach bedzie porazka ukrainy jak i europy.

Wojna nie zakończy się na warunkach obecnie prezentowanych w mediach, ponieważ nie zaakceptuje tego Rosja. Czegokolwiek Putin nie powie Trumpowi na Alasce czy gdzie tam oni mają się spotkać.

Opublikowano

Spokojnie, na razie dyskutowana jest  dopiero pauza na dozbrojenie się, a nie koniec wojny.

 

Za prawdziwy koniec wojny to ruscy pewnie zażądają jeszcze oddania pół Europy i rezygnacji z wszelkiego uzbrojenia całej jej reszty. :E

 

Opublikowano

Zacznijmy od tego, że Rosja na pewno nie wycofa żołnierzy znajdujących się w polu. To byłaby bezsensowna operacja logistyczna, bo obecna skala zdobyczy terytorialnych Rosji nie satysfakcjonuje. Nie miałoby sensu wycofywanie żołnierzy i sprzętu, a potem ich ponowna logistyka.

 

Nie wiem co tam ostatnio na kremlinkach pieprzą, ale jesli nadal, że Rosji coś się zaraz skończy, to nadal pieprzą głupoty. Rosja stabilnie zwiększa swoje wojenne zdolności produkcyjne. Ma podobny problem jak Ukraina, czyli ze zmęczeniem żołnierzy. Krótka przerwa umożliwi im odpoczynek oraz spokojne ewentualne przegrupowania. Umożliwi zbudowanie pewnego zapasu dronów oraz rakiet. Być może spokojne zrotowanie jednostek.

 

Dłuższa przerwa po pierwsze mogła by spowodować "wypadnięcie z rytmu" żołnierzy, ogólne rozprężenie, a po drugie kontraktorom i tak trzeba by płacić tyle samo, a więcej niż miesiąc utraconego czasu, jeszcze w tak atrakcyjnej wojskowo porze roku, to już przecież czyste straty. Bo płacić trzeba, a efekty żadne.

Opublikowano (edytowane)

To czego nie mogę się doczekać to zobaczyć w walce ten sprzęt co używał GOPR. Polski wynalazek oktopokter Jetson One. To zupełnie inny poziom walki. Szybki wpad i wypad. Tuż nad linią drzew. Nie problem to przerobić na wersje military.

Edytowane przez Mindstorm
Opublikowano (edytowane)
W dniu 9.08.2025 o 12:47, VRman napisał(a):

A tu widzimy osoby zdziwione tym, że Trump jest zdrajcą i będzie próbował się dogadać z Fiutinem wbrew Ukrainie i Europie:

Oj zdziwienie będzie ale po prawej stronie. Drugie zdziwienie przyjdzie jak się okaże, że Nawrocki to jeszcze większy słup niż Trump. Nie mogę się doczekać żeby zobaczyć te fikołki i salta.

 

Klasyk:

 

Trudne czasy tworzą silnych ludzi

Silni ludzie tworzą dobre czasy

Dobre czasy tworzą słabych ludzi

Słabi ludzie tworzą trudne czasy (tu jesteśmy)

Edytowane przez Kris194
Opublikowano (edytowane)
1 godzinę temu, crush napisał(a):

Ty. Ale Ty wiesz, że w Europie od dawna i wciąż rządzą liberałowie.

 

Trochę sam się zaorałeś.

A Hitler był silny czy słaby, bo lewakiem wg wielu? Gdzie ta silna, twarda ręka jest dobra, w Afryce?

Edytowane przez Keller
Opublikowano
13 minut temu, crush napisał(a):

Ale my mówimy o polityce nowożytnej.

 

A u bambo to masz anarchię, a nie twardą rękę.

Czy ja wiem czy anarchię, jak prowadzi się tam przewroty polityczne i zamachy stanu by wyrwać władzę? Anarchia to raczej brak władzy.

Opublikowano
2 godziny temu, crush napisał(a):

Ty. Ale Ty wiesz, że w Europie od dawna i wciąż rządzą liberałowie.

 

Trochę sam się zaorałeś.

Widzę, że nie rozumiesz czym są słabi ludzie, zwłaszcza obecnie.

 

To osoby, które ulegają propagandzie, które nie analizują sytuacji, które nie wyciągają wniosków z historii a znają ją co najwyżej ze skutków ale już nie przyczyn. Hitler ani NSDAP w Niemczech sami się nie wybrali w latach 30 XX w. Politycy to jedynie narzędzia do jakiegoś celu a te narzędzia wybiera sobie naród.

Opublikowano
3 godziny temu, Kris194 napisał(a):

Niektórzy powinni się naprawdę zacząć zastanawiać komu faktycznie dobro Polski i naszego kontynentu leży na sercu, czasu coraz mniej.

W jakim kontekście to napisałeś? Tego oświadczenia Koalicji Niepytanych na Twitterze?

Opublikowano
1 godzinę temu, Kris194 napisał(a):

Widzę, że nie rozumiesz czym są słabi ludzie, zwłaszcza obecnie.

 

To osoby, które ulegają propagandzie, które nie analizują sytuacji, które nie wyciągają wniosków z historii a znają ją co najwyżej ze skutków ale już nie przyczyn. Hitler ani NSDAP w Niemczech sami się nie wybrali w latach 30 XX w. Politycy to jedynie narzędzia do jakiegoś celu a te narzędzia wybiera sobie naród.

Słabi ludzie to są aktualne miernoty polityczne. Kaczyński, Tusk, Mentzen,  Zandberg i reszta śmieci.

Opublikowano
Godzinę temu, adashi napisał(a):

W jakim kontekście to napisałeś? Tego oświadczenia Koalicji Niepytanych na Twitterze?

Zastanawiam się co trzeba mieć w głowie, żeby coś takiego napisać w momencie gdy Europa żyje w obawie przed drugą Jałtą. To braki w znajomości historii czy może coś innego?

Nie wiedziałem, że Alaska należy do Rosji. Chyba, że tu chodziło o to, że "A laskę trzeba zrobić".

tenor.gif

Opublikowano
1 godzinę temu, Kris194 napisał(a):

Zastanawiam się co trzeba mieć w głowie, żeby coś takiego napisać w momencie gdy Europa żyje w obawie przed drugą Jałtą. To braki w znajomości historii czy może coś innego?

Co ta deklaracja zmienia lub wnosi? Ale realnie. Poza tym, że jak mniemam Ty się czujesz bezpieczniej, bo OJCIEC czuwa.

Opublikowano

Oczywiście Ukr nie ma nic do gadania... a co dopiero Polska... Tu większość wpisuje się w grę służb by wepchnąć trochę wiatru w żagle lub by przynajmniej na to się zanosiło (cały ostatni koncert i reakcje gościnnych polaków). Taka prawda że to szopka i ktoś tu musi być tym złym i przegranym. No ja jeszcze myślę że się na tych negocjacjach nie skończy :E

 

Opublikowano
Cytat

 

Okrutna prawda od Kliczki ujrzała światło dzienne

Ukraina od przeszło trzech lat walczy w wojnie, wywołanej na terytorium naszego wschodniego sąsiada przez Federację Rosyjską. Kraj otrzymuje potężne wsparcie ze świata, bez tego nie byłby w stanie przeciwstawiać się imperialistycznym zapędom Władimira Putina, ale państwo ze stolicą w Kijowie jest już udręczone zbrojnymi działaniami. Bohaterscy obrońcy co raz dostają wiatru w żagle oficjalnymi wystąpieniami, ale teraz świat usłyszał prawdę od czołowego polityka, mera Kijowa Witalija Kliczki.


W przekazach medialnych nieraz słyszymy, że choć Ukraina jest już bardzo mocno poraniona trwającą inwazją, to wciąż ze wsparciem zachodu ma dostatecznie dużo sił, aby dawać odpór tyranii z Kremla. Prawda jest jednak dużo boleśniejsza, którą publicznie zdecydował się przekazał Witalij Kliczko, mer Kijowa.

Były mistrz świata w boksie, jeden z największych herosów tego sportu w historii wagi ciężkiej, udzielił wywiadu niemieckiemu "Bildowi", w którym odsłonił ponurą sytuację swojej ojczyzny.
 

- Wszyscy w naszym państwie, w naszym kraju, są zmęczeni tą wojną. Niestety, zapłaciliśmy za nią ogromną cenę: życiem naszych patriotów, naszych żołnierzy, naszych obywateli. Setki miast zostały zniszczone. Znaczna część Ukrainy jest okupowana przez Rosję - powiedział były pięściarz, a obecnie czołowy polityk w kraju.
 

Kliczko trochę obiecuje sobie po spotkaniu na Alasce Trumpa z Putinem, ale ubolewa, że niechciany przy najważniejszym stole jest prezydent jego kraju, czyli wspomniany Zełenski. - Putin obecnie nie chce się spotykać z Zełenskim, twierdząc, że nie ma ku temu powodów ani tematów do dyskusji - twierdzi 54-latek.

"To zdanie szokuje wielu" - pisze dziennikarz "Bilda", oceniając w ten sposób inną wypowiedź Kliczki, która urasta do rangi najważniejszej. Mianowicie mer stolicy wypowiada bardzo niepopularną opinię.
 

"Kliczko otwarcie mówi to, na co dotąd niewielu się odważyło: negocjacje z Rosją - nawet kosztem terytorium - mogą być jedyną drogą do pokoju" - omawia swój wywiad z merem internetowa strona poczytnego, niemieckiego dziennika.

Eks-sportowiec ma jednak świadomość, że jest to szalenie trudna materia, a odpowiedzialności nie zazdrości pierwszemu obywatelowi Ukrainy. - Musi on podejmować trudne decyzje. Niektórzy ludzie nigdy nie będą skłonni oddać Rosji części naszego kraju - stwierdził lider partii UDAR. Czempion dodał, żeby nie lekceważyć planów Putina, w którego orbicie podboju w dalszym ciągu jest między innymi nasza ojczyzna. - Proszę nie zapominać, że ta chora wizja wielkiego imperium rosyjskiego obejmuje również Polskę, kraje Europy Wschodniej, a nawet część Niemiec - przestrzega.

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • ^ dolicz jeszcze z pół roku i przejdziemy przez podobny scenariusz
    • Hmm... https://store.steampowered.com/app/553850/HELLDIVERS_2/ Albo GOG, albo Steam. Innych kont nie używam  Podoba mi się gra, w tygodniu podejmę decyzję.
    • AAA to jeden z największych ścieków jeśli chodzi o używane auta. Nic nowego.
    • Spodziewałem się w miarę inteligentnej komedii nawiązującej do oryginału, widać że Jack Black stracił to coś. Przez cały seans nie zaśmiałem się ani razu. Reszta aktorów też słabo wypadła. I jeszcze te wstawki z Ice Cube i J.Lo są tanie. Nic nie wnieśli to tego marnego pokazu.
    • Wczoraj byłem świeżo po przejściu gry, więc nie chciałem dłużej się rozpisywać, ale dzisiaj napiszę konkretnie co uważam za dobre, a co za złe w tej grze. Wymienię tylko zalety i wady w myślnikach żeby wszystko było przejrzyste. Oczywiście pod spodem same SPOILERY więc jak nie graliście to w żadnym razie nie czytajcie.   Zalety:   - długość gry to dla mnie pewna zaleta, bo na poziomie trudności NORMALNY (3 stopień trudności) maksymalnie dokładne ukończenie gry zajęło mi ponad 70 godzin. Znalazłem ponad 90-95 procent wszystkich ukrytych rzeczy, które można było znaleźć (kartki z bohaterami, monety, listy, zasoby), bo to było również moim celem. Gra o 70 procent dłuższa od pierwszej części - grafika to arcydzieło na najwyższych ustawieniach jakości (mam monitor 32 calowy o rozdzielczości 2560x1440), czyli albo to najlepsza wizualnie (najbardziej realistyczna) gra na świecie, albo ścisła czołówka takich gier. Świat jak prawdziwy, a jedynie chwilami dało się zauważyć pewne wady wizualne czy animacji które nie pasują do prawdziwego świata - prawie doskonała pierwsza połowa gry, bardzo wciągająca pod każdym względem, prawie nic mnie nie denerwowało do połowy gry (pomijam pomysł fabularny odnośnie Joela) - oczywiście postać Ellie była zapewne nie tylko dla mnie ale dla 90 procent graczy główną motywacją do tej gry (skoro już nie mogłeś grać Joelem) - szczęśliwe zakończenie z Diną to zmyłka dla gracza, bo we wszystkich innych grach takie byłoby zakończenie, ale tutaj zrobili kolejny rozdział który miał wszystko niestety rozwalić, ale tego co najważniejsze nie zmienił   Wady:   - gra wybitnie na jeden raz i do wyrzucenia (wcześniej grając mówiłem sobie że przejdę ją jeszcze w kolejności chronologicznej po ukończeniu, ale obecnie po przejściu tak gównianej fabuły i rozwaleniu postaci Ellie mi się odechciało) - cała główna fabuła to motyw idiotycznej zemsty zamiast skupić się najważniejszym problemie świata gry, czyli szukaniu lekarstwa na epidemię (mogliby na przykład wymyślić sposób żeby Ellie nie musiała umrzeć w celu zrobienia szczepionki) - idiota od fabuły wymyślił sobie, że Joel ratuje Abby od zarażonych żeby ta kilka minut później go w nagrodę torturowała i zabiła (w dodatku Joel nie torturował jej ojca lekarza, a po prostu go szybko zabił żeby zabrać Ellie na co w ogóle palant od fabuły nie zwrócił uwagi jakby to było bez znaczenia). Już nie mówiąc o tym że ten ojciec Abby wcale nie był dobry, bo z zimną krwią chciał poświęcić życie Ellie nie pytając się ją o zdanie. Mimo że z gry wynikało że Ellie by się zgodziła to jednak dobra osoba by się spytała) - irytujące blokowanie terenu w grze polegającej na szukaniu wielu ukrytych rzeczy (wystarczy że skoczysz za płot, przejdziesz przez drzwi i już ci gra blokuje możliwość powrotu, na całą grę około 3-4 razy bardzo mnie to wnerwiło bo chciałem się cofnąć a nie mogłem) - brak wielu automatycznych zapisów nie pozwala ci się cofnąć gdy coś ominiesz i chcesz wrócić tylko trochę wcześniej (gra ci jedynie robiła jeden zapis najnowszy). Były zapisy ręczne ale było trzeba ciągle o nich pamiętać, a do tego były durnowate bo nie pamiętały na przykład zabranych zasobów, czyli to nie były dokładne zapisy konkretnego stanu i miejsca. - Manny zabiera list od Abby żeby nie mogła go przeczytać (kretyn który to wymyślił zapewne pomyślał sobie, że to będzie zabawne, ale nie, to nie było zabawne) - idiota od fabuły w II połowie gry zmusił gracza żeby kierował znienawidzoną postacią Abby przez pół gry bo uważał że dzięki temu gracze ją polubią i zaakceptują jej motywację. W rzeczywistości prawie każdy miał ją gdzieś i te Blizny (Serafitów) przez całą grę i oczekiwał takiego zakończenia jak z Norą w szpitalu czyli żeby Ellie ją maksymalnie brutalnie zajebała (tak w ogóle to była najlepsza scena z udziałem Ellie) - idiota od fabuły na końcu II połowy gry wymyślił sobie że zrobi z Ellie złego bossa i gracz kierując Abby będzie musiał z nią walczyć i pokonać (zapewne ten imbecyl pomyślał sobie, że to będzie niezła beka z graczy robiąc im coś takiego czyli ich maksymalnie denerwując) - prawie nieśmiertelne główne postacie po obu stronach, gdyż po ciosach które otrzymały, od walenia głową o podłogę czy postrzałów, przebicia strzałami, pocięcia nożami, to powinny zdechnąć kilka razy, a nie żyć praktycznie bez uszczerbku na zdrowiu (Tommy, Dina, Abby, Ellie) - ta tępa kreatura od fabuły (mająca w dupie zarówno graczy jak i logikę) stwierdziła że Ellie która ponownie przemierzyła cały kraj żeby zabić morderczynię Joela, to na końcu ją uratuje, żeby trochę z nią powalczyć i dać sobie odgryźć palce, po czym ją puści wolno, a sama wróci do domu bez kilku palców. I należy dodać że Ellie ledwo żyła, była poważnie ranna, a potem jak gdyby nic po puszczeniu Abby wolno, ponownie przemierzyła pół kraju wracając w dobrej formie do domu (podróże leczą według idioty odpowiedzialnego za fabułę) - dlatego nie wiem dlaczego nikt nie powstrzymał tego kretyna od fabuły. Przecież taką grę tworzy mnóstwo osób, a fabuła powinna być konsultowana z wieloma osobami biorąc pod uwagę zarówno logikę postaci jak i to żeby graczom się podobało (zabicie Abby nic by nie zmieniło dla Ellie, nie stałaby się przez to ani gorsza ani lepsza, a po prostu zadanie zostałoby wykonane i oczywiście miałaby wielką wdzięczność brata Joela) - nie wiem dlaczego tak doskonale przyjęta przez graczy pierwsza gra musiała być zryta fabularnie i pod względem postaci w kontynuacji - i jeszcze na końcu dodam coś co może być dla niektórych zabawne, ale również mi wyglądało na celowe zagranie debili odpowiedzialnych za tą grę żeby tylko wkurzyć graczy i mam tu na myśli sceny erotyczne. Nikt oczywiście po tej grze tego nie oczekiwał, ale jeśli już zrobili takie sceny to dlaczego pokazują ohydną wizualnie postać nago, czyli Abby (dosłownie jej brzydkie cycki pokazali bez cenzury), a już nie chcieli pokazać żadnej konkretnej nagości z ładną Elli mimo że też były z nią sceny erotyczne i w tej grze była dorosła. Kolejne irracjonalne posunięcie twórców pokazując ich skrajny imbecylizm i złośliwość zarazem. Pokażmy nagość tej którą każdy ma gdzieś, ale nie pokazujmy nagości tej którą polubiło 90 procent graczy   Grafika 10/10 Muzyka 8/10 Postacie 6/10 Fabuła 3/10
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...