Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
11 minut temu, Kadajo napisał(a):

Otwarty świat to najgorsze gówno jakie spotkało gry. :kupa:

Nie licząc MFS :wariat:

Nie wiem czy to było z sarkazmem czy nie, ale otwarty świat jest spoko, ale musi być zrobiony z głową(rdr2), a nie wpaść na pomysł jak ubi naebać znaczników, w kolejnych częściach tylko mapę powiększyć i wróć, jeszcze więcej znaczników...  gdyby to jakiś sens miało to zbieractwo, ale w wypadku ubi to jest całkowicie bez sensu, no ale Ja lubiłem to, a pewnie ze względu że żyłem kilka ostatnich lat tylko assasinem. 

  • Upvote 2
Opublikowano (edytowane)
8 minut temu, Reddzik napisał(a):

Fajne te wymagania Assassina, o grafikę się nie boję, muszę zmienić procka....

AC Mirage z DLSS4 chodzi jak złoto na 40% mocy mojej karty w 4k@120 wszystko na ultra. UBI nie bawi się w RT (które cenię) więc ich gry śmigają aż miło.

Edytowane przez tgolik
  • Upvote 1
Opublikowano
1 minutę temu, Stjepan napisał(a):

Lepiej zmieniaj pod GTA VI

Napisałem, że zagram przy mocnej obniżce, i porównałem, że gra będzie działać, więc jest git, nie grałem w GTA5 a mam za darmo na epicu, GTA 6 mnie tak nie rajcuje. Zmieniam sprzęt bo kupiłem za mocne GPU-ponad mój budżet :D i muszę zmienić procka, ale to też spory koszt stąd taki wybór.
AC będzie z jedną wielu gier, które zagram w któryś dzień, na pewno nie na premierę ani w tym roku.

  • Like 1
  • Upvote 1
Opublikowano
4 minuty temu, AndrzejTrg napisał(a):

Nie wiem czy to było z sarkazmem czy nie, ale otwarty świat jest spoko, ale musi być zrobiony z głową(rdr2), a nie wpaść na pomysł jak ubi naebać znaczników, w kolejnych częściach tylko mapę powiększy....

Nie da się ukryć, że gry UBI są zbyt duże. Nawet, podobno krótki Mirage, to i tak gra na dziesiątki godzin. A Valhalla to gra na lata.

  • Like 1
Opublikowano
Teraz, tgolik napisał(a):

Nie da się ukryć, że gry UBI są zbyt duże. Nawet, podobno krótki Mirage, to i tak gra na dziesiątki godzin. A Valhalla to gra na lata.

Valhalę po tygodniu czy dwóch katowania od premiery musiałem odpuścić na pół roku bo nią wymiotowałem, ale przy Miragu się bardzo dobrze bawiłem, ta mapa była spoko, choć jeszcze może troszkę za duża  ;) 

  • Upvote 2
Opublikowano

Ja w takie RDR1 gram z przyjemnością, fajny otwarty świat, klimatyczna fabuła, ciekawy bohater, nic nie jest rozwleczone, nie ma milionów znaczników, znajdziek itd, wszystko z czegoś wynika, Valhalli nie skończyłem znudziła mnie, Origins był najfajniejszy. Tutaj jak by głównym bohaterem był np. Toyotomi Hideyoshi oj bym nim zagrał.

  • Upvote 1
Opublikowano
9 minut temu, reddy napisał(a):

Cholerną odyseje przechodziłem ponad 2 lata:E tydzień grania - parę miesięcy przerwy, bo mnie skręcało. 

To był jedyny AC którego nie zrobiłem na 100% a to przez te wysepki, może dużo ich nie było ale irytowały.

  • Upvote 1
Opublikowano
Godzinę temu, Kadajo napisał(a):

Otwarty świat to najgorsze gówno jakie spotkało gry. :kupa:

Nie licząc MFS :wariat:

Nie zgadzam się z tym. Wszystko zależy od wykonania - dobrze zaprojektowany otwarty świat wzbogaca rozgrywkę, natomiast źle zbalansowany, pełen zapychaczy i powtarzalnych zadań, może obniżyć jej jakość. Przykładami tytułów z doskonale zaprojektowanymi światami są dla mnie The Legend of Zelda: Breath of the Wild, Elden Ring oraz Red Dead Redemption 2.

  • Like 1
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, Jaycob napisał(a):

Nie zgadzam się z tym. Wszystko zależy od wykonania - dobrze zaprojektowany otwarty świat wzbogaca rozgrywkę, natomiast źle zbalansowany, pełen zapychaczy i powtarzalnych zadań, może obniżyć jej jakość. Przykładami tytułów z doskonale zaprojektowanymi światami są dla mnie The Legend of Zelda: Breath of the Wild, Elden Ring oraz Red Dead Redemption 2.

Akurat gry, które wymieniłeś są poza moim radarem. Do RDR2 zabierałem się dwukrotnie ale nie byłem w stanie ogarnąć ślamazarnych mechanik (pół minuty, żeby podnieść kapelusz z ziemi), fatalnego strzelania i historii, która nie potrafiła mnie wciągnąć. Eldena odpuściłem po tym jak przeczołgał, przeżuł i wypluł mnie Sekiro - nigdy więcej gry od From. A Zelda, to ta gra dla dzieci?

Taki Horizon Forbidden West czy AC Origins jest lepszy od każdej z tych gier.

Edytowane przez tgolik
  • Like 1
  • Haha 2
Opublikowano
28 minut temu, tgolik napisał(a):

Eldena odpuściłem po tym jak przeczołgał, przeżuł i wypluł mnie Sekiro - nigdy więcej gry od From. A Zelda, to ta gra dla dzieci?

Hymm. Obie gry mają wspólne DNA - wysoki poziom trudności, mroczny klimat i innowacyjne podejście do walki, jednak oferują zupełnie inne doświadczenie:

Elden Ring jest w otwartym świecie, ma dużą swobodę w eksploracji, nie trzyma za rączkę, fabuła jest nieliniowa. System rozwoju postaci jest rozbudowany, ma różnorodne buildy. 

Natomiast Sekiro: Shadows Die Twice to zupełne przeciwnieństwo - linowa fabuła, inny system walki opierający się głównie na parowaniu, brak buildów etc. 

Także jeśli nie spodobało Ci się Sekiro to nie znaczy, że z ER będzie tak samo, bo jak pisałem, to może być diametralne inne doświadczenie.

 

"A Zelda, to ta gra dla dzieci?" - imo jest dla wszystkich.;)

Opublikowano
11 godzin temu, tgolik napisał(a):

AC Mirage z DLSS4 chodzi jak złoto na 40% mocy mojej karty w 4k@120 wszystko na ultra. UBI nie bawi się w RT (które cenię) więc ich gry śmigają aż miło.

Nie bawił sie w RT bo Anvil do tej pory nie miał jego obsługi, ale Shadows będzie pierwsza gra na tym silniku z jego obsługą. 

Opublikowano (edytowane)

Dzisiaj wysiadł mi mózg:szatanek:

 

Słyszałem tekst że czarnoskóry Assassyn będzie miał bonus do kamuflażu nocą:hihot:

 

Chyba położę się do Choroszczy. Jak udowodnić w przyszłości edukacyjnej dzieciakom że rodowity Japończyk jest murzynem.:wariat:

 

A Ubisoft mam pretensje pytanie o co......:E       

 

 

Edytowane przez Czubatka Boża
  • Haha 1
Opublikowano (edytowane)
9 godzin temu, Czubatka Boża napisał(a):

Dzisiaj wysiadł mi mózg:szatanek:

 

Słyszałem tekst że czarnoskóry Assassyn będzie miał bonus do kamuflażu nocą:hihot:

 

Chyba położę się do Choroszczy. Jak udowodnić w przyszłości edukacyjnej dzieciakom że rodowity Japończyk jest murzynem.:wariat:

 

A Ubisoft mam pretensje pytanie o co......:E       

 

 

Trzeba to sobie z lekka uzmysłowić że w dzisiejszych czasach facet może być kobietą i na odwrót to i murzyn może być japończykiem:hihot: w przyszłości może nastąpić więcej i więcej takich anomalii 

Edytowane przez eciepecie
  • Haha 1
Opublikowano
Godzinę temu, eciepecie napisał(a):

Trzeba to sobie z lekka uzmysłowić że w dzisiejszych czasach facet może być kobietą i na odwrót to i murzyn może być japończykiem:hihot: w przyszłości może nastąpić więcej i więcej takich anomalii 

Akurat głupoty wypisujesz , bo po przyjęciu obywatelstwa mógłby zostac Japończykiem :D

Ja bym wywalił postać yasuke i zostawił tylko tą kobietę może wtedy by się dało jakoś uratować ten produkt 

  • Sad 1
Opublikowano (edytowane)
12 godzin temu, voltq napisał(a):

Akurat głupoty wypisujesz , bo po przyjęciu obywatelstwa mógłby zostac Japończykiem :D

Ja bym wywalił postać yasuke i zostawił tylko tą kobietę może wtedy by się dało jakoś uratować ten produkt 

Lista 56 płci to prawdziwa perełka. Najlepsza płeć na liście jest kiedy nie jesteś mężczyzną ani kobietą. Fizycznie jesteś facetem ale twierdzisz  że nie masz żadnej płci.:szatanek:

 

Ja się pytam co to kur!@#$% ma być!:E

 

Naprawdę dzisiaj mój mózg ewakuował się z czaszki a kiedy wróci tego nie wiem.:wariat:

 

Może i mam nietypowe poczucie humoru ale wiem doskonale że czuje się 100% facetem!:witojcie2:

 

 

Edytowane przez Czubatka Boża
  • Haha 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Dokładnie...u ciebie widać syf na dole budy, u mnie nie...bo jest biała     Dlatego wolę jasne kolory
    • Witam, Jak w temacie, chciałbym się dowiedzieć czy wśród aktualnych modeli znajdę jakąś perełkę która spełni moje oczekiwania i nie przetrzepie przesadnie kieszeni. Żeby było prościej może opisze w skrócie co mi się podoba w sprzęcie z którym mam styczność:   Eizo CG277 od niedawna w robocie - praca w coreldraw oraz adobe photoshop, grafika głównie pod druk - wysoki komfort pracy, świetne kolorki(pełne 10bit), teksty i krzywe wyraziste jak nigdy, no i tam chyba odświeżanie monitora jest prądem stałym a nie zmiennym jak w typowych monitorach - nie męczy nawet po kilku godzinach siedzenia, ale do grania się nie nadaje, za wolny - bo to nie jego przeznaczenie, wiadome   TV sony 65XF9005 - matryca LCD (PFS LED – “TRILUMINOS”) typ. VA, Direct LED(Full Array Local Dimming) - z tego co wyczytałem to taka technologia analogiczna do QLED (kropka kwantowa) czy LCD LG (NanoCell), zapewnia wysokie pokrycie barw i wszystko wygląda bardzo naturalnie, atrakcyjnie cieszy oko ale nie jest przesadnie przejaskrawione, maksymalna jasność po kalibracji 600cd/m2 (pełny ekran klasyczna treść SDR), 1 100 cd/m2 (HDR, skrawek ekranu), kontrast statyczny 6000:1, kontrast ANSI 3500:1, świetne kąty, czarny bardzo dobry - przy zgaszonym świetle w pokoju i czarnej planszy z białymi napisami końcowymi w filmie, widzisz wyraźnie tylko białe napisy, ostre i wyraźne, dla porównania u kumpla to samo oglądałem na OLED to czerń spoko ale napisy i jasne elementy dużo słabiej wypadały, za mocno świeciły i stawały się przez to mało wyraźne, jak dla mnie przegrywa z oledem jedynie płynnością ruchu, mimo że matryca jak na swój rodzaj do wolnych nie należy.   iiyama G2770HS 180Hz FastIPS, 0,2ms - monitor kupiony okazyjnie bardzo tanio jako tymczasowy, szybka matryca, ale max 1080p w 27" i praca z tekstem to słabe połączenie, używam go na zmianę z Dell 2713hm   Dell 2713hm - chyba najdłużej na nim siedziałem i w pracy w domu głownie do pracy z grafiką zanim pojawił się Eizo, do pracy ok, ale w grach za wolny   Lenovo R27q-30 - kupiony dla syna do grania, jakoś nie mogłem znaleźć sensownych ustawień dla niego, obraz wydawał mi się za ciemny, albo za jasny, coś w nim nie pasowało, mimo że na papierze wydawał się spoko wyborem   No i teraz pytanko czy jest coś na rynku co mogłoby spełnić moje oczekiwania? przeznaczenie to głównie granie 75%, czytanie 20%, grafika 5%, praca z grafiką na nim to raczej sporadycznie raz na jakiś czas, ale wtedy mocno i intensywnie -  mam też taki zamysł że może zamiast skupiać się przy monitorze na tym aspekcie - olać to i po prostu brać monitor z roboty na czas prac i tyle, a docelowy mieć tylko pod rozrywkę, chociaż zapewne jak dobry monitor by sie trafił to jak sRGB będzie niezłe bo to się głównie w grach liczy to i Adobe RGB też będzie nienajgorsze:) Idąć dalej... dużo czytam i przetwarzam danych tekstowych, więc komfort pracy z tekstami, czcionkami itd. tu bardzo się liczy i gdyby nie to pewnie celowałbym w OLEDY, ale tam teksty to słaby temat, tak więc... co by tu wziść na celownik? jeżeli chodzi o budżet to sam niewiem ile trzeba by wydać? 1400-2200zł to jakieś sensowne pieniądze? czy za mały budżet na takie potrzeby?
    • Oj za małe mam doświadczenie, ale np. Lies of P w ogóle mi nie przypadł do gustu. Jakiś taki koślawy i mało soczysty. Dziwny, krótki unik. Przeciwnicy to paralitycy, nie czułem "ciężaru" starć, a jednak LoP ma lepsze przyjęcie niż Khazan, gdzie już walka ze śnieżną bestią w demku dała mi tego pierwotnego kopa z DS1 (w Demona nie grałem).
    • Nie no, Breath of the Wild mnie zabije ta gierka. Z moim stylem gry zaglądania w każdy metr kwadratowy to będzie bite 300h i ja nienawidzę sandboxów. Jednak tutaj włączam i sobie biegam, chociaż świat momentami pustawy a questy mocno sztampowe i bez wyborów jakichkolwiek. Taka w sumie "crap" gierka a jednak włączam, chociaż nienawidzę sandboxów. Nie wiem, deszczyk zaczyna padać, ja stoję pod skałką z rozpalonym ogniskiem i jeszcze wjedzie w tle pianino, to chyba ta mityczna magia Nintendo na 10/10 ; ) Crapik na 10/10 ; ) I jeszcze ta plastyczna grafa, detale i grube zależności rządzące tym światem. Jak oni to zrobili na taki słabiutki tablecik SW1 to ja nawet nie wiem, w sumie na WiiU pierwotnie. A na SW2 to chodzi fenomenalnie, żelazne 60 klatek, chyba nie dostrzegłem ani jednego dipa. Czasem tylko za duży pop up trawki, postaci no i otoczenie daleko w tle dramatycznie traci poligony, wchodzi w uproszczone formy. Zapomniałem profesjonalną ang nazwę tego zastosowania by gra trzymała wydajność. Ale całościowo, nadal śliczna gra stylistycznie.
    • @Tankietka jakbyś określił top5 soulslików nie od FS to jaka by ona była?  
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...