Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
9 minut temu, Kadajo napisał(a):

Kłamiesz.

 

7 minut temu, Element Wojny napisał(a):

Żeby to napisał ktokolwiek inny, to MOŻE bym uwierzył. Ale skąd Ty to możesz wiedzieć, skoro wszystko skipujesz? No na logikę Odin, to zwyczajnie nie ma sensu. Sam pisałeś wiele razy tu i na Labie, że przewijasz dialogi. Mam nagle uwierzyć, że prolog ACS tak przykuł Twoja uwagę, że nagle zacząłeś wszystko czytać? 

1h było u mnie, tu macie 50  minut i ekran tytułowy.

 

 

Edytowane przez ODIN85
Opublikowano
13 minut temu, Kadajo napisał(a):

No ale zaraz, gra to nie tylko GP. Ja tez cche aby maial ciekawa historie, więc powiedz mi jak mam sprawdzić grę która została zaprojektowana tak aby mi w ciagu 2H pokazać tylko jeden jej aspekt.

Juz pomine na chwile inteligencje która już sama sugeruje że coś jest nie tak skoro gra została tak skonstruowana to znaczy ze cos moze byc z nia nie tak a ty tracisz wtedy możliwość zrobienia refund.

To nie ja sie doszukuje na siłę czegoś.

To wy teraz na siłę próbujecie udowodnić że da sie ta gra sprawdzić uczciwie w dwie godziny co jest nieprawda.

To gry maja byc projektowane pod 2h triala? ciekawe.

Sorry Kadajo, ale odplynales. Tu nikt nie broni na sile AC, poprostu takie zalozenie jest bezsensowne.

I do tego pisanie ze CELOWO tak gre zrobili 🤣

Ile masztow 5g spaliles?

  • Haha 1
  • Confused 1
Opublikowano
3 minuty temu, Sheenek napisał(a):

To gry maja byc projektowane pod 2h triala? ciekawe.

Sorry Kadajo, ale odplynales. Tu nikt nie broni na sile AC, poprostu takie zalozenie jest bezsensowne.

I do tego pisanie ze CELOWO tak gre zrobili 🤣

Ile masztow 5g spaliles?

Tak. Gra powinna dać się wstępnie ocenić w 2h. Jesteś jedną z tych osób które piszą, że serial jest zajebisty, bo rozkręca się po 13 odcinku? Jak mnie serial nie złapie w 2-3 odcinkach to mam go w dupie.

 

I tak. Firmy specjalnie tak to konstruują żeby na wstępie ukryć niedociągnięcia.

Może w tak dużych grach powinno się dawać 4h.

  • Like 2
Opublikowano (edytowane)

Może jeszcze niech dadzą opcję płacenia za grę dopiero jak się ją skończy:hihot:

 

Akurat Ubi daje często darmowe weekendy z ich grami jakiś czas po premierze gdzie można dłużej pograć.

Edytowane przez ODIN85
  • Confused 1
Opublikowano
1 minutę temu, ODIN85 napisał(a):

Może jeszcze niech dadzą opcję płacenia za grę dopiero jak się ją skończy:hihot:

Nie glupie, tak jak politycy najpierw powinni udowodnic ze sa cos warci zanim się na nich zagłosuje :E

Jakie czasy takie rozwiązania :hihot:

  • Like 1
Opublikowano
3 minuty temu, ODIN85 napisał(a):

Akurat Ubi daje często darmowe weekendy z ich grami jakiś czas po premierze gdzie można dłużej pograć.

I stąd później te miliony graczy.

 

Swoją drogą czy Ty czasem nie kupujesz w kluczykowniach i innych regionach? Jak jesteś Januszem to raczej nie masz się co w tej kwestii wypowiadać.

  • Like 1
Opublikowano (edytowane)
12 minut temu, crush napisał(a):

Tak. Gra powinna dać się wstępnie ocenić w 2h. Jesteś jedną z tych osób które piszą, że serial jest zajebisty, bo rozkręca się po 13 odcinku? Jak mnie serial nie złapie w 2-3 odcinkach to mam go w dupie.

 

I tak. Firmy specjalnie tak to konstruują żeby na wstępie ukryć niedociągnięcia.

Może w tak dużych grach powinno się dawać 4h.

To masz 2h, ale wy dalej przescigacie sie w glupocie co ma wam te 2h zapewnic...

Jezeli po tym czasie ci nie pasuje to masz proste rozwiazanie, nie kupujesz i robisz zwrot.

Takie to skomplikowane?

Edytowane przez Sheenek
  • Haha 2
  • Confused 1
Opublikowano
4 minuty temu, Sheenek napisał(a):

To masz 2h, ale wy dalej przescigacie sie w glupocie co ma wam te 2h zapewnic...

Jezeli po tym czasie ci nie pasuje to masz proste rozwiazanie, nie kupujesz i robisz zwrot.

Takie to skomplikowane?

Ja rozmawiam tu czysto teoretycznie. Nie mam żadnego problemu z oceną gry bez grania w nią, z wyłączeniem czysto technicznych aspektów rozgrywki jak feeling broni, responsywność postaci czy model jazdy. Bo tych filmik nie odda.

 

Zadania, fabułę i dialogi, elementy typu itemizacja, UI, itp. można ocenić z materiałów w internecie.

No... Chyba, że ktoś jest upośledzony i wydaje mu się, że ten sam dialog w grze będzie wyglądał inaczej na YT. No ale nie rozmawiamy tu o ludziach cofniętych.

  • Haha 1
Opublikowano

Sprawdziłem sobie ten cały GP i gra ostro leci w chuja.

Dopiero po prawie godzinie trzydzieści dostajemy rzut oka na mapę i dostęp do rozwijania postaci.

Co zostawia nam już tylko 30 min minut na granie w ta właściwa grę a nie oglądanie cutscenek i bezsensowne bieganie. Wprowadzenie do gry trwa praktycznie półtorej godziny.

A teraz najlepsze, dopiero po 2H dowiadujemy się że trzeba budować jakieś bazy i domki co już by dla mnie ta gre skreśliło kompletnie, dopiero po 2H pojawia się ogólnie dostęp do Menu zadań.

Pierwsza misja z Czarnuke w grze pojawia się grubo po ponad 7H GP.

Ewidentnie tej gry nie da się sprawdzić przez 2H grając w nią zwyczajnie.

I to wszytko na normalnym poziomie trudności gdzie gość nie zginął ani razu i ewidentnie wiedzial jak w to grać.

Co za kpina.

 

 

  • Upvote 3
Opublikowano
Godzinę temu, Element Wojny napisał(a):

Widzisz, a mógłbyś po prostu napisać czy to prawda, czy jednak nie, bo grałeś.

A może po prostu wiesz, że tak właśnie jest, dlatego taki a nie inny banalny komentarz z Twojej strony. 

Jestem miłośnikiem asasynów, a Shadows przypasował mi wyjątkowo. Bardzo podobał mi się prolog przez filmowość przerywników, ciekawi mnie fabuła chyba po raz pierwszy w tej serii. No i walka daje mi dużą satysfakcję, to jest taka lajtowa wersja walki z soulsów.

Naoe porusza się bardzo zwinnie, fajnie się skrada. 

Dla mnie ta gra to olbrzymi progres w stosunku do poprzednich części AC.

 

Opublikowano
4 minuty temu, Kadajo napisał(a):

Sprawdziłem sobie ten cały GP i gra ostro leci w chuja.

Dopiero po prawie godzinie trzydzieści dostajemy rzut oka na mapę i dostęp do rozwijania postaci.

Co zostawia nam już tylko 30 min minut na granie w ta właściwa grę a nie oglądanie cutscenek i bezsensowne bieganie. Wprowadzenie do gry trwa praktycznie półtorej godziny.

A teraz najlepsze, dopiero po 2H dowiadujemy się że trzeba budować jakieś bazy i domki co już by dla mnie ta gre skreśliło kompletnie, dopiero po 2H pojawia się ogólnie dostęp do Menu zadań.

Pierwsza misja z Czarnuke w grze pojawia się grubo po ponad 7H GP.

Ewidentnie tej gry nie da się sprawdzić przez 2H grając w nią zwyczajnie.

I to wszytko na normalnym poziomie trudności gdzie gość nie zginął ani razu i ewidentnie wiedzial jak w to grać.

Co za kpina.

 

 

Piał już ktoś o tym, że pierwsze dwie godziny to praktycznie cutscenki. Jak ktoś się zastanawia nad dwu godzinnym zwrotem to nie zdąży się zdecydować.

Opublikowano
2 minuty temu, Godlike napisał(a):

No to skoro tak to niezłe Cwaniaki w Ubi bo nie zwrócisz w ciągu dwóch h:E

Nawet news gdzieś mi przemknął wczoraj przed oczami, że Ubi się zabezpieczył przed zwrotami, ale nawet nie klikałem i nie wime kto to pisał :E

Opublikowano
15 minut temu, Kadajo napisał(a):

Dopiero po prawie godzinie trzydzieści dostajemy rzut oka na mapę i dostęp do rozwijania postaci.

Co zostawia nam już tylko 30 min minut na granie w ta właściwa grę a nie oglądanie cutscenek i bezsensowne bieganie. Wprowadzenie do gry trwa praktycznie półtorej godziny.

Ale to i tak nie jest tak naprawdę nic dziwnego w dzisiejszych dużych grach.

W KCD2 też w zasadzie masz blisko 2h wstępu, wprowadzenia, przypominek z poprzedniej części itd. gdzie w tym czasie nie zobaczysz wiele z głównej gry i będziesz miał tylko jakieś elementy wprowadzenia.

Dopiero po 2h w zasadzie wchodzisz na główną mapę gdzie możesz swobodnie zacząć ją eksplorować.

 

O grze tej czy innej niemal wszystkiego co pozwoli podjąć decyzję odnośnie zakupu można się dowiedzieć zerkając po prostu na gameplaye i przeglądając na szybko kilka recek graczy którzy ogarniają gry i wypunktują dokładnie zalety i wady produkcji. 

Dla gracza z doświadczeniem nie będzie problemu z wyciągnięciem wniosków czy podejdzie czy nie podejdzie :E

 

A jak ktoś faktycznie jest nie zdecydowany i nie zna swoich preferencji co do gier, nie potrafi wyciągnąć wystarczająco wniosków co do gry z materiałów jakie są dzisiaj przecież szeroko dostępne w necie.

Chce koniecznie poczuć feeling walki, ruchy postaci przebiec się po mapie, pogrzebać w inventory, skillach etc. to nie pozostaje nic innego jak przewinąć wstęp, pobiegać po mapie i albo zwrócić grę po teście, albo jak podejdzie zacząć od początku już bez pomijania :E

  • Like 3
  • Upvote 2

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Po pracy?   Ja w dni bez żadnej pracy jestem zbyt zmęczony na 3-4 godziny grania     Moja definicja szczęścia: brak problemów ze zdrowiem, możliwość widzenia i slyszenia, brak problemu z dachem nad głową i brak problemu z kasą na jedzenie. Jak to jest, to wystarczy jakiekolwiek hobby dające radość i to uznam za szczęście. No może jeszcze szacunek do samego siebie w kwestii moralności, bo ja bym szczęśliwy być nie potrafił widząc w lustrze złodzieja, oszusta albo wręcz polityka   Do długoterminowego to przydałąby się odłożona kasa na wypadek nieszczęścia itp.    A superkrótkoterminowo? Wyspać się dobrze 2 dni z rzędu i pograć sobie w VR albo posłuchać muzy (to może być w VR).
    • https://lowcygier.pl/aktualnosci/data-premiery-forza-horizon-6-wyciekla-przez-wpadke-tworcow-zagramy-na-wiosne/  
    • Pracuję 8 godzin, śpię 7-8 godzin, resztę doby mam do swojej dyspozycji- wychodzi na to, że jestem bardzo szczęśliwy
    • No też spoko, właśnie widzę też jonsbo z20 z rączką. Początkowo chciałem sprzedać 5080, ale moja sztuka w ogóle nie piszczy i jakoś chyba nie mam serca jej sprzedać. Natomiast zastanawia mnie czy jednak nie wrzucę jakiejś używki 7800xt albo 9060xt, bo 5080 trochę kosztuje, a gdyby odwiedzili mnie mili Czarni panowie pod moją nieobecność to szkoda sprzętu. Laptopy to w ogóle jakieś porażki. Kosztują tyle co kilo złota a wydajność leży... 
    • Zakładam taki temat bo jestem ciekawy jak definiujecie szczęśliwe życie i w ogóle szczęście. Raczej nie chodzi mi o wymiar typowo emocjonalny czyli ważne chwile w naszym życiu jak pierwsza miłość, narodziny dziecka, awans czy egzotyczne wakacje, a CODZIENNE MOZOLNE ŻYCIE.   Moja definicja jest taka - jeśli po pracy, czy to na etacie czy na własnej działalności jesteś w stanie wrócić do domu i nie jesteś na tyle zmęczony aby pograć przez parę godzin, obejrzeć film lub w inny sposób się zrelaksować co najmniej na 3-4 godziny to można powiedzieć, że jesteś szczęśliwy. Od ponad 20 lat ja tak mam i bardzo się z tego cieszę  Jak pracowałem na etacie, który zresztą nie był jakoś super wyczerpujący. Bywały dni, że pracowałem dosłownie 2 godziny dziennie (oczywiście płacone za 8h - praca w kontroli państwowej) to i tak często bywało, że wieczorem nie miałem już na nic siły, a byłem dużo młodszy. Wpływ na to miało wstawanie rano do pracy czego nienawidzę i źle funkcjonuję, dojazdy do pracy i z powrotem, które też zabierają czas i energie życiową. Brak wolności w nakładaniu sobie obowiązków.    Pomijam oczywiście kwestie zdrowia. Bo jak wiadomo ono ma ogromny wpływ na to co piszę. Jak się jest chorym czy z ukrytą chorobą ciężko mówić o relaksie.   To wszystko co piszę wcale też nie koreluje sticte z poziomem płacy i zamożnością. Bo ktoś może zarabiać bardzo dużo, na kilku etatach, ale poziom stresu i wyczerpania jest tak ogromny, że nie tylko nie ma mowy o relaksie bo jedyne co może to spać, ale też może wpływać na zdrowie czy życie seksualne. A może być ktoś kto zarabia bardzo mało, ale ma niewiele pracy. To wszystko prowadzi też do bardzo smutnej konstatacji, że bardzo wiele osób jest tak bardzo zmęczona, że jedynie je może odprężyć etanol. Szczególnie po pracy fizycznej w systemie 3 zmianowym. Zasłyszałem niedawno prawdziwą historię. Podchodzi do pracownicy biedronki klient i składa jej życzenia świąteczne. A ona jedyne życzenie jakie ma to żeby pracować na jedną zmianę...   Następna smutna konstatacja jest taka, że na etatach kompletnie nikogo nie obchodzi czy jesteśmy typem sowy czy słowika. Czy mamy lepszy czy gorszy dzień itp. Wiem, że kolega Gordon przebywa właśnie w Bieszczadach gdzie odpoczywa sobie  , ale napisał niedawno, że przeceniam pracę na własnej działalności. Więc otóż NIE. Nie chodzi wcale o pieniądze. Chodzi właśnie o tą wolność. Mam czasami tak, że mam bardzo słaby dzień. Na etacie tak czy inaczej musiałbym pracować z zaniżoną wydajnością co implikuje potem problemy ze zdrowiem, samopoczuciem itp. U siebie mogę sobie cały dzień przespać albo zrelaksować. A są też takie sytuacje, że mamy ogromny power i wszystko robimy szybko i sprawnie i nie męczymy się. Na etacie może akurat nie być w tym czasie za dużo pracy. U siebie możemy odrobić wszystkie niechciane zaległości. Mam czasami tak, że po prostu praca mi nie idzie. Widzę jak mam słabą wydajność. To przestaję. A mam czasami tak, że pracuję 12h i wciąż mi mało. I siłą się odrywam, żeby nie było 14h. I nie czuję żadnego zmęczenia... Na to wszystko mają wpływ oczywiście procesy biochemiczne zachodzące w naszym organizmie, poziom ciśnienia, pogoda czyli zarówno czynniki zewnętrzne jak i wewnętrzne. Ale na etacie nikogo to kompletnie nie interesuje, a u siebie możemy sami to dostosowywać.   Więc - TAK - to są powody dla których własna działalność, nawet JDG jest o wiele lepsza niż etat. Mogę zarabiać i minimalną, ale NA WŁASNYCH ZASADACH... Niestety korporacje wraz z rządami stają na głowie, żebyśmy byli niewolnikami Panów z wysp. Rzucą nam owocowe czwartki albo jakąś przemowę a robią wszystko aby 5% ludzi miało kapitał, a 95% było na ich usługach. I w taki świat wkraczają nowe pokolenia. Całkowita zależność czy to w formie pracy czy jako podwykonawca. I stąd smutny wniosek, że ludzie będą coraz mniej szczęśliwi.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...