Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Niech dają jakieś dodatki, patche, wtedy się kupi gierkę i zagra, aktualnie bezsensu jest grać wiedząc, że za rogiem był dodatek. Do tego jak widać te patche/update zmieniają grę dodając co nowsze funkcje lepsze lub słabsze ale próbują ratować grę. 

 

Edytowane przez Reddzik
  • Upvote 2
Opublikowano
2 godziny temu, tgolik napisał(a):

w dużym stopniu zniszczony przez hejt związany z Yasuke

Gracze sa winni, ze Ubi samo postawilo na takie kontrowersje, Ty to jestes grubo odklejony...  

A wystarczylo dac normalnego samuraja i sam bym kupil ta gre :yuppie: Smrodu by nie bylo i kazdy by był zadowolony. A tak to niech gnija.

  • Like 2
  • Sad 1
  • Upvote 4
Opublikowano (edytowane)

Tak, uważam, że gracze mają nas**ne w pustych łbach. AC: S to tylko gra. Pouczanie twórców, jak robić gry, pouczanie pisarzy jak prowadzić fabułę i rasistowskie, szczeniackie pohukiwania bo fikcyjna postać oparta na prawdziwej osobie ma inny kolor skóry niż pryszczaty białas z wywalonym przed monitorem brzuchem, to rak stworzony przez łatwość korzystania z mediów społecznościowych.

Edytowane przez tgolik
  • Like 1
  • Haha 2
  • Confused 1
Opublikowano
Teraz, tgolik napisał(a):

Tak, uważam, że gracze mają nas**ne w pustych łbach.

No ty masz napewno broniac ich i usprawiedliwiajac :hihot: jeszcze gdyby to mialo relane przelozenie postaci na historie to ok, ale przeciez to wszystko to klamliwa otoczka gdzie nawet wpisy w wikipedi byly zmieniane:hahaha: 

  • Like 1
  • Upvote 2
Opublikowano

Nikogo to nie obchodzi w co ty grasz, nic to nie zmienia w kwesti problemow tej gry, a bronienie klamliwego korpo to juz jest wyzszy lvl odklejki. 

Piszesz, ze gracze maja nasrane w glowach a sam jesz to :kupa: ze smakiem :hahaha:

To tylko poakzuje jak juz nisko upadles.

  • Like 1
  • Upvote 1
Opublikowano

Gdyby gra była dobra to by ludzie w nią grali i by ja kupili. Proste.

Jak ktoś nie umie tak oczywistych wniosków z tej całej akcji wyciagnac to jest ignorantem albo debilem.

Jakimś dziwnym, niewytłumaczalnym wręcz trafem prawie wszystkie gry Ubisoftu się nie sprzedają i są na dnie.

Jak ci wszyscy mówią ze robisz gówno to się zatrzymaj i zastanów a nie szukasz winnych wszędzie tylko nie tam gdzie faktycznie trzeba.

 

8 minut temu, Kabor napisał(a):

Ile akcji UBI kupiłeś? :hihot:

A to jest całkiem prawdopodobne ze to zrobił bo są w dołku.

Ciekawe tylko czy wie ze Firma została już podzielona i sam Ubisoft już nie ma z tymi grami nic wspólnego bo łapy na niej położyło Tencent :E

Najprawdopodobniej Ubisoft jako firma w przeciągu 12 miesięcy zniknie z rynku całkowicie.

  • Like 2
  • Upvote 1
Opublikowano
18 minut temu, tgolik napisał(a):

Tak, uważam, że gracze mają nas**ne w pustych łbach. AC: S to tylko gra. Pouczanie twórców, jak robić gry, pouczanie pisarzy jak prowadzić fabułę i rasistowskie, szczeniackie pohukiwania bo fikcyjna postać oparta na prawdziwej osobie ma inny kolor skóry niż pryszczaty białas z wywalonym przed monitorem brzuchem, to rak stworzony przez łatwość korzystania z mediów społecznościowych.

Przestań trywializować temat i  sprowadzać go do najbardziej chwytliwej i kontrowersyjnej kwestii.  Obie strony "konfliktu" widzę, że to robią.

Gra ma dużo większe problemy niż czarny samuraj. Graczy po prostu męczy otwarty świat z milionem znaczników w nijakim stylu. 

  • Like 1
Opublikowano (edytowane)

No właśnie o takich agresywnych odklejeńcach jak ty,  @Phoenix. pisałem.

2 minuty temu, abudabi napisał(a):

Przestań trywializować temat i  sprowadzać go do najbardziej chwytliwej i kontrowersyjnej kwestii.  Obie strony "konfliktu" widzę, że to robią.

Gra ma dużo większe problemy niż czarny samuraj. Graczy po prostu męczy otwarty świat z milionem znaczników w nijakim stylu. 

Skąd wiesz. Rozmawiałeś z fanami AC? W Shadows nie ma wielu znaczników. A gra znacznie lepiej prowadzi gracza niż wychwalana Cuszima.

 

Ubi to śmieć jako firma. Ich akcje są bezwartościowe przez przerost zatrudnienia i niezdolność generowania zysków od lat.

Zresztą TTWO podobnie, nie potrafi trzymać kosztów swojego ukochanego Rockstara w ryzach.

Jestem więc akcjonariuszem Redów ale lubię gry UBI a Shadows podszedł mi wyjątkowo.

Edytowane przez tgolik
Opublikowano
3 minuty temu, Kadajo napisał(a):

Gdyby gra była dobra to by ludzie w nią grali i by ja kupili. Proste.

Jak ktoś nie umie tak oczywistych wniosków z tej całej akcji wyciagnac to jest ignorantem albo debilem.

Cale podsumowanie w 2 zdaniach, nic dodac nic ujac. 

  • Upvote 1
Opublikowano

AC:Shadows to ma lepsze mikropłatności niż nie jedna FIFA, a reszta szkoda gadać, tak jak SW: Outlaws, takie same gówno od Ubiszrotu, grałem 20 min w demo i podziękowałem, jeszcze więcej woke, gracze wytrzymają.

 

wincyj-switchy.gif

Opublikowano
6 minut temu, tgolik napisał(a):

Skąd wiesz. Rozmawiałeś z fanami AC? W Shadows nie ma wielu znaczników. A gra znacznie lepiej prowadzi gracza niż wychwalana Cuszima.

Oczywiście, że nie rozmawiałem, tak samo jak Ty ;) Więc nie wiem czemu próbujesz wmówić, że Yasuke i jego kontrowersje jest głównym problemem.

 

Opublikowano

Ja to kiedyś kupię, jak cena pójdzie sporo poniżej 100zł, ale tylko dlatego, że podoba mi się Japonia i jej klimat. Będę grał jak najmniej Onsuke, bo kompletnie nie pasuje mi onu do tego świata jako "bohater".

Opublikowano

@tgolik Tu raczej chodzi o całość. Niejednokrotnie pisałem ze może się komuś gra podobać ale to nie oznacza z automatu ze jest dobra.

Ubisoft parł do przodu podejmując idiotyczne decyzje, ignorując jakakolwiek krytykę i zachowując się wręcz arogancko i teraz zapłacili za to.

Samo pitolenie głupot ze to wina graczy ze gry się im nie sprzedają albo zwalanie porażki Outlows na słabą pozycje marki pokazuje ze oni kompletnie nie wyciągnęli żadnych wniosków i się nie poprawia. Nie widza jaka jest sytuacja faktycznie tylko widza to co chcą widzieć.

Osobiście uważam ze zarząd i właściciele tej firmy maja ja, graczy i swoich inwestorów głęboko w dupie.

  • Like 2
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

Co do Yasuke to niestety przychodzi taki moment, gdzie zauważasz, że jest on za bardzo OP i dosłownie idzie przebijać się przez wszystko i wszystkich bez większego trudu jeśli ktoś ogarnął podstawowe sterowanie postacią. Jest bardzo odporny na obrażenia co powoduje, że rozgrywka nim staje się dosyć szybko monotonna bo wiecznie wpadasz, kosisz wszystko, wypadasz. Do tego świat gry jest tak skonstruowany, że nie wszędzie się nim dostaniesz i zmiana postaci na Naoe jest wręcz wymuszana. Granie innym typem broni mija się z celem - nawet nie rozwijam drzewek umiejętności dotyczących np. łuku bo gram tylko kataną, u Naoe jest nieco lepiej bo ma te swoje "ninja triki", które warto rozwijać.

 

Gry od 3 tygodni nie odpalałem bo jest maksymalnie rozwodniona, chyba nawet bardziej niż Odyssey, które ogrywałem na raty przez kilka miesięcy. W pewien sposób łudzę się, że nadchodzące aktualizacje dodadzą jakieś nowe mechaniki czy pomysły ale póki co jest to jeden z najbardziej smętnych do grania Assassynów w jakie grałem.

 

Zmienili ponoć mechanikę alarmów i teraz działają na cały świat a nie tylko dany region więc wyzwanie jako tako może być nieco większe bo ci strażnicy potrafią stanowić zagrożenie - coś jak najemnicy, których spotykało się w Odyssey.

 

Sama Japonia i widoczki za to sztos, Tsushima się chowa.

Edytowane przez caleb59
  • Like 1
  • Upvote 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
    • @Dikson Spotkałem się z takim czymś na początku zeszłego roku na OLX, kilka takich kont zgłosiłem i je zablokowali. Widać, że jest to walka z wiatrakami, najwidoczniej dalej udaje im się oszukiwać ludzi. 
    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok, ale z drugiej strony wolałbym chyba od razu przejść na 4K. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...