Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
3 godziny temu, Element Wojny napisał(a):

https://www.gry-online.pl/newsroom/w-kingdom-come-deliverance-2-w-jednym-z-glownych-zadan-pojawil-si/z92cc98

 

W Kingdom Come: Deliverance 2 jest błąd, który uniemożliwia kontynuowanie głównego wątku. Zostanie on naprawiony jeszcze w tym tygodniu. Mowa tu o zadaniu zatytułowanym „Do podziemi”, w którym musimy znaleźć postać o imieniu Bukłak. Gracze donoszą, że po zainstalowaniu aktualizacji 1.2 NPC nie chce się pojawić, co uniemożliwia kontynuowanie głównego wątku.

Ło jak dobrze ze steam offline, aczkolwiek jeszcze siedze na 1 mapie i klepie zadania poboczne, ledwo ruszyłem kowala, więc do czasu dojścia do tego questa pewnie by naprawili :E

  • Like 1
Opublikowano
16 godzin temu, Element Wojny napisał(a):

https://www.gry-online.pl/newsroom/w-kingdom-come-deliverance-2-w-jednym-z-glownych-zadan-pojawil-si/z92cc98

 

W Kingdom Come: Deliverance 2 jest błąd, który uniemożliwia kontynuowanie głównego wątku. Zostanie on naprawiony jeszcze w tym tygodniu. Mowa tu o zadaniu zatytułowanym „Do podziemi”, w którym musimy znaleźć postać o imieniu Bukłak. Gracze donoszą, że po zainstalowaniu aktualizacji 1.2 NPC nie chce się pojawić, co uniemożliwia kontynuowanie głównego wątku.

na szczescie to juz za mna akurat. 

  • Like 1
Opublikowano
4 godziny temu, Wu70 napisał(a):

Co to za szczęście że się grę ukończyło na łatwym poziomie  :D

 

 

PS. Okazało się że tryb hardcore jest już w grze :D Można sobie włączyć jedną komendą.

 

 

 

 

 

dzieki za informacje to moge startowac :D

Opublikowano
W dniu 19.03.2025 o 07:47, Godlike napisał(a):

Jak odblokować rozmowy z Czerwiniakiem w Seminie? Bo czytałem, że są u niego jakieś zadania ale żadnego nie mogę w ogóle z nim pogadać.

https://kingdomcomedeliverance2.wiki.fextralife.com/Canker+(Task)

 

To jest ten gości w zbroi co sobie przysiadł na ławce? Musiałeś go spotkać w jednym z regionów, aby odblokować zadania.

  • Like 1
Opublikowano

Dzięki, ale juz ogarnąłem wystarczyło pogadać z kowalem ze wóz znaleziony i rozmowy z tym typem + zadania sie odblokowały, teraz robię ostatnie dla niego. Wieksza rozminę miałem jak olałem opcjonalne zadanie związane z pustelnikiem, a mianowicie  rozwiązanie tej zagadki ze zjawa bo wtedy nie pojawiają sie typy z zakonu, tylko w chatce pustelnika trzeba było wtedy znaleźć na strychu pamiętnik schowany pod workami, chyba z godzinę straciłem żeby do tego dojść, cala chałupę i okolice przetrzasnalem :E

  • Like 1
Opublikowano (edytowane)

Gra ukończona. Według licznika na sejwie wyszło niecałe 80h czystej gry. Wszystkie zadania poboczne zrobione, przynajmniej te które udało się znaleźć.

 

Rozpoczynając od oprawy, jest na czym zawiesić oko. Zarówno pierwsza jak i druga mapa oferują przepiękne, sielskie widoki. Lasy i strumyki, wsie i wielkie warownie, karczmy na głównych traktach i ciągnące się po horyzont pola uprawne. Świat tętni życiem, wypełniony jest ludźmi zajmującymi się codziennym obowiązkami, nie widać tutaj statyczności czy lenistwa. Ilość pracy włożona w jego odwzorowanie, jest widoczna na każdym kroku. Strona czysto techniczna również nie zawodzi. Można mówić tutaj o czołówce najlepiej wyglądających gier na rynku, nawet jeśli zdarzają się graficzne niedoróbki i uproszczenia. Gra na sprzęcie z sygnatury chodzi znakomicie i pomijając drobne problemy w Kuttenbergu, jest generalnie bardzo płynna. Stronie dźwiękowej też niewiele można zarzucić. Chrzęst zbroi i broni poczas walki, dźwięki miasta i terenów wiejskich, voice acting, zwyczajnie dobra robota.

 

Stan techniczny na premierę jest niewątpliwie pewnym zaskoczeniem. Spodziewając się bolączek typowych dla open worldów, przez całość przejechałem ledwie z kilkoma mniejszymi bugami (błędne znaczniki zadań, brak graczy w kości i brak dostępu do wykupionych na stałe pokoi w karczmach po patchu 1.2). Nie natrafiłem na żadne bugi uniemożliwiające wykonanie zadania, raz tylko NPC się zablokował w drzwiach, zmuszając do wczytania gry. Nawet pamiętając o tym, że nie brakuje osób które miały mniej szczęścia, twórcy z pewnością przyłożyli się do tematu.

 

Mechanika walki została nieco przemodelowana, ale to ostatecznie nadal ten sam system. Walka potrafi być satysfakcjonująca, jest odpowiednio rozbudowana i przemyślana. Zwody, uniki, mistrzowskie kontry i bloki, możliwości jest sporo. Gra niestety, w celu dotarcia do większej grupy odbiorców, nie oferuje już takiego wyzwania jak poprzednia odsłona. Tutaj trzeba poczekać na hardcore mode, który skróci przede wszystkim timingi, bo obecne okienka na akcje są zbyt długie. Każda z broni wymaga nieco innego podejścia,  pozwalając znaleźć coś co będzie nam odpowiadać. Za skuteczność w walce odpowiadają też mniej i bardziej przydatne perki, które odblokowujemy regularnie używając danego oręża. Można więc tworzyć pozorne buildy, choć nie jest w skali znanej z innych tytułów. Jak mało gdzie czuć ochronę oferowaną przez ciężki pancerz, zwłaszcza jak po raz pierwszy uda się nam go skompletować w całości. Na szczęście obciążenie ekwipunku zostało zmniejszone, a raczej zwiększony udźwig, dzięki czemu nie walczymy przez cały czas z przeciążeniem.

 

Fanom załatwiania spraw po cichu, gra oferuje w miarę poprawnie zrealizowany i przemyślany system skradania. Kolor i rodzaj naszego ubioru wpływa na widoczność i słyszalność, do tego ma znaczenie również zapach postaci. Przeciwników można oszałamiać, zabijać, nie dzieje się to za pomocą jednego kliknięcia, skuteczność uzależniona jest od statystyk. AI może nie błyszczy, ale czasem potrafi zaskoczyć. Zbyt często działa jednak z opóźnieniem.

 

Wątek główny stoi na bardzo dobrym poziomie. Jak wszędzie, są zadania gorsze, są i takie które zapadają w pamięć. Nie bawiąc się w spoilery, dostajemy klasyczną walkę o władzę i wpływy, pełną zdrad i spisków. Nie brakuje mocnych, moralnych wyborów, które wpływają na zakończenie, choć niekoniecznie są one z gatunku tych najcięższych. Za to wyraźnie kształtują charakter głównego bohatera, który może podążyć zarówno ścieżką bezmyślnej zemsty, jak i uzyskać szersze spojrzenie na bezsensowność wojny, motywacje swoich wrogów i sojuszników. Pod tym względem nie jest to czarno-biała produkcja. Poziom całości wzmacniają świetne dialogi i charyzmatyczne postaci, gdzie praktycznie każda z nich ma swój określony charakter. Rozmowom towarzyszy system reputacji, wykorzystujący nasze cechy takie jak oczytanie, dostojność czy sprawność w rzemiośle, co pozwala rozwiązywać sporne kwestie na różne sposoby, osiągając różne rezultaty. Tutaj mam wrażenie zabrakło balansu, bo od pewnego momentu mamy tak wysokie statystyki, że w zasadzie prawie każdej kategorii jesteśmy mocniejsi niż wymaga tego gra. Mimo wszystko zdarzają się wyjątki.

 

Zadania poboczne to kolejna, mocna strona. Jest trochę prostych fetch questów, ale większość z nich oferuje konkretny, fabularny background i zależnie od metody, różne rodzaje zakończeń. Tutaj gra pokazuje sporą elastyczność, pozwalając często odbić w bok i zrobić coś na własną rękę. Jeśli ostatecznie realizuje się cel misji, zadanie jak najbardziej będzie uznane za zaliczone. Można stosować rozwiązania siłowe, perswazję, zastraszanie, zakradać się w nocy jak złodziej, oszukiwać lub kłamać. Zdecydowanie postawiono tutaj na na jakość, a nie ilość, co odbiega od standardów tego gatunku.

 

Alchemia względem pierwszej części została poprawiona, stając się bardziej intuicyjną. Gra nie wymusza w żaden sposób parania się nią, kilkukrotnie zaledwie wymaga się jej w głównym wątku. Nowością jest kowalstwo, dobrze zrealizowane i warte obadania, zwłaszcza że dostarcza najlepszych broni w grze. Sam rozwój bohatera również nieco usprawniono, pozbywając się nieprzydatnych perków z poprzedniej odsłony, choć ostatecznie szału tutaj nie ma. Pomijając zdolności czysto bojowe, sporo innych ma raczej średnie zastosowanie w rozgrywce.

 

To czego w KCD2 na pewno zabrakło, to rozmach. Silnik dobrze radzi sobie z dużą ilością NPC w największym mieście, ale twórcy mimo tego nie zdecydowali się na jakieś większe bitwy. Nie wiem co stało tutaj na przeszkodzie, aby pokazać horror potyczek w błocie pełnym krwi, ciał, martwych koni, wśród jęku konających żołnierzy. Końcówka gry została zrealizowana bardzo sprawnie, nie mogę powiedzieć że byłem rozczarowany. Czuć jednak pewien niedosyt, bo był potencjał na coś w naprawdę dużej skali.

 

W ramach podsumowania mogę uczciwie napisać, że jeśli kogoś nie odrzucają setting i pewne mechaniki, jest do pozycja niemal obowiązkowa. Będąca przykładem jak powinno robić się gry z otwartym światem - wypełniając je sensownym contentem, a nie zwiększając rozmiar mapy w nieskończoność, chwaląc się później rozmiarami gry. Z pewnością nie każdemu przypadnie do gustu, ale na tle ostatnich lat to tytuł, który wyróżnia się jakością i dopracowaniem.

 

Edytowane przez Vulc
  • Like 1
  • Thanks 3
Opublikowano (edytowane)

Wspominałem o tym wcześniej w temacie, ale specjalnie dla Ciebie - oba są niepotrzebne. O ile postać czarnoskórego medyka ma i tak więcej sensu niż Nigguraja w Shadows, niewiele wnosi to do fabuły. Żeby nie powiedzieć nic. Natomiast romans homo, z punktu widzenia backgroundu postaci, jest zwyczajnie absurdalny. Niestety jego przebiegu Ci nie zrelacjonuję, choć widocznie jesteś zainteresowany. Wybrałem cycki Katarzyny.

Edytowane przez Vulc
  • Like 1
  • Upvote 1
Opublikowano

Wiadomo że piękną idiotkę bo w takim związku ja bym rządził:banana:

5 minut temu, Vulc napisał(a):

Wspominałem o tym wcześniej w temacie, ale specjalnie dla Ciebie - oba są niepotrzebne. O ile postać czarnoskórego medyka ma i tak więcej sensu niż Nigguraja w Shadows, niewiele wnosi to do fabuły. Żeby nie powiedzieć nic. Natomiast romans homo, z punktu widzenia backgroundu postaci, jest zwyczajnie absurdalny. Niestety jego przebiegu Ci nie zrelacjonuję, choć widocznie jesteś zainteresowany. Wybrałem cycki Katarzyny.

Nie ma takiego samego sensu jak w Asasinie.

  • Haha 1
Opublikowano

Różnica jest taka, że to postać poboczna, a nie jeden z głównych bohaterów, którym się promuje grę. I to miałem na myśli. Ostatecznie gra na jego obecności nic nie zyskuje, wręcz traci na wiarygodności. Nadal jednak to całkiem nie ta skala.

Opublikowano
7 minut temu, Vulc napisał(a):

Różnica jest taka, że to postać poboczna, a nie jeden z głównych bohaterów, którym się promuje grę. I to miałem na myśli. Ostatecznie gra na jego obecności nic nie zyskuje, wręcz traci na wiarygodności. Nadal jednak to całkiem nie ta skala.

Przy odpowiednim poprowadzeniu rozgrywki również z niego idzie zrobić postać poboczną.

  • Like 1
Opublikowano

Murzyna w AC :E Nie idzie bo to jest jeden z głównych bohaterów fabularnych i dalej będzie się pojawiał w fabule :E W niektórych głównych misjach itd.

15 minut temu, ODIN85 napisał(a):

Wiadomo że piękną idiotkę bo w takim związku ja bym rządził:banana:

Może byś i rządził, ale jednocześnie musiałbyś na nią robić :E

  • Like 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Ale to oledy potanialy, pamietam jak placilem 3800 za 27/1440p/240hz na poczatku, a dzis za 2k 21:9 da sie kupic 
    • @walewtynki Właśnie dlatego chcę kupić Tomahawk Max PZ   @AudRob Lubię mieć monitorek z błędami zamiast diód albo co gorsza oznaczeń dźwiękowych   Tak, mowa o Msi, ponieważ żaden producent nie ma nic ciekawego, chociaż Aorus z nową serią wydaje się być też ciekawą opcją w razie czego.
    • Dlatego ja nie wrzucam zadnych benchy bo nuda, a superposition to ja nawet nigdy na dysku nie mialem hehe No ale jak chce to niech chlop sie bawi   Gdzie sie date sprawdza to zoabcze mojaja??      To jest jakis fenomen, ze ona na teoretycznie juz nie taki niskich obrotach jest taka cicha, ba nawet jak zakreci do 1700-1900 rpm to jest cichcsza niz niejedne co kreca blizej 1200-1300 rpm Jaka roznica w poborze wzgledem stock ?? To rozumiem robisz w sterowniku UV ?? Bo ja nie ma tego bo wgrywam minimalny.
    • @Alai_de_Loin „Dramatycznie niższy pobór prądu” to był dramat dla chłodzenia i VRM, nie dla rachunku za prąd 😄 Policzmy na brudno, pod typowe granie, nie 24/7 Prime95: Załóżmy: - stock / „PL odkręcone”: CPU w grze dobija np. 150–170 W - UV + sensowny PL: CPU ~90–110 W → różnica: ~60 W pod obciążeniem Teraz czas: - 2 h grania dziennie × 30 dni = 60 h/miesiąc - 60 W × 60 h = 3,6 kWh - przy 0,25 €/kWh to jest… ~0,9 € miesięcznie Nawet jak grasz 4 h dziennie i różnica wynosi średnio 80 W: - 80 W × 120 h = 9,6 kWh → ~2,5 € / miesiąc Czyli: - dla portfela – kompletnie nie „dramatycznie” - dla chłodzenia / temperatur / hałasu – już jak najbardziej, bo: - -50–80 W na CPU to często -10–20°C i dużo cichsza buda Twój Yamaha + duże kolumny: - przy normalnym „głośnym” słuchaniu potrafi łykać 100–200 W z gniazdka, - przy „sąsiad ma dzwonić na policję” spokojnie robi piki parę stów watów, więc tak – w realnym użyciu wzmacniacz potrafi zjeść tyle co CPU, a nawet więcej. Podsumowując: UV/PL robi się głównie: - dla ciszy, temperatur i mniejszego katowania sekcji zasilania, - a nie po to, żeby sobie „odkupić prąd” za amp Yamahy w skali miesiąca 😉 gpt-5.1-2025-11-13
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...