Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

  • 3 miesiące temu...
Opublikowano (edytowane)

No to ładnie, GPU przyśpieszyło o 25% a CPU o 35% w porównaniu UE5.4 vs. UE5.6

 

Edit.

Z tego co wyczytałem na zagranicznych stronach to nie mamy co się spodziewać żadnej gry na U.E5.6 przynajmniej do 2027r. 

Edytowane przez Spychcio
Opublikowano
6 godzin temu, Spychcio napisał(a):

No to ładnie, GPU przyśpieszyło o 25% a CPU o 35% w porównaniu UE5.4 vs. UE5.6

 

Edit.

Z tego co wyczytałem na zagranicznych stronach to nie mamy co się spodziewać żadnej gry na U.E5.6 przynajmniej do 2027r. 

Mogli to dali aby ratować wizerunek skoro tak wszyscy cisną gry na ich silniku.

  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

Szkoda, że gość daje dupy poza kulisami i pokłócił się z youtuberami, którzy teraz po nim jadą. 

 

Potrzebujemy więcej głosów "ta technika wymusza gówniane TAA" czy "jak tylko coś się szybciej poruszy, to robi się kaszana"

 

W ogóle jak widzę jak jakiś pojedynczy, "przygotowawczy" pre-pass zjada więcej czasu niż budżet na cały rendering wszystkiego w 300fps, to ręce opadają.

 

 

Gość niepotrzebnie jedzie po ludziach w Epicu, choć niechcący trafił w to, że oni mogą nie mieć pojęcia o tym co dobre dla gier. Choćby ich opinie, że raster się skończył, że już nic się nie da, nikt nic więcej nie potrzebuje bo (i tu argument o wystarczającej liczbie goemetrii w postaciach)

 

Unreal Engine i inne "nowoczesne" sposoby renderowania są razem z Nvdią niczym komuniści - potrafią świetnie walczyć (długo i bezskutecznie) z problemami, których powstanie sami wywołali.

 

  • Upvote 1
Opublikowano

Nie, bo postacie to nie cała gra.

Jednolinijkowa wersja powyżej. Dłuższa poniżej

Spoiler

A niektórzy (jak ja) mają na ich wygląd kompletnie wywalone. Za to chciałbym brak pop-inu i mgieł, brak konieczności używania TAA lub innych "temporalnych", chciałbym HFR, światów z toną detali i świetnej jakości tekstur (niekoniecznie realistycznych), niższych wymagań aby PC gaming nie wymagał 20tys. na kompa, długowieczności gier i opcji pogrania w nie w 8K, bez żadnych szumów i kaszan, bo gra była robiona pod TAA, brak stutteru i renderer przyjazdy VR.

A od 15 lat słyszę, że geometrii już starczy bo postacie już wyglądają spoko. No wyglądały spoko na PS3 i x360. I co z tego? Ano nic. Potem wyszło PS4 i PS5 i nagle się okazało, że no w sumie to faktycznie się ta geometria przydała (np. do świata w Horizon Forbidden West w 60fps na PS5, czy fajnych widoczków w RDR2)

To jest jakbyś pytał osobę z -10 dioptrii nie używającej okularów/soczewek czy wystarczy rozdziałka 480p. No powie, że wystarczy, bo nie ma pojęcia co traci i jej to nie interesuje. "Decydenci" też często nie mają pojęcia o tym jak myśli i czego oczekuje gracz, co sprawia, że to hobby bawi, a co nie sprawia. 

Tak samo jak przejście z Earthworm Jimem w 3D, jak wydawanie gier "3D" w 10fps w 1992r.  tak tutaj też - realizmu, RT, PT i Unreal Engine'u chcą głównie osoby  nie mające pojęcia o graniu, albo myślące, że granie to takie oglądanie filmu z dodatkiem jakiejś tam interakcji. Niektórzy z tego typu ludzi nawet w wywiadach dzielą gry na fabularne i e-sport :boink:

 

To jakbyś mówił o muzyce i powiedział, że istnieje muzyka country i hiphop, a pominął wszystko inne, bo akurat w twoim biurze nikt niczego innego nie słucha, a masz w dupie rozmawianie o muzyce z kimkolwiek, więc ty wiesz lepiej. Zresztą konsultowałeś to z gościem robiącym gitary i mikrofony dla profesjonalnych zespołów Country, więc wiesz co mówisz! ;)

Poza tym rozmawiałeś z kolegami i wszyscy się zgodzili, że do następnej konsoli najlepiej zamiast mocniejszych bebechów dać harmonijkę ustną i żeby w pudełku konsoli "PRO" dać buty z ostrogami.

Wszyscy w biurze klaskali jak przedstawiłeś ten pomysł. 

 

Opublikowano
1 godzinę temu, VRman napisał(a):

Potrzebujemy więcej głosów "ta technika wymusza gówniane TAA" czy "jak tylko coś się szybciej poruszy, to robi się kaszana"

Jaką więc proponujesz alternatywę? Tylko nie pitol o tym Twoim śmiechowym MSAA, które w grach z renderingiem typu deferred nie działa. I nie, do renderingu typu forward nie ma powrotu.

1 godzinę temu, VRman napisał(a):

Szkoda, że gość daje dupy poza kulisami i pokłócił się z youtuberami, którzy teraz po nim jadą.

Ego większe od rozumku tak się właśnie kończy.

Opublikowano
13 minut temu, JeRRyF3D napisał(a):

Spoko. Ale trzymajmy się clue zdana / myśli = postaci. Zobacz na modele w TLoU, Horizonie, DeathS,  Senua, itp. Czego Ci w nich brakuje?

Niczego. Nie chodzi mi o to, że to nieprawda, że postaciom geometrii już starczy, że nie ogranicza to wizji twórców, nie blokuje np. realistycznej animacji twarzy jak 25 lat temu gdy na całą twarzy było 20 polygonów i koniec. Argument o tym rozumiem. Tylko że ludzie nie mający pojęcia o graniu, choćby byli projektantami chipu do Playstation, próbują to przedstawiać jako argument, że geometrii i rasteru już ogólnie starczy, że już mamy wszystko co możemy chcieć i teraz to albo zero postępu albo RT, PT, Lumeny i tak dalej. 

 

A co do samych postaci, to dla mnie rok 2001 był tym, w którym osiągnęliśmy te minimum. Od kilku wybitnie dobrych gier na PS2 liczę erę, gdzie postaciom już nic nie brakowało. Ludzie nie mieli już rąk z belek drewna, pojawiały się ubrania udające ruchy zgodne z fizyką. W 2005r. wyszedł x360 i tu już można postaciom dawać poruszające się na wietrze włosy i pokazywać zmarszczki pod oczami.

Tak samo mądre byłoby pierdzielenie wtedy o tym, że "dobra, rasteru starczy, już możemy wszystko" jak i teraz. 

A do VRu potrzebujemy jeszcze tyle, że na 20 lat rozwoju technologicznego wystarczy, bez żadnego RT/PT/Lumenów-srumenów.

 

Opublikowano
8 godzin temu, JeRRyF3D napisał(a):

Spoko. Ale trzymajmy się clue zdana / myśli = postaci. Zobacz na modele w TLoU, Horizonie, DeathS,  Senua, itp. Czego Ci w nich brakuje?

Ja patrzę dzisiaj nawet na to inaczej mianowicie te postacie są nawet za "dobre" bo dobra gra pod względem grywalności mimo wszystko musi zahaczać o charakterystyczny styl, a ten zazwyczaj, a nawet zawsze nie jest realistyczny. Taki styl zawsze miał Blizzard albo Redzi w Wiedźminie 3 i Cyberpunku, Alyx od Valve ma też świetny styl graficzny.

  • 3 miesiące temu...
  • 2 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • U mnie na wszystkich murach jest 10cm wełny, która ma właściwości tłumiące. Filc PET też takie ma, ale jest cienki, więc zadziała tylko na najwyższe częstotliwości. Jego rolą nie jest u mnie tłumienie. To robi wełna. Filc to tylko maskownica, wierzchnia warstwa. W miejscach, gdzie na wierzchu jest filc, tłumi cała objętość wełna + PET, a w miejscach, gdzie na wierzchu są zwykłe płyty GK, dźwięk się odbija. Na tych płytach GK będą też dyfuzory. Są zarówno przed, jak i za słuchaczem oraz po bokach. Aczkolwiek, czy będą to tylko dyfuzory, czy może coś jeszcze i ile, okaże się po kolejnych pomiarach.   Nie jestem pewien, czy mamy na myśli tą samą ścianę, pisząc "tylna", ale płyty diamant są na ścianie z oknem za kolumnami a przed słuchaczem. Tam też będą pułapki basowe. Nie umiem Ci opisać, dlaczego akurat ta ściana tak pracuje pod kątem basu. Akustyk celowo tak to zaprojektował, bo widział, że będzie mało miejsca na bass trapy w rogach ze skosami. Ściany kolankowe mają 160cm. W ostatnich pomiarach wyszło, że działa. Przy następnej rozmowie dopytam o szczegóły rozwiązania. Akurat Pan Bartek jest mega spoko i chętnie rozmawia o całym temacie bez ukrywania swojej wiedzy. Jak coś mnie ciekawi, to pytam i tyle.   Wracając do filca PET, żeby tłumił więcej pasma, musi być go gruba warstwa. Można tak zrobić. U mnie jest ~40m2 takich powierzchni. 1m2 filca PET o grubości 9mm od Mega Acoustic kosztuje jakieś 330PLN. Żeby napchać tego 10cm w głąb, wychodzi jakieś 150k PLN. Wełna ma podobne właściwości akustyczne, ale jest gazylion razy tańsza. Niestety jest też materiałem ostrym, szorstkim oraz pylącym, więc nie zostawisz jej jako wierzchniej warstwy. PET to tylko maskownica w takim projekcie. Tak samo, jak moje perforowane płyty GK obecnie. Tyle że te niestety zostały zamontowane na inne płyty GK (czyli twardą powierzchnię), więc wełna jest odcięta i nie pełni swojej roli. Perforowane płyty GK, czy cienka warstwa PET to za mało, aby zadziałały tłumiąco na szersze pasmo. Tłumieniu w takim scenariuszu ulegną tylko najwyższe częstotliwości, a większość się odbije od twardej płyty i nie dotrze do wełny za nią. Jest to u mnie właśnie w taki sposób skopane i pogłos jak w kościele pomimo tych śmiesznych dziurek z flizeliną w perforowanych płytach GK. Całkowicie nie działają. Na moje oko dokładnie ten sam temat i nawet odpowiedź od znajomej osoby: https://forum.audio.com.pl/topic/84961-filc-jako-materiał-poprawiający-akustykę/.     Podczas naprawy mógłbym usunąć tę nieszczęsną litą płytę GK pomiędzy GK perforowanymi a wełną i jeszcze raz zamontować tylko płyty perforowane od razu na wełnę. Nie przypadła mi jednak do gustu ta technologia perforowanych płyt GK i stąd zmiana na PET. Idea jest ta sama.   A czy będzie to brzmieć dobrze? Nie wiem, choć się domyślam. Jeszcze nigdy mi nic nie zagrało dobrze w takim mega mocno zaadaptowanym pomieszczeniu. Po prostu brzmi to zbyt odmiennie od tego, co jest na co dzień w zwykłym pokoju. Myślę jednak, że podobnie, jak kable, pomieszczenie po 100h się wygrzeje i będzie git.  Po czasie głowa uzna, że tak jest dobrze. A tak bardziej na serio, u mnie nie pokrywamy 100% powierzchni ustrojami, tylko jest to robione punktowo. Do tego Pan Bartek mówił, że będziemy ostatni pomiar robić już moim sprzęcie i niekoniecznie będziemy dążyć do płaskich wykresów by the book, tylko do czegoś, co jest ogólnie dobre i sensowne, a potem celować pod moje preferencje.  
    • @maxmaster027 w tego śledzia wkręcasz szybkożłączki QDC, ktore można rozpiąć bez ryzka wycieku. Szubkozłaczki są po to aby oddzielić chłodnicę zewnetrzną od obudowy. Np. dla wyczysczenia z kurzu albo transportu. Generlnie zew. CLC to najlepsze rozwiążaanie pod maksymalizację wydajności chłodnic. Obudowy je tłamszą.  
    • Ogarną to prędzej czy później. Do Gigabyte AM4 w pierwszych latach ktoś robił custom biosy i dodawał\ujawniał dodatkowe funkcje.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...