Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
2 minuty temu, cichy45 napisał(a):

To jest wręcz bezczelne za jak głupich oni próbują ludzi uważać. 

Masz sam przykład w tym temacie. Ktoś myśli, że paru kolesi z deską jest w stanie zrobić w zbożu zaawansowane figury bardzo dokładne geometrycznie. Bo jakaś telewizja wzięła kiedyś paru kolesi i zrobiła małe "kręgi w zbożu" deską na sznurku.

Edytowane przez KiloKush
Opublikowano

Nawet nie paru a jeden potrafiący liczyć.

Przecież ludzie od lat, wręcz dekad, się tak wydurniają.

Można też użyć gpsu, takiego jak mają geodeci.

 

 

Aczkolwiek myślałem że takie wygłupianie się było modne w czasach emisji Xfiles  apotem się znudziło.

Opublikowano
Godzinę temu, trepek napisał(a):

Teraz głowica się pojawiła czyli zostało widoczne jej promieniowanie.

Wybacz za głupie pytanie, ale trudno jest mi to sobie wyobrazić. Ktoś - oczywiście porównanie stricte humorystyczne - mógł wynieść głowicę i trzymać ją sobie pod zlewem w kuchni zamiast kosza na śmieci? :E 

Opublikowano
12 minut temu, Dratwa napisał(a):

mógł wynieść głowicę i trzymać ją sobie pod zlewem w kuchni zamiast kosza na śmieci?

No dokładnie tak :) Niektórzy też lampki dla niepoznaki na niej wieszali.

 

Głowice generalnie trzyma się pod ziemią, w schronach, dobrze zamknięte i pod kontrolą. Tak aby raz ukradzioną głowicę nikt inny łatwo nie ukradł.

Opublikowano
33 minuty temu, trepek napisał(a):

No dokładnie tak :) Niektórzy też lampki dla niepoznaki na niej wieszali.

 

Głowice generalnie trzyma się pod ziemią, w schronach, dobrze zamknięte i pod kontrolą. Tak aby raz ukradzioną głowicę nikt inny łatwo nie ukradł.

Plotki były o robieniu brudnej bomby. Nie koniecznie oznacza to gotową głowicę, raczej tylko materiał z niej. Tak jak piszesz, przechowywanie głowicy z czasów ZSRR to nie jest takie proste.

 

Jeśli chodzi natomiast o broń nuklearną to latające orby towarzyszom już jej od początków.

Opublikowano

Ehh, lata lecą, a schemat zawsze taki sam. My ludzie się nie zmieniamy :)

 

Tak a propos chaotycznie poruszających się punktów na nagraniach: można to zrobić nawet bez żadnego oszustwa, bez dokładania czegokolwiek do wideo. 

 

Potrzeba: ciemnego tła, dużej liczby (najłatwiej) świateł, w tym świateł świecących w stronę obiektywu smartfona, bo to jest kluczowy element: chyba wszystkie obiektywy w telefonach mają po prostu niezbyt zaawansowane powłoki antyodblaskowe na soczewkach, których jest coraz więcej (coraz bardziej skomplikowane konstrukcje optyczne).

Jednocześnie w telefonach nie można zaprojektować żadnej tzw osłony przeciwsłonecznej - popatrzcie na to, jak wyglądają obiektywy do np. bezlusterkowców, tam bardzo często dołączany do zestawu jest tzw tulipan, najczęściej czarna, plastikowa "rurka", która po założeniu na przód obiektywu chroni go zarówno mechanicznie, jak i optycznie - przed odblaskami. 

Opublikowano (edytowane)
4 godziny temu, cichy45 napisał(a):

To jest wręcz bezczelne za jak głupich oni próbują ludzi uważać. 

To jest wręcz zdumiewające jak ludzie sobie przypiszą teorię do wszystkiego jeżeli w coś wierzą :D 

3 godziny temu, Dratwa napisał(a):

Wybacz za głupie pytanie, ale trudno jest mi to sobie wyobrazić. Ktoś - oczywiście porównanie stricte humorystyczne - mógł wynieść głowicę i trzymać ją sobie pod zlewem w kuchni zamiast kosza na śmieci? :E 

Samo USA przyznaje się do tego, że nie mogą doliczyć się 6 bomb, a w skali wszystkich krajów posiadających broń nuklearną, liczby te mogą sięgać kilkudziesięciu. Część mogła pójść na badania np. nad rozwojem własnego arsenału nuklearnego, część na potrzeby posiadania odpowiednich materiałów radioaktywnych, a część gdzieś tam sobie leży.

 

Edit: co do czerwonych światełek, które wydają się stać w miejscu

Jest coś takiego jak efekt paralaksy, który widać na poniższym filmiku.

Samoloty mają również czerwone oświetlenie. Nagranie, które pokazałeś jest wykonane z poruszającego się pojazdu, zatem prędkość poruszania samolotu z tej perspektywy wydaje się znacznie niższa. Co do migających tylko czerwonych świateł, to samoloty mają tak zwane światła kolizyjne, w tym są też czerwone (beacon lights), które są dość mocne. Jeżeli to mały samolot, te światła mogą się wyróżniać ponad inne. 

 

Do tego należy wziąć pod uwagę poprawkę, że na fali obecnych spekulacji może pojawić się też wielu "śmieszków", którzy będą latali dronami z podczepionymi LEDami.

Co do pierwszego filmiku, który jak większość, nagrano kartoflem, jak najbardziej może to być dron lub samolot. Nie ma kompletnie żadnych punktów odniesienia, więc równie dobrze obraz może być przekręcony

image.png.ed8704fa2d5caf0096fa9f30ae07246f.png

I proszę, wygląda jak wznoszący się samolot...

Edytowane przez LeBomB
Opublikowano
Godzinę temu, GordonLameman napisał(a):

Ale jak serio, skoro wystarczy mieć iq wyższe niż 50, zeby widzieć że to bzdury?

IQ 50 i brak wykształcenia to właśnie domena ludzi którzy wszędzie widzą samoloty. Niczym nie różnią się od bezmózgich zapijaczonych myśliwych :E

images?q=tbn:ANd9GcRV16Z3KLlQRyP1fjL3DAU

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Dlatego napisalem - stac Cie = kupuj. Nie stac = w przyszlosci raczej tez nie bedzie (zakladajac ze nie wygrasz w totka ) [tu nie ma drwiny, ze kogos nie stac, po prostu jak dla kogos to juz jest cena zaporowa, to pozniej bedzie tylko gorzej] Daleko mi od bronienia tych cen, bo uwierz mi, sam bym wolal placic za produkty w granicach cen z 2017/2018. Po prostu takie sa realia, ceny beda tylko szybowac. 
    • Nie ma gier jak ktoś kupił do exów. Tak to są.
    • @oldfashioned Tylko ze w tym przypadku tylko jeden model ,,auta" podrozal dwukrotnie Rozumiem wzrost cen, ale 5090 odleciala w kosmos  Kto chce to kupi, nikt nikomu nie zabroni wydac i 30k.
    • Część z Was może kojarzyć moje stanowisko dotyczące piractwa - raczej ortodoksyjne i ostre. Przy filmach, muzyce i książkach - jest dozowlony użytek, wiec okej można. Przy grach - mamy przestępstwo, więc nie ma o czym mówić.  Takie jest prawo, ja się z nim w tej kwestii nei spierałem, bo się zgadzałem z tym.  Ale wjechało AI. I zaczynam mieć z tym wszystkim problem.   Popatrzcie jak to wygląda od strony przepisów. UE w 2019 roku uchwala dyrektywę DSM (2019/790), a w niej art. 3 i 4 – słynny już wyjątek TDM, czyli text and data mining. W skrócie jest to prawo do „eksploracji" cudzych utworów, żeby wyciągnąć z nich dane, wzorce, zależności. Art. 4 mówi, że firma (komercyjna! a nie instytut naukowy!) domyślnie MOŻE skopiować sobie Twoją twórczość na potrzeby trenowania modelu. Chyba że Ty, jako twórca, wyraźnie się temu sprzeciwisz. Nie masz wyrazić zgody, tylko sprzeciw. I to nie byle jak, tylko w formie „możliwej do odczytu maszynowego". Cały ciężar wysiłku wylądował po stronie tego, kto w tym układzie i tak jest słabszy.   W Polsce doczekaliśmy się tego dopiero we wrześniu 2024, w ustawie o prawie autorskim (art. 26[2] i 26[3]). I zgodnie z tym, jak patrzy na to AI Act, właśnie te przepisy mają legalizować trenowanie modeli generatywnych na masową skalę:   No i teraz zderzenie światów.   Przeciętny magazynier, jeśli chce "poeksplorować" teksty i dane w grze, np. nowym 007 to musi zapłacić za to kilkaset złotych (coś pod 300 zeta gra chodzi). A jeśli by sovbie ściągnął gre to jest złodziejem.    A obok jest Anthropic, Open AI i cała reszta gigakorporacji jak Microsoft, Apple etc., warte po kilkaset miliardów i.... one mogą sobie za darmo zwielokrotniać teskty, grafiki, kod - wszystko, łącznie z tym co jest w grze. Bez pytania, bez płacenia twórcy. Bez zagrożenia karą. I mogą sobie na tym trenować model co prowadzi do tego, ze jak dobrze pokombinujesz to Ai ci skompiluje Super Mario albo inną gierkę, którą ma w pamięci.  I to jest w pełni legalne, bo akurat dla tego rodzaju kopiowania ustawodawca łaskawie przewidział wyjątek.     Nie twierdzę, że piractwo nagle zrobiło się w porządku, ale... oburza jakoś mniej. Bo mniej mnie oburza gdy grę pobiera człowiek zarabiający kilka tysięcy złotych niż gdy taka grę pobiera korporacja, której prezes siedzi na stołku wartym więcej niż miesięczna a może i półroczna pensja tego przysłowiowego magazyniera.     Ciekaw jestem co wy na to - czy wasze zdanie się zmieniło? Czy w ogóle słyszeliście o TDM i wyjątkach dla AI?
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...