Skocz do zawartości

Film - co warto obejrzeć?


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Władcy Wszechświata wlecieli na Prime Video. Dobry film, ale mógłby być trochę bardziej poważny i mniej współczenej gadki (oglądałem z dubbingiem), ale i tak warto zobaczyć. Dobre efekty specjalne i gra aktorska. Fajne sceny walk. Teela fajna :lovin:

W czasie napisów są dwie sceny.

  • Like 1
  • Haha 1
  • Confused 1
  • Upvote 1
Opublikowano
4 godziny temu, Pentium D napisał(a):

Władcy Wszechświata wlecieli na Prime Video. Dobry film, ale mógłby być trochę bardziej poważny i mniej współczenej gadki (oglądałem z dubbingiem), ale i tak warto zobaczyć. Dobre efekty specjalne i gra aktorska. Fajne sceny walk. Teela fajna :lovin:

W czasie napisów są dwie sceny.

Również polecam. Świetnie się bawiłem.

  • Sad 1
Opublikowano

Masters of the Universe był kompletną finansową porażką, ale rozkład demograficzny widowni był bardzo nietypowy jak na blockbuster - ponad 1/3 widzów to były osoby powyżej 45 roku życia, grubo ponad połowa 35+ i ponad 2/3 to faceci. Dzieci i młodzież ledwo kilka procent.

  • Haha 1
Opublikowano
6 godzin temu, Pentium D napisał(a):

Władcy Wszechświata wlecieli na Prime Video. Dobry film, ale mógłby być trochę bardziej poważny i mniej współczenej gadki (oglądałem z dubbingiem), ale i tak warto zobaczyć. Dobre efekty specjalne i gra aktorska. Fajne sceny walk. Teela fajna :lovin:

W czasie napisów są dwie sceny.

Nie wiem w czym ten film był dobry I kto tam dobrze grał, dla mnie to taki film którym  nadaje się do media expert na wystawę z TV.

Opublikowano
3 godziny temu, SylwesterI. napisał(a):

Nie wiem w czym ten film był dobry

W tym, że to dobra fantastyka i zapominasz o bożym świecie. Mocno kolorowy, żywe kolory. Morda się cieszy gdy pierwszy raz moc przybywa i leje złoli. Minusy już wcześniej wymieniłem.

  • Haha 2
  • Upvote 2
Opublikowano

Chyba oglądaliśmy różne filmy, dla mnie fabuła jak by pisana przez AI, tak wciągająca, że w trakcie zacząłem przeglądać neta na fonie.

Sceny walki? Jak ktoś lubi balet połączony z występami klaunów, to mogło się podobać.  

Koleś miecz gubił tyle razy i nikt nie wpadł na pomysł, żeby go zawinąć i oddać czaszkogłowemu.

Humor rodem z fabryki sucharów z załogą przedszkolaków.

Odnośnie do gry aktorskiej, to bohaterowie produkcji typu W11 zagraliby to bardziej przekonująco.

Zastanawiałem się co nabroił Elba, że musiał zagrać w tym filmie, a to i tak aktor nie najwyższych lotów. 

Jedyne co to kolory się zgadzają, dla tego film mógłby lecieć na wystawie tv w dowolnym markecie, oczywiście wyciszony. 

Opublikowano (edytowane)

ten film się nie podoba nawet 12 latkom, kazali mi to wyłączyć

dla mnie jedyny fajny moment to stary he-man na siłowni

Adam jakiś wręcz upośledzony , rażą plastikowe kostiumy i lipna scenografia, , ale to było widać już na trailerach, bardzo przerysowane, wręcz kiczowate

to już nowy Straszny film jest lepszy...  oczywiście to moje zdanie, jak widać niektórym się podoba, szanuję

 

soundtrack spoko, "zakosili"  princes of the universe z highlandera, ok

 

fajny komentarz z filmweba :

 

Spoiler

Począwszy od Teeli, która najwyraźniej została napisana dla faceta w peruce, przez tego zielonego, kiczowatego kocura, aż po napakowanego korporacyjnego półgłówka ten film konsekwentnie udowadnia, że ktoś nie tylko nie rozumie świata He-Mana, ale chyba nigdy go nawet nie lubił.

Wszyscy główni faceci są tu przedstawieni jak żywcem wyjęci z najgorszych feministycznych koszmarów o męskości, albo toksyczni idioci, albo emocjonalne kaleki, albo kompletni kretyni. Adam? Katastrofa. Aktor grający dzieciaka jest beznadziejny. Dorosły Adam to debil i kiedy już zamienia się w He-Mana, nie staje się bohaterem. Nie. Staje się dokładnie tym samym głąbem, tylko na sterydach. Większe bicepsy, ten sam deficyt rozumu.

Duncan Stary dobry ojciec alkoholik który od lat przegrywa walke z życiem. Do tego dochodzą żarty tak rozpaczliwie nieśmieszne, że człowiek zaczyna tęsknić za ciszą. Żaden nie trafia. Ani jeden. To nie humor, tylko akt agresji wobec poczucia humoru.

Całość zarzyna własny materiał źródłowy z godną podziwu konsekwencją, tylko po to, żeby na końcu odkryć karty i pokazać, że tak naprawdę oglądaliśmy męską, jeszcze bardziej kretyńską wersję Kapitan Marvel.

I błagam, nie porównujcie tego do Thora: Ragnarok. Ragnarok był lekki, świadomie absurdalny i miał własny charakter. To tutaj wygląda raczej jak upośledzona kopia pomysłów, które Marvel przerabiał dekadę temu i które zdążyły się już zestarzeć. Nie ma tu świeżości, nie ma polotu, nie ma magii Eternii. Jest za to dużo hałasu, dużo mięśni i zaskakująco mało mózgu.

W momencie, kiedy ta bestia po raz piąty ryknęła prosto w kamerę na estakadzie, zrozumiałem jedną rzecz: ten film absolutnie nigdzie nie zmierza.

Jedyny plus? Momentami przemocowy Szkieletor. Tylko momentami, bo nawet on nie jest w stanie samodzielnie wyciągnąć tego wozu z błota. Do tego muzyka od gościa z Queen, która od czasu do czasu próbuje wmówić widzowi, że na ekranie dzieje się coś ważnego. I właściwie na tym listę zalet można zakończyć.

 

obraz.thumb.png.d5f077c4a22fb9737a9683a7bfe9dc66.png

Edytowane przez miro
  • Haha 1
Opublikowano (edytowane)

A mi się tam nowy He-man podobał, świetnie się bawiłem. Bez zagłębiania się w fabułę, grę aktorską, scenariusz każdej postaci fajnie się to ogląda, odmóżdżające kino do chipsów i piwa. Jak ktoś szuka w tym głębszego sensu jak w Buntowniku z wyboru, gry aktorskiej z Interstellara czy kostiumów niczym z Gry o Tron i Wikingów to jest idiotą :E 

Edytowane przez Katystopej
  • Like 1
  • Upvote 1
Opublikowano
26 minut temu, miro napisał(a):

ten film się nie podoba nawet 12 latkom, kazali mi to wyłączyć

dla mnie jedyny fajny moment to stary he-man na siłowni

Adam jakiś wręcz upośledzony , rażą plastikowe kostiumy i lipna scenografia, , ale to było widać już na trailerach, bardzo przerysowane, wręcz kiczowate

to już nowy Straszny film jest lepszy...  oczywiście to moje zdanie, jak widać niektórym się podoba, szanuję

 

soundtrack spoko, "zakosili"  princes of the universe z highlandera, ok

 

fajny komentarz z filmweba :

 

  Ukryj zawartość

Począwszy od Teeli, która najwyraźniej została napisana dla faceta w peruce, przez tego zielonego, kiczowatego kocura, aż po napakowanego korporacyjnego półgłówka ten film konsekwentnie udowadnia, że ktoś nie tylko nie rozumie świata He-Mana, ale chyba nigdy go nawet nie lubił.

Wszyscy główni faceci są tu przedstawieni jak żywcem wyjęci z najgorszych feministycznych koszmarów o męskości, albo toksyczni idioci, albo emocjonalne kaleki, albo kompletni kretyni. Adam? Katastrofa. Aktor grający dzieciaka jest beznadziejny. Dorosły Adam to debil i kiedy już zamienia się w He-Mana, nie staje się bohaterem. Nie. Staje się dokładnie tym samym głąbem, tylko na sterydach. Większe bicepsy, ten sam deficyt rozumu.

Duncan Stary dobry ojciec alkoholik który od lat przegrywa walke z życiem. Do tego dochodzą żarty tak rozpaczliwie nieśmieszne, że człowiek zaczyna tęsknić za ciszą. Żaden nie trafia. Ani jeden. To nie humor, tylko akt agresji wobec poczucia humoru.

Całość zarzyna własny materiał źródłowy z godną podziwu konsekwencją, tylko po to, żeby na końcu odkryć karty i pokazać, że tak naprawdę oglądaliśmy męską, jeszcze bardziej kretyńską wersję Kapitan Marvel.

I błagam, nie porównujcie tego do Thora: Ragnarok. Ragnarok był lekki, świadomie absurdalny i miał własny charakter. To tutaj wygląda raczej jak upośledzona kopia pomysłów, które Marvel przerabiał dekadę temu i które zdążyły się już zestarzeć. Nie ma tu świeżości, nie ma polotu, nie ma magii Eternii. Jest za to dużo hałasu, dużo mięśni i zaskakująco mało mózgu.

W momencie, kiedy ta bestia po raz piąty ryknęła prosto w kamerę na estakadzie, zrozumiałem jedną rzecz: ten film absolutnie nigdzie nie zmierza.

Jedyny plus? Momentami przemocowy Szkieletor. Tylko momentami, bo nawet on nie jest w stanie samodzielnie wyciągnąć tego wozu z błota. Do tego muzyka od gościa z Queen, która od czasu do czasu próbuje wmówić widzowi, że na ekranie dzieje się coś ważnego. I właściwie na tym listę zalet można zakończyć.

 

 

Straszny film większj padaka od tego. Już nawet nowa Naga broń była śmieśniejsza.

Opublikowano
21 minut temu, ODIN85 napisał(a):

Straszny film większj padaka od tego. Już nawet nowa Naga broń była śmieśniejsza.

no ten sam poziom " smieszności "  .. nawet nie ma poziomu.

 

generalnie to co oglądam ostatnio to strasznie słabe, Normal, przepis na morderstwo, teraz te " hity "

aż się boje grogu odpalać

 

46 minut temu, Katystopej napisał(a):

czy kostiumów niczym z Gry o Tron i Wikingów to jest

wyhamuj trochę, ten film miał budżet 200mln $, a nie 5 , jakoś tej kasy nie widać

Opublikowano (edytowane)
31 minut temu, miro napisał(a):

no ten sam poziom " smieszności "  .. nawet nie ma poziomu.

 

generalnie to co oglądam ostatnio to strasznie słabe, Normal, przepis na morderstwo, teraz te " hity "

aż się boje grogu odpalać

 

wyhamuj trochę, ten film miał budżet 200mln $, a nie 5 , jakoś tej kasy nie widać

 

Grogu to po prostu wydłużony odcinek serialu z dużą ilością akcji i i nic nie wnoszaca fabułą. Raczej poziom tych słabszych odcinków. Taki familijny film (słodziak Grogu) i fanserwis w jednym. 5/10

Edytowane przez bourne2008
Opublikowano

Odyseja odhaczona. Dla mnie kawała solidnego kina. Spodobał mi się zamysł Nolana na pokazanie tej historii. Powiedział bym, że to taka fabularna kontynuacja Troi :) . Nie ma w filmie taniego efekciarstwa, narracja jest powolna także współczesna gimbaza ;) może nie być zachwycona. 

Ktoś w wątku wcześniej narzekał, że armia zaprawiona w bojach dostawała w kolejnych walkach srogi oklep. Biorąc pod uwagę z kim się mierzyli dziwne żeby było inaczej.  

  • Upvote 1
Opublikowano
Godzinę temu, Klakier1984 napisał(a):

Odyseja odhaczona. Dla mnie kawała solidnego kina. Spodobał mi się zamysł Nolana na pokazanie tej historii. Powiedział bym, że to taka fabularna kontynuacja Troi :) . Nie ma w filmie taniego efekciarstwa, narracja jest powolna także współczesna gimbaza ;) może nie być zachwycona. 

Ktoś w wątku wcześniej narzekał, że armia zaprawiona w bojach dostawała w kolejnych walkach srogi oklep. Biorąc pod uwagę z kim się mierzyli dziwne żeby było inaczej.  

Odniosłem wrażenie, że mierzyli się głównie z własną głupotą. Jako zaprawieni w bojach wojacy nie wystawiali wart, nie puszczali zwiadowców, szli wszędzie razem jak wycieczka szkolna, kulminacją głupoty była ucieczka przed pojedynczym oślepionym przeciwnikiem prosto przed siebie w kupie, zamiast rozbiec się na boki i ukryć w gęstym lesie

  • Upvote 1
Opublikowano
1 godzinę temu, Klakier1984 napisał(a):

Odyseja odhaczona. Dla mnie kawała solidnego kina. Spodobał mi się zamysł Nolana na pokazanie tej historii. Powiedział bym, że to taka fabularna kontynuacja Troi :) . Nie ma w filmie taniego efekciarstwa, narracja jest powolna także współczesna gimbaza ;) może nie być zachwycona. 

Patrząc na język dialogów, do bólu uproszczony, pełen przypominajek żeby przypadkiem nikt się nie zagubił, to jest ewidentny ukłon w stronę gimbazy. ;) Pierwsze kilkanaście minut, nawet tak do 0,5h to jest narracyjna tragedia. 

2 minuty temu, SylwesterI. napisał(a):

Odniosłem wrażenie, że mierzyli się głównie z własną głupotą. Jako zaprawieni w bojach wojacy nie wystawiali wart, nie puszczali zwiadowców, szli wszędzie razem jak wycieczka szkolna, kulminacją głupoty była ucieczka przed pojedynczym oślepionym przeciwnikiem prosto przed siebie w kupie, zamiast rozbiec się na boki i ukryć w gęstym lesie

Nie mówiąc o tym, że Nolan dowolnie operował ilością żołnierzy, którzy brali udział w wydarzeniach, i tak podczas ucieczki przed "armorami" wybiegło ich z lasu więcej niż tam weszło. :E 

Opublikowano (edytowane)
1 godzinę temu, Klakier1984 napisał(a):

Powiedział bym, że to taka fabularna kontynuacja Troi :) .

Odyseja (w literackim pierwowzorze) to jest kontynuacja Troi aka Iliady.

 

Uściślając - Troja jest adaptacją Iliady, która jest prequelem Odysei.

Edytowane przez Lypton
  • Upvote 1
Opublikowano
8 minut temu, SylwesterI. napisał(a):

Odniosłem wrażenie, że mierzyli się głównie z własną głupotą. Jako zaprawieni w bojach wojacy nie wystawiali wart, nie puszczali zwiadowców, szli wszędzie razem jak wycieczka szkolna, kulminacją głupoty była ucieczka przed pojedynczym oślepionym przeciwnikiem prosto przed siebie w kupie, zamiast rozbiec się na boki i ukryć w gęstym lesie

Było sporo uproszczeń ale to raczej nie był film kierowany dla koneserów taktyki na polu walki. Chyba, że komuś zależało by na rozciągnięciu filmu o kolejną godzinę ;)

28 minut temu, Pentium D napisał(a):

Raczej ten sam, ale nie każdy musi odczuwać tak samo.

@Klakier1984 Ja własnie zaraz sobie Troję odpalę bo jest na Prime. Ta czarna Helenka bije po oczach? Dużo ma czasu ekranowego?

Może z 10 minut ?? Mnie tam nie kuła w oczy specjalnie wbrew obawom.

11 minut temu, Vulc napisał(a):

Patrząc na język dialogów, do bólu uproszczony,

Chcieli dać młodym szanse na zapoznanie się z tym kawałkiem historii ;). Gdyby mieli się posługiwać "językiem książkowym" to z frekwencją w kinach mogło by być krucho ;) 

Opublikowano (edytowane)

Nawet chyba nie 10 minut i to jest najmniejszy z problemów jakie ma ten film. Bardziej smuci to co z samą postacią zrobili - ofiarę bezlitosnego Punishera. ;) Motyw toksycznej męskości jest tu eksponowany kilkukrotnie. 

9 minut temu, Klakier1984 napisał(a):

Chcieli dać młodym szanse na zapoznanie się z tym kawałkiem historii ;). Gdyby mieli się posługiwać "językiem książkowym" to z frekwencją w kinach mogło by być krucho ;) 

Nie musieli posługiwać się "językiem książkowym", między tym a formą, którą Nolan wybrał, a co do której sam miał przed premierą obawy, jest mnóstwo stanów pośrednich. Akurat taki epos zasługuje na trochę podniosłości.  

Edytowane przez Vulc
  • Upvote 2

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Weź może doczytaj, a nie walisz farmazonami, co? Zarząd HFPC, kierowany przez Macieja Nowickiego, uznał podstawy prawne odsunięcia Bogdana Święczkowskiego i Bartłomieja Sochańskiego za wątpliwe.   Rada Fundacji nie zgodziła się z tą oceną. Hanna Machińska twierdziła, że podstawa prawna działań Anny Korwin-Piotrowskiej była jasno określona.   Z ośmioosobowej Rady odeszło chyba już w sumie 7 osób, m.in. Andrzej Rzepliński, Wojciech Sadurski, Mirosław Wyrzykowski i Hanna Machińska, bo nie zgadzali się z wydaną opinią wydaną zarządu pod kierownictwem Macieja Nowickiego.
    • Coś tam jednak w tym Cyberpunku dowieźli i pod względem ruchu pieszego i zachowania samochodów. Szczególnie jak włączasz muzę i jedziesz przed siebie. A nie zatrzymujesz się na skrzyżowaniu i liczysz samochody za tobą albo obserwujesz je przez lunetę albo kiroshi x 4.
    • Ale w czym problem, przecież TK nie jest niezależnym sadem od dekady.
    • Dobrze Panie oświecony. Twoja super uber hiper hop do przodu Rosja prawie 5 lat prowadzi 3 dniową operację specjalną z krajem skorumpowanym i upadłym.
    • W nawiązaniu do tego co wcześniej pisałem: a może chodzi o to?  https://wiadomosci.wp.pl/tk-moze-orzec-ws-prezydenta-konstytucja-przewiduje-taki-mechanizm-7346996595747264v   Jeśli tak to jednak PO wywoła wojnę domową, a nie PiS Xdddd   @KiloKush za wcześnie o tym przesądzać. Minęło dopiero parę dni. Zarówno Prezydent jak i Prezes TK mogą jak najbardziej się poskarzyć do organów UE. Mamy już zamieszanie z Helsińską Fundacją Praw Człowieka, która wydała opinię, że ten tryb zawieszenia narusza prawa człowieka. Po czym.... zawieszono ludzi co wydali tą opinię... Xdd   Ale TSUE to jest sąd. Nie wiem dokładnie czy odwołanie/skarga powinna iść do TSUE czy Komisji Europejskiej. Tego nie wiem. W przypadku kar dla Polski za czasów PiS - ówczesna władza była wiele razy wcześniej wzywana do przywrócenia praworządności i dopiero potem po paru latach były kary.    Odwołanie urzędującego Prezesa TK uzasadniane nawet przez prawników i byłych szefów TK "stanem wyższej konieczności" albo tekstem: "inne drogi nie było" jest terminem potocznym, a nie prawnym. Wszyscy już przyznają, że to się odbyło bez podstawy prawnej. Wg Camisa pisałem "brednie". Więc teraz już wszyscy mówią "brednie" a on jeden nie...  Bowiem wszyscy mówią, że to działanie nielegalne. Uzasadnienie potrzebami społecznymi czy "innej drogi nie było" to nie są żadne podstawy prawne. Uważam, że jeśli by to rozpatrywał TSUE to by nakazał przywrócenie obecnego Prezesa TK a wszystkie przyszłe wyroki TK uznał także za bezprawne. Generalnie tylko obecnie reset proponowany przez Konfederację jest w stanie to naprawić. Bo również wcześniejsze składy TK, orzeczenia itd działały bezprawnie. Tak samo INSN czy sędziowie powołani przez neoKRSK. To są wszystko sprawy na reset i dogadanie, szczególnie, że KO nie ma swojego Prezydenta. Ale widać im - zarówno PO jak i PiS nie zależy na rozwiązaniu sprawy tylko na podgrzewaniu wojny.   Prezydent nie przyjmując ślubowania dopuścił się deliktu konstytucyjnego, ale opierając się na literalnym brzmieniu tego przepisu można się na siłę upierać, że to nie sędziowie. Choć oczywiście to jest wbrew całej nauce prawa. Tym nie mniej jakiś tam punkt zaczepienia, słaby, bardzo słaby ale jest. Ale tu nie ma po prostu absolutnie nic. Po za tym nieodebranie od sędziów ślubowania czy nawet nie dopuszczenie do orzekania ma zupełnie inny ciężar gatunkowy niż zamach na konstytucyjny organ państwa jakim jest TK... Ale ja już miałem tu nie pisać bo i tak nie ma zrozumienia, a ktoś mi napisał, że TK to to samo co warzywniak... Więc nie ma co pisać... Być może ludzie muszą się na własnej skórze przekonać czym jest anarchia i brak rządów prawa to wtedy pewne rzeczy ogarną.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...
{literal} {/literal}