Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
9 minut temu, Zdzisiu napisał(a):

Nie było by zjechane gdyby było dobrą grą. Dla mnie wygląda jak guano. 

Ja też nie byłem grą zachwycony, ale każda produkcja powinna otrzymać uczciwą ocenę (na tyle, na ile to możliwe), która nie wynika z takich debilnych powodów jak brak obecności na innej platformie. Nie ma to nic wspólnego z faktycznym poziomem tej gry, który - o ironio - według recenzji i opinii choćby na Steamie, jest dla graczy więcej niż zadowalający.

Edytowane przez Vulc
Opublikowano (edytowane)

@Phoenix.Nigdzie nie napisalem ze GOWR sprzedal sie lepiej, napisalem jedynie ze sprzedal szybko 5m egzemplarzy, mimo nizszej oceny graczy %-) Czytaj ze zrozumieniem. Swoja droga to ciekawe czy Yotei dobije 5M w tydzien. Jesli chodzi o clair to chcialem tylko pokazac ze gra wcale nie potrzebuje marketingu by odniesc sukces, wystarczy ze bedzie bardzo dobra. Bazowalem na tym co wstawiasz, a skoro nie mamy danych, to nie ma o czym dyskutowac i nie ma o co sie spierac :)

Edytowane przez RTXnietylko4060tiUSER
Opublikowano
40 minut temu, Vulc napisał(a):

Ja też nie byłem grą zachwycony, ale każda produkcja powinna otrzymać uczciwą ocenę (na tyle, na ile to możliwe), która nie wynika z takich debilnych powodów jak brak obecności na innej platformie. Nie ma to nic wspólnego z faktycznym poziomem tej gry, który - o ironio - według recenzji i opinii choćby na Steamie, jest dla graczy więcej niż zadowalający.

Ocena graczy jest zawsze oceną uczciwą.
A to że twórcy nie potrafią się porozumieć ze swoimi fanami i wolą brać kasę od innego korpo za ekskluzywność to te negatywy były jak najbardziej zasłużone. 

  • Haha 1
Opublikowano (edytowane)

Ocenę przypadkowego gościa, który graczem nie jest, bo w daną grę w ogóle nie grał, i możliwe że nawet nie miał zamiaru, wystawiającego 0/10, bo firma znana ze stałej i bliskiej współpracy z Sony, wydaje ją w ramach czasowej ekskluzywności, nazywasz uczciwą? Wolne żarty. Jakie porozumienie, jaka kasa od innego korpo? Kojima Productions od zawsze było powiązane z Sony, co nie jest żadną tajemnicą. Exy od zawsze istniały na konsolowej płaszczyźnie. Nikt tutaj nikogo nie oszukał, pisanie o zasłużonej krytyce jest absurdalne.

Edytowane przez Vulc
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

A co się składa na tą średnią? Oceny przypadkowych gości. Bądźmy poważni. I nie, nie są bardziej uczciwe niż oceny korpo szczurów, bo nawet w recenzji na zlecenie, wyłapiesz coś o samej grze. Z "recenzji" 0/10 gra to gówno, co chcesz wyłapać? Nie ma tutaj żadnych graczy. Graczy masz na Steamie, gdzie ktoś musi grę mieć w bibliotece i widać ile w grze spędził. To jest opinia graczy. Tutaj na forum, gdzie ludzie kupili, puszczają screeny i pierwsze wrażenia, to jest opinia graczy. Jakiś random z Meta z graczem ma często niewiele wspólnego.

Edytowane przez Vulc
  • Upvote 2
Opublikowano (edytowane)

Ale ta średnia jest zaniżana przez emocjonalne wysrywy, bo np. nie spodobal sie komentarz tworcy GoY odnosnie Charlie Kirka. Oceny nie majace nic wspolego z gra. Moze napisac tam kazdy. Sa tez tam ludzie/dzieci z bolem zadka, bo maja PS4 i nie moga zagrac. Najlepiej wyprzec gre poprzez zgnojenie jej na meta.

 

Ocena gry wzrosnie tam z czasem, jak zakompleksione trolle przeniosa sie w inne miejsce.

Edytowane przez DżonyBi
  • Upvote 1
Opublikowano

Z tych powodów żadna gra nie ma tam 10/10. Co nie znaczy że nie oddaje prawidłowego porównania do innych gier. Część ocen ma emocjonalne zera ale ma też 10, równie emocjonalne. 

 

I nie podważam tego że oceny na Steamie są bardziej miarodajne - oczywiście że są. Ale meta daje pewną ogólną ale prawidłową ocenę poglądową. Czego na pewno nie robią ideologiczne śmieci pisane na zlecenie przez korposzczury. 

Opublikowano
5 minut temu, Zdzisiu napisał(a):

Z tych powodów żadna gra nie ma tam 10/10. Co nie znaczy że nie oddaje prawidłowego porównania do innych gier. Część ocen ma emocjonalne zera ale ma też 10, równie emocjonalne. 

 

I nie podważam tego że oceny na Steamie są bardziej miarodajne - oczywiście że są. Ale meta daje pewną ogólną ale prawidłową ocenę poglądową. Czego na pewno nie robią ideologiczne śmieci pisane na zlecenie przez korposzczury. 

Napewno emocjonalne zero gościa co gry na oczy nie widział ma jaką merytoryczną wartość a ziemia jest płaska… 

1 minutę temu, DżonyBi napisał(a):

Przeciez meta to syf. Jak trolle jada za bardzo i niesprawiedliwe po grze, to powstaje druga grupa dla przeciwwagi i daje 10/10. Tam jest cyrk na kolkach. Ja na meta nie wchodze od kilku lat juz. Dzis wszedlem i widze to samo guano. 

Jak juz gadamy o ocenie tej gry to w pan store nie da sie ocenić gry bez jej zakupu wiec tam są bardzo miarodajne oceny. I można sobie sprawdzić ;) 

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

Bo oceny powinny być tylko dla tych co kupili grę i min po 10h grania w zależności od długości gry bez możliwości zwrotu gry. 

Jak portal pozwala na wystawienie zera grze której gość na oczy nie widział to takie portale nie powinny być nawet wymawiane do tablicy. 
 

Steam też jest kiepski ale obecnie najlepszy w tym całym syfie. A kiepsko bo można tak tak lub nie więc to też nie jest miarodajne. 

Edytowane przez Phoenix.
  • Upvote 1
Opublikowano

Rachunek jest prosty. Albo gra ma wystarczająco dużo fanów aby przysypać trolli 10 i jest coś warto albo nie. Dobra gra zawsze się obroni. 

 

7 minut temu, Phoenix. napisał(a):

Napewno emocjonalne zero gościa co gry na oczy nie widział ma jaką merytoryczną wartość a ziemia jest płaska… 

Jak juz gadamy o ocenie tej gry to w pan store nie da sie ocenić gry bez jej zakupu wiec tam są bardzo miarodajne oceny. I można sobie sprawdzić ;) 

O ile pan store nie usuwa recenzji które mu się nie podobają.

  • Haha 1
Opublikowano
3 minuty temu, Phoenix. napisał(a):

Bo oceny powinny być tylko dla tych co kupili grę i min po 10h grania

Są gry tak złe że się w to nie da grać tych 10h.

I są też krótsze niż 10h np. Hellblade II gdzie zera są w pełni zasłużone xD 

Opublikowano
Godzinę temu, Vulc napisał(a):

A co się składa na tą średnią? Oceny przypadkowych gości. Bądźmy poważni. I nie, nie są bardziej uczciwe niż oceny korpo szczurów, bo nawet w recenzji na zlecenie, wyłapiesz coś o samej grze. Z "recenzji" 0/10 gra to gówno, co chcesz wyłapać? Nie ma tutaj żadnych graczy. Graczy masz na Steamie, gdzie ktoś musi grę mieć w bibliotece i widać ile w grze spędził. To jest opinia graczy. Tutaj na forum, gdzie ludzie kupili, puszczają screeny i pierwsze wrażenia, to jest opinia graczy. Jakiś random z Meta z graczem ma często niewiele wspólnego.

Nie ma co brać pod uwagę ludzi z forum bo jak ktoś dał 300zł za grę to wiadomo że będzie chwalił.:E

Dlatego recki znanych serwisów są lepsze bo dostały za darmo:red:

Opublikowano

Widać dobra gra.
Ale nie koniecznie dla mnie. Ocena gry oddaje jej ogólną wartość ale nie dostosowanie do własnych preferencji. 

 

6 minut temu, Phoenix. napisał(a):

No no pewnie spiskują i kasują 😆

Steam co jakiś czas próbuje 

 

Opublikowano

No i dobrze, to że kasują to nie znaczy że nie ma kucyku powodów tak jak kasowanie na metacritic tych odklejonych ocen. Ale to są bardzo wyjątkowe przypadki. 

Ja mam na Steam borderlanes 4 za friko, nawet tego gówna nie instalowałem i też mógłbym dać jedynaczkę ale czy ta gra zasługuje na tyle ? No nie.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Jesteś pewien tego pogrubionego? Bardzo trudno jest to wyłapać i w zasadzie można to tylko usłyszeć. Dawno nie jechałem elektrycznym Mercedesem, więc teraz nie będę mówił na pewniaka, ale Tesla nie używa rekuperacji do końca (nikt tego nie robi, bo się nie da). Zatrzymywanie odbywa się na innej zasadzie.
    • @nozownikzberlina, powiem Ci tak. W dużej firmie technologicznej, gdzie robię za tech leada, mamy do dyspozycji tuzin narzędzi AI. Różne IDE, mnogie agenty, w tym te CLI, tryby YOLO itd., itp. Kod od AI jest tak dobry jak dobry jest prompt. Do tego każdy model ma swoje wady i zalety, jak wszystko. Przykładowo, jednego używasz do wygenerowania opisu systemu na podstawie dokumentacji. Drugiego zaś do wygenerowania prompta dla modelu trzeciego, który ma kontekst całego projektu wraz z readme typowo pod AI, w którym jest opis, jak ma robić, na czym się skupiać i dlaczego. Taki jeden wygenerowany prompt, poza tymi readme, to jest często kilka albo i kilkanaście stron A4 tekstu. Tam nie jest opisane, co chcesz zrobić, tylko jak i dlaczego. Wraz z wyszczególnieniem architektury, podziału modułów, klas, podejściem do problemów współbieżności, wymaganiami pod kątem wzorców projektowych, SOLID i wszystkim innym, o czym myślałby dobry programista. W ten sposób można mieć bardzo dobre wyniki. AI stworzy cały feature i 90% takiego kodu jest dobre. Trochę szlifów, poprawek i jest. Da się dostać bardzo dużo. Problem korzystania z AI często znajduje się między kresłem a monitorem. Czyli nadal potrzeba programisty, który ma wiedzę. Po prostu nie musi on już tego wszystkiego od zera klepać. Koszty takiego jednego prompta? Czasem roczny zapas tokenów z jakiegoś taniego planu.  W przypadku planów enterprise, które mamy, i tak czasem słyszę od backendowca, który akurat robi front, że dzisiaj bierze się za coś innego, bo skończyły mu się tokeny.  I ten front potem i tak wymaga review kogoś, kto faktycznie się na nim zna. Tak więc @Wu70 ma rację w tym, co pisze. AI to nie jest "zrób za mnie, bo ja nie umiem". To jest "zrób za mnie, bo mi się nie chce klikać po klawiaturze, ale powiem ci, jak i dlaczego".   W ten sposób praca w IT się zmienia. Już od dawna dobry programista nie jest tylko od klepania kodu, ale także od wielu innych rzeczy. Zaoszczędzony czas można spędzić na ogarnianiu wymagań biznesowych, optymalizacji, infra as a code, CI/CD, komunikacji sieciowej, observability i wielu innych. Czyli zamiast pięciu ról coraz popularniejsza robi się ta pod tytułem software engineer. Natomiast nie jest to spowodowane bezpośrednio rozwojem AI. Big techy już od dawna do tego tak podchodzą. Teraz się to po prostu popularyzuje w mniejszych firmach. Czy ta praca dzięki temu staje się łatwiejsza? Nie, wręcz przeciwnie. Żeby te rzeczy dobrze robić z pomocą AI, trzeba je znać i rozumieć, tak samo jak opisałem to z programowaniem jako takim. Trzeba wiedzieć jeszcze więcej o wszystkim wokół. Czy AI zastąpi programistów? Bezpośrednio pewnie nie, ale ci z szeroką wiedzą o całym ekosystemie IT, korzystający z AI, zastąpią tych, co stoją w miejscu i dalej chcą po prostu pisać kod. Potrafię sobie wyobrazić mniejszy zespół ogarniaczy z narzędziami AI w miejscu większego zespołu średniaków. Czy jest marchewka dla tych ogarniaczy? Chyba jest... Revolut dla seniora daje jakieś 600k netto rocznie dla seniora na B2B zdalnie, Netflix w Wawie 1M rocznie brutto na UoP, a Elastic 380k USD netto rocznie na B2B zdalnie. Do  tego budżety na obiadki, szkolenia, prywatną opiekę medyczną, plany emerytalne i pakiet akcji. Jasne, to są topowe oferty, nie dla każdego, ale na takiego staffa za te 40-50k netto miesięcznie da się załapać w niejednym miejscu, jak ktoś ma już dobrego expa i skilla.   Zahaczając jeszcze o Vibe-Coding, owszem, da się wygenerować różne programy, nie będąc programistą, ale to po prostu będzie jakoś tam działać i tyle. Nie powstanie w ten sposób kod, który w prawdziwym systemie mógłby pójść na produkcję z powodu lipnego security, problemów ze skalowalnością, braku testów, braku sensownej architektury i wielu innych.   Czy za dekadę albo dwie AI faktycznie sama będzie umieć postawić cały system wraz z infrastrukturą i otoczką? Ja wątpię, ale jedyna słuszna obecnie odpowiedź to IMHO "uj wi".  Na razie te firmy od AI nie są nawet rentowne. Równie dobrze może się to skończyć jakimś kryzysem i ostudzeniem podniety na kolejne dekady. Wszak algorytmy AI istniały już w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku, a ich popularyzacja nastąpiła dzięki rosnącej mocy obliczeniowej sprzętu. A tego obecnie brakuje, podobnie jak energii.
    • No i git trzeba sprzedawać bo zaraz będą się kłócić .😊 A może dadzą 3 koła nie wiadomo?
    • W Golfie 3 był na środku "tyłu", pod obciążeniem się włączał. 
    • Idealny temat do poruszenia w mediach przez "rzetelnych i niezależnych" dziennikarzy jakich mamy w tym kraju .
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...