kubikolos 1 410 Opublikowano 5 Sierpnia 2025 Opublikowano 5 Sierpnia 2025 16 minut temu, ryba napisał(a): Raz wyjdzie 50/50, innym razem 30/70 lub odwrotnie a w rzeczywistosci pewnie w obydwu przypadkach mozesz dodac 20% tylko nie dowiesz sie tego zadajac glupie pytanie, to tak jakbys pytal kobiety co lubia kobiety w mezczyznach i jakich szukaja
ryba Opublikowano 5 Sierpnia 2025 Opublikowano 5 Sierpnia 2025 8 minut temu, GordonLameman napisał(a): Faktem jednak jest, że jeśli laska ma oczekiwanie, ze facet ma być "na jej poziomie" to mocno to ogranicza wybór. Jak ma zamiar przejsc te gre na no-hita z multi-combo Di Caprio prawnik 30 lat, 185cm, dobrze zbudowany i najlepszy kochanek ever + 10 innych pozycji, to zycze powodzenia jak sie mentalnie ocknie po 40 PS. I nie wkrecaj nam tutaj, ze te wszystkie cechy sa u Ciebie na tak samo wysokim poziomie Chociaz jedna odstaje in minus od reszty jak u wszystkich. 1 minutę temu, kubikolos napisał(a): a w rzeczywistosci pewnie w obydwu przypadkach mozesz dodac 20% tylko nie dowiesz sie tego zadajac glupie pytanie, to tak jakbys pytal kobiety co lubia kobiety w mezczyznach i jakich szukaja Jak mozna dodawac procenty do 100% mowiac o zamknietej i policzalnej grupie spolecznej? Mamy nagle rozwodzic ludzi, zeby bylo wiecej singli? Pytanie nie jest glupie, kobiety same mowia o tym czego szukaja. Osobna kwestia jest realizmu koncertu zyczen, stabilnosci w tych pogladach i umiejetnosci rozmawiania o tym.
kubikolos Opublikowano 5 Sierpnia 2025 Opublikowano 5 Sierpnia 2025 pytanie jest glupie bo kobiety mowia co innego niz w rzeczywistosci oczekuja (oczywiscie nie w kazdej sprawie ale akurat w tej tak) co nie jest ani specjalnie dziwne ani zle, po prostu tak jest a co do % jak myslisz ze chodzilo o dodanie % do 100% to lepiej eot XDDDDDDD
ryba Opublikowano 5 Sierpnia 2025 Opublikowano 5 Sierpnia 2025 3 minuty temu, kubikolos napisał(a): a co do % jak myslisz ze chodzilo o dodanie % do 100% to lepiej eot XDDDDDDD Podalem trzy wariantu podzialu calosci, inaczej Twojej wypowiedzi nie mozna interpretowac. Propozycja innego podzialu procentowego to co innego niz dodawanie procentow.
nozownikzberlina Opublikowano 5 Sierpnia 2025 Opublikowano 5 Sierpnia 2025 (edytowane) 40 minut temu, GordonLameman napisał(a): Prawnicy to w kwestii związków są w ogóle specyifczni Ja trochę się spotykałem z prawniczką, epizod, i zgodzę się. O ile prywatnie była okej, to przy wyjściach do ludzi (a w szczególności z jej kręgu znajomych, też jakichś tam prawniczków i ludzi "z wyższych sfer") to chciała bardzo grać pierwsze skrzypce i pokazywać jakieś dominando nade mną, co wychodziło bardzo żenująco. Niby taka wykształcona, oczytana i z dobrego domu a w towarzystwie czułem się z nią jakbym przyprowadził jakąś karynę po czterech wojakach, jaka to ona nie jest XD. Mam też znajomą prawniczkę która jest w związku chyba typowo z czystej kalkulacji. Nie widziałem, żeby się uśmiechała w towarzystwie męża, życia i miłości to tam próżno szukać, nawet w domu mają feeling jak w kostnicy. Edytowane 5 Sierpnia 2025 przez nozownikzberlina
GordonLameman Opublikowano 5 Sierpnia 2025 Opublikowano 5 Sierpnia 2025 (edytowane) . Edytowane 25 Czerwca przez GordonLameman
ODIN85 Opublikowano 5 Sierpnia 2025 Opublikowano 5 Sierpnia 2025 1 godzinę temu, hubio napisał(a): To co ty robisz? Kamerka internet itp
GordonLameman Opublikowano 5 Sierpnia 2025 Opublikowano 5 Sierpnia 2025 33 minuty temu, nozownikzberlina napisał(a): Ja trochę się spotykałem z prawniczką, epizod, i zgodzę się. O ile prywatnie była okej, to przy wyjściach do ludzi (a w szczególności z jej kręgu znajomych, też jakichś tam prawniczków i ludzi "z wyższych sfer") to chciała bardzo grać pierwsze skrzypce i pokazywać jakieś dominando nade mną, co wychodziło bardzo żenująco. Niby taka wykształcona, oczytana i z dobrego domu a w towarzystwie czułem się z nią jakbym przyprowadził jakąś karynę po czterech wojakach, jaka to ona nie jest XD. A zaprowadziła Cię na jakieś spotkania prawników, gdzie oni tylko o robocie rozmawiają? Bo ja regularnie robiłem facepalma i wychodziłem na papierosa, żeby nie słuchać tego pi*****ia. P.S. nie palę 33 minuty temu, nozownikzberlina napisał(a): Mam też znajomą prawniczkę która jest w związku chyba typowo z czystej kalkulacji. Nie widziałem, żeby się uśmiechała w towarzystwie męża, życia i miłości to tam próżno szukać, nawet w domu mają feeling jak w kostnicy. Może taki związek im pasuje? Miałem kiedyś kolegę, który zapytał na piwie mnie i innych "czy wy też wyzywacie się z żonami od głupich ch*** i c**?" Po zauważalnej konsternacji na naszych twarzach nie kontynuował tematu. Ale z tego co wiem to nie są po rozwodzie. Kredyt łączy lepiej niż małżeństwo
ryba Opublikowano 5 Sierpnia 2025 Opublikowano 5 Sierpnia 2025 16 minut temu, GordonLameman napisał(a): Nom. Nie umiem gier przechodzić na "no-hita" @tomcug Tomek, widzisz to?! Oprawiaj to w zlota ramke, Gordon przyznaje sam oficjalnie ze jest smiertelnikiem jak my wszyscy i ma jakies gorsze strony
huudyy Opublikowano 5 Sierpnia 2025 Opublikowano 5 Sierpnia 2025 27 minut temu, GordonLameman napisał(a): Miałem kiedyś kolegę, który zapytał na piwie mnie i innych "czy wy też wyzywacie się z żonami od głupich ch*** i c**?" Po zauważalnej konsternacji na naszych twarzach nie kontynuował tematu. Ale z tego co wiem to nie są po rozwodzie. Kredyt łączy lepiej niż małżeństwo Welp, przemoc psychiczna to też przemoc. Ale jeśli wychodzi z obu stron... Oby tylko dziecko nie musiało tego wysłuchiwać. Godzinę temu, nozownikzberlina napisał(a): Ja trochę się spotykałem z prawniczką, epizod, i zgodzę się. O ile prywatnie była okej, to przy wyjściach do ludzi (a w szczególności z jej kręgu znajomych, też jakichś tam prawniczków i ludzi "z wyższych sfer") to chciała bardzo grać pierwsze skrzypce i pokazywać jakieś dominando nade mną, co wychodziło bardzo żenująco. Niby taka wykształcona, oczytana i z dobrego domu a w towarzystwie czułem się z nią jakbym przyprowadził jakąś karynę po czterech wojakach, jaka to ona nie jest XD. to chyba zboczenie zawodowe podobne zachowania zauważyłem również u lekarzy, zwłaszcza tych co dopiero robili specjalizację XD normalnie jakby Pana Boga za nogi złapali, a my robaki mamy się kłaniać. Śmieszno-straszno.
GordonLameman Opublikowano 5 Sierpnia 2025 Opublikowano 5 Sierpnia 2025 15 minut temu, huudyy napisał(a): Welp, przemoc psychiczna to też przemoc. Ale jeśli wychodzi z obu stron... Oby tylko dziecko nie musiało tego wysłuchiwać. Dziecka tam nie będzie
Suchy211 Opublikowano 5 Sierpnia 2025 Opublikowano 5 Sierpnia 2025 (edytowane) Godzinę temu, GordonLameman napisał(a): Miałem kiedyś kolegę, który zapytał na piwie mnie i innych "czy wy też wyzywacie się z żonami od głupich ch*** i c**?" Po zauważalnej konsternacji na naszych twarzach nie kontynuował tematu. Ale z tego co wiem to nie są po rozwodzie. Kredyt łączy lepiej niż małżeństwo To jeszcze wcale nie jest najgorszy scenariusz. Zależnie od kontekstu niektórzy taka agresja wyrażają swoje obawę o partnera, jeśli nie potrafią inaczej. Widziałem to. W niektórych przypadkach jest to też oznaką bliskości. Nie każdy czuje się na tyle swobodnie w związku aby mówić per whoyou czy per ci🐼, nawet w małżeństwie. Krok dalej, albo kilka kroków jest obojętność. Godzinę temu, GordonLameman napisał(a): Miałem kiedyś kolegę, który zapytał na piwie mnie i innych "czy wy też wyzywacie się z żonami od głupich ch*** i c**?" Po zauważalnej konsternacji na naszych twarzach nie kontynuował tematu. Ale z tego co wiem to nie są po rozwodzie. Kredyt łączy lepiej niż małżeństwo To jeszcze wcale nie jest najgorszy scenariusz. Zależnie od kontekstu niektórzy taka agresja wyrażają swoje obawę o partnera, jeśli nie potrafią inaczej. Widziałem to. W niektórych przypadkach jest to też oznaką bliskości. Nie każdy czuje się na tyle swobodnie w związku aby mówić per whoyou czy per ci🐼, nawet w małżeństwie. Krok dalej, albo kilka kroków jest obojętność. Godzinę temu, GordonLameman napisał(a): Miałem kiedyś kolegę, który zapytał na piwie mnie i innych "czy wy też wyzywacie się z żonami od głupich ch*** i c**?" Po zauważalnej konsternacji na naszych twarzach nie kontynuował tematu. Ale z tego co wiem to nie są po rozwodzie. Kredyt łączy lepiej niż małżeństwo To jeszcze wcale nie jest najgorszy scenariusz. Zależnie od kontekstu niektórzy taka agresja wyrażają swoje obawę o partnera, jeśli nie potrafią inaczej. Widziałem to. W niektórych przypadkach jest to też oznaką bliskości. Nie każdy czuje się na tyle swobodnie w związku aby mówić per whoyou czy per ci🐼, nawet w małżeństwie. Krok dalej, albo kilka kroków jest obojętność. Co tu się odejb... Do usuniecia Edytowane 5 Sierpnia 2025 przez Suchy211
ryba Opublikowano 5 Sierpnia 2025 Opublikowano 5 Sierpnia 2025 @GordonLameman Jak Ty malo zycia znasz Ogarniasz, ze mozna byc w toksycznym zwiazku 7 lat, nagly slub bo wpadka, rozwod pol roku po narodzinach Ale mozna jeszcze wpasc podczas rozwodu (ogolnie wojna dalej) ale skrobanka bez wiedzy ojca leci. Niektorzy ida w duchu - grubo albo wcale.
Suchy211 Opublikowano 5 Sierpnia 2025 Opublikowano 5 Sierpnia 2025 Godzinę temu, GordonLameman napisał(a): Miałem kiedyś kolegę, który zapytał na piwie mnie i innych "czy wy też wyzywacie się z żonami od głupich ch*** i c**?" Po zauważalnej konsternacji na naszych twarzach nie kontynuował tematu. Ale z tego co wiem to nie są po rozwodzie. Kredyt łączy lepiej niż małżeństwo To jeszcze wcale nie jest najgorszy scenariusz. Zależnie od kontekstu niektórzy taka agresja wyrażają swoje obawę o partnera, jeśli nie potrafią inaczej. Widziałem to. W niektórych przypadkach jest to też oznaką bliskości. Nie każdy czuje się na tyle swobodnie w związku aby mówić per whoyou czy per ci🐼, nawet w małżeństwie. Krok dalej, albo kilka kroków jest obojętność. A kredyt? Może w małżeństwie prawniczym, gdzie to drugie może umieć się obronić. W innym przypadku jak kobieta będzie dość cwana, to zostanie z domem, a facet z kredytem.
GordonLameman Opublikowano 5 Sierpnia 2025 Opublikowano 5 Sierpnia 2025 1 minutę temu, ryba napisał(a): @GordonLameman Jak Ty malo zycia znasz Ogarniasz, ze mozna byc w toksycznym zwiazku 7 lat, nagly slub bo wpadka, rozwod pol roku po narodzinach Ale mozna jeszcze wpasc podczas rozwodu (ogolnie wojna dalej) ale skrobanka bez wiedzy ojca leci. Niektorzy ida w duchu - grubo albo wcale. Sam byłem w toksycznym związku. ale mam też kolegę, którego biła baba. Nota bene sędzie sądu rodzinnego. W sensie ta bijąca baba Cały czas myślę jak ją podpier***ć, zeby nie orzekała w rodzinnym.
nozownikzberlina Opublikowano 5 Sierpnia 2025 Opublikowano 5 Sierpnia 2025 2 godziny temu, GordonLameman napisał(a): A zaprowadziła Cię na jakieś spotkania prawników, gdzie oni tylko o robocie rozmawiają? Bo ja regularnie robiłem facepalma i wychodziłem na papierosa, żeby nie słuchać tego pi*****ia. Oczywiście. Tam była tylko rozmowa o robocie, gdzie ktoś był/jedzie albo co sobie kupił. Ja nie zapomnę tych min jak wchodziłeś w szczegóły, na przykład zapytałeś typa jaki konkretnie ma wóz, ile koni, albo co go skłoniło do wyboru akurat tego, no to zero rozmowy. Jak sam się rozwijałeś na jakieś techniczne tematy (większość moich znajomych ogarnia choć w minimalnym stopniu takie rzeczy jak sprzęt elektroniczny, pojazdy samochodowe, jakieś podstawy informatyki) to ci ludzie byli po prostu w szoku, że ktoś się może znać na czymś innym niż robota. Albo na przykład kiedyś wyjechałem, że ja to lubię sobie porąbać drewno dla zabawy, albo zasadzić pięćdziesiąt drzewek, to nie wierzyli że tak można. Ale jak to? A jak to się robi? To Ty sam umiesz? Niemożliwe. Czułem się jakbym siedział z obcą cywilizacją.
GordonLameman Opublikowano 5 Sierpnia 2025 Opublikowano 5 Sierpnia 2025 2 godziny temu, nozownikzberlina napisał(a): Oczywiście. Tam była tylko rozmowa o robocie, gdzie ktoś był/jedzie albo co sobie kupił. Ja nie zapomnę tych min jak wchodziłeś w szczegóły, na przykład zapytałeś typa jaki konkretnie ma wóz, ile koni, albo co go skłoniło do wyboru akurat tego, no to zero rozmowy. Jak sam się rozwijałeś na jakieś techniczne tematy (większość moich znajomych ogarnia choć w minimalnym stopniu takie rzeczy jak sprzęt elektroniczny, pojazdy samochodowe, jakieś podstawy informatyki) to ci ludzie byli po prostu w szoku, że ktoś się może znać na czymś innym niż robota. Albo na przykład kiedyś wyjechałem, że ja to lubię sobie porąbać drewno dla zabawy, albo zasadzić pięćdziesiąt drzewek, to nie wierzyli że tak można. Ale jak to? A jak to się robi? To Ty sam umiesz? Niemożliwe. Czułem się jakbym siedział z obcą cywilizacją. Yup. Duża część to specyficzne, uprzywilejowane środowisko, które w życiu lopaty czy siekiery w ręku nie miało. Ja należę do tej drugiej części, która jest zdecydowanie mniej zajarana tą robotą
bleidd Opublikowano 5 Sierpnia 2025 Opublikowano 5 Sierpnia 2025 (edytowane) 2 godziny temu, nozownikzberlina napisał(a): Oczywiście. Tam była tylko rozmowa o robocie, gdzie ktoś był/jedzie albo co sobie kupił. Ja nie zapomnę tych min jak wchodziłeś w szczegóły, na przykład zapytałeś typa jaki konkretnie ma wóz, ile koni, albo co go skłoniło do wyboru akurat tego, no to zero rozmowy. Jak sam się rozwijałeś na jakieś techniczne tematy (większość moich znajomych ogarnia choć w minimalnym stopniu takie rzeczy jak sprzęt elektroniczny, pojazdy samochodowe, jakieś podstawy informatyki) to ci ludzie byli po prostu w szoku, że ktoś się może znać na czymś innym niż robota. Albo na przykład kiedyś wyjechałem, że ja to lubię sobie porąbać drewno dla zabawy, albo zasadzić pięćdziesiąt drzewek, to nie wierzyli że tak można. Ale jak to? A jak to się robi? To Ty sam umiesz? Niemożliwe. Czułem się jakbym siedział z obcą cywilizacją. Coś czuje, że wybrałeś sobie akurat te dziedziny, które cię interesują - motoryzacja i elektronika i zdziwiony jesteś, że kogoś to nie kręci. Interesujesz się każdym aspektem życia - podróże, audio, kultura, fotografia, kulinaria, polityka, prawo, ekonomia, showbiznes itp itd? Czy może bierzesz telefon i cykasz zdjęcie i nie da się z tobą pogadać o przysłonie i jej wpływie na głębie ostrości? Możesz coś poopowiadać o inwestowaniu i instrumentach finansowych? A jedzenie to dla ciebie jedzenie, ma zapchać brzuch i być dobre? Nie pomyślałeś, że oni mają mogą opowiadać godzinami o temacie, o istnieniu którego nawet na co dzień nie myślisz? Albo lecą do Tachai Pinnacle nurkować. A jak to się robi? Oni tam sami? Niemożliwe. Edytowane 5 Sierpnia 2025 przez bleidd
nozownikzberlina Opublikowano 5 Sierpnia 2025 Opublikowano 5 Sierpnia 2025 59 minut temu, bleidd napisał(a): Coś czuje, że wybrałeś sobie akurat te dziedziny, które cię interesują - motoryzacja i elektronika i zdziwiony jesteś, że kogoś to nie kręci. Interesujesz się każdym aspektem życia - podróże, audio, kultura, fotografia, kulinaria, polityka, prawo, ekonomia, showbiznes itp itd? Czy może bierzesz telefon i cykasz zdjęcie i nie da się z tobą pogadać o przysłonie i jej wpływie na głębie ostrości? Możesz coś poopowiadać o inwestowaniu i instrumentach finansowych? A jedzenie to dla ciebie jedzenie, ma zapchać brzuch i być dobre? Nie pomyślałeś, że oni mają mogą opowiadać godzinami o temacie, o istnieniu którego nawet na co dzień nie myślisz? Albo lecą do Tachai Pinnacle nurkować. A jak to się robi? Oni tam sami? Niemożliwe. Coś czuję, że jakimś cudem zupełnie nie zrozumiałeś przekazu. Nikt nie jest alfą i omegą, ale jak kupuje samochód albo ocieplam chatę to jako świadomy człowiek zaczynam się jakkolwiek interesować tematem, choćby ze względu na to, żeby wyjść na tym jak najlepiej. Jakbyś mi się chwalił, że kupiłeś sobie aparat za trzydzieści tysięcy, a nie byłbyś w stanie nic konkretnego o nim opowiedzieć, to uznałbym, że jesteś debilem.
bleidd Opublikowano 5 Sierpnia 2025 Opublikowano 5 Sierpnia 2025 (edytowane) Kupił takie a nie inne auto bo a) było ładne b) ma znaczek jaki lubi c) miało ładny kolor d) na jeździe próbnej się przyjemnie jeździło. Nic więcej nie musi o nim wiedzieć bo to jest dla niego przedmiot codziennego użytku, za 2 lata będzie miał inne o którym też nie musi nic więcej wiedzieć. Auto to nie ocieplanie domu, kupując nowe auto znanej marki wiesz czego się spodziewać, ocieplając chatę musisz wiedzieć co i do czego, z marszu tego nie zrobisz. Dla gościa oszczędzenie (przykładowo) 10-20k wybierając inny model (lepszy, lepiej wyceniony - cokolwiek) nie jest warte czasu poświęconego na wertowanie ofert i rozczytywanie się w temacie, który go nie interesuje prywatnie. Edytowane 5 Sierpnia 2025 przez bleidd
nozownikzberlina Opublikowano 6 Sierpnia 2025 Opublikowano 6 Sierpnia 2025 10 godzin temu, bleidd napisał(a): ocieplając chatę musisz wiedzieć co i do czego, z marszu tego nie zrobisz. Oczywiście, że nie musisz. Możesz zastosować analogiczną zasadę o której opowiadasz, wyłożyć kasę, pochwalić się w towarzystwie, a zapytany o typ użytego ocieplenia zrobić wielkie oczy. A później wrócić do rozmowy o pracy. Może faktycznie jestem jakiś "inny" i jak o czymś w towarzystwie mówię/chwalę, to zawsze jestem w stanie o tym czymś powiedzieć jednak trochę więcej.
Roman_PCMR Opublikowano 6 Sierpnia 2025 Opublikowano 6 Sierpnia 2025 21 godzin temu, kubikolos napisał(a): w pewnym momencie nastapi odwrocienie w europie przybywa muzulmanow wiec rola/mozliwosci kobiet bedzie brutalnie ograniczona Dokladnie tak. W kazdym kraju gdzie islam jest wiekszoscia kobiety sa traktowane jak gowno. Dlatego mam beke z takiego gordona co tak mocno dba o rodzine a chce imigrantow w Polsce 🤣🤣🤣🤣🤣
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się