Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
7 godzin temu, GordonLameman napisał(a):

Jakby miała kasę, dom i zabezpieczoną przyszłość to czemu miałoby się nie kalkulować?

 

 

Abstrahujac od tego przypadku, bo nie wygląda to na taki case.

Bo z dzieciakami jest więcej roboty niż na etacie? Swoimi jeszcze chce się zajmować ale cudzymi nigdy. 

4 dzieci to są setki nieprzespanych nocy, setki wizyt u lekarza i tysiące dram. Dwoje dość małych dzieci w czasach kiedy większość ludzi w ogóle nie chce dzieci to bariera nie do przejścia. Nawet jakbym nie miał żony to bym nie spojrzał na kobietę z dwójką dzieci, niech wygląda jak supermodelka i śpi na forsie, nie chce. Teraz to piszę bo najmłodsza obudziła mnie lulu i tutu i nie mogę zasnąć. Później dziecko już nie budzi, ale zaczyna chodzić, rysuje po ścianach, upuszcza ciężkie rzeczy na podłogę (tak powstało pęknięcie na płytkach u mnie w kuchni, patelnia spadła), bawi się śrubokrętem (dziura w elewacji) itp. później idzie do szkoły i zaczyna foszyć, a to o ciuchy a to o telefon, a to o kieszonkowe (bo za niskie oczywiście), a to obiad nie smakuje i nie będzie jeść bo ktoś tam chodzi do maca. Co jest później? Jeszcze nie wiem, ale pewnie jak zwykle - hardcore. Już widzę oczami wyobraźni kłótnię z nastolatkami i teksty w stylu "nie jesteś moim tatą, nie mów mi co mam robić". 

Związek z kobietą, która ma więcej niż jedno dziecko się nie kalkuluje, po prostu. Niech ma bardzo dużo tej kasy, tu nie o to chodzi, spokoju sobie nie kupisz. To jest smutne, owszem, ale taka kobieta nie znajdzie sobie nikogo wartościowego a jeśli znajdzie, to ten ucieknie jak zobaczy w co wdepnął. 

U mnie przy pierwszym dziecku było jeszcze ok ale teraz to jest robota na pełen etat nie mówiąc o kosztach. Warto, chcemy jeszcze jedno, ostatnie, ale na pewno bym nie zdecydował się na tyle roboty dla cudzego dziecka a tym bardziej dla kilku. 

Dobranoc, kolejna pobudka pewnie koło 5-6.

 

I jeszcze jedno - rodzic najbardziej kocha dziecko, nie partnera. W związku z tym wolę, żeby żona kochała moje dzieci a nie dzieci jakiegoś obcego dziada. 

Edytowane przez Henryk Nowak
  • Odpowiedzi 2,6 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano
11 godzin temu, Stjepan napisał(a):

Idziesz na dziwki płacisz 200-300zł zależy za co dymanie w d****, loda itd, zero myślenia o alimentach itd, mi się kilka razy zdarzyło być na dziwkach, nic nienormalnego. 

Gdzie tak tanio? Exclusive, VIP, Petite, BDSM, to raczej przedział 600-2000zl w zależności od miasta. Tak przynajmniej kolega mówił, co korzystał kilka lat temu z takich wysublimowanych usług. 

Opublikowano (edytowane)
11 godzin temu, oldfashioned napisał(a):

Normalny facet ma wybor.

U mnie w rodzinie jest taki gagatek, który miał wybór. I tak sobie ciągle wybierał i mówił: ta nie, bo krzywa, ta nie bo kolor włosów nie ten, ta za gruba, ta za chuda, ta się maluje, ta coś znowu innego. Już nie raz cała rodzina pukała się w głowę co chłopak robi bo wiele autentycznie fajnych i rodzinnych kobiet przeleciało mu koło nosa na jego własne życzenie. Teraz chłop ma 50lat i obrażony na kobiety bo co z jaką się nie spotyka to z dzieckiem :E 

 

@Fatality bardzo dobry przepis.

Edytowane przez trepek
Opublikowano
13 godzin temu, GordonLameman napisał(a):

Może być wdową. 

Patrząc na twarz to wątpię że wdowa... :E 

 

13 godzin temu, GordonLameman napisał(a):

Mam w swoim otoczeniu właśnie wdowę, 36 lat, 2 dzieci.

I pewnie każdy z Was by ją chciał bo jest niezła. I ma kasę :) 

A to dużo zależy od wieku, 36 latka z dwójką dzieci to raczej normalna rzecz, bardziej bym się martwił gdyby nie miała dzieci i była singielką. No i kasa... Duzo jej ma? Porsche mi się samo nie kupi :hihot:

Opublikowano
30 minut temu, trepek napisał(a):

.

Oczywiscie, panowie tez padaja ofiara swojego 'suckesu'. Sam znam wielu typkow, ktorzy majac na prawde fajne panny, skaczac z kwiatka na kwiatek, wyladowali przyslowiowo w dupie. Woda sodowa moze uderzyc kazdemu ;] 

 

No ale to nadal potwierdza regule, ze babki z dzieckiem, czego by poza tym nie mialy (urody, kasy, zaradnosci) sa zdecydowanie mniej date-able przez facetow. 

Opublikowano
5 minut temu, galakty napisał(a):

Patrząc na twarz to wątpię że wdowa... :E 

 

A to dużo zależy od wieku, 36 latka z dwójką dzieci to raczej normalna rzecz, bardziej bym się martwił gdyby nie miała dzieci i była singielką. No i kasa... Duzo jej ma? Porsche mi się samo nie kupi :hihot:

Jeździ Macanem :E 

Opublikowano
35 minut temu, oldfashioned napisał(a):

Woda sodowa moze uderzyc kazdemu ;] 

Jest to jedyna osoba u nas w rodzinie, która nie jest po ślubie (ew konkubinacie) i żyje sama.

 

37 minut temu, oldfashioned napisał(a):

No ale to nadal potwierdza regule, ze babki z dzieckiem, czego by poza tym nie mialy (urody, kasy, zaradnosci) sa zdecydowanie mniej date-able przez facetow. 

W wieku 50 lat to się bierze z tego co jest a nie z okładek czasopism z modą.

I popieram słowa kolegi @galakty, że jak babka blisko 40'tki a nie ma dziecka to trzeba uważać na taką. Po 35r życia u normalnej kobiety tak bije zegar biologiczny, że ma straszne parcie na dziecko. No chyba, że to ten typ, co ma parcie na psiecko czy kotecko to trzeba uciekać.

Opublikowano
13 godzin temu, oldfashioned napisał(a):

@ghostdog

No, czyli nie miał wyboru z jakiegokolwiek powodu.

 

Wybór miał. Samotność albo wdowa + dziecko. Samotność w małym miasteczku jest bardziej dotkliwa niż w wojewódzkim, szczególnie jak się nie ma zainteresowań.

2 godziny temu, trepek napisał(a):

U mnie w rodzinie jest taki gagatek, który miał wybór. I tak sobie ciągle wybierał i mówił: ta nie, bo krzywa, ta nie bo kolor włosów nie ten, ta za gruba, ta za chuda, ta się maluje, ta coś znowu innego. Już nie raz cała rodzina pukała się w głowę co chłopak robi bo wiele autentycznie fajnych i rodzinnych kobiet przeleciało mu koło nosa na jego własne życzenie. Teraz chłop ma 50lat i obrażony na kobiety bo co z jaką się nie spotyka to z dzieckiem :E

Podejrzewam, że nie był nigdy zainteresowany poważnym związkiem oraz zapewne też miał obawy przed krótką znajomością. To taki mechanizm, kiedy człowiek wmawia sobie jakieś wady u drugiej osoby i uznaje, że za rogiem czeka na niego coś lepszego. A prawda jest taka, że to mogły być panny na jakiego poziomie. 

Opublikowano

@ghostdog

 

Nie wiem, nie siedzę w jego głowie. Szczerych rozmów też nigdy z nim nie miałem więc może być tak jak piszesz. Teraz coś wspomina, że chciałby się ożenić ale z 50'tką na karku to tak średnio.

Jedynie to mała uwaga do krótkich znajomości, z niektórymi kobietami spotykał się i po 2 lata (podobno, bo w takim okresie czasu dało się widywać go na jakiś weselach z jedną i tą samą) ale na rodzinne imprezy typu imieniny zawsze przychodził sam.

Opublikowano (edytowane)

Sorry ale dzięki %-)

 

Cytat

W Polsce można pójść do więzienia za uchylanie się od płacenia alimentów na dziecko będące owocem zdrady małżeńskiej

W Polsce mężczyzna może płacić alimenty na dziecko, którego nie jest biologicznym ojcem. Nawet, jeśli to efekt zdrady małżeńskiej. Jeśli mężczyzna nie wywiązuje się z obowiązku, grozi mu komornik, odsetki, a nawet kara pozbawienia wolności. 

https://prawo.gazetaprawna.pl/przewodnik-po-prawie/artykuly/9895553,w-polsce-mozna-pojsc-do-wiezienia-za-uchylanie-sie-placenia-alimentow-na-dziecko-bedace-owocem-zdrady-malzenskiej.html

Edytowane przez Camis
Opublikowano

Ja się tylko interesuje tym czy moja Żona nosi toboły.

Cała reszta lata mi koło nosa.

 

Oczywiście poza Osobami Starszymi i Niepełnosprawnymi.

 

W sumie ta dziewczyna chyba jest Niepełnosprawna Umysłowo, więc wypadałoby pomóc.

Opublikowano
2 godziny temu, Szambo napisał(a):

Ja się tylko interesuje tym czy moja Żona nosi toboły.

Cała reszta lata mi koło nosa.

 

Oczywiście poza Osobami Starszymi i Niepełnosprawnymi.

 

W sumie ta dziewczyna chyba jest Niepełnosprawna Umysłowo, więc wypadałoby pomóc.

Ja też mamie i babci pomagam z zakupami, ale takiej młodej princesce w życiu, młoda silna i niezależna kobieta to jest więc niech nosi zakupy do chałupy.

Opublikowano (edytowane)
19 godzin temu, Camis napisał(a):

A ile się ma czasu na to?, a jak dowiem się dopiero po kilku miesiącach albo latach?. 

Jakoś rok od momentu gdy dowiedziałeś się, że to nie Twoje dziecko. Problem taki, że tam jest wiele czynników działających negatywnie dla mężczyzny jeśli chodzi o wyrok, między innymi jest to interes/dobro dziecka.

 

Dobro/interes dziecka jest nadrzędny nad "obiektywną prawdą biologiczną". Co to oznacza? Ano że bardzo rzadko udaje się zrzec ojcostwa po latach. 

 

Edytowane przez nozownikzberlina

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik


  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
    • @Dikson Spotkałem się z takim czymś na początku zeszłego roku na OLX, kilka takich kont zgłosiłem i je zablokowali. Widać, że jest to walka z wiatrakami, najwidoczniej dalej udaje im się oszukiwać ludzi. 
    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok, ale z drugiej strony wolałbym chyba od razu przejść na 4K. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
    • Szczerze jakiekolwiek podświetlenie za ekranem, nie ważne czy to Ambilight wygląda całkiem dobrze na ekranach LCD z dużą ilością stref, żeby "podreperować" kontrast i zniwelować blooming. Na OLEDach granie, czy oglądanie filmów z takim pierdolnikiem oświetleniowym za ekranem, całkowicie zabija immersje i ten efekt wow OLEDa. Ale to moje zdanie i każdemu może podobać się co innego. Testowałem różne i jak już ktoś chce jakieś oświetlenie za ekranem to ciepłe białe ustawione na jak najniższą jasność. Mowa oczywiście o całkowicie ciemnym pokoju. To drugie stanowisko co wkleił @azgan jeszcze ok jakby wyłączyć te świecące kwiatki i  jasność na minimum. 
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...