Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 2,4 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

A ja właśnie rozchodzę się po 10 latach bycia razem :stukniety: ja miałem chęć pracować nad tym dalej, tydzień temu nawet ustaliliśmy plan dzialania. Minął tydzień, posłuchała się koleżanek... Co mogło pójść nie tak :hihot: ona znowu chce poczuć ogień i motyle w brzuchu... Nie pozostaje nic innego jak puścić wolno. Oczywiście koleżanki w zeszłym roku również pozmieniały sobie partnerów %-) 

 

Ogólnie nie jedno rozstanie przeżyłem więc wystarczy mi trochę czasu i jakoś się ogarnę. Tylko zastanawiam się jak będzie potem, bo z jednej strony zawsze kogoś miałem od młodzieńczych lat i zawsze sprawiało mi to przyjemność, że mogę dzielić część życia z ukochaną, a z drugiej przez ostatnie 10 lat wszystko mocno się zmieniło, rownież same relacje. Zaloty po trzydziestce to będzie dla mnie coś nowego :wariat:

64a299a854d29618ee69b7a18a41ec90.jpeg.042956078efe4878ff464df97c17d32e.jpeg

Opublikowano
38 minut temu, Totek napisał(a):

Minął tydzień, posłuchała się koleżanek...

Nie posłuchała się koleżanek, tylko chciała audytu z zewnątrz, że to dobra decyzja.

Faceci często źle czytają te sytuacje po prostu.

 

Też pytanie, jaka to sytuacja. Jak nie masz ślubu ani nic, to te związki 5-8 lat dość często się rozpadają.

A potem z kolejnym dwa lata i już ślub.

19 minut temu, galakty napisał(a):

Unikaj tych koło 30 i będzie ok ;) 

A tam takie głupie pierdzielenie. Tak naprawdę wystarczy unikać tych o niekompatybilnym systemie wartości.

Opublikowano

Starsze spoko, ale jak nie jesteś stary :E 

 

Nie wiem czemu, ale coś jest w tej magicznej 30 i ryzyko wtopy rośnie. Znam takie dwie to nawet w poważnym związku nie były, przyklejone do rodziców, dramat co mają w głowach :E 

Z drugiej strony wiele osób w tym wieku już po ślubach, rozwodach, z dziećmi. Trafić na kogoś z fajną przeszłością i bez trupów w szafie niewymagających terapii to nie lada wyzwanie ;) 

 

Jak kolega z pracy rozwiódł się z poprzednią, miał koło 40 i znalazł duuuużo młodszą, chłop tak odżył że szok :E 

Opublikowano
26 minut temu, Kamiyanx napisał(a):

Nie posłuchała się koleżanek, tylko chciała audytu z zewnątrz, że to dobra decyzja.

Faceci często źle czytają te sytuacje po prostu.

 

Też pytanie, jaka to sytuacja. Jak nie masz ślubu ani nic, to te związki 5-8 lat dość często się rozpadają.

A potem z kolejnym dwa lata i już ślub.

O totototo.

 

 

Dlugie związki bez ślubu rozpadają się gdy ktoś zaczyna poważnie myśleć o przyszłości/dzieciach.

 
po prostu czasem z “dnia na dzień” przestają być okej. 
to z dnia na dzień jest karykaturalne bo to najczęściej jest dłuższy proces w którym druga strona dopytuje o przyszłość i jest ignorowana. I ta strona ignorująca potem nie łączy tego z zakończeniem mówiąc o tym że stało się go z dnia na dzień. 
 

nie mówię że tak było w tym wypadku ale po prostu po znajomych i sobie widzę za tak się to odbywa. 

Opublikowano

Faceci też nie widzą/nie chcą widzieć że laska wypalona od dawna, straciła błysk w oku, wszystko ją irytuje, nie robi już śniadań/słodkiego bez zapowiedzi ;) 

 

Sam przeszedłem "nagle" rozstanie po prawie 7 latach, to było widać już 2-3 lata wstecz, ale człowiek nie chciał i nie wiedział. 

Opublikowano
10 minut temu, galakty napisał(a):

Faceci też nie widzą/nie chcą widzieć że laska wypalona od dawna, straciła błysk w oku, wszystko ją irytuje, nie robi już śniadań/słodkiego bez zapowiedzi ;) 

 

Sam przeszedłem "nagle" rozstanie po prawie 7 latach, to było widać już 2-3 lata wstecz, ale człowiek nie chciał i nie wiedział. 

zamieniłbym tylko śniadania i słodkie na coś innego :E 

Opublikowano (edytowane)
15 minut temu, GordonLameman napisał(a):

zamieniłbym tylko śniadania i słodkie na coś innego :E 

PANIE JANUSZU, NIEEEE 

:E

 

25 minut temu, galakty napisał(a):

Sam przeszedłem "nagle" rozstanie po prawie 7 latach, to było widać już 2-3 lata wstecz, ale człowiek nie chciał i nie wiedział

W punkt. Udajemy ze nie widzimy, nie czujemy że coś się zmienia, że ktoś się od nas odsuwa - a potem Pikachu fejs. 

Edytowane przez huudyy
Opublikowano
Godzinę temu, Kamiyanx napisał(a):

Nie posłuchała się koleżanek, tylko chciała audytu z zewnątrz, że to dobra decyzja.

Faceci często źle czytają te sytuacje po prostu.

 

Też pytanie, jaka to sytuacja. Jak nie masz ślubu ani nic, to te związki 5-8 lat dość często się rozpadają.

A potem z kolejnym dwa lata i już ślub.

A tam takie głupie pierdzielenie. Tak naprawdę wystarczy unikać tych o niekompatybilnym systemie wartości.

No wiadomo, bez ślubu. Być może masz rację co do audytu. Winę oceniliśmy pół na pół, rozejście pokojowe. Jeśli nie ma woli walki u jednej ze stron no to nie ma sensu tego ciągnąć. 

 

34 minuty temu, galakty napisał(a):

Faceci też nie widzą/nie chcą widzieć że laska wypalona od dawna, straciła błysk w oku, wszystko ją irytuje, nie robi już śniadań/słodkiego bez zapowiedzi ;) 

 

Sam przeszedłem "nagle" rozstanie po prawie 7 latach, to było widać już 2-3 lata wstecz, ale człowiek nie chciał i nie wiedział. 

Coś w tym jest, mam wrażenie że jakiś problem zaczął się już dużo wcześniej i tylko z czasem się niezauważalnie pogłębiał. Z pozoru wszystko było git, a jednak nie przeszliśmy próby czasu.

 

No nic, trzeba dać temu czas a potem pewnie znowu będę do kogoś świrował ;)

Opublikowano

Jak laska jest zakochana/przywiązana, to takie gadanie koleżanek wyśmieje i nie będzie słuchać. A jak posłuchała to widocznie potrzebowała poklepania po pleckach że dobra decyzja. 

My też tak mamy, ale ze sprzętem/samochodem :E :E 

6 minut temu, Totek napisał(a):

No nic, trzeba dać temu czas a potem pewnie znowu będę do kogoś świrował ;)

Po 10 latach to najpierw trochę odpocznij, potem poszalej i dopiero coś na stałe, przynajmniej ja bym tak zrobił :E Ale jak się trafi odpowiednia to też nie ma co uciekać ;) 

Opublikowano

Takie grupy kolegów czy koleżanek bywają toksyczne, często swoje niepowodzenia i problemy przenoszą na innych. Coś w stylu:  jeśli  partner teraz robi to, to zaraz będzie robił tamto, i jeszcze jakieś testowanie w między czasie...

Opublikowano

To też racja, dlatego też koleżanki potrafią napsuć sporo krwi, tym bardziej że porady opierają na opinii jeden ze stron. Na początku znajomości zawsze stawiałem granicę, że jakiekolwiek testy nie mają sensu i stawiam na szczerą rozmowę a nie domyślanie. 

Opublikowano
3 godziny temu, Zas napisał(a):

Ale się boomerski wątek zrobił "świeżo upierzonych" kawalerów w kryzysie wieku średniego. :E W sumie częściowo coś dla mnie - tylko nikt mnie nie rzucał... :/ 

to jest jeden z podstawowych problemow wielu mezczyzn teraz w Polsce, trudno zeby i na forum nie trafil ;)

 

10 godzin temu, Totek napisał(a):

Zaloty po trzydziestce to będzie dla mnie coś nowego :wariat:

szczerze wspolczuje bo widzialem najnowsze informacje z rynku:

 

 

ale jakbys jeszcze cos ugral kolo 25 to moze ostatnim rzutem na tasme cos z tego bedzie :lovin:

 

10 godzin temu, galakty napisał(a):

Unikaj tych koło 30 i będzie ok ;) 

warto tez zerknac czy w domu małpka nie biega... :hihot:

Opublikowano
10 godzin temu, Totek napisał(a):

Tylko zastanawiam się jak będzie potem, bo z jednej strony zawsze kogoś miałem od młodzieńczych lat i zawsze sprawiało mi to przyjemność, że mogę dzielić część życia z ukochaną, a z drugiej przez ostatnie 10 lat wszystko mocno się zmieniło, rownież same relacje. Zaloty po trzydziestce to będzie dla mnie coś nowego

Tylko nie daj się złapać w sformalizowany związek a tym bardziej dzieci. Na wypadek rozstania wtedy przede wszystkim ty poniesiesz tego konsekwencje. A wygląda na to że nie za dobrze wybierasz i ryzyko jest spore. 

9 godzin temu, Kamiyanx napisał(a):

Mnie się ogólnie zawsze starsze podobały, ale że jestem po 30 to tego %-)

To teraz muszą podobać Ci się dobrze zakonserwowane mumie %-)

9 godzin temu, galakty napisał(a):

Nie wiem czemu, ale coś jest w tej magicznej 30 i ryzyko wtopy rośnie. Znam takie dwie to nawet w poważnym związku nie były, przyklejone do rodziców, dramat co mają w głowach

Jeżeli ktoś do 30 nie był w poważnym związku, to nie nadaje się na partnera i nie należy unikać, tylko uciekać. 

8 godzin temu, matakujce napisał(a):

Takie grupy kolegów czy koleżanek bywają toksyczne, często swoje niepowodzenia i problemy przenoszą na innych. Coś w stylu:  jeśli  partner teraz robi to, to zaraz będzie robił tamto, i jeszcze jakieś testowanie w między czasie...

Bardziej na zasadzie "skora ja nie mam, to ty też nie możesz mieć".

3 godziny temu, Rusław napisał(a):

Weźcie Panowie nie straszcie, człowiek ma się żenić za miesiąc a tu takie tematy - pierdzielę, przestaję tu zaglądać :E

Jak juz w to idziesz, to na "pełnym zakręcie". Musisz tak to zrobić, aby ona nie miała czasu się zastanawiać. Tak musi być zajęta życiem. Jak będzie miała czas na myślenie, to w końcu posrany pomysł przyjdzie jej do głowy. A i sfrustrowane i zazdrosne rozwiedzione koleżanki się znajdą. 

Opublikowano
2 godziny temu, Suchy211 napisał(a):

Tylko nie daj się złapać w sformalizowany związek a tym bardziej dzieci. Na wypadek rozstania wtedy przede wszystkim ty poniesiesz tego konsekwencje. A wygląda na to że nie za dobrze wybierasz i ryzyko jest spore. 

Weźcie sobie darujcie takie kretyńskie porady, bo jeszcze ktoś posłucha.

Właśnie często problem zaczyna się od tego, że facet jest taką p**dą, która się boi jakiejkolwiek odpowiedzialności. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik


  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • To kup ją za rok jak polatają i spadnie cena o połowę  
    • Mam zamiar nabyć tą grę ale mam dużo gier do ogrania  
    • (https://www.x-kom.pl/p/1269945-plyta-glowna-socket-am5-gigabyte-b650-eagle.html) 449zł Taniej z sensownych płyt jest tylko ASRock B650M-HDV M.2 za 380zł   (https://www.zadowolenie.pl/asrock-plyta-glowna-b650m-hdv-m-2-am5-2ddr5-hdmi-dp-matx) Jednak pomimo naprawdę dobrych parametrów, pod Zen 5 i tym bardziej procesor X3D stanowczo odradzam... to proszenie się o kłopoty...  Btw. sam przesiadłem się z ASRock B650M-HDV/M.2 na Gigabyte B650 Eagle bo też nie lubię przepłacać za płyty główne, więc celuję w średnią półkę której niczego nie brakuje. Rzucaj okiem na outlet Media Expert - czasami wlatują tam płyty za 2/3 ceny na pełnej gwarancji producenckiej.
    • Tak, można spokojnie grać bez znajomości poprzednich części. Ta część kładzie duży nacisk na fabułę, kompanów ich historie i relacje z nimi, a do tego system turowy totalnie na plus, no i polska lokalizacja.
    • Bądź patriotą i weź rodzimy produkt (https://vist.eu/pl/p/DDR5-GoodRam-IRDM-32GB-2x16GB-6000MHz-CL30-Black/344534) 1469zł lub całkiem po taniości (https://www.x-kom.pl/p/1318181-pamiec-ram-ddr5-goodram-32gb-2x16gb-5600-cl36-irdm.html) 1289zł Przy tych tańszych powinno Ci się udać ustawić z palca np. 6000MHz CL36. Generalnie zbliżone ustawienia będą dawać Ci podobną wydajność w grach i programach - nie zobaczysz różnicy... Złoty środek do AMD to 6000MHz CL30 ale wszystkie sąsiednie ustawienia jak już wspomniałem - będą naprawdę podobne. Co do płyty głównej... mój 9800X3D śmiga na takiej i ma się dobrze (https://www.x-kom.pl/p/1269945-plyta-glowna-socket-am5-gigabyte-b650-eagle.html) - teraz to koszt 450zł. Chodzi na niej PCI-E 5.0 x16 dla karty graficznej, więc czar dopłaty do niektórych droższych mobasów, które mają niby "ekskluzywnie" ten ficzer pryska jak sraczka. No i teraz magia liczb... jeżeli weźmiesz te tańsze goodramy i płytę, którą Ci podałem będziesz miał nadal fajne, wydajne, wszystkomające podzespoły, a Twój portfel się ucieszy  
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...